farfromfearless


  • Data: 4 Grudzień 2007
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Rozumienie dysonansu

Podczas przeprowadzanych przeze mnie lekcji ALP (www.alp.kcbe.pl), a było ich już całkiem sporo, jednym z bardziej budzących zainteresowanie młodzieży tematów jest oczywiście oprócz tematu płci przeciwnej, temat wystawiania ocen.

Dużo młodzieży, na szczęście nie wszyscy, myśli, że proces oceniania, który występuje w szkole zależy tylko od tego czy ktoś daną wiedzę umie lub nie. Oczywiście znajomość tematu też jest ważna, ale nie jest warunkiem wystarczającym. To właśnie temat filtrów percepcyjnych na przykładzie procesu oceniania w szkole cieszy się takim zainteresowaniem.

Mądrzejsi uczniowie już dawno odkryli, że proces oceniania jaki stosuje się w szkołach polega na dwóch równoległych rzeczach. Posiadanej wiedzy, i skuteczności przekazania tej wiedzy innym. Cóż komu po wiedzy, jak nie będzie jej umiał przekazać nauczycielowi i nie udowodni tym samym, że umie materiał.

Ja bardzo często w podstawówce kiedy uczyłem zwłaszcza wiersza na pamięć, w domu umiałem perfekcyjnie, a przed wystąpieniem od razu spotykałem barierę, przez wielu nazywaną tremą, a przeze mnie wymówką, i oczywiście z wierzy nie miałem dobrych ocen :(

Nauka i statystyka mówią nam, że mężczyźni są średnio bardziej inteligentni od kobiet (inteligencja = wykorzystanie wiedzy w praktyce), chodzi o inteligencję wykorzystywaną w szkołach. Mężczyźni cechują się także podobno większymi odchyleniami od średniej w obydwu kierunkach. Częściej spotkamy więc mężczyznę idiotę, ale też geniusza. U kobiet odchylenia są mniejsze. Wrócimy jeszcze do tego.

Skoro jednak nauka mówi nam, że mężczyźni są tacy fajni, dlaczego dziewczyny przeważnie mają lepsze oceny? Nie wiem jak było (jest) u was w klasie, u mnie pierwsze 10 miejsc jeżeli chodzi o oceny to zawsze były dziewczyny!

Dlaczego? Ano dlatego, że proces oceniania nie polega na posiadaniu wiedzy, nie polega nawet na wykorzystywaniu jej w praktyce. Polega na umiejętnym przekonaniu drugiej osoby, że my tę wiedzę mamy ot co, a nauka mówi, że kobiety mają lepiej rozwinięte umiejętności komunikacji niż mężczyźni.

Kiedy mężczyźni chodzili na polowania obowiązywał zakaz rozmowy. Śledzony przez nich mamut czy inny zwierz mógł być dosłownie “za krzakiem” i na wszelki wypadek byli cicho. Kobiety w dziejach miały nieco inną rolę. Zostawały w osadzie z dziećmi i ich metodą na przeżycie była skuteczna komunikacja i zdrowe relacje z innymi rodzinami, które podczas “straty” mężczyzny na polowaniu mogły się daną kobietą zająć. Budowanie relacji, dyplomacja rodzinna i komunikacja to domena kobiet.

Podobnie jest w wielu sprawach. Wielu sądzi, że wiedza w biznesie jest potrzebna. Naturalnie, że jest potrzebna. Ale co z tego jak jej nie używasz? Co z tego, że jak przyjdzie co do czego to “głupiejesz” tak jak mały Jasio głupiał jak go pani w szkole wiersza pytała?

Podczas MJMów kilka razy zadaliśmy pytanie, czy zarobić milion jest trudno? Czy wiecie, że jedna osoba na 10 odpowiadała, że jest bardzo prosto! A na następne pytanie, która z nich już go zarobiła jest pozytywnie odpowiedziała tylko jedna osoba w Lublinie! Wywołaliśmy w ten sposób mały dysonans poznawczy. Z jednej strony uważamy, że łatwo z drugiej bardzo chcemy to zrobić, a z trzeciej jeszcze tego nie zrobiliśmy. Jeżeli tego nie zrobiliśmy to czy rzeczywiście zrobić to jest łatwo?

I pojawiały się bardzo ciekawe usprawiedliwienia, przeze mnie nazywane wymówkami. Że dopiero zaczynam, że szukam inwestora, że uczę się dopiero tego, że nie mam pomysłu, że …

Ta wymówka z inwestorem jest najciekawsza. Jedno pytanie powoduje dalsze dysonanse. To z iloma ludźmi na temat inwestowania w Ciebie już rozmawiałeś? O z żadnym? Jaka szkoda. To wyciągaj swój biznesplan i chodź na środek sali, opowiesz o nim, a być może zainwestuję osobiście w Ciebie. Co jeszcze nie masz biznesplanu? I tak dalej.
Dysonans poznawczy (dobry artykuł na wikipedi jest na ten temat) sprawia, że często przeinaczamy fakty, tak aby były dla nas wygodne. Udowodnione jest to, że jeżeli nie lubimy swojej pracy (a nie lubi jej 95% pracujących) to bardziej jesteśmy zadowoleni jeżeli dostajemy za nie mniej pieniędzy niż gdybyśmy byli lepiej opłacani!
Dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek wychowuje się w określonych warunkach i przez okres, w którym nie ma wpływu na swoją psychikę nabiera już pewnych nawyków i przekonań. Każdy następny fakt z jego życia jest filtrowany (filtry już znamy prawda) względem tych przekonań. I prędzej podda w wątpliwość te fakty niż zmieni swoje, często błędne przekonania.

A niech taki człowiek nauczy się i uwierzy w takie dyrdymały jak “Książki są dobre i warto je czytać”. Ciekawe czy osoba wypowiadająca takie zdanie mówi o wszystkich książkach. Czy poleciłaby przeczytanie książek np. stalina, hitlera i geobelsa (czy jakkolwiek tam się to pisze). Coś chyba nie bardzo. Ale to są uogólnienia. Każde uogólnienie z zasady jest sprzeczne.

W mądrych książkach czytamy że są dobre i złe kredyty. Dobre to te na których zarabiamy a złe te na których tracimy. Przypominam to ludziom i zadaje pytanie czy kredyt konsumpcyjny jest dobrym czy złym kredytem? I 95% ludzi odpowiada, że złym, reszta nie wie co to jest kredyt konsumpcyjny. Odpowiedź naturalnie tutaj brzmi – to zależy. Nie wiem czy to wiąż się z brakiem samodzielnego myślenia, czy z nie znajmością terminu “kredyt konsumpcyjny” i warunkach na jakich można go dostać. W wielu przypadkach po co mam brać kredyt hipoteczny, albo inwestycyjny, które kosztują, jak mogę w wielu przypadkach wziąć kredyt konsumpcyjny na inwestycje, który przeważnie nie jest oprocentowany, zwłaszcza w hipermarketach.

Niestety za często ludziom po przeczytanie kilku książek wydaje się, że miliony można łatwo zdobyć i że te 2 książki zmieniły ich psychikę w 3 godziny.

Aby odkryć biedne filtry percepcyjne często opowiadam historię o tym, jak oszczędzam czas, że staram się łączyć 2-3 rzeczy jednocześnie. Mówię, że posuwam się do tego stopnia, że wszystkie rozmowy telefoniczne wykonuje tylko w tedy kiedy jadę gdzieś samochodem. I tutaj wśród różnych ludzi pojawiają się różne myśli, które można zbliżyć do frazy – przecież jechanie autem i rozmawianie jest nielegalne! Czy aby na pewno? Wystarczy aby prowadził kto inny, albo włączyć głośnik w telefonie! Taka myśl przychodzi tylko połowie z tych ludzi, którzy o tym pomyśleli, dla innych jestem ciągle “łamiącym prawo kierowcą”. Naturalnie do momentu, kiedy nie wytłumaczę im, że tak nie jest.

Jeżeli tobie też przyszło łamanie prawa na myśl to myślisz jak biedny człowiek. I nieważne ile się naczytałeś o aktywach i pasywach. Twoje odruchy automatyczne cię zdradzają. Pomyśl nad tym. I tym rozważaniem kończę na dzisiaj.
Mam nadzieję, że już wrócę do normalnej pracy, bo zaległości i spraw na głowie mam bardzo dużo. Jeszcze przed świętami udostępnimy nagrania z MJM, równocześnie odbędzie się premiera mojej drugiej książki. Szczegóły już wkrótce.

Tymczasem zapraszam jeszcze raz w piątek o 17 do Wrocławia, zgłoszenia na poczta@kcbe.pl będzie fajnie :) oraz na sobotnie i niedzielne szkolenie odpowiednio z ebiznesu i skutecznego działania, bez którego nie byłoby mnie tutaj gdzie dzisiaj jestem.
czytanie ksiazek jest dobre

mezczyzni sa inteligentniesi ale kobiety maja lepse oceny


KATEGORIE-








Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:




Tutaj będę-

18 02 2012 Warocław
Czas Ludzie Pieniądze
Na zaproszenie Andrzeja Burzyńskiego będę we Wrocławiu opowiadał o sposobach pozyskiwania pieniędzy na biznes oraz na jego rozwój. Razem ze mną będzie Stanisław Kaczmarek z Wielkopolskiego Domu Finansowego. Tutaj dowiecie się szczegółów. 71 788 05 88, biuro@bbgroup.com.pl.

zobacz





Liczba komentarzy: 7

Wojtek-Tabaka - Gravatar

Wojtek-Tabaka

Od pewnego czasu śledze Twój blog Kamilu i musze przyznać, że po przeczytaniu wszystkich artykułów zauwarzam u siebie dużo filtrów(ale o rozmowie w samochodzie nie pomyślałem jak o łamaniu prawa, sam często rozmawiam przez zestaw jadąc samochodem:]). Pozdrawiam:]

Skomentowano: 4 Grudzień 2007 o godzinie 9:19Cytuj ten komentarz
Mateusz Kupilas - Gravatar

Mateusz Kupilas

“u mnie pierwsze 10 miejsc jeżeli chodzi o oceny to zawsze były dziewczyny!”

U mnie jest wręcz odwrotnie ;]

Pozdrawiam

Skomentowano: 4 Grudzień 2007 o godzinie 16:29Cytuj ten komentarz
Artur - Gravatar

Artur

Już od dłuższego czasu czekałem na kolejny wpis :)

Wracając do tematu zdobywania ocen w szkole, widziałem jakiś czas temu ALP na której o tym wspominałeś.
2 dni później miałem lekcje polskiego na którą nie zdążyłem się przygotować. Kilka osób zostało przepytanych, w tym czasie co nieco przybliżyłem sobie temat preromantyzmu, epoki “burzy i naporu”, aż w końcu gdy Pani Profesor postawiła kilka jedynek, wzieła mnie pod odstrzał.

Zrobiłem tak jak mówiłeś, starałem się przekonać nauczyciela do tego że umiem i potrafię sie zaprezentować. Spokojnie stanowczo powiedziałem co powtórzyłem parę minut temu, użyłem synergii :D to z Kiyosakiego, połączyłem wydarzenia, postacie ich twórczość, do tego dodałem mowe ciała, ciągłą wypowiedź, i udało się, nie musiałem nawet zagłębiać sie w temat. Na dodatek dostałem z miejsca 5 z minusem (bo pomyliło mi się jakieś nazwisko).
Jednym słowem to działa! Tylko trzeba być bardziej pewnym siebie i popracować nad szczegółami. ;)

Wracając do wpisu to jestem mile zaskoczony, będzie nowa książka :D Ciekawe pod jakim tytułem. :-) Widać tworzysz aktywa :-P

Skomentowano: 4 Grudzień 2007 o godzinie 23:51Cytuj ten komentarz
Dawid - Gravatar

Dawid

bo tak to już jest. mnie strasznie denrwuje jak moje koleżanki powtarzają, że jak ja nie zrobię zadania z matematyki to nikt nie zrobi bo jest niewykonalne. jedna wielka bujda. uczeń w szkole wkuwa na pamięć tylko po to by zdać, a i tak nie zdaje. codziennie obserwuje osoby, które mają zupełnie olewatorski stosunek do szkoły (np. ja :) ) i mają lepsze oceny od tych, którzy uczą się godzinami. tą umiejętność ‘zaprezentowania siebie’ nazywam najzwyczajniej w świecie laniem wody i ten kto to potrafi zawsze będzie ‘inteligentniejszy’ niż ten co ma wiedzę – lepiej jest sprzedać zero wiedzy, niż nie sprzedać jak się jej ma na tony

Skomentowano: 5 Grudzień 2007 o godzinie 18:23Cytuj ten komentarz
Jolanta Gajda - Gravatar

Jolanta Gajda

“mezczyzni sa inteligentniejsi ale kobiety maja lepsze oceny”

To ja chyba żyję w jakimś innym świecie…

Z pierwszą częścią tego zdania mogę się zgodzić, jeśli inteligencję rozumie się w wąskim znaczeniu inteligencji logiczno-matematycznej (jest to uwarunkowane różnicami w budowie mózgu u panów i pań). Co do inteligencji jako “wykorzystanie wiedzy w praktyce” miałabym duże wątpliwości, czy takie uogólnienie jest prawdziwe…

A jeśli chodzi o lepsze oceny to już raczej – przepraszam za wyrażenie ;) – bzdura. W szkole, gdzie znakomita część nauczycieli to przedstawicielki płci pięknej, najbardziej uprzywilejowani są chłopcy – pod warunkiem, że umieją się zachować i wykazują się odrobiną kurtuazji wobec pań nauczycielek.

W życiu zawodowym jest jeszcze gorzej. Jest to udowodnione, że kobieta musi zrobić dwa razy więcej pracy i zrobić ją dwa razy lepiej od mężczyzny, żeby otrzymała ocenę podobną do mężczyzny. O porównywalności wypłat już nie wspomnę… Dlatego Kamilu dobrze by było, gdybyś szczególnie dziewczyny namawiał do przedsiębiorczości, bo we własnej firmie będzie miała możliwość w pełni się realizować i nie ma strachu, że uderzy głową w tak zwany szklany sufit, czyli poziom zarobków i awansu, przebicie którego jest dla kobiet praktycznie nieosiągalne.

Skomentowano: 5 Grudzień 2007 o godzinie 20:46Cytuj ten komentarz
Artur - Gravatar

Artur

Wracając do wątku “lania wody” to łatwo rozpoznać czy ktoś leje wodę czy nie.
Chodzi o to, że często zdarza się iż są osoby które mając jakąś tam wiedzę z danego tematu i mogły by otrzymać lepszą ocenę gdyby tylko mówiły od siebie, nie czekając na to aż nauczyciel wydusi coś od nich.
To samo tyczy się głupich tekstów typu zaraz coś wymyślę, bo to już jest lanie wody. Lepiej nie pokazywać, że ma się jakieś tam luki w wiedzy, lepiej je załatać tym co sie wie.

Skomentowano: 5 Grudzień 2007 o godzinie 21:44Cytuj ten komentarz
Wojtek-Tabaka - Gravatar

Wojtek-Tabaka

U mnie 5 pierwszych miejsc w klasie zajmuja dziweczyny- jesli chodzi o oceny. Ogólnie w mojej szkole zawsze na koniec roku na apelu dyrektor wręcza świadectwa ucznią z najwyższyą średnia(jest to koło 35 osób) a w tym gronie średnio ok 3-7 facetów. Więc musze się zgodzić ze zdaniem, że kobiety mają lepsze stopnie niż mężczyźni:]

Skomentowano: 5 Grudzień 2007 o godzinie 22:16Cytuj ten komentarz


Zostaw komentarz-

najmodniejsze sukienki i suknie wieczorowe dla eleganckich kobiet