farfromfearless
Po 6 latach zapłaciliśmy VAT
Wczoraj dostałem od naszej księgowej informacje, że wyszło nam 620 zł podatku VAT do zapłacenia. Jest to drugi miesiąc w którym wyszedł VAT do zapłaty. Jest to spowodowane tym, że głównie handlujemy książkami, gdzie Vat-u się nie płaci. Komputerowiec.pl jednak robi swoje. Niemniej jednak ostatni VAT płaciliśmy jakies 6 lat temu w wysokości 54 zł!
Dzisiaj będzie nieco o podatkach i księgowości, która mnie coraz bardziej zadziwia, a decyzje i opinie urzędu skarbowego mijają się z logiką. Np. według ostatniej będziemy musieli koszty transportu towaru do nas wrzucać – uwaga ! – na magazyn ?!?
Historia jest stara jak świat. Kilka lat temu korespondowaliśmy z US z pytaniem jaką stawkę Vat na znaczki (znaczki stawka zw.) mamy dawać klientom. W całej Polsce jest 12 różnych interpretacji! W naszej skarbówce powiedziano, że Vat na znaczki ma być taki sam jak na książki i wliczony w marżę, gdyż transport jest nieodłączną częścią zakupów.
Jest to myślenie całkiem logiczne. Ktoś kupuje telewizor z 22% Vat, niech za transport też płaci więcej, a jak książkę i chce się czegoś nauczyć to Państwo daje zniżkę VAT także na transport.
Obecny problem wiąże się nie z przesyłkami które wysyłamy, ale z tymi, które odbieramy. Jeżeli dostawca na fakturze nie podaje oddzielnie kosztów transportu to jest OK. Ale jak podaje to według różnych interpretacji, w pełnej księgowości, będzie bryndza.
Okazuje się, że według interpretacji ostatniej, koszty transportu nie możemy normalnie wliczyć w koszty, tylko podobnie jak z przesyłkami które wysyłamy, dodać proporcjonalnie do wartości towaru przyjmowanego na magazyn.
Czyli, że przychodzi np. 500 książek (za np. 10.000 tys. zł) na magazyn i 10 zł (1000 groszy) kosztów transportu. Nie można zwiększyć koszt zakupu każdej książki o 20 groszy. Trzeba by było sprawdzić koszt zakupu każdej książki i jak jest warta 40 zł to 40 groszy a jak 10 zł to tylko 5. Wszystko proporcjonalnie.
Może to i logiczne, ale jak to przełożyć w praktykę nie tracąc zbyt dużo pieniędzy i czasu? Według mnie to zupełnie zbędne wydawanie pieniędzy (czas pracowników).
Przypomina mi się książka The Shawshank Redemption (lub jakoś tak), gdzie główny bohater co tydzień wysyłał prośbę o fundusze przez kilka lat i zawsze otrzymywał negatywną odpowiedź w końcu otrzymał pozytywną na odczepkę.
Obecnie ta sytuacja stoi na stanowisku, że koszty transportu uwaga – można wbić na magazyn jak zwykły towar. Podobno efekt podatkowo księgowy będzie podobny do tego dzielenia i dodawania. Paranoja. Wbijać usługę na magazyn i robić później remanent. Aż odechciewa się niekiedy, a to tylko jedna z wielu dziwnych spraw.
Dużo się mówi o tym, że problemem jest zarejestrowanie działalności, że odwiedzenie 3 urzędów i jakieś 10 dni to problem dla wielu ludzi. To tylko początek bagna, jeżeli komuś to przeszkadza, to co będzie potem?
Swoją drogą zrobiłem małe podliczenia odnośnie podatków. Tytułem VAT i dochodowego firmy zapłaciłem około 2,5 tys zł łącznie na przestrzeni blisko 6 lat! Kto nie inwestuje się cofa, firma rośnie, mamy koszty, tworzymy “nowe miejsca pracy” itp.
To jednak normalka, podobno 60% firm w Polsce jest nierentownych (czyt. kończą na stracie). Zajrzałem przed sekundą na strony GUSu, aby sprawdzić.
Według wyników finansowych przedsiębiorstw niefinansowych wynika, że średnio firma na pełnej księgowości, a więc wszelkiego rodzaju spółki, które mają obowiązek “prowadzić pełną księgowość” (więc spore firmy), lub zwykłe firmy o obrocie większym niż 800 tys. euro rocznie (też mają obowiązek “pełnej księgowości”) średni zysk za II kwartał 2007 to około 3300 zł, czyli w przeliczeniu jakieś 13 tys. rocznie! Z czego płacą 19% podatku dochodowego. Śmiech.
Widzicie, średnia firma z pełną księgowością płaci 2 tys. dochodowego rocznie. To rzeczywiście jest śmiech na sali. Nie jest już tak śmiesznie jeżeli policzymy koszty tej firmy, aby ten podatek wyliczyć.
Żeby obliczyć podatek dochodowy trzeba policzyć przychody i rozchody. Zajmują się tym księgowi, którzy prowadzą księgowość.
Nie wiem jak jest w przypadku innych firm. Na przestrzeni 6 lat, ja osobiście poświęciłem księgowości jakieś 2 miesiące czasu (mogłem to wykorzystać inaczej). Potem zatrudniłem biuro księgowe, któremu płaciłem z początku 300 zł, teraz jakieś 1600. Aby współpracować z biurem na początku musiałem poświęcać 2 dni miesięcznie, aby pojechać zawieść faktury porozmawiać itp. Teraz robi to pracownik, któremu muszę płacić, nie tylko za zawożenie, ale za opisywanie faktur i dbanie o cała księgowość.
Razem biuro rachunkowe i pracownik, który zajmuje się tymi papierkami, przez 6 lat kosztowało nas jakieś 50 tys. zł!
Księgowość jest obowiązkowa tylko po to, aby móc wyliczyć podatek dochodowy i VAT (chyba, że o czymś jeszcze nie wiem). Oczywiście dostarcza przedsiębiorcy skatalogowanej informacji o swojej firmie, ale z punktu widzenia państwa? Gdyby nie to, byłaby nieobowiązkowa! Koszt księgowości to także druk całej masy papierków, paragonów, czasu pracowników na wbijanie produktów na magazyn itp. To jest bardziej kosztowne. Nie byłoby księgowości, nie byłoby “obowiązku” prowadzenia magazynu! Przyjęcie 500 książek zajmuje ponad godzinę jak nie lepiej!
Ufasz pracownikom, nie prowadzisz magazynu i oszczędzasz, nie ufasz to musisz sprawdzać i masz koszty. Wtedy coś co nazywa się społeczna odpowiedzialność biznesu byłaby na porządku dziennym!
W ciągu 6 lat zapłaciłem więc 2,5 tys. podatku dochodowego i VAT, a wyliczenie tego podatku kosztowało nas około 50 tys. zł, a gdyby policzyć zyski z “nieprowadzenia księgowości w ogóle” to wydaliśmy na to jakieś 100-120 tys. Gdzie tu logika?
A gdyby tak pozwolić przedsiębiorcom nie prowadzić zbędnej księgowości i obarczyć nas jakimś ryczałtem? Lub jakimś podatkiem na wzór akcyzy, do wyliczenia którego nie potrzeba prowadzić księgowości?
Raz, małe firmy byłyby bardziej konkurencyjne. Dwa zamiast 2,5 tys podatku, Państwo zyskałoby np. 50 tys. Trzy ja zaoszczędziłbym kolejne 50 tys. Cztery Państwo zaoszczędziłoby na dziesiątkach tysięcy zbędnych urzędników. Pięć 95% problemów przedsiębiorca-urząd by nie istniała. Itp.
Niestety idziemy w odwrotnym kierunku. Zamiast upraszczać coraz bardziej gmatwamy. Wcześniej było tak, że każdy urząd skarbowy wydawał interpretacje przepisów według siebie. Dzisiaj są podobno tylko 4 takie urzędy w Polsce. Pozornie mniej komplikacji. Jednak stare decyzje nie straciły na mocy! Bałągan coraz większy!
Wcześniej tego nie odczuwałem. Ale teraz, przy spółce z o.o. i rosnącej firmie odczuwam ten nacisk głupot urzędników! 3 dni (realnie jakieś 8 godzin, bo w poczekalni US czytam książkę) ostatnio zajęło mi wyjaśnienie sprawy błędu w dochodowym z umów o dzieło z przed z firmy którą prowadziłem 4 lata temu! Chodziło o jakieś 70 zł, złe zaokrąglenie (hehe o tych zaokrągleniach to też temat rzeka), za mały podatek, odsetki wyliczyli. Mówię, że zapłacę nawet i 200 czy 500 zł, bo szkoda mi czasu żeby wracać do papierków sprzed 4 lat. A Pani, że tak być nie może. Wszystko musi się zgadzać i urząd nie może działać na naszą niekorzyść SIC! Oni tylko pieniądze widzą, czasu nie. Trudno go widzieć jak praca stereotypowego urzędnika zaczyna się od kawy i na kawie się kończy!
Widzicie, my tutaj robimy wszystko, aby swoim partnerom zaoszczędzić jak najwięcej czasu. Powstają serwisy jak www.netigo.pl, ostatnio było dużo ciekawych rozwiązań, “otwieramy”, www.cupsell.pl. Ja słyszałem o kilku podobnych w fazie budowy.
Również my nie próżnujemy. Na www.escpartners.pl można w 10 klikach założyć swój własny sklep! Pozbywając się problemów logistyki itp. a skupiając się na marketingu. Niedługo (2-4 dni) udostępnimy kilka szablonów graficznych, aby do zmiany grafiki nie trzeba było się bawić w kodzie (tak jest teraz), a normalnie podmienić same pliki graficzne. Ogólnie wszyscy przedsiębiorcy idą w kierunku upraszczania życia. Państwo niestety w przeciwnym.
Zlikwidować obowiązek księgowości i wprowadzić jakiś ryczałt. Życie każdej, zwłaszcza firmy byłoby 2 razy tańsze, a płaciłyby one 2 razy większe podatki! Są kraje gdzie księgowości nie trzeba prowadzić, są takie kraje gdzie aby prowadzić firmę nie trzeba jej nawet rejestrować (np. Anglia – obowiązek rejestracji dopiero po 3 miesiącach działania!) Czy da się w Polsce? Kto wie
.
Liczba komentarzy: 14
Mariusz Gliwiński
No dobrze, z drugiej strony jednak zaplaciles taki maly podatek dlatego, gdyz korzystales z odpisow? Owe odpisy od podatku powoduja natomiast nastepne wydatki na rzecz panstwa – pomagaja w wyborze niektorych “inwestowac czy przejesc”. Promuje to tworzenie, a raczej powiekszanie swojej firmy co natomiast moze sie przelozyc na wieksze zyski dla panstwa. Nie znam realiow urzedniczych, ani biurokracji. Mysle zupelnie teoretycznie, a wiec prosze o zwrocenie uwagi na ewentualne bledy w rozumowaniu, badz wyskalowanie (co wiekszy zysk moze przyniesc panstwu).
Dawid Chojnacki
kurcze, to co piszesz jest straszne
ja proponuje zrobić petycje do nowych władz aby sobie przeczytali Twą notkę i się zastanowili co można zmienić – wszak PO twierdzi, że chce pomóc polskim przedsiębiorcom
Artur / Rude Dude
Popieram poprzednika.
Twój wpis Kamilu naprawdę ukazuje coś czego gołym okiem nie widać. I faktycznie to jest śmiech na sali, wylewny
żeby płacić 2,5tys. podatku a na jego obliczenie wydać 50tys. Głupota i marnotrawstwo!
Ludzie, którzy zamieniają rzeczy trudne w łatwe stają sie bogaci. Gdyby to zrobiło państwo stało by się bogatsze i my tym samym.
Drakenas Aks
I na tym przykładze widać jakim pierdołom poświęca się kampanie wyborcze: mundurki, ocena z religii, program “Powrót”, żarty o kaczkach i kaczorze…
Nikt (niemal nikt) nie chce jednak zmieniać kraju tak by rósł w siłę i zamorzność, by ludzie byli wolni i zajmowali się ralną pracą, pożyteczną twórczością.
Skomplikowana księgowość? Tym lepiej! Więcej urzędników, więcej księgowych, więcej prawników, więcej polityków, większa siła darmozjdów i fachowców od pseudoproblemów (czyli trudnych problemów, które by w ogóle nie istniały gdyby nie potrzeba pracy i władzy dla tychże fachowców!)
Jest jedna partia, która dąży od lat w Polsce autentycznie do wolnego rynku i sprawiedliwości – UPR – niestety od lat bez szans na zdobycie władzy, a obecnie nawet na symboliczne zaistnienie w świadomości poprzez wprowadzenie kilku posów w parlamencie.
Takie życie. Można oczywiście walczyć o zmianę świadomości społecznej, ale to obawiam się, że to walka z wiatrakami…
Na koniec cytat z Kisiela (s. p. Stefan Kisielewski):
“Socjalizm to ustrój bohatersko walczący z problemami, które w innym ustroju w ogóle nie istnieją”.
Artur / Rude Dude
Jeśli PO czegoś nie zmieni na lepsze to w przyszłych wyborach głosujemy na UPR choćby i po to by paru posłów weszło do parlamentu.
Robert Drabiec
No niestety taka polska rzeczywistość, wciąż biję się z myślami czy podejmować walkę z biurokracją, czy dać sobie spokój i wyjechać z tego socjalistycznego kraju
niestety UPR nie weszło do sejmu – ludzie wolą socjalizm opakowany w papierek o nazwie “darmowy” zamiast samemu wziąć się do roboty… to przykre ![]()
Ja sam nie wiem jak rozwiązać problem z VATem na przesyłki…towar jest na 22%, a księgowy twierdzi, że jak faktura z poczty jest na 0% to płaci się 0%, a opakowania wlicza w koszta – jak interpretuje US tego nie wiem, ale pewnie za parę lat się dowiem
Wojciech Bogacz » Blog Archive » Kupił oryginał a i tak woli pirata
[...] Jak więc znam życie – przyjdzie i każe mi ten system instalować. Jego sprawa – chociaż ja gdybym zapłacił za system to naprawdę robiłbym co w mojej mocy (chociaż bez przesady), żeby go dopasować do moich potrzeb i żeby działał jak najsprawniej. Wiem, że Vista zjada nieprzyzwoicie dużo zasobów komputera, robi wiele rzeczy, których nie powinna (np. jak chcę skopiować jakiś plik z płyty na dysk to przez 15 sekund mam napis „obliczanie czasu potrzebnego do wykonania operacji” a przez kolejne 5 sekund „kopiowanie”). To jest tak samo, jak pisał Kamil o prowadzeniu księgowości i kosztach z tymi związanych – czasami jakby jej nie było to przedsiębiorca byłby bogatszy i Państwo także. [...]
Piotr Biber
Praaawda jest taka, że wiekszosc z nas poszła do wyborów wiedziona owczym pędem. Głosowanie na PO było cool, wstyd sie przyznac ale sam tak głosowałem. Pewne rzeczy wynikają z niewiedzy, ale to juz nie u mnie. Jedyna alternatywa to UPR. Pozdrawiam wszystkich prawicowców. Miejmy nadzieję, że internet stanie się piątą siłą i że niektórzy przejrzą na oczy.
Bolo
Heh ![]()
Ciekaw jestem co sobie myślą Ci co głosowali na PO teraz, po roku nierządów tej formacji
Czy zdaliście sobie sprawy, że chodziło tylko i wyłącznie o odsunięcie tych co próbowali na prawdę zmienić na lepsze Państwo?? Z różnym efektem co prawda, z szemranymi partnerami (bo Ci lepsi nie chcieli), ale jednak była szansa na zmiany na lepsze.
Tak głosowałem na PiS w 2005 i w 2007 roku, a w ogóle moja świadomość polityczna zaczęła kształtować się gdzieś tak od 2003 roku. Rocznik jestem 82.
Z początkiem tego procesu też jak większość z dzisiejszej młodzieży uważałem, że Wałęsa, Solidarność i wszyscy politycy wywodzący się z niej są okay, a polityką generalnie się nie interesowałem i gdy rodzice oglądali wiadomości to kręciłem nosem.
Z czasem jednak zacząłem się interesować polityką ponieważ chciałem przy urnie wyborczej dokonywać świadomych wyborów.
Czytając różne publikacje zacząłem zdawać sobie sprawę, że w Solidarności był podział na obóz narodowy (Olszewski, PC, ZChN, w uproszczeniu dzisiejsze PiS) i obóz lewacko-kosmopolityczny (UD, Michniki, KLD, w uproszczeniu dzisiejsze PO). Kwestie narodowościowe, które też mają znaczenie dla uproszczenia odpuszczam, bo inaczej mój wywód byłby zbyt długi.
Jeśli już sam zdasz sobie sprawę z tych rzeczy to dalej droga wolna do odkrywania niewygodnej prawdy skrzętnie ukrywanej i relatywizowanej przez mainstreamowe media, prawdy o procesie transformacji w Polsce.
Mając tą wiedzę uważam, że społeczeństwo powinno czym prędzej wybrać przedstawicieli wywodzących się z ruchów prawicowych, patriotyczno-narodowych oraz z ruchów również prawicowych, ale dla odmiany prawdziwie liberalnych (zapamiętajcie sobie: PO TO NIE LIBERAŁOWIE). Najlepiej aby ten wybór przyjął postać większości konstytucyjnej w Sejmie w proporcjach 50/50.
Obóz narodowy miał by za zadanie oczyścić państwo z komuszych szumowin oraz pseudo-opozycjonistów co z komuchami się kumali.
Obóz prawdziwie liberalny natomiast miał by za zadanie wydobyć Polskę z bagna bzdurnych przepisów i gospodarczych zasieków.
Przy obecnej scenie politycznej koalicja PiS-UPR była by idealnym rozwiązaniem dla Polski!!
Kamil Cebulski » Blog Archive » Kreatywna pańszczyzna
[...] Pisałem już o tym jakiś czas temu http://www.kamilcebulski.pl/2007/10/26/po-6-latach-zaplacilismy-vat/ [...]
aga
no coz, to szczerze wspolczuje, skoro nie masz zadnego dochodu z powyzszej dzialalnosci, nie wiem czy ci sie w takim razie oplaca prowadzenie nierentownej dzialalnosci
co do vatu – norma jesli ma sie dzialalnosc zwolniona z vat i oprocentowana, to w sumie vatu sie nie placi… jesli sie dobrze ksiegowosc prowadzi i odpowiednie wydatki ponosi
natomiast podatek dochodowy – jesli jest dochod sie placi i nic w tym dziwnego nie ma, jesli masz caly czas strate, to nie placisz, ale czy oplaca ci sie prowadzic dzialalnosc, skoro nie przynosi ci ona zadnego dochodu
na ksiegowosc wydajesz co miesiac okolo 1400 zl, gdybys nie wydal tego na dobra ksiegowa, zapewne zaczalbys placic vat i podatek dochodowy
tak wiec bilans wychodzi na zero
najlepiej gdyby nie bylo zadnego systemu i kazdy by sobie robil co chcial, po prostu trzeba zaakceptowac to co mamy i dostosowac sie, jak widze ty dostosowales sie znakomicie, wiec nie wiem czemu narzekasz, przeciez nikt nikogo nie zmusza do prowadzenia dzialalnosci, a jesli bardzo chcecie cos zmienic – startujcie w nastepnych wyborach, gledzac nic nie wskoracie
klima
czytam komentarze i cieszy mnei to co tu widze bo widze że moim rodacy zaczynaja logicznie mysleć i starają se ułatwiać sprawy zamiast utrudniać niestety sami politycy cholera się chba jeszcze tego nie do końca trzymają choć moge się mylić. Ale ja osobiście widze na scenie poltycznej kłutnie o sprawy na których się ne zarabia więc czy w takim razie czy powiedzenie polityk to złodziej ma rzeczywiście uzasadnienie?? a moze powno ono brzmieć polityk to głupiec bo często kłuci sie o nieistotne sprawy naktórych się ne zarabia czy mam rację???? Ktoś mógłby naprostowac mne że politykom nei chodfzi o pienądze tylo o władze ale ja wtedy zapytam co to za władza która nie wiąrze się z pienędzmi??A co do sprawy którą przedstawił nam Kamil Cebulski to uważqam że ma on całkowita racje że to strata czasu pienędzy przede wszsytki m i to po obustronach że to marnotrastwo które nikomu nei jest na reke czyli nie powiem głupstwa jeśli powiem że przez to władza ;olityków w jakimś tam stopniu maleje bo mnie penędzy płaconych przez przedsiębiorców ląduje w ich kieszeniach ???
klima
czytam komentarze i cieszy mnei to co tu widze bo widze że moim rodacy zaczynaja logicznie mysleć i starają se ułatwiać sprawy zamiast utrudniać niestety sami politycy cholera się chba jeszcze tego nie do końca trzymają choć moge się mylić. Ale ja osobiście widze na scenie poltycznej kłutnie o sprawy na których się ne zarabia więc czy w takim razie czy powiedzenie polityk to złodziej ma rzeczywiście uzasadnienie?? a moze powno ono brzmieć polityk to głupiec bo często kłuci sie o nieistotne sprawy naktórych się ne zarabia czy mam rację???? Ktoś mógłby naprostowac mne że politykom nei chodfzi o pienądze tylo o władze ale ja wtedy zapytam co to za władza która nie wiąrze się z pienędzmi??A co do sprawy którą przedstawił nam Kamil Cebulski to uważqam że ma on całkowita racje że to strata czasu pienędzy przede wszsytki m i to po obustronach że to marnotrastwo które nikomu nei jest na reke czyli nie powiem głupstwa jeśli powiem że przez to władza ;olityków w jakimś tam stopniu maleje bo mnie penędzy płaconych przez przedsiębiorców ląduje w ich
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-