farfromfearless
Nie bądź głupi.
Podobno największym sukcesem diabła jest to, że przekonał ludzi, że nie istnieje. Sprawdzenie tego nie będzie trudne. Ponoć 98% polaków to chrześcijanie. Wystarczy zapytać się kogoś czy wierzy w Boga. Jeżeli odpowie twierdząco to trzeba zapytać się czy wierzy w diabła. Ciekawe jaka będzie odpowiedź? Raczej przecząca. Dzisiaj chciałbym poruszyć temat głupoty. Bo parafrazując powyższe słowa można by rzecz, że największym sukcesem głupich ludzi jest przekonanie innych, że głupota nie istnieje.
W telewizji stosując tzw. polityczną poprawność stara się nam wmówić, że każdy człowiek jest równy. Że kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią, że wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy podobne potrzeby i że każdy ma swoją godność i co mnie najbardziej rozbawia, że każdy zasługuje na szacunek!
Moi drodzy. Nie dość, że każdy z nas jest inny to nikt z nas nie ma nic za darmo. Są ludzie głupi, są ludzie mądrzy. Są ludzie godni i niegodni. A szacunek nie należy się każdemu, na szacunek trzeba sobie zapracować. Mało tego. Nie każdy ma nawet prawo do życia! Bo jak głosi pismo “A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie zasadziwszy się podstępem zabił – i od ołtarza Mego weźmiesz go, i zabijesz.” (ks.Wyjścia, XXI, 14).
Rozważania na temat prawa do życia zostawiamy. Dzisiaj skupiamy się na głupocie. Zajrzyjmy zatem do źródeł. Głupota – (wg. Wikipedii) niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.
Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na związek przyczynowo skutkowy oraz nieistniejący samokrytycyzm. Żaden zdrowy na umyśle człowiek nie chce skończyć jako “menel”. Jeżeli jednak kończy to znaczy, że jest głupi, gdyż nie potrafił przewidzieć skutków pewnych działań. W dodatku, który “menel” powie, że jest menelem z własnej winy? Prędzej powie coś w stylu “oszukali mnie banda złodziei polskich decydentów …”.
Zupełnym przeciwieństwem głupoty jest mądrość. I znów za Wikipedią: “Mądrość w najwęższym znaczeniu to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty. W innym ujęciu można powiedzieć, że mądrość to umiejętność praktycznego wykorzystywania posiadanej wiedzy i doświadczenia”.
Zadziwiające jest to, że po przeczytaniu kilku książek typu “jak zostać milionerem” ludzie zamiast mądrzeć, głupieją. Kiedy zrozumieją, że zarabianie większych pieniędzy i prowadzenie biznesu nie jest takie trudne (łatwe też nie jest, ale nie jest też trudne) po prostu głupieją. Są tak bardzo przekonani, że osiągną sukces (tutaj pochwała dla umiejętności manipulatorskich autorów) że charakteryzują się coraz większą pychą i śmiałością oraz coraz mniejszą zdolnością do zdziwieni?
Życie potrafi jednak zweryfikować wiele spraw i postaw. Kilka dni temu rozmawiałem z pewną początkującą nauczycielką. Miała ciekawy problem. Okazało się, że po ostatniej podwyżce najniższej płacy (1276 zł), jej wynagrodzenie wynosi zaledwie około 150 zł więcej niż minimalna. Kiedy się o tym dowiedziała zdenerwowało ją to trochę. Że tyle lat nauki i pracuje za takie grosze.
Ja bym powiedział, że tyle lat nauki i niczego się nie nauczyła. Tak jest jak się uczy dla papierka a nie dla samego siebie. Jest to typowy obraz głupoty, można by rzec życiowej. Niezrozumienie związku przyczynowo skutkowego. No sorry, ale albo się chce być nauczycielem, albo chce się dużo zarabiać. Znajomy w Zielonej Górze poszukuje fryzjerów i płaci powyżej 3 tys. zł. No ale ego nie pozwoli zmienić pracy, przecież Pani magister … .
Swoją drogą sytuacja ta mówi nam, że dzisiejsze społeczeństwo woli więcej płacić fryzjerowi niż nauczycielowi. Nic dziwnego, że ludziom brakuje pieniędzy.
Przypomina mi to słowa piosenki zespołu Turbo – “Dorosłe dzieci mają żal, za kiepski przepis na ten świat”. Większość idzie ślepo drogą wyznaczoną przez …, no właśnie przez co? Trend? Media? Społeczeństwo? Rodziców? Dostają przepis na życie, a jak przyjdzie co do czego, przepis ten się nie podoba. Więcej odpowiedzialności za swoje życie, więcej krytyki dla samego siebie i więcej dobrych decyzji.
Działajmy więc mądrze i rozważnie, i pamiętajmy, że życie jest sędzią surowym i sprawiedliwym. Powinniśmy zrobić wszystko aby stawać się coraz mądrzejszym to raz i doświadczonym to dwa.
Zapraszam na www.swiatkamilac.pl gdzie opublikowaliśmy nagranie Michała Jankowiaka z MJM z 2007 roku. Myślę, że warto zobaczyć, gdyż daje dużo do myślenia.
Liczba komentarzy: 28
Spóła
Myślę, że te wszystkie ‘przepisy’ są jak najbardziej potrzebne, bo jak inaczej kontrolować taką rzeszę ludzi? Czasem zwykłemu Iksińskiemu wystarczy znaleźć miejsce do życia, miejsce w społeczeństwie, aby cieszyć się życiem. Zatem brak ambicji czy podporządkowywanie się z góry narzuconej koncepcji nie jest takie złe… Trzeba tylko wiedzieć, jak się z tego wyrwać stanąć na chwilę obok, jak zrobiliśmy to my =]
pozdrawiam
Spóła
Myślę, że te wszystkie ‘przepisy’ są jak najbardziej potrzebne, bo jak inaczej kontrolować taką rzeszę ludzi? Czasem zwykłemu Iksińskiemu wystarczy znaleźć miejsce do życia, miejsce w społeczeństwie, aby cieszyć się życiem. Zatem brak ambicji czy podporządkowywanie się z góry narzuconej koncepcji nie jest takie złe… Trzeba tylko wiedzieć, jak się z tego wyrwać i stanąć na chwilę obok, jak zrobiliśmy to my =]
pozdrawiam
Konrad Kokurewicz
Aleś nabił mi Kamil ćwieka cytując te dwie definicje.
No i bądź tu teraz mądry, kiedy mądrość na wymarciu…
Pozdrawiam zdrowo!
Konrad
Głupiec
Podobno największym sukcesem diabła jest to, że przekonał ludzi, że nie istnieje.
[To powiedzenie, którego wartość merytoryczna w chrześcijaństwie jest zerowa]
Sprawdzenie tego nie będzie trudne. Ponoć 98% polaków to chrześcijanie. Wystarczy zapytać się kogoś czy wierzy w Boga. Jeżeli odpowie twierdząco to trzeba zapytać się czy wierzy w diabła. Ciekawe jaka będzie odpowiedź? Raczej przecząca.
[Skąd to wydumane stwierdzenie? Biblia wyraźnie precyzuje, że istnieje zarówno diabeł jak i Bóg, na jakiej więc podstawie chrześcijanin miałby twierdzić, że istnieje tylko jeden z tych tworów? Może mówisz o wierze w znaczeniu stricte niepejoratywnym – czyli wiara ma być tylko w dobro a zatem w przytoczonym przykładzie w Boga, co powoduje iż zasadnym jest uznanie niewiary w szatana w świetle wiary chrześcijańskiej – wtedy jednak żonglujesz błędnie pojęciami]
Dzisiaj chciałbym poruszyć temat głupoty. Bo parafrazując powyższe słowa można by rzecz, że największym sukcesem głupich ludzi jest przekonanie innych, że głupota nie istnieje.
[Parafraza kompletnie nieudana bo i jak można wiarę zestawić z cechą człowieka? W tym miejscu należałoby otworzyć trochę hermetyczną puszkę mózgową aby uświadomić sobie jak dalece mylne jest zestawienie takich 'cnót'. Ponadto nawet dyby zestawienie uznać za trafne, czego zrobić nie można, to błędem jest mówić, że ludzie głupi oswajają nas z głupotą. Gdyby tak było nie byłoby możliwe wskazanie człowieka głupiego – nie istniała by bowiem sprecyzowana definicja głupoty skoro wszyscy byli byśmy na jednym poziomie. Co więcej nie znajdziesz bodaj jednej osoby, która stwierdzi że głupota nie istnieje]
W telewizji stosując tzw. polityczną poprawność stara się nam wmówić, że każdy człowiek jest równy. Że kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią, że wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy podobne potrzeby i że każdy ma swoją godność i co mnie najbardziej rozbawia, że każdy zasługuje na szacunek!
[Po pierwsze: Polityczna poprawność ma związek wyłącznie z polityką i rozgrywkami politycznymi z definicji - jak zresztą sama nazwa wskazuje – równość ludzi nie podlega debatom politycznym i aż dziw bierze, że tak cnotliwy człek nie zauważył tego niuansu. Po drugie: Odsyłam do Konstytucji RP Rozdział II, art. 30 - 32 oraz Karty Praw Podstawowych UE. Twierdzenie, że jest inaczej jest przejawem szowinizmu i co gorsza całkowitej hipokryzji]
A szacunek nie należy się każdemu, na szacunek trzeba sobie zapracować. Mało tego. Nie każdy ma nawet prawo do życia! Bo jak głosi pismo “A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie zasadziwszy się podstępem zabił – i od ołtarza Mego weźmiesz go, i zabijesz.” (ks.Wyjścia, XXI, 14). Rozważania na temat prawa do życia zostawiamy. Dzisiaj skupiamy się na głupocie. Zajrzyjmy zatem do źródeł. Głupota – (wg. Wikipedii) niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo – skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.
[Kolejnym błędem jest cytowanie wikipedii – przytoczona definicja nie jest definicją naukową albowiem takowa nie istnieje – nie jest możliwe znalezienie granicy między geniuszem, a głupotą. Mówienie o tym ,że głupota charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji jest błędem – wielu geniuszy charakteryzowała właśnie taka mieszanka temperamentu. Rozważań dotyczących starego testamentu w ogóle nie skomentuję, ponieważ Świat kieruje się teraz zupełnie innymi zasadami. Jeśli twierdzisz inaczej, pozostaje mi powinszować, że takiemu okazowi udało się przetrwać bez mała 2009 lat ]
Zadziwiające jest to, że po przeczytaniu kilku książek typu “jak zostać milionerem” ludzie zamiast mądrzeć, głupieją. Kiedy zrozumieją, że zarabianie większych pieniędzy i prowadzenie biznesu nie jest takie trudne (łatwe też nie jest, ale nie jest też trudne) po prostu głupieją. Są tak bardzo przekonani, że osiągną sukces (tutaj pochwała dla umiejętności manipulatorskich autorów) że charakteryzują się coraz większą pychą i śmiałością oraz coraz mniejszą zdolnością do zdziwieni?
[Z 'twardej' czyt. zerowej argumentacji i jeszcze śmielszej tezy należy wywnioskować, że po przeczytaniu „kilku książek typu "jak zostać milionerem"” tylko jeden autor nie zgłupiał, a może nawet zmądrzał. Z drugiej zaś strony – co znaczy w tej sytuacji 'głupieją'? Rozumiem, że nie wchodzą na drzewa i nie próbują 'padać-na-podatny-beton'? ]
Życie potrafi jednak zweryfikować wiele spraw i postaw. Kilka dni temu rozmawiałem z pewną początkującą nauczycielką. Miała ciekawy problem. Okazało się, że po ostatniej podwyżce najniższej płacy (1276 zł), jej wynagrodzenie wynosi zaledwie około 150 zł więcej niż minimalna. Kiedy się o tym dowiedziała zdenerwowało ją to trochę. Że tyle lat nauki i pracuje za takie grosze.
Ja bym powiedział, że tyle lat nauki i niczego się nie nauczyła. Tak jest jak się uczy dla papierka a nie dla samego siebie. Jest to typowy obraz głupoty, można by rzec życiowej. Niezrozumienie związku przyczynowo skutkowego. No sorry, ale albo się chce być nauczycielem, albo chce się dużo zarabiać. Znajomy w Zielonej Górze poszukuje fryzjerów i płaci powyżej 3 tys. zł. No ale ego nie pozwoli zmienić pracy, przecież Pani magister … .
[Dochodzimy do sedna sprawy. Jak to określasz: „Niezrozumienie związku przyczynowo skutkowego”. Snuję domysły, graniczące z pewnością, że nie zakończyłeś edukacji na poziomie podstawowym, a zatem przez dużą część życia jakaś głupia Pani nauczycielka podcierała ci tyłek i uczyła pisać literki, abyś ty mógł pielęgnować swoje ego i aby urosło ono do tak monstrualnych rozmiarów, że nie wydaje mi się aby istniały gacie zdolne je pomieścić. Szczytem niezrozumienia związku przyczynowo-skutkowego (z-p-s) jest więc w tym przypadku chroniczna niezdolność, emanująca z tekstu, powiązania swojej obecnej sytuacji materialnej, z przeszłością spędzoną w ławie szkolnej. Ponadto z dwóch następujących zdań: „Że tyle lat nauki i pracuje za takie grosze.
Ja bym powiedział, że tyle lat nauki i niczego się nie nauczyła. (…) Jest to typowy obraz głupoty, można by rzec życiowej” wynika, iż autor kompletnie nie zrozumiał przytoczonej przez siebie, błędnej zresztą, definicji głupoty. Jak niby można powiązać głupotę z chęcią zarabiania pieniędzy celem przeżycia? Co w tym przypadku jest głupotą? Czy to, że nie zostało przewidziane iż nauczyciel będzie mało zarabiał? Po prawdzie nigdy wiele nie zarabiał, ale jak niby można przewidzieć stopień przyrostu pensum w rozliczeniu na wydatki? Rachunkiem prawdopodobieństwa? Spójrzmy prawdzie w oczy: gdyby nie ci 'głupi Nauczyciele' to autor tego chełpliwego tekstu pracował by na budowie i w efekcie z czasem stał się /lub otarł/ o menelstwo, które tak skwapliwie piętnuje. „Znajomy w Zielonej Górze” - to już przyprawiło mnie o śmiech, jednak tłumaczenie dlaczego ludzka mobilność z wiekiem maleje jest bezcelowa - dla tak młodego człowieka problem ten jest jeszcze niewytłumaczalny]
(…) reszta tekstu jest obojętna, acz obfita w górnolotne powiedzenia np.
Działajmy więc mądrze i rozważnie, i pamiętajmy, że życie jest sędzią surowym i sprawiedliwym. Powinniśmy zrobić wszystko aby stawać się coraz mądrzejszym to raz i doświadczonym to dwa.
[Życie nie jest ani surowe ani sprawiedliwe, ponieważ są to cechy natury ożywionej, a nie byle wyrazu ze słownika języka polskiego. Idąc tym tropem podpowiem: ludzie sądzą ludzi przy czym generalnie nie ma to związku ze sprawiedliwością.
Z tego opatego na domniemaniach (zaznaczonych) tekstu najbardziej jednak bawią mnie dwie rzeczy:
1.Autor,który naigrywa się z niezrozumienie z-p-s innych, sam nie ma o tym pojęcia lub też całą prawdę zasłania mu ego
2.Autor nie opanował umiejętności osądzania siebie przed dokonaniem osądu na innych.
Pozdrawiam z Bahamów
-JKM Głupiec
Kowalski
Z uwag o inteligencji nauczycieli wynika, że ludzie bogaci są mądrzy. Jeśli zatem jesteś majętny, jesteś też inteligentny. Tu nasuwa się ciekawe spostrzeżenie. Otóż od wieków mężczyźni bogaci, żenią się z pięknymi kobietami. Bogactwo wiąże się z władzą, a jedno i drugie przyciąga kobiety. Najpiękniejsze panie od dawien dawna łączą się z najbogatszymi mężczyznami. Co to oznacza? Że drogą doboru naturalnego, najurodziwsze damy i najprzystojniejsi panowie powinni być nie tylko najbogatsi ale i najmądrzejsi. Proste jak sierp z młotem, prawda?
Jarek Ciesielski
Myślę Kamil, że trrochę “przegiąłeś” z tym szacunkiem, który należy się każdemu człowiekowi i to Cię jeszcze rozbawia!!! o zgrozo!!!
Jeśli uważasz, że nie każdy zasługuje na szacunek to czy szanujesz samego siebie? Uczysz młodych ludzi przedsiębiorczości (na marginesie-bardzo dobra robota), czy nie do wszystkich swoich słuchaczy czujesz szacunek?
Chyba się trochę zagubiłeś w swych rozważaniach.
“Nie każdy ma nawet prawo do życia!”: tym stwierdzeniem dopełniłeś całości. Piszesz o głupocie….hm. Przypomnij sobie historię Europy z lat międzywojennych. Był taki jeden “krzykacz”, który mówił o unicestwieniu Żydów bo nie mają prawa do tego, aby żyć. I jak to się skończyło?
A cytowanie fragmentów Pisma Świętego mocno wyrwanych z kontekstu nie jest dobrym pomysłem.
Ponadto reszta artykułu bez zarzutu.
Wcale nie głupi:
Jarek
Cheed
Podpisuje się pod słowami Jarka – każdy zasługuje na godność osoby ludzkiej, która jest niezbywalna(Konstytucja). Cytowanie wyrywkowego fragmentu Pisma Świętego, który ma udowodnić Twoją tezę jest poniżej pewnego poziomu.
getStartup
Z tego co mi się zdaje to Kamil jest osobą wierzącą i chodzi do kościoła. Trochę rzeczywiście namieszał, do tego dochodzi tekst Turbo – Dorosłe dzieci, który dotyczy się zupełnie czego innego niż on napisał. Jest jednak zbyt młody, aby wiedzieć czego ten tekst się dotyczy (nie żył w odpowiednim okresie czasu).
Po prostu inteligencja i cwaniactwo to prawidłowe rozdzielenie tego co czyni jednych biednymi, a drugich bogatymi. Ludzie inteligentni często potrafią obracać się w pewnych dziedzinach (matematyka, języki obce, itp), ale w życiu ich inteligencja zatraca się i nie znajduje odpowiedniego punktu zaczepienia. Życie to nie liczby, życie to nie całka, po prostu życie nie do końca jest logiczne. Trzeba być cwaniakiem, aby dać sobie radę w dzisiejszych czasach, żeby potrafić załatwić odpowiednie umowy, kierować ludźmi.
Takim cwaniakiem właśnie jestem, Kamil też nim jest.
Adrian Flejterowicz
Kamilu Święte słowa. Są ludzie których trzeba dawać za przykład i takich których trzeba potępiać. Nie wiem dlaczego ludzie uważają, że trzeba szanować pedofilów i gwałcicieli i że ci ludzie są ludźmi godnymi. Tak trzymać.
Maciej Robaczyński
Kamilu, opisałeś dokładnie to co myślę. Głupota nas otacza, sami przez to głupiejemy. Wszyscy tylko gadają o robieniu czegoś, a nic nie robią.
Ludzie powinni wziąć się za siebie i żyć swoim życiem a nie życiem innych. Ciągle oglądają TV i siedzą na necie krytykując innych. “Głupiec” dał temu genialny popis, z 30 minut pisał długaśny komentarz, zamiast wziąć się za siebie i coś stworzyć.
Ludzie, macie swoje życie, wykorzystajcie je i działajcie. Bo tak się przyzwyczaicie do pieprzenia głupot, żę skończycie jak zgredowaty emeryt.
Jarek Ciesielski
Nic o pedofilach i gwałcicielach nie pisałem, a przynajmniej mój PC-et takich słów nie wświetlił. No, ale cóż. Jak widać technika poszła tak daleko, że co innego wyświetla się na monitorach komputerów np. na południu kraju, a co innego na północy – ciekawe, ciekawe… Natomiast co do potępiania w/w zboczeńców jestem za. Przeanalizuj jeszcze raz całość Adrianie i przypomnij sobie czego uczyli Cię rodzice.
A tak w ogóle Adrianie, czy Ty jesteś szanowany bo oczywiście nie dopuszczam myśli, że jesteś którymś z tych wymienionych przez siebie “dewiatów”?
getStartup
Dlaczego potępiać zboczeńców? Dlatego, że nie potrafimy sobie poradzić z problemem to trzeba go potępiać? Przecież to jest choroba, a osób chorych nie wolno potępiać tylko starać się im pomóc, opracowywać odpowiednie leczenia. Czy to, że ktos ma zespół downa też czyni z niego gorszego człowieka, którego należy potępiać? OGARNIJCIE SIĘ! Bo Wasza wiedza w tej dziedzinie jest bardzo mała.
Jarek Ciesielski
getStartup, rzeczywiście – masz rację. Teraz z kolei ja się zagolopowałem. Przynajmniej Twoje wezwanie OGARNIJCIE SIĘ! przywróciło mnie do pionu. Jestem absolutnie tego samego zdania.
spellbinder
Mnie z kolei rozśmieszyło (nie wchodzę w wątek komu warto, komu godnie, a kto głupi) samo powoływanie się, przez człowieka podobno światłego, za jakiego pan Cebulski pewnie siebie ma, na wszechpotęgę wikipedii. Potoczne określenie “głupi” jest jedynie określeniem jakiegoś niesprecyzowanego deficytu. Ale jakiego? Tego już niestety nie wiadomo.
Z kolei człowiek, który zarabia na “głupocie” – bo właśnie ludzie “głupi” jak mniemam potrzebują szkoleń pana Cebulskiego, aby stać się “mądrymi”, a bez nich pan Cybulski przestałby prosperować… Cóż… nawoływanie do “nie bądź głupi” jest w tym wypadku dość… “głupie”, nie sądzi Pan? Panie Cebulski?
Maciej Robaczyński
Zespół Downa nie czynie, ale jeżeli ktoś ma potencjał i nie wykorzysta go, a potem marudzi na innych że bogaci bo kradną to co innego. Głupi jest ten kto marudzi że ma złą pracę i nic nie robi aby to zmienić. I raczej o taki kontekst chodzi. Kto chce to do słów Kamila doczepi Downa i gejów. A kto chce przemyśli, rozpozna ludzi których nie trzeba słuchać i jakąś naukę weźmie dla siebie.
Swoją drogą ciekawa sprawa. Wystarczy wspomnieć, że istnieją głupi ludzie na świecie i ord razu obudziło się środowisko i każdy chce udowodnić, że on nie głupi
Artur
Ten post wzburzył strasznie długa dyskusję ![]()
Każdy ma swój rozum i może postrzegać świat jak chce. Kamil robi to po swojemu, interpretuje to na swój sposób i o tym po prostu pisze.
A my możemy przefiltrować to przez nasz system wartości, a w efekcie z czymś sie zgodzić lub nie.
Urszula Ruszkowska
Ja też jestem głupia, bo wybrałam archeologię jako zawód, przez co całe życie klepię biedę, ale ją po prostu lubię, a fryzjestwo mnie w ogóle nie pociąga. Głupia też jestem, że ci uwierzyłam, Kamilu, że e-biznes jest prosty i łatwy, bo mimo że go uprawiam drugi rok – wciąż nie mam zarobku. Kamil, jeśliby nie było “głupich” nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek, którzy zarabiają poniżej swoich umiejętności, to by nie miał kto naszych dzieci uczyć ani kto nas leczyć. Trzeba by zamknąć też wszystkie muzea, bo tu ludzie z pasją zarabiają jeszcze mniej niż nauczyciele i służba zdrowia, a strajkować się nie da.
“Nie samym chlebem człowiek żyje” – powiedział Chrystus. Widzę, że dla Ciebie pieniądze i zysk są najważniejsze i usiłujesz wszystko im podporządkować. A przecież poza pieniędzmi są jeszcze inne wartości i nie wszystko da się w życiu sprzedać i kupić. Gdyby nie ci “głupi” idealiści, którzy nie przywiązują wagi do pieniędzy, to by świat się nie rozwjał.
Definicja mądrości z Wikipedii jest jednostronna i utożsamiona z inteligencją. Dla mnie mądrość to nie tylko czysta inteligencja, ale też kierowanie się w życiu wartościami moralnymi – miłością i… miłosierdziem, które są niezbędne do naszego rozwoju wewnętrznego i dojrzewania. A sama inteligencja, której brak przejawia się w głupocie, jest zależna nie tylko od stopnia wyedukowania, ale też od stanu zdrowia i kondycji psychofizycznej oraz naszych genów, na które nie mamy wpływu. Osądzanie i poniżanie ludzi za cechy, które nie zależą od ich woli, jest zwyczajną dyskryminacją. Ideologia nazistowska właśnie opierała się na różnicach między ludźmi i jednych uważała za lepszych, a innych za gorszych. Chwała więc demokracji, która podkreśla to, co nas łączy, a nie dzieli i buduje prawa człowieka – każdego człowieka, nawet głupiego, który nie umie sobie poradzić sam z sobą i ze środowiskiem, w którym żyje.
Na tym kończąc, zabieram się za korektę mojego artykułu archeologicznego o grodzisku w Majdanie Nowym, aby go przygotować do publikacji, za którą nikt mi nie zapłaci, bo redakcja ma tak mało pieniędzy, że gdyby musiała płacić autorom tekstu, to publikacja w ogóle by się nie ukazała. A ja się cieszę, że powiększam swój dorobek naukowy i że dzięki mnie ludzie dowiedzą się czegoś nowego o swojej miejscowości i regionie, a koledzy archeolodzy uwzględnią ją przy tworzeniu prac syntetycznych dotyczących historii Polski.
Urszula Ruszkowska
http://www.roksolana.bitmar.net
http://www.archeologia.bitmar.net
Ps. Grodzisko w Majdanie Nowym, nad którym pracuję, wymaga dalszych prac wykopaliskowych celem weryfikacji starej dokumentacji i pobrania próbek do datowania absolutnego, ale nie ma na to pieniędzy. Może byś zasponsorował takie badania, Kamilu?
Maciej Robaczyński
Urszulo, gdyby nie było tylu nauczycieli to nie znaczy, że nie miałby kto uczyć, ale to, że nauczyciele by więcej zarabiali – to proste.
W większości się z tobą zgadzam, jednak nie wiem skąd pogląd, że Kamil kiedykolwiek powiedział że e-biznes jest prosty i łatwy. Wręcz przeciwnie, byłem na ebizneswpraktyce i nic takiego nie słyszałem a wręcz przeciwnie. Pierwszą rzeczą jaką usłyszałem to, że partnerów w Złotych Myślach jest kilkadziesiąt tysięcy, a tylko 5 zarabia powyżej minimum krajowego! Potem usłyszałem, że jeżeli nie umiesz programować to nie pchaj się do e-biznesu! Potem dowiedziałem się, że minie z 5 lat zanim zobaczę jakąkolwiek złotówkę i żebym wyrzucił telewizor przez okno bo e-biznes wymaga dziesiątki razy więcej czasu.
Przecież cała koncepcja tego bloga opiera się na ciężkiej pracy zamiast rozrywki, aby w przyszłości dojść do czegoś więcej niż przeciętność!
shrew
Problem Twojego znajomego fryzjera uważam za opisany pobieżnie i jednostronnie. Coraz mniej osób kształci się w kierunkach zawodowych i dlatego są braki. Druga strona medalu jest taka, że:
1. Magister nie ma szans na taką pracę, bo nie ma żadnego pojęcia na temat fryzjerstwa. Kursy dokształcające z Urzędu Pracy są dla osób bez wykształcenia lub z podstawowym, a nie z wyższym.
2. Nie sądzę też, aby Twój znajomy był tak zdesperowany, aby wziąć magistra i uczyć go od podstaw albo ryzykować i puścić od razu do “obsługi” klienta.
3. Właściciel celowo nie zatrudni magistra, bo:
- wie, że jego aspiracje życiowe i zawodowe są większe niż kogoś z wykształcenie zawodowym i magister za chwilę mu wyfrunie lub otworzy konkurencyjny zakład obok,
- wie, że osoba wykształcona i trochę się orientująca w różnych sprawach, nie pozwoli sobie na pewne zachowania ze strony pracodawcy.
Latający cyrk z Mountain View » Blog Archive » OMG pt. 2
[...] http://www.kamilcebulski.pl/2009/01/19/nie-badz-glupi/ [...]
Rafał Bieleniewicz
mgr Urszula Ruszkowska pisze:
“Ja też jestem głupia, bo wybrałam archeologię jako zawód, przez co całe życie klepię biedę, ale ją po prostu lubię, a fryzjestwo mnie w ogóle nie pociąga. Głupia też jestem, że ci uwierzyłam, Kamilu, że e-biznes jest prosty i łatwy, bo mimo że go uprawiam drugi rok – wciąż nie mam zarobku.”
Dwa lata bez efektów? Szczerze to się nie dziwię gdyż obie strony które podałaś nie mają ŻADNEGO związku z e-biznesem
Może czas to zmienić i zacząć działać w pewien sposób: http://tnij.org/w_ten_sposob oraz wdrożyć w życie tych oto kilka cennych rad: http://tnij.org/kilka_rad
chomicki
No cóż, co do tego, że na myśleniu się kończy i “mentalności” , ludzie są po blokowani, przekonaniami szkodliwymi, myślą, że jest ciężko i że nie mogą i to dla nich staje się istotnie rzeczywistością. (np: że praca jest ciężka i nie popłaca, takie przekonanie zniechęca do czegokolwiek)
a co do :
“Wszyscy tak gonią do przodu aby odnieść sukces. A chyba w życiu bardziej chodzi o to, aby nie ponieść porażek! ”
Mi się wydaje, ze Wszyscy tylko mówią, wydaje im się, że chcą odnieść sukces, a tak naprawdę boją się ponieść porażkę i starają się wypełnić to minimum, lub trochę więcej, żeby jej nie ponieść. Czyli patrzą czy nie zbliżają się do dolnej granicy, zamiast patrzeć gdzie mogą sięgnąć w górę.
Ponoć jeśli się skupiasz na: nie odniesieniu porażki, to skupiasz się na strachu i na porażce, co prowadzi do porażki. A gdyby się skupiać na osiągnięciu czegoś (sukcesie), powiedzmy z miłością (robisz to co kochasz) to czeka Cię sukces.
Osoby komentujące ten post-
Spóła
Spóła
Spóła
Konrad Kokurewicz
Głupiec
Kowalski
Alfons
Jarek Ciesielski
Cheed
getStartup
Adrian Flejterowicz
Maciej Robaczyński
Jarek Ciesielski
getStartup
Jarek Ciesielski
spellbinder
Maciej Robaczyński
Artur
Jarek Ciesielski
anonimowy anonim
Urszula Ruszkowska
Maciej Robaczyński
Paździerz
ws
shrew
Latający cyrk z Mountain View » Blog Archive » OMG pt. 2
Rafał Bieleniewicz
chomicki
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-