farfromfearless
Kontestacja – 27 stycznia 2010 – Czy praca w urzÄ™dzie jest moralna?
Po pierwszej audycji, gościnnie w Krakowie w studiu Kontestacji zostałem przeszkolony. Zakupiłem całą masę sprzętu, ale niestety nie udało mi się połapać jak co podłączyć, dlatego z drobnymi problemami technicznymi i samym dźwiękiem zrealizowaliśmy drugą naszą audycję, w której dominował temat czy bycie urzędnikiem jest moralne?
Liczba komentarzy: 5
Stefan Kubiak
Bardzo lubiÄ™, kiedy pan Jan, albo Kamil dajÄ… mÄ…dre rady mÅ‚odym ludziom, jak sobie radzić w życiu. LubiÄ™ kiedy krytykujÄ… absurdy życia gospodarczego w naszym kraju i nie tylko w naszym. Tym razem zapÄ™dzili siÄ™ trochÄ™ za daleko w dość nachalnej ale równoczeÅ›nie dziecinnie naiwnej propagandzie politycznej. Znam poglÄ…dy Janusza Korwina-Mikke, Unii Polityki Realnej czy któregoÅ› z jej klonów, i znowu – czasami przyklaskujÄ™ ich opiniom, ale kiedy przejdÄ… do “hardcore’u” swojej doktryny, zastanawiam siÄ™, skÄ…d tyle naiwnoÅ›ci u ludzi myÅ›lÄ…cych “realnie”. ByÅ‚oby cudownie, gdyby firma sprzedajÄ…ca zÅ‚y towar bankrutowaÅ‚a. Tak wcale nie jest, i zarówno pan Jan, jak i Kamil dobrze o tym wiedzÄ… (choć może woleliby nie wiedzieć). Jeżeli firma oszuka 20 procent swoich klientów sprzedajÄ…c im towar, który powinien zostać zniszczony jako wadliwy, to jest to dla firmy realny zysk. Jeżeli ci klienci pozostajÄ… w rozproszeniu, nie sÄ… w stanie nic zrobić. Prawnicy firmy potrafiÄ… jeszcze z nimi “zrobić porzÄ…dek”. Jeżeli ktoÅ› regularnie byÅ‚ dobrze przez tÄ™ firmÄ™ obsÅ‚ugiwany, to nie odczuje żadnej solidarnoÅ›ci z tym poszkodowanym i wcale nie przestanie u tej firmy kupować, ergo firma wcale nie zbankrutuje. Sytuacja może wiÄ™c być taka, że firma żyje głównie z zadowolonych klientów, a przy okazji “dorabia sobie” na frajerach, z którymi nikt siÄ™ nie ujmie. Jeżeli wiÄ™c oni siÄ™ zorganizujÄ…, albo zwrócÄ… do instytucji ochrony konsumenta, to jest źle? Dlaczego niby? Å»e dochodzÄ… swoich praw? To, że takie instytucje nie dziaÅ‚ajÄ… tak jak trzeba, to jest caÅ‚y osobny temat, ale proste wnioski, typu “nie dochodźcie swoich praw, kiedy was orżnÄ… na kasÄ™”, tylko przestaÅ„cie kupować u oszusta, a on sam upadnie”, biorÄ… siÄ™ albo z naiwnoÅ›ci (o to jednak panów nie posÄ…dzam), albo z zapatrzenia w czystÄ… teoriÄ™, czyli z politycznego doktrynerstwa.
Marian
Zawsze jak czytam coÅ› z pod znaku “Stefan Kubiak” to tuż przed, już wiem jaki charakter bÄ™dzie miaÅ‚a wypowiedź…
Otóż nie wydane mi się, żeby firma działająca tak jak opisujesz, Stefku, mogła czuć się bezpieczna czy działać sobie w najlepsze, jeśli na przykład na serwisie wykop.pl(o czym Kamil mówił w tej audycji) ktoś, albo grupa ludzi, przedstawi dokładnie sytuacje w jaki sposób firma X dopuszcza się niegodziwości czy partaczy robotę lub produkt, i bedzię to rzeczywiście warte uwagi ku przestrodze to wieść się rozniesie. Nie sadze by która kolwiek firma działała na takich zasadach, bo nigdy nie wiadomo kto mógłby sie znaleść w tych przykładowych 20 procentach.
Po za tym, gdy konsumenci ponosza wieksze koszty maja wieksza chec i motywacje na odwet, i wtedy tworza takie akcje jak “nabici w mbank” :)
Pozdrawiam, i “Niech sprawy przybiorÄ… najwspanialszy obrót” :) ( zrób sobie mantrÄ™ z tego zdania, w czasie teraźniejszym, zamiast narzekać, tak TY czytelniku i TY stefku też ;)
Stefan Kubiak
Marian said: Zawsze jak czytam coÅ› z pod znaku
Marian, na blogu Kamila wypowiadam się może piąty raz, ale już zauważyłeś jakąś prawidłowość. Biorę to za dobrą monetę i wyrażam wdzięczność. Nigdzie nie narzekam, a tylko wyrażam albo wątpliwość, albo odmienne zdanie w niektórych kwestiach. Zawsze chętnie dam się przekonać do poglądu odmiennego od mojego, ale tylko na zasadach racjonalnych i praktycznych. Chyba, że założeniem komentarzy jest przytakiwanie bez zrozumienia. Mantr nie odmawiam, podobnie jak różańca. Staram się nie robić rzeczy bezmyślnych. Firma oszukująca klientów może i nie czuć się bezpieczna, ale jak jej właściciel jest odporny psychicznie i lubi niebezpieczeństwo, to sobie poradzi. Nie wygłaszam tu tylko teorii, ale po prostu znam takich ludzi. Ich strategia jest bardzo prosta. Upadek jednej firmy pod wpływem odpływu klientów biorą pod uwagę już na początku działalności. Upada jedna firma, otwiera się drugą. Ilu ludzi wchodzi na wykop.pl? Oczywiście, że instytucje ochrony praw konsumenta też nie są zbyt popularne, ale przysłowiowy Kowalski mimo wszystko ma do kogo się zwrócić. Jaki zresztą ma pożytek tenże Kowalski z upadku oszukańczej firmy, skoro jego kasa i tak przepadła? A on chce ją po prostu odzyskać.
Osoby komentujÄ…ce ten post-
- Copyright 2010 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na poczÄ…tek strony
- Strona główna




Zostaw komentarz-