farfromfearless


  • Data: 15 Luty 2008
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

I w ten sposób jesteśmy najlepsi

Powiedzenie mówi, że wiara w siebie to połowa sukcesu. Wnioskiem który większość ludzi wyciąga z tego jest to, aby być pewnym siebie. Te słowa mówimy po to, aby dodać komuś otuchy. Kiedy jednak spojrzymy z drugiej strony, możemy powiedzieć, że przygotowanie,  trening, doświadczenie jakkolwiek by to nie nazwać to ta druga połowa sukcesu.

Problem zaczyna się kiedy opieramy się tylko i wyłącznie na wierze. Przeciętny człowiek ma doświadczenie, przygotowanie, czy fach w ręce. Jest bardzo dobry, specjalizuje się i jest pracownikiem. Człowiek, który ma wiedzę i trochę wiary w siebie w proporcjach 50/50, aby być zgodnym z naszym powiedzeń jest przedsiębiorcą. Gorzej, jeżeli w nasz biznes wkładamy tylko wiarę w siebie, a najgorzej jeżeli nie mamy i tego i tego.

Dzisiaj będzie trochę o wierze w swoje możliwości. Ja nigdy nie używam stwierdzeń odnoszących się do narodów. Prawda jest jednak taka, że kto z kim przystaje, takim się staje, tak wiec Polak wychowany w Polsce różni się od Polaka wychowanego gdzie indziej. Ale opierając się na doświadczeniach znajomych przedsiębiorców, którzy działają za granicą bardzo często potwierdzają oni np. to, że Polacy są bardzo pewni siebie. To słynne polaczkowate “co ja nie potrafię?”.

W Ameryce najbogatszą grupą etniczną są Rosjanie, Polacy w zależności od źródeł są na drugim lub trzecim miejscu, możemy więc przyjąć, że egzekwo z Chińczykami. To podają badania statystyczne. Jeden na 6 rodzin polskiego pochodzenia ma majątek w postaci przedmiotów materialnych powyżej miliona dolarów. W USA więcej jest bogatych Chińczyków niż bogatych żydów, a stereotypy tych dwóch nacji są raczej przeciwne. Ciekawa sprawa. Jesteśmy więc narodem wierzącym w swoje możliwości, z wiarą i motywacją nie jest u nas źle, jest bardzo dobrze. Powinniśmy się więc skupiać na wiedzy i doświadczeniu, a więc na treningach które ja nazywam rozwojem osobistym. Z takimi cechami, jeżeli któryś z polityków da nam realny wolny rynek i wolność osobistą w ciągu kilkunastu lat bylibyśmy najbogatszym krajem na świecie. Bo? Bo, Polak potrafi. Gdyby tylko nie te zakazy!

Polska podobno rozwija się wyśmienicie. Ja mówię, że wolno. Jeżeli to uważamy za szybko to poczekajmy kilka/kilkanaście lat jak na rynek pracy czy rynek firm wejdzie młodzież urodzona w latach 90-tych. To już się dzieje. Z tą młodzieżą pracujemy właśnie podczas ALP www.alp.kcbe.pl. Bo łatwo zrozumieć człowieka, który był wychowany za komuny kiedy to propaganda gardziła przedsiębiorcami, że do biznesu się nie garną. Kiedy jednak osoby wychowane w “półwolności”, ale za to z propagandą pro przedsiębiorczą pokażą co potrafią, dopiero wtedy wystrzelimy w kosmos.

Wczoraj widziałem w jednym z hipermarketów jak około 12-14 letni chłopak zbierał od klientów którzy opuszczali punkt kasowy paragony. Zaciekawiło mnie to. Zrozumiałem jednak o co chodzi dopiero w momencie kiedy za swoje zakupy odbieraliśmy fakturę. Nasz kolega dał Pani kilkanaście paragonów i poprosił o kilkanaście faktur. Razem wyszło mu blisko 2 tys. zł brutto za wszystko. Dla kogo te faktury? Być może dla taty albo brata który prowadzi firmę, aby wliczyć w koszty lub te faktury po prostu handluje. Widzimy czasami, przynajmniej ja widzę w aktualnie trzymanej gazecie z lokalnymi ogłoszeniami 3 pozycje – sprzedam koszty, lub wystawię faktury :) Kto wie może to się ogłasza ten młody człowiek.

A ile taka faktura jest warta? Przy założeniu 22% Vat to dla przedsiębiorcy faktura jest warta 36,82% od ceny brutto, gdyż tyle zaoszczędzimy na podatku wliczając fakturę w koszty. Chłopiec mógłby mieć, sprzedając faktury może 5%, może 10%, a może 20% od jej wartości. Nie wnikam. Jeżeli założymy, że 10% to zarobił około 150 zł. Albo inaczej rąbnął Państwo, a więc nas podatników na 150 zł, a na 450 zł rąbnęła nas firma która te faktury w koszty zaliczy. Godzina jego pracy była dla niego tyle warta! Nie ma co, umie chłopak kombinować. I policja mu nic nie zrobi, najwyżej odstawi do rodziców bo nieletni no i mała szkodliwość społeczna! SIC!

W Ameryce jest obecnie sprawa, bo chcą człowieka za kradzież pączka wartego dolara wsadzić człowieka na kilkanaście lat do więzienia, bo był recydywistą i to była jego trzecia kradzież! U nas? Mała szkodliwość społeczna … Oj nawet komentować się nie chce. A teraz mała zagadka na system prawny w Polsce i nie tylko. Jaka grozi człowiekowi kara który włamał się do jakiegoś mieszkania? A jaka grozi kara człowiekow, który włamał się do tysiąca mieszkań? Odpowiedź, taka sama, a jeżeli nie (bo są przecież widełki) to na pewno nie proporcjonalna.

Niemniej jednak młody człowiek ma łeb i ze wszystkich stron mu mówią – weź swój los w swoje ręce, to wziął. Do niedawna sądziłem, że nie ma cech narodowych, niedawno zmieniłem zdanie. Wystarczyła prosta informacja, że organizm murzyna nie produkuje jakiegoś tam enzymu rozkładającego cukry ciężkie na cukry proste (lub coś podobnego, zainteresowanych odsyłam do googli). Murzyni nie mogą np. pic mleka. Mogą pić tylko specjalne mleko, które zawiera ten enzym lub w jakiś inny sposób dostarczą go do organizmu. Nie mam pojęcia co się dzieje jak wypiją to niedobre dla nich mleko, fakt jest jednak faktem, że ich organizm nie produkuje tego składnika. Skoro więc pochodzenie człowieka świadczy o tak dalekich różnicach to może psychologia też się nieco różni.

Jan Fijor, który pojawi się na konferencji Myśleć Jak Milionerzy (www.myslecjakmilionerzy.pl), przedsiębiorca, dziennikarz, wydawca, doradca finansowy, pośrednik nieruchomości, podróżnik (oj czego ten człowiek nie robił w życiu) człowiek który w latach osiemdziesiątych wyemigrował do USA daje powody do tego, aby przed spółką czy biznesem z Polakiem dobrze się zastanowić. W Jackowie i innych Polskich dzielnicach, robił całą masę interesów i jako Polak, w swojej co jak co, ale dostarczającej praktycznych wskazówek autobiografi przestrzega przed polakami!.

Jak zostałem milionerem
www.aragon.pl/117658-jak-zostalem-milionerem

Wracajmy jednak do naszej pewności siebie. Ostatnio pisałem o biznesplanach i żenującej ich jakości. Jeżeli w ogóle biznesplanem można nazwać pomysł na biznes który będzie kosztował 50-100 tys. złotych. I nie chodzi tutaj o wielkość kwoty inwestycji ale o tolerancję. Jeżeli ktoś opisuje, że potrzebuje do zainwestowania od 50 do 100 tys. zł to znaczy że nie ma pojęcia co chce kupić. Rozumiem problem różnicy 50 tys. zł przy kwotach rzędu kilku milionów, ale nie w przypadku, kiedy tolerancja wynosi 100%.  To tak jakby komuś określić cenę mieszkania 100-200 tys., paranoja.

Dzieje się to dlatego, że do biznesu często garną się ludzie, którzy polegają tylko i wyłącznie na swojej pewności siebie, zmotywowani, genialnie zmotywowani, optymiści, bardzo mili i ambitni ale bez zupełnego przygotowania merytorycznego. Czytamy książki i wierzymy, że wszystko możemy zrobić (to akurat prawda) i że wszystko jest łatwe(to jest kłamstwo). Oj stare dobre czasy :) Sam przez to przechodziłem, kiedy pycha i zapatrzenie w siebie się gały zenitu. Życie jednak uczy jak człowiek jest mały i jak wiele może się jeszcze nauczyć. Niewiele jest gorszych rzeczy od tego, jak młody człowiek bez odpowiedniej “mądrości życiowej” osiąga jako taki sukces, staje się pewny siebie, uważa, że w każdym biznesie sobie poradzi, aż do momentu kiedy życie go prostuje.

To tak jak jazda samochodem zaraz po odebraniu prawajazdy. Na początku niepewnie, potem coraz bardziej, coraz bardziej w końcu jesteśmy władcami szos, aż do momentu kiedy będziemy mieli pierwszą stłuczkę. To akurat przykład z mojego życia, kiedy to młody gówniarz potrafił z Częstochowy do Wrocławia, a więc około 230 KM zajechać w ciągu 1:30 minut. To był przejaw pewności siebie na szosie, a określenie jednej z trzech pozycji kosztowych (sic!) w biznesplanie w granicach 50-100 tys. to przejaw pewności siebie w biznesie.

To właśnie Janek Fijor, kiedy zapraszałem go na konferencję dał mi do myślenia. W swojej książce daje on radę, żeby z Polakami biznesu nie robić. W biznesie trochę chyba jest inaczej. Pewność siebie jest dobra jeżeli robimy biznes samemu z sobą. Kiedy w grę wchodzą spółki, a tak jest w przypadku kiedy jedna strona wnosi kapitał druga pomysł i realizację pewność siebie schodzi na drugi plan i zostaje zastąpiona przez “pewność Ciebie”. To chyba dlatego tak dobrze nam się układa z Tomkiem, moim wspólnikiem, i choć były różne chwile lepsze bądź gorsze razem dajemy sobie radę.

Chłopiec który zbierał paragony aby wystawić sobie faktury, zapewne nie naczytał się książek, ani nie przesyłał nikomu biznesplanów. Po prostu działał i o takim działaniu uczę na Kursie Skutecznego Działania – www.kursskutecznegodzialania.pl.

Zresztą nie tylko Kurs Skutecznego Działania. Fakt jest taki, że w przypadku starania się o pieniądze do inwestycji od kogoś, to człowiek mniej doświadczony biznesowo stara się o pieniądze od człowieka bardziej doświadczonego. Człowiek bardziej doświadczony to taki który popełnił więcej błędów, bo w świadomości rozwoju osobistego doświadczenie jest synonimem błędu. Zatem człowiek który ma w nas zainwestować wie co nami motywuje i czyta z nas jak w kartach. Człowiek który stara się o pieniądze natomiast nie wie nic o inwestorze, bo inwestor jest bardziej doświadczony i czytać się z niego nie da. Pokręciłem chyba trochę :) . Nie trzeba być nie wiadomo jak doświadczonym. Wystarczy odwiedzić jakieś szkolenie z budowy wizerunku np. www.quertis.pl/budowanie-wizerunku.html. Te kilkaset złotych, a dowiemy się czegoś konkretnego, poznamy ciekawych ludzi.

Swoją drogą często ludzie mówią, że czytanie książek niewiele daje. Że ktoś przeczyta ustawę, książkę czy cokolwiek i co? Stanie się milionerem? Sparafrazuję nieco pewne mądre słowa. Mycie się także niewiele daje. Dlatego trzeba się myć codziennie!

Swoją drogą skoro już jesteśmy przy szkoleniach i finansowaniu. Przyznam szczerze, że brałem udział w dziesiątkach. Jeżeli nie w setkach, na blogu polecam te ciekawsze. Razem zostałem przeszkolony za ładnych kilkadziesią, może nawet sto kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale gdyby wziąć pieniądze które rzeczywiście wykorzystałem do tego celu to wyliczy się je w tysiącach. Na większość wchodziłem za darmo, za darmo w rozumieniu biednych ludzi, a więc nie używając pieniędzy. Barter jest tym co wykorzystywałem. W końcu jeden z moich biznesów to księgarnia e-biznesu. Już zapisał się jeden człowiek na MJM, który wykorzystał w tym celu pieniądze z Programu Partnerskiego. Po prostu zaprosił znajomych zapisał ich z linkiem partnerskim, 4×25% to 100% i zamienił to na wstęp. Nie ma takiego szkolenia na które nie dałoby się wejść taniej.

Firma Quertis, której link podałem uczy budowy wizerunku. Możecie do nich napisać, powołać się na mnie i zobaczymy jaki ja na nich wizerunek wywarłem i jaki wam dadzą rabat :) .

Podsumowując dzisiejszy wpis użyję słów Janka Fijora w stosunku do mnie, za czasów młodego wszystkowiedzącego gówniarza, a więc jakieś 2-3 lata temu. Zanim powstała fundacja i nie myślałem w ogóle o prowadzeniu bloga :) Co ja wielki Kamil Będzie pomagał innym uczyć się na swoich błędach:) Ojojoj :) wtedy rzecz nie do pomyślenia :) . Janek Fijor napisał do mnie “krytykujesz pychę, a równocześnie uprawiasz pychę”.  Niech to będzie przestroga z mojego doświadczenia dla ludzi którzy podążają zbliżoną do mojej drogą. Jesteś najprawdopodobniej Polakiem. My nie potrzebujemy sztucznej motywacji i pozytywnego myślenia. My to już mamy w sobie, teraz zgarnijmy rzeczywiście trochę wiedzy, konkretnej wiedzy (np. wikipedia hasło) i wykorzystajmy ją w praktyce!

Na koniec kilka ogłoszeń. Od najprzeróżniejszych ludzi, głównie trenerów i szkoleniowców mamy uzbierane nagrody na olimpiadę na kwotę 140 tys. zł. Jeszcze nawet nie zaczęliśmy szukać sponsorów, a zaczęły do fundacji napływać maile, że się ludzie w taką akcję włączają i proszą o szczegóły. Najprawdopodobniej uda nam się osiągnąć cel.

23 i 24 lutego będę prowadził moje szkolenia w Bydgoszczy www.kursskutecznegodzialania.pl i www.ebizneswpraktyce.pl . To już zapewne wiecie, 22 lutego, w piątek przed szkoleniami Club Cashflow organizuje darmową kilkudniową imprezę w której będę jednym z gości. Szczegóły na www.cashflow.wsg.byd.pl.

27 lutego o 15.00 będę w Kraśniku w CKiP, będzie się tam wiele działo. Oprócz dużej ilości ALP, spotkań z młodzieżą, z przedszkolakami, z bezrobotnymi i przedsiębiorcami. Na 15.00 planowane jest spotkanie z z ciekawymi i aktywnymi ludźmi, będą ciekawe prezentacje i ludzie zapraszam. To wszystko na dzisiaj.


KATEGORIE-








Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:




Tutaj będę-

18 02 2012 Warocław
Czas Ludzie Pieniądze
Na zaproszenie Andrzeja Burzyńskiego będę we Wrocławiu opowiadał o sposobach pozyskiwania pieniędzy na biznes oraz na jego rozwój. Razem ze mną będzie Stanisław Kaczmarek z Wielkopolskiego Domu Finansowego. Tutaj dowiecie się szczegółów. 71 788 05 88, biuro@bbgroup.com.pl.

zobacz





Liczba komentarzy: 10

Artur - Gravatar

Artur

Bardzo dobry wpis, sporo ciekawych kwestii poruszyłeś. No i dowiedziałem się czegoś nowego, a dokładnie znalazłem odpowiedź. Dzięki.

Skomentowano: 16 Luty 2008 o godzinie 1:08Cytuj ten komentarz
Mateusz - Gravatar

Mateusz

Aktualnie jestem na etapie “wszystkowiedzącego gówniarza”, ale dopiero po tym wpisie to sobie uświadomiłem… Dzięki…

Skomentowano: 16 Luty 2008 o godzinie 9:36Cytuj ten komentarz
Drakenas Aks - Gravatar

Drakenas Aks

Rónice narodowściowe i kulturowe istnieją, my Polacy jesteśmy Północnymi Europejczykami (tak jak Niemcy czy Skandynawowie lub Rosjanie), dla mnie ważniejsze jest rozróżnienie Północ – Południe niż Wschód – Zachód.
Ale z tym optymizmem bym nie przesadzał, Kamil.
Mamy mentalność feudalno-katolicką i tak szybko się nie zmieni, ale fakt, że się zmienia na lepsze, widzę to po nowo powstających w Polsce firmach, które funkcjonują przyjaźniej dla klienta niż tradycyjne komunistyczne i postkomunistyczne.

Skomentowano: 17 Luty 2008 o godzinie 0:58Cytuj ten komentarz
Zenek - Gravatar

Zenek

A co to jest mentalność feudalno-katolicka?
I jaki sens jest w ogóle mieszać katolickość z biznesem.
Wydaje mi się, że człowiek współczesny (a do tego jeszcze młody-chyba?) powinien iść do przodu, a nie powtarzać do znudzenia stare banały.
To nie jest nowoczesność.

Skomentowano: 25 Luty 2008 o godzinie 20:46Cytuj ten komentarz
Dominik - Gravatar

Dominik

Zainteresował mnie bardzo jeden fragment tego postu, a mianowicie:
“A ile taka faktura jest warta? Przy założeniu 22% Vat to dla przedsiębiorcy faktura jest warta 36,82% od ceny brutto, gdyż tyle zaoszczędzimy na podatku wliczając fakturę w koszty.”

Skąd bierze się te 36,82%? Kamilu, nie chcę Cię naciągać na naukę prowadzenia ksiąg podatkowych, ale gdybyś w mógł coś więcej o tym napisać? Wystarczy jakiś link lub wskazówka gdzie mógłbym znaleźć informacje na temat odliczeń faktur VAT…

Btw. Znalazłem ostatnio ciekawy kurs (“Jak założyć własną firmę” – prosze pominąć intro – jego tytuł wprowadza w błąd co do zawartości kursu), a w zasadzie jego archiwalną kopię. Podaję link, może komuś się przyda: http://www.pi.gov.pl/upload/dokumenty/akademia_PARP/Firma/START.html

Skomentowano: 28 Luty 2008 o godzinie 20:02Cytuj ten komentarz
Czytacz - Gravatar

Czytacz

Każdy chciałby mieć dużo kasy. Pewnie, nie jest łatwo, ale trzeba próbować :-)

Skomentowano: 1 Marzec 2008 o godzinie 11:33Cytuj ten komentarz
Ludomir - Gravatar

Ludomir

Do Dominika.
“A ile taka faktura jest warta? Przy założeniu 22% Vat to dla przedsiębiorcy faktura jest warta 36,82% od ceny brutto, gdyż tyle zaoszczędzimy na podatku wliczając fakturę w koszty.”
Bardzo proste – 22% VAT i 19% podatku dochodowego.

Skomentowano: 2 Marzec 2008 o godzinie 4:24Cytuj ten komentarz
lukaszon wrzucił link na Flakera | flaker.pl - Gravatar

lukaszon wrzucił link na Flakera | flaker.pl

[...] wrzucił link na Flakera przez FlakerBar przed chwilą Teraz ogladam: kamilcebulski.pl/…15/i-w-ten-sposob-jestesm… wykup reklamę [...]

Skomentowano: 11 Maj 2009 o godzinie 18:52Cytuj ten komentarz
lukaszon » Blog Archive » Kupuj wszsystko 36% taniej! - Gravatar

lukaszon » Blog Archive » Kupuj wszsystko 36% taniej!

[...] Inspiracja: http://www.kamilcebulski.pl/ [...]

Skomentowano: 11 Maj 2009 o godzinie 20:02Cytuj ten komentarz
lukaszon - Gravatar

lukaszon

“I nie mam tutaj na myśli promocji z rabatem czy oferty sieci “Nie dla idiotów”. Chodzi o opcję dostępną dla każdego z nas. Co więc trzeba zrobić by w kieszeni została trzecia część tego co wydajemy?” http://lukaszon.mw3.pl/kupuj-wszsystko-36-taniej

Skomentowano: 12 Maj 2009 o godzinie 18:06Cytuj ten komentarz


Zostaw komentarz-

najmodniejsze sukienki i suknie wieczorowe dla eleganckich kobiet