<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Kamila Cebulskiego</title>
	<atom:link href="http://www.kamilcebulski.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kamilcebulski.pl</link>
	<description>Blog Kamila Cebulskiego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 22:49:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
		<item>
		<title>Protesty skuteczne i nieskuteczne</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/protesty-skuteczne-i-nieskuteczne/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/protesty-skuteczne-i-nieskuteczne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 22:48:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1589</guid>
		<description><![CDATA[Z okazji ACTA w całej Polsce odbyły się jakiś czas temu największe protesty od czasów transformacji. W samym Krakowie protestowało ponoć 15 tys. ludzi. W całej Polsce dobrze ponad 150 tys. i to pomimo siarczystych mrozów. Po protestach telewizja ogłosiła, że Tusk się wycofał i ACTA w Polsce nie będzie. Organizatorzy protestów jednak nie dali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z okazji ACTA w całej Polsce odbyły się jakiś czas temu największe protesty od czasów transformacji. W samym Krakowie protestowało ponoć 15 tys. ludzi. W całej Polsce dobrze ponad 150 tys. i to pomimo siarczystych mrozów. Po protestach telewizja ogłosiła, że Tusk się wycofał i ACTA w Polsce nie będzie. Organizatorzy protestów jednak nie dali się nabrać. Widocznie nie mają w domach telewizorów. Ponieważ ACTA nadal jest po cichu forsowana postanowili zorganizować drugi ogólnopolski protest, który okazał się raczej fiaskiem. </strong></p>
<p>Relacja z drugiej fali protestów:<br />
<a href="http://www.kontestacja.com/?p=episode&amp;e=1465" target="_blank">www.kontestacja.com/?p=episode&amp;e=1465</a></p>
<p>W ocenie samych organizatorów największy protest od ładnych dwudziestu kilku lat nie okazał się sukcesem. Sukcesem nie okazał się też najgłośniejszy protest jaki zorganizowano &#8211; obrona Krzyża. Rząd wziął protestujących na czas, a gdy zaledwie po miesiącu znudziło im się protestować zrobił z krzyżem to co chciał.</p>
<p>Daleko jestem od stwierdzenia, że protesty nie działają. Są w kraju tacy organizatorzy protestów, którzy prawie zawsze osiągają swoje cele. Są nimi górnicy, a dokładniej ich związki zawodowe, którzy prawie zawsze dopinają swego. Czy to chodzi o przywileje emerytalne, podział zysku kopalni czy pensje, które należą do najwyższych w kraju.</p>
<p>Oczywiście działalność związków zawodowych jest szkodliwa dla społeczeństwa i powinna być surowo karana. Nie zmienia to faktu, że zaledwie 5 tys. rozrabiających górników potrafi ustawić rząd na lata, a 150 tys. ludzi protestujących zgodnie z prawem przeciwko ACTA  rząd ma głęboko gdzieś. Dlaczego tak się dzieje wystarczy poczytać relacje medialne.</p>
<p><strong>Górnicy 2003</strong></p>
<p>&#8220;Demonstranci zaatakowali najpierw gmach SLD na Rozbrat, potem wśród huku rzucanych petard przeszli pod budynek Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej przy Placu Trzech Krzyży. Fronty budynków zdemolowano. Rzucano kamieniami, koktajlami Mołotowa, zapalonymi szmatami, gumowcami, prętami, styliskami kilofów, drzewcami transparentów i kostką brukową. W ten sposób wybito szyby w holu i oknach obu budynków, obrzucono je też czerwoną farbą&#8221;</p>
<p>&#8220;Już wiadomo, co trzymali w górniczych kaloszach, które nieśli  ze sobą. Wyciągnięte z nich butelki z benzyną lecą w stronę policjantów. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy jest w pułapce. Za nimi ściana gmachu. W górę  leci szkło z rozbitych szyb. Z przodu wściekły tłum, który z łatwością roznosi  ochronne barierki. Koktajle Mołotowa wybuchają pod nogami policjantów, którzy  nie mają się gdzie cofnąć. Jeden z nich płonie jak pochodnia.&#8221;</p>
<p>&#8220;Koledzy gaszą policjanta. Nikt nie gasi palących się kwiatów i śmietników.&#8221;</p>
<p><a href="http://archiwumlbc.w.interia.pl/542gornicy.htm" target="_blank">http://archiwumlbc.w.interia.pl/542gornicy.htm</a></p>
<p><strong>Protesty ACTA</strong></p>
<p>&#8220;Pojawiło się trochę niecenzuralnych haseł, ale nie zdominowały protestu.  Niestety, nie nad wszystkimi komentarzami da się zapanować &#8211; mówił  zapytany o kilka niecenzuralnych przyśpiewek pod adresem premiera  Donalda Tuska.&#8221;</p>
<p>&#8220;O pokojowy przebieg protestu oprócz policji dbała też grupa wolontariuszy w odblaskowych kamizelkach, zachęcająca uczestników marszu do podpisania petycji przeciwko ACTA i prosząca ich o kulturalne zachowanie.&#8221;</p>
<p>&#8220;Kilkukrotne apele policji wzywające do rozejścia się nie przyniosły  skutku. Demonstracja zakończyła się dopiero, gdy w kierunku grupy ruszył  osłaniany tarczami oddział policji. Do użycia siły jednak nie doszło.&#8221;</p>
<p><strong>Wnioski</strong></p>
<p>Myślę, że wnioski każdy z was  potrafi z tych relacji wyciągnąć. Protestowanie w granicach prawa jest skuteczne, ale pod warunkiem, że skuteczne jest samo prawo. W Polsce niestety takiego komfortu nie mamy i liczy się co innego.</p>
<p>W przypadku ACTA jedynie protestujący w Kielcach próbowali protestować skutecznie. Wzorem Lepera zaczęli blokować ruch samochodowy, a gdy policja próbowała ich uspokoić w ich stronę poleciały cegłówki i takie tam. Jeden z policjantów trafił do szpitala. Gimnazjaliści o posturze informatyka to jednak nie zaprawieni w robocie górnicy i policja szybko sobie z nimi poradziła.</p>
<p>Jak się okazuje, mieszkańcy świętokrzyskiego rzadko dają sobie w kaszę dmuchać. Co im się chwali. W 2002 roku spłonęły 2 samochody należące do pracowników Urzędu Skarbowego. Ponad rok później spłonęło auto wicenaczelnik Elżbiety Chruściel. Kilka miesięcy później Urząd Skarbowy w Kielcach obrzucono koktajlami Mołotowa. Jedna butelka wpadła przez okno wywołując pożar. Kilka miesięcy później przed urzędem dwaj nieznani sprawcy porządnie pobili Elżbietę Chruściel. Efektem powyższych wydarzeń jest to, że w Rankingach BCC na najbardziej przyjazny urząd skarbowy, może Kielecki nie jest najbardziej przyjaznym, ale jest w czołówce. Oczywiście rotacja na stanowiskach w urzędzie była natychmiastowa.</p>
<p>Podobne zasady tyczą się walki poszkodowanych osób z urzędami czy nawet zwykłego dochodzenia swoich praw od innych osób. Bardzo często ludzie sądzą, że jak się ma rację to należy sprawę załatwić w sądzie. Jest to prawda jednak nie do końca. Jak mawiał klasyk &#8220;sądy sądami&#8221;, ale sprawiedliwość to zupełnie coś innego.</p>
<p>Jakiś czas temu pisałem o sporze Gordiona z Elektrownią Kozienice i wielkich przekrętach w które jest zaangażowany Minister Bury. Sprawa zakończyła się ugodą między stronami. Treści ugody nie znam, pewnie elektrownia nieźle zapłaciła, a w mediach przepraszała za całą sprawę.</p>
<p><strong>Mój opis sprawy:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/kundel-bury-i-kocury/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/kundel-bury-i-kocury/</a><br />
<a href="http://www.biurwoland.pl" target="_blank">www.biurwoland.pl</a></p>
<p><strong>Przeprosiny Elektrowni</strong><br />
<a href="http://www.gazetaprawna.pl/elektrownia-kozienice-oswiadczenie/" target="_blank">www.gazetaprawna.pl/elektrownia-kozienice-oswiadczenie/</a></p>
<p>Jak więc widać można wygrywać takie rzeczy bez procesu. Trzeba się jednak zachowywać jak mężczyzna i nie zawsze postępować zgodnie z prawem czy kodeksem honorowym. Gordion, jak to można przeczytać w internecie &#8220;wynajął firmę PR-ową&#8221;, która zdobyła materiały przeciwko swojemu wrogowi. Zapewne (według mnie) to nie była firma &#8220;PR-owa&#8221; tylko detektywistyczna, która śledziła zarząd. Trafiło się, że zarząd spotkał się z Ministrem Burym i chlali w knajpie. Detektywi zrobili zdjęcia, które opublikowaliśmy, a które nagłośnił 2 tygodnie później poseł Suski machając nimi z mównicy sejmowej. Media chwyciły sprawę chlania, nie afery na miliony, ale to już zostawmy na inny temat.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Firma PR-owa zdobyła nawet fakturę za tę imprezę. Wystarczyło przedzwonić do restauracji, przedstawić się jako księgowy z elektrowni i poprosić o duplikat faktury, bo pijany prezes ją zgubił. Restauracja wystawiła duplikat, detektyw pojechał, przedstawił się jako kierowca z elektrowni i dostał fakturę. To jest jeden z wątków i dowodów w tej sprawie jaki znamy, ile jest takich jakich nie znamy i jaka jest historia ich zdobycia to pewnie tylko Gordion wie. Ważne, że obronił swoje dobre imię. Nieważne czy w sądzie czy ugodą.</p>
<p>Gdy zainteresujecie się sprawami gospodarczymi, w których przedsiębiorcy tracą majątki, a ludzie pracę, bardzo szybko dojdziecie do wniosku, że żaden z prokuratorów czy urzędników jeszcze za swoje działania nie odpowiedział, wręcz przeciwnie, przeważnie osoby takie awansują. Awansują oczywiście, gdyż dobrze wykonali zadania. Problem w tym, że my tak naprawdę nie znamy prawdziwych zadań jakie stoją przed prokuratorem. Gdy zarzuca im się, że doprowadzili do ruiny setki miejsc pracy i zniszczyli praworządnych obywateli mówią, że postępowali zgodnie z prawem. I mają rację.</p>
<p>Lech Kaczyński 14 czerwca 2000 został powołany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, jako następca Hanny Suchockiej. Jako prokurator generalny wydał w 2000 m.in. wytyczne dla prokuratorów, aby w większości spraw występowali do sądów o zastosowanie tymczasowego aresztowania dla podejrzanych. Późniejsze masowe stosowanie tymczasowego aresztowania skutkowało w grudniu 2007 tzw. sygnalizacją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, kwestionującą zbyt częste, nieuzasadnione nakładanie i przedłużanie aresztu przez polskie sądy.</p>
<p>System nagradza prokuratorów, za to, że kogoś aresztują. Ilość aresztów (i inne czynniki) stosowało się (nie wiem czy jeszcze) do obliczania premii przy wypłacie dla prokuratora. Im więcej aresztowań, więcej premii. Zasady premiowania prokuratorów również zmienił nie do końca świętej pamięci Lech Kaczyński. Rozporządzenia tego jednak nie można znaleźć w internecie, gdyż jednym z pierwszych rozporządzeń Kaczyńskiego było zawieszenie wydawania biuletynu informacyjnego, gdzie takie rzeczy publikowano.</p>
<p>Urzędnicy tłumaczą się, że to prawo jest złe, a oni muszą je stosować. Podobnie tłumaczyli się oprawcy z obozów koncentracyjnych. Oni mówili &#8211; Ja tylko wykonywałem rozkazy. W Norymberdze to nie przeszło, teraz też nie powinno.</p>
<p><strong>Stefan Baretzki (dożywocie)</strong>: „Ja byłem w Auschwitz. Tam  zabito tysiące ludzi. Powiedziano nam, że takie jest prawo, że tak  trzeba. Że trzeba zagazowywać. Powiedziano nam, że zagłada Żydów jest  konieczna. Powiedziano nam, że wszystko, co zrobił Hitler, jest prawem.  Dzisiaj wszystko, co wydarzyło się w Auschwitz, jest bezprawiem.  Wykonywałem tylko rozkazy. Rozkazy były święte. Jeżeli przełożony  powiedział: »to jest czarne«, to było to czarne, choćby było białe.  Nikogo nie zabiłem&#8221;.</p>
<p><strong>Oswald Kaduk (dożywocie):</strong> „Przyznaję,  że w Auschwitz wydarzyła się wielka zbrodnia. Ale to nie nasza wina. Tu  trzeba drążyć do korzeni. Teraz to my jesteśmy głównymi winowajcami i  mordercami. Reporterzy piszą: mordercy, mordercy, mordercy. Nasi  najbliżsi spotykają się z pogardą. W nasze okna rzucane są kamienie. A  panowie, którzy nas rzeczywiście wtrącili w to nieszczęście  [rozkazodawcy], większość z nich jest teraz na wolności. Ale to właśnie  my siedzimy na ławie oskarżonych i to strasznie boli&#8221;.</p>
<div><strong>Wilhelm Boger (dożywocie):</strong> „Podczas panowania rządów narodowo-socjalistycznych istniał dla mnie  tylko jeden punkt widzenia: wykonywanie rozkazów bez żadnych ograniczeń.&#8221;</div>
<div>
<p>To stenogramy z  procesu SS-manów służących w Auschwitz-Birkenau. Proces ten odbył się  we Frankfurcie nad Menem w latach 1963–1965. Na ławie oskarżonych  zasiadło 22 mężczyzn (w tym jeden kapo). 19 z nich skazano, w tym kilku  na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Trzech uniewinniono.</p>
<p>Tylko urzędnicy zasłaniający się złym prawem są gorsi od SS. W SS sprzeciw wobec rozkazów był surowo karany, nawet śmiercią i to na miejscu bez procesu. Urzędnicy jeżeli nie wykonali by rozkazów (prawa) nie byliby ukarani. Zabrana by im była tylko nagroda czyli premia lub praca. Nikt by ich jednak nie zabił, ani nie zabrał złotówki. Oczywiście prof. Blikle powiedziałby, że brak nagrody jest karą, a brak kary nagrodą, ale bez przesady. Trzeba te dwie rzeczy odróżnić.</p>
<p>12 grudnia każdego roku pod domem gen. Jaruzelskiego odbywa się taka ładna uroczystość, ma której kilka tysięcy uczestników śpiewa generałowi życzenia rychłej śmierci, nawet palą mu znicze jeszcze za życia. Stało się to już naszą piękną polską tradycją. Dlaczego ta tradycja nie jest rozpowszechniana na innych urzędników, prokuratorów czy syndyków? Może zamiast palić znicze na cmentarzach 1 listopada warto by zorganizować akcję palenia zniczy pod Urzędami Skarbowymi lub ZUS-em? A skoro już o stanie wojennym i walce o wolność mowa, to zastanówmy się, czy bylibyśmy dzisiaj tak wolnym krajem, gdyby solidarność postępowała zgodnie z prawem?</p>
<p>To czego trzeba przestrzegać to 10 przykazań. A to co uchwalą na wiejskiej niekoniecznie i musimy się tego uczyć od najmłodszych lat. Dlatego też dzisiaj uczyłem córkę jak przechodzić na czerwonym świetle. Każdy, kto nie chce, aby jego dzieci skończyły jako odpowiednik SS w III wojnie światowej lub co gorsza urzędnik państwowy, powinien robić to samo.</p>
<p>Mówi się, że prohibicja w USA doprowadziła do tego, że prawie każdy obywatel łamał prawo. A jak już mentalnie się przyzwyczaił do tego, że prawo można łamać to i wzrosła liczba innych przestępstw. Może w Polsce gdyśmy wprowadzili prohibicję na alkohol dla urzędników, ci by się nauczyli łamać prawo i nie mielibyśmy tylu afer, gdzie urzędnik nie chciał, ale musiał prawo realizować.</p>
<p>To tyle na dzisiaj.</p>
<p>30 maja stowarzyszenie poszkodowanych przedsiębiorców Niepokonani 2012 organizuje w Sali Kongresowej kongres założycielski. Warto się tym zainteresować.<br />
<a href="http://www.niepokonani2012.pl" target="_blank">www.niepokonani2012.pl</a></p>
<p>No i oczywiście zerknijcie też do nas do ASBIRO. W najbliższe tygodnie będzie się dużo działo.</p>
<p>26-27 maja seminarium z Markiem Skousenem, najskuteczniejszym inwestorem obecnie na wall-street<br />
<a href="http://www.asbiro.pl/seminarium/" target="_blank">www.asbiro.pl/seminarium/</a></p>
<p>6-10 czerwca zjazd wykładowców i absolwentów ASBIRO na żaglówkach w Giżycku<br />
<a href="http://www.asbiro.pl/zjazd/" target="_blank">www.asbiro.pl/zjazd/</a></p>
<p>Oraz w połowie lipca obóz biznesowy dla młodzieży, studentów i startujących w biznesie. Zapowiada się 9 dni przepełnionych wykładami doświadczonych przedsiębiorców, warsztatami, ogniskami, górskimi wyprawami. Nauka i dobra zabawa, czyli tak jak to ma być.<br />
<a href="http://www.asbiro.pl/biznes-camp/" target="_blank">www.asbiro.pl/biznes-camp/</a></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/protesty-skuteczne-i-nieskuteczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Auta ze zboża</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/auta-ze-zboza/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/auta-ze-zboza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 18:34:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1569</guid>
		<description><![CDATA[W dwudziestoleciu międzywojennym powstała w Polsce fabryka, która wykorzystywała technologię opracowaną podobno w starożytności. Uważa się, że helikopter wymyślił Leonardo, dopiero jednak technologia XX wieku pozwoliła go wyprodukować. Podobnie było z urządzeniami w tej fabryce. Nie znam się na zaawansowanej chemii i fizyce kwantowej, więc nie potrafię wam wytłumaczyć jak to działało. Zwłaszcza, że właściciel [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W dwudziestoleciu międzywojennym powstała w Polsce fabryka, która wykorzystywała technologię opracowaną podobno w starożytności. Uważa się, że helikopter wymyślił Leonardo, dopiero jednak technologia XX wieku pozwoliła go wyprodukować. Podobnie było z urządzeniami w tej fabryce.</strong></p>
<p>Nie znam się na zaawansowanej chemii i fizyce kwantowej, więc nie potrafię wam wytłumaczyć jak to działało. Zwłaszcza, że właściciel fabryki silnie strzegł technologii. Faktem jest to, że wykorzystywana w fabryce technologia umożliwiała produkowanie samochodów ze słomy, pszenicy, buraków, tytoniu i innych popularnych w Polsce roślin.Widocznie każda z tych roślin miała inne właściwości, które pozwalały produkować szyby, blachę, opony itp.</p>
<p>Aby odróżnić samochód wykonany w normalnej technologii od tego wykonanego ze słomy trzeba było być nie lada ekspertem. Na pierwszy rzut oka nie dało się tego ustalić. Zachowało się wiele zdjęć aut z tego okresu. W internecie bardzo łatwo sprawdzicie. Byli nawet tacy, którzy uważali, że auta ze słomy są wygodniejsze, lepsze i szybsze.</p>
<p>Informacja o tanich samochodach ze słomy rozprzestrzeniała się po całym kraju. Gdy pierwsi klienci przekonali się o ich jakości bardzo szybko zaczęły spływać zamówienia. Wraz z zamówieniami fabryka zamawiała na polskim rynku coraz więcej surowców, rolnicy się cieszyli, gdyż zaledwie po 2 latach działalności fabryki cena płodów rolnych wzrosła o kilkadziesiąt procent. Rolnicy zarabiali. Dodatkową wartość dla rolników było to, że mogli zebrać słomę, którą do tej pory palili na polu, gdyż nie była im potrzebna, oddać ją fabryki, dzięki czemu zbierali talony, a po uzbieraniu talonów dostawali od fabryki nowy traktor, który powstawał z ich słomy.</p>
<p>Nie wszystkim jednak produkcja tańszych aut ze słomy była na rękę. Jak się okazało coraz mniej ludzi kupowała zwykłe samochody ze stali. Przykładowo firma CWS wyprodukowała zaledwie 500 sztuk swojego modelu T1 po czym zamknęła produkcję. Upadła też pierwsza w Polsce fabryka samochodów, która należała do Stefana Kozłowskiego i Antoniego Frączkowskiego. Opracowała ona model samochodu SKAF, jednak wyprodukowała tylko 3 sztuki, po czym zbankrutowała, gdyż nie mogła wytrzymać konkurencji samochodów ze słomy. Fabryki te nie dawały rady podołać konkurencji. Oprócz nich raczej wszyscy byli zadowoleni, gdyż wynalazek spowodował, że bardzo dużo osób, których do tej pory nie było stać na samochód, mogły go kupić.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Przewaga konkurencyjna była wielka. Nie dość, że auta były produkowane z tańszego surowca to jeszcze fabryka zatrudniała dziesięciokrotnie mniej pracowników niż w zwykłych fabrykach.</p>
<p>Świat aż wrzał, o genialności polskich naukowców, który to geniusz bardzo przyczyniał się do wzrostu gospodarczego świata. Podczas wręczania nagrody nobla podkreślano fakt, że dzięki tanim samochodom ze słomy, każdy szpital może sobie pozwolić na karetkę, co uratowało wielu ludzi od śmierci.</p>
<p>Niestety po kilku latach jeden dziennikarz spotkał się z niezadowolonym z pracy w fabryce człowiekiem, który wyjawił największą tajemnicę geniuszu polskiego przedsiębiorcy. Okazało się, że wielka fabryka była pusta. Nie było w niej żadnego urządzenia, niczego. Wielka pusta hala.</p>
<p>Zboże i inne produkty rolne dostarczane z frontu fabryki, opuszczały ją tylnymi drzwiami, które wychodziły na morze. Następnie były pakowane na statek i wysyłane za granice. Po kilku tygodniach ten sam statek wracał wyładowany samochodami.</p>
<p>Szok wywołany tą rewelacją spowodował przekształcenie się przedsiębiorcy w oczach opinii publicznej z bohatera produkującego tanie samochody w oszusta doprowadzającego do upadku polski przemysł. Politycy byli wstrząśnięci tą rewelacją i aby na przyszłość taka sytuacja się powtórzyła postanowili wprowadzić cła. I wtedy właśnie zapanowała bieda na polskiej wsi, a samochody zamiast tanieć stawały się coraz droższe i droższe.</p>
<p>Prosta historyjka, a jednak daje do myślenia.</p>
<p>W związku z przyjazdem do Polski Marka Skousena, który ma w ASBIRO prowadzić zajęcia całą niedzielę 27 maja 2012, postanowiliśmy, że w sobotę 26 maja również zorganizujemy zajęcia. Oczywiście nie z Markiem, ale z kilkoma naprawdę wybitnymi postaciami. Będziemy na nich omawiać założenia Austriackiej Szkoły Ekonomii, a także przybliżać postać i osiągnięcia Marka Skousena. Zerknijcie.</p>
<p><a href="http://www.asbiro.pl/semianarium/ " target="_blank"></a><a href="http://www.asbiro.pl/seminarium/" target="_blank">www.asbiro.pl/seminarium/</a></p>
<p>Nocleg w warszawie nie jest drogi, do 50 zł można spokojnie się przenocować. A jak ktoś będzie chciał przyjechać tylko na jeden dzień to i owszem można <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ominie go tylko wtedy gorąca dyskusja z mądrymi ludźmi w hotelowej restauracji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/auta-ze-zboza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ich zysk, Twoja strata</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ich-zysk-twoja-strata/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/ich-zysk-twoja-strata/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 20:16:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1574</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno premierę światową miał film &#8220;Chciwość&#8221;. Opowiada on o pierwszych dniach kryzysu, finansowych przekrętach i kreatywnej księgowości, która może doprowadzić &#8220;światową gospodarkę do zagłady&#8221;. Nie oglądałem jeszcze tego filmu, ale na pewno to zrobię, gdyż zainspirowała mnie do tego polska wersja plakatu promującego remake tego filmu. Ładny prawda? Biznes po Polsku: www.kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/ Głównych bohaterów (Bielecki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Niedawno premierę światową miał film &#8220;Chciwość&#8221;. Opowiada on o pierwszych dniach kryzysu, finansowych przekrętach i kreatywnej księgowości, która może doprowadzić &#8220;światową gospodarkę do zagłady&#8221;. Nie oglądałem jeszcze tego filmu, ale na pewno to zrobię, gdyż zainspirowała mnie do tego polska wersja plakatu promującego remake tego filmu.</strong></p>
<p><img src="http://www.kamilcebulski.pl/images/ichzysktwojastrata.jpg" alt="" width="520" /></p>
<p>Ładny prawda?</p>
<p><strong>Biznes po Polsku:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/</a></p>
<p>Głównych bohaterów (Bielecki i Profumo) już poznaliśmy w wątku powyżej. Czas przedstawić kolejne osoby, które stoją za wejściem w życie umowy Chopin, na podstawie której między innymi Malma, ale także setki innych firm i osób prywatnych jest przynajmniej wściekłą na Bank.</p>
<p>Umowa Chopina to porozumienie na mocy którego firma Pirelli otrzymała prawo pierwokupu sprzedawanych przez bank nieruchomości (trudne kredyty), oczywiście po cenie &#8220;rynkowej&#8221; wyznaczonej przez &#8220;biegłego specjalistę&#8221;. Na mocy tego porozumienia Bank PeKaO sprzedał firmie Pirelli spółkę Pekao-Development, wraz z należącymi do niej nieruchomościami. Cena jaką PeKaO uzyskało była nawet 20 krotnie niższa niż cena rynkowa, wynosiła zaledwie 200 zł / m2 mieszkania w Warszawie.</p>
<p>Mechanizm umowy Chopina był przećwiczony w Bułgarii. To właśnie tam Luigi Lovaglio z ramienia capo di tutti capi Allesandro Profumo, nadzorował przejęcie Bulbanku przez UniCredit, a później przez dwa lata był jego prezesem. Gdy Luigi przyjechał do Polski w 2003 r. jego zadaniem było poprowadzenie połączenia z Pekao części przejętego Banku BPH.</p>
<p>Pani Agata Kwaśniak to księgowa. Na początku w jakimś małym oddziale banku, a potem sukcesywnie awansowała. Od 1999 roku była związana z PeKao, gdzie była księgową, prokurentem, a potem członkiem zarządu.</p>
<p>Błyskotliwa kariera Pani Agaty, była powiązana z karierą jej męża Wojciecha, który również jest związany z bankowością tylko od tej drugiej strony. Mianowicie w 1991 roku, gdy premierem był Jan Krzysztof Bielecki, Wojciech Kwaśniak został zastępcą szefa Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, w 1998 r. został dyrektorem Biura Inspekcji w tymże urzędzie. W 2000 roku dzięki Hannie Gronkiewicz-Waltz (PO) został Generalnym Inspektorem Nadzoru Bankowego. Następnie w 2006 GINB został zastąpiony przez KNF, w tym czasie Wojtek był doradcą prezesa NBP. w 2011 roku, gdy doradcą premiera został Jan Krzysztof Bielecki, premier powołał Kwaśniaka na wiceprzewodniczącego KNF.</p>
<p>Dochodzimy do sytuacji w której żona jest w zarządzie banku, a mąż jest człowiekiem odpowiedzialnym za kontrolę bankowości w kraju. I możesz sobie skargi składać.</p>
<p>Do KNF co chwila kolejne osoby przesyłają skargi w związku z umową Chopina. W 2010 roku KNF, przesłał w odpowiedzi na taką skargę złożoną przez Stowarzyszenie Przejrzysty Rynek informacje, że podejmie w Banku PeKaO kontrolę, która zapewne trwa do dzisiaj, bo nic nie ustalono. W połowie 2011 Przewodniczący Komisji Bankowej w Sejmie próbował się dowiedzieć, co ustalono. Niestety nie uzyskał odpowiedzi, co ładnie skomentował:</p>
<p><a href="http://www.finansebeztajemnic.nowyekran.pl/post/16844,merytoryczny-w-knf" target="_blank">www.finansebeztajemnic.nowyekran.pl/post/16844,merytoryczny-w-knf</a></p>
<p>Warto dodać, że Stowarzyszenie  argumentuje i udowadnia, że w ciągu ostatnich pięciu lat Unicredit  bezprawnie dzięki umowie Chopina, wydrenował z Pekao przeszło 18 miliardów złotych. Tymczasem pracownicy takich zakładów jak Malma, klepią biedę.</p>
<p><a href="http://www.tvmalbork.pl/kategorie-nagra/wydarzenia/1214-co-ma-tusk-do-makaronu-" target="_blank">www.tvmalbork.pl/kategorie-nagra/wydarzenia/1214-co-ma-tusk-do-makaronu-</a></p>
<p>W długi weekend w czerwcu (Boże Ciało) organizujemy wraz z wykładowcami i absolwentami ASBIRO kilkudniowy wyjazd na żaglówki. Będzie troch wykładów, trochę żeglowania. Taka wymiana doświadczeń w miłej atmosferze. Warto przyjechać, gdyż tam gdzie jest ASBIRO jest najwyższe zagęszczenie przedsiębiorców na m2 i jest się od kogo uczyć. Więcej na stronie:</p>
<p><a href="http://www.asbiro.pl/zjazd/" target="_blank">www.asbiro.pl/zjazd/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/ich-zysk-twoja-strata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza korzyść bycia bezdomnym</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/pierwsza-korzysc-bycia-bezdomnym/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/pierwsza-korzysc-bycia-bezdomnym/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2012 18:24:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1553</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio pisałem o tym, że nawet jak się przyznam do roszczeń taksiarza to on nie ma jak tych pieniędzy ściągnąć. Mało tego, nic mi za to nie grozi. Dzisiaj opiszę jak 3 krotnie, zupełnie legalnie, uniknąłem płacenia mandatów drogowych. Jestem jakieś 1800 zł do przodu. Angażując się w działalność dziennikarza śledczego przy realizacji filmu dokumentalnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ostatnio pisałem o tym, że nawet jak się przyznam do roszczeń taksiarza to on nie ma jak tych pieniędzy ściągnąć. Mało tego, nic mi za to nie grozi. Dzisiaj opiszę jak 3 krotnie, zupełnie legalnie, uniknąłem płacenia mandatów drogowych. Jestem jakieś 1800 zł do przodu.</strong></p>
<p>Angażując się w działalność dziennikarza śledczego przy realizacji filmu dokumentalnego <a href="http://www.biurwoland.pl" target="_blank">www.biurwoland.pl</a> (premiera znowu się przesuwa), ludziom z różnych środowisk nadepnęliśmy na odciski. Przywołam tutaj sytuację opisywaną już na moim blogu, gdy udałem się na licytację komorniczą w Malmie, gdzie powiązany z mafią włoską Giorgio Cozzolino za pomocą tasaka i siekiery przegonił licytujących, a pracownicy zabarykadowali się w damskiej ubikacji.</p>
<p><strong>Omawiany wpis:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/co-nalezy-zabrac-ze-soba-na-licytacje-malma-ciag-dalszy/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/co-nalezy-zabrac-ze-soba-na-licytacje-malma-ciag-dalszy/</a></p>
<p>Sytuacja ta była katalizatorem tego, co zamierzałem od dłuższego czasu zrobić. Wchodząc do różnych instytucji, firm itp. często trzeba się wylegitymować z dowodu, w którym znajduje się adres. Ponieważ nie do końca uśmiechało mi się podawać adres ludziom powiązanym z mafiom najzwyczajniej na świecie zostałem bezdomnym. Wymeldowałem się i wyrobiłem dowód osobisty bez adresu.</p>
<p>W związku z brakiem meldunku nie odnotowałem przez 9 miesięcy żadnych niedogodności. W tym czasie zakładałem rachunek bankowy i rachunek maklerski, aby kupić jedną akcję UniCredit i pojawić się na walnym we Włoszech. W tym czasie założyłem też kolejną spółkę z o.o. z grupy ASBIRO, a także Fundację Absolwentów ASBIRO. Zrobiłem to i wiele innych rzeczy i nigdzie nie było problemu, byłem tylko proszony ustnie lub pisemnie o podanie adresu gdzie mieszkam. Chociaż nie do końca. Chodziło o to, abym podał adres pod którym zobowiązuje się odbierać korespondencje, która będzie dla mnie wiążąca.</p>
<p>Idąc za ciosem złożyłem wniosek o wymianę prawa jazdy także bez adresu. Tutaj pokazały się schody, gdyż pomimo tego, że sąd zmusił już kilkadziesiąt urzędów komunikacji w Polsce do wydawania takich praw jazd to Jędrzejowski urząd w osobie naczelnika Kazimierza Michalskiego mi odpowiedział &#8220;wyroki tych sądów mnie nie wiążą, mam je w dupie&#8221;. Cóż pozostało zrobić, zwyzywałem &#8220;wieśniaka z PSL&#8221;, a nagranie z jakże kwiecistymi słowami wypuszczę jak będą wybory, gdyż wyobraźcie sobie, że taki burok jest w jakiejś tam radzie miasta czy coś. Ale to temat na kiedy indziej.</p>
<p>Plan był taki, aby złożyć wniosek, odwołać się, potem drugi raz i po półtora roku bym miał takie prawo jazdy. Potem wpadłem na pomysł, aby złożyć wniosek o prawo jazdy w Warszawie na Bielanach, gdyż ten urząd jako pierwszy przegrał w sądzie. Wystarczyło się na 2 minuty zameldować na bielanach, aby pod ten urząd podlegać, nawet już z kolegą się umówiłem na taki trik. Zrezygnowałem jednak, gdyż w międzyczasie okazało się, że dzięki takim zabiegom przestałem płacić mandaty, gdyż policjanci popełniali błędy proceduralne.</p>
<p><strong>Artykuł o wydawaniu prawa jazdy bez adresu:</strong><br />
<a href="http://www.zw.com.pl/artykul/423477.html" target="_blank">www.zw.com.pl/artykul/423477.html</a></p>
<p>Najpierw kilka słów o procedurze. Policja zatrzymuje cię za to, że nie masz pasów i chce ci wystawić mandat. Możesz ten mandat przyjąć lub nie. Jeżeli przyjmiesz to płacisz, jak nie zapłacisz to komornik. Jeżeli nie przyjmiesz (ja nigdy nie przyjąłem jeszcze) to wracasz do domu, a po około miesiącu dostajesz wezwanie na policje, aby się zjawić i złożyć zeznania, co się stało, dlaczego nie przyjąłeś itp. opisujesz po postu Twoją wersje. Policja z Twojego miasta wysyła to do policji gdzie było wykroczenie, a ta wraz z ich wersją wysyła do sądu. Po około 3 miesiącach dostajesz z sądu wyrok, że jesteś skazany i masz zapłacić tyle i tyle. Do takiego automatycznego wyroku, możesz wnieść sprzeciw (odwołać się). Jeżeli tak zrobisz to odbywa się normalna sprawa ze świadkami itp.</p>
<p>Procedura opisana powyżej dotyczy ludzi zameldowanych w Polsce na stałe. Dla obcokrajowców lub nie posiadających stałego miejsca pobytu w Polsce, jest inna procedura. Jeżeli taka osoba przyjmuje mandat to płaci go na miejscu policjantowi, a jeżeli mandatu nie przyjmuje to jest przez policję zawieziona do najbliższego sądu, gdzie pewnie po kilku godzinnym oczekiwaniu odbywa się rozprawa w trybie przyspieszonym i taki człowiek opuszcza salę rozpraw z wyrokiem. Nie wiem co się dzieje dalej, bo w internecie nie pisze, a sam nie przeżyłem. W jednych miejscach pisze o areszcie zamiast płacenia, w innych, że rekwirują paszport dopóki się nie zapłaci. Nie wiem, a nie chce zgadywać. Proszę was o pomoc.</p>
<p>I teraz dochodzimy do sytuacji w której policjant bierze moje prawo jazdy i zakłada, że adres tam umieszczony jest miejscem mojego stałego pobytu. Gdyby się zapytał to mu odpowiem, że tak nie jest, ale nigdy nie pyta. Gdy mówię, że nie odbieram mandatu robią tam swoje notatki i tyle. Proszą o dowód, aby spisać PESEL, ale dowodu oczywiście nie mam przy sobie, więc podaję z pamięci. Gdybym woził dowód to by zobaczyli, że nie ma adresu i by się zastanowili.</p>
<p>Policja dalej idzie procedurą, tak jakbym miał zameldowanie. Na adres z prawa jazdy, gdzie kiedyś mieszkałem przychodzi policjant zostawić wezwanie na komendę. Dostaje wtedy potwierdzenie wymeldowania. Dosłownie jak w piosence Kukiza &#8220;Przyszła żandarmeria: gdzie jest ten koleżka?<br />
A matula rzekła: on już tu nie mieszka&#8221;.</p>
<p><strong>Kukiz &#8211; Rezerwa</strong><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=SZxKuPPtTAg" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=SZxKuPPtTAg</a></p>
<p>I to nie chodzi, o to, że policja nie wie gdzie można mnie znaleźć. Wie doskonale, bo połowę komisariatu znam. Cała sztuczka polega na tym, że policjanci, którzy mnie zatrzymali nie dopełnili swoich obowiązków i popełnili błędy proceduralne i poszli nie tą procedurą, którą trzeba. Ja jako przykładny obywatel zgłosiłem, że nie mam meldunku, a że &#8220;wieśniak z PSL&#8221; nie chciał mi wydać prawa jazdy zgodnego z prawem i wyrokami to przecież nie moja wina. Dopełniłem obowiązku zgłoszenia zmiany danych osobowych i nawet będę się z urzędem sądził, aby wydali niewprowadzający w błąd dokument. Nie mam też obowiązku współpracy z policją przeciwko swojej własnej osobie. No chyba, że coś się zmieniło.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
      google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Prawnikiem nie jest, a tym bardziej specjalistą od mandatów. To tylko moje hobby, dlatego jak ktoś się zna, lub jest policjantem niech się podzieli swoją wiedzą z tego tematu. Praktyka jest taka, że sprawa do sądu nie trafiła, a ja oszczędziłem już ładnych kilka tysięcy.</p>
<p>Jak to powiedział R. Kiyosaki prawo to jest taki płot przez który wąż się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, ale za to bydło się nie rozpełznie. Z sytuacji opisanej powyżej wcale się nie cieszę. Nie jest prawdą, że jestem wrogiem Państwa. Wręcz przeciwnie, chciałbym aby Państwo było silne, aby takie sytuacje nie miały miejsca. Chciałbym aby policjant przyszedł pieprznął Cebulskiego pałą i kazał płacić, nie cwaniakować. Z chęcią bym zapłacił, bo wtedy byłaby duża nadzieja, że ten sam policjant pieprznie pałą także tych, którzy Cebulskiemu wiszą pieniądze, a tych jest niemało i dobry dom by się za to postawiło. To tyle na temat mandatów.</p>
<p><strong>Na koniec Malma &#8211; ważne i powiązane z tym co powyżej</strong></p>
<p>Właśnie przebrnąłem przez 40 stronicowe uzasadnienie wyroku, jaki zapadł we Wrocławiu w sprawie pracowników Malmy, którzy pozwali syndyka (Sygn. akt X P 1034/11). Mówiąc kolokwialnie sąd zjechał syndyka jak burą sukę. Pozdrawiamy przy okazji ministra Burego. Jednym z głównych dowodów przeciwko syndykowi są między innymi zeznania &#8230; syndyka i jego zastępcy <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Nieźle co.</p>
<p>Sąd uznał, że syndyk przejął pracowników i ma im wypłacać pensję (razem około miliona), a jak chce ich zwolnić z pracy to i odprawy. Syndyk się odwołał, ale raczej nie ma szans, aby sąd wyższej instancji coś zmienił. Przynajmniej we Wrocławiu, bo nie jest jasny los zakładu w Malborku, gdyż tamten sąd jest bardziej w tej sprawie skorumpowany.</p>
<p>Oskarżenia o korupcję sądu są poważne, ale są ku temu podstawy, o czym wiecie interesując się sprawą. Z tonącego statku szczury zaczynają się ewakuować. Oto po wyroku sądu we Wrocławiu, a przed jego uprawomocnieniem, sędzia komisarz Anna Stankiewicz zatwierdziła wynagrodzenia &#8220;wstępne&#8221; dla syndyka i jego zastępcy. Wynagrodzenia te wynoszą odpowiednio 483.000 zł +VAT dla Syndyka Jacka Ryncarza oraz 161.000 zł +VAT dla zastępcy Syndyka Anny Łukaszuń, w sumie około 800.000 zł.</p>
<p>Ale na czym polega przekręt?</p>
<p>1. Sędzia wydała tę decyzję jako &#8220;niecierpiącą zwłoki&#8221;, gdyż od roku rozpatrywane jest podanie o odsunięcie jej od tej sprawy ze względu na łamanie przepisów prawa. Jeżeli do sądu jest złożony wniosek o odwołanie sędziego to do jego rozpatrzenia sędzia może podejmować tylko decyzje niecierpiące zwłoki. Są to takie decyzje, których niepodjęcie może spowodować nieodwracalne straty. Wniosek stąd taki, że skoro teraz nie dadzą syndykowi wynagrodzenia to będzie strata. (czytaj dalej)</p>
<p>2. Kwota jaką stanowi wynagrodzenie jest dokładnie taką kwotą jaka syndykowi została na rachunku bankowym. Dostał on na przeprowadzenie upadłości Malmy od PeKaO 4 miliony złotych. W ciągu 20 miesięcy procesu wydał 3,2 mln. Gdy pieniądze zostaną wypłacone, w kasie zostanie coś w okolicach zera.</p>
<p>3. Syndyk od momentu rozpoczęcia procesu upadłości jest winny miastom Malbork i Wrocław około 1,7 miliona podatków. Gra na zwłokę odwołując się do sądu, jednak sukcesywnie przegrywa i niebawem Skarb Państwa wejdzie na konto syndyka. Wtedy sędzia komisarz będzie musiała zamknąć postępowanie upadłościowe ze względu na brak pieniędzy. Całkowicie niezrozumiałym jest, że SSR Stankiewicz doprowadziła do sytuacji, w której Sąd w praktyce działa, aby należnych Państwu podatków nie płacić!</p>
<p>4. Sama kwota wynagrodzenia budzi kontrowersje. Dla syndyka, przez 20 miesięcy pracy jest to ok 24 tysięcy miesięcznie. Warto dodać, że nie prowadzi on tylko sprawy Malmy, ta zajmuje mu najwyżej 1/3 czasu pracy. Myślę, że całkiem nieźle.</p>
<p>Szczury zaczynają uciekać ze statku Malma. Pytanie brzmi, czy kapitan po wypędzeniu szczurów zdoła załatać dziury w kadłubie i wrócić na kurs. Wierzę, że tak, a tymczasem pamiętajcie, że szczur w majestacie prawa ucieka z kasą, a niektórzy pracownicy Malmy głodują. Jeżeli jesteście w stanie pomóc to zajrzyjcie na <a href="http://www.malma.com" target="_blank">www.malma.com</a> i wspomóżcie.</p>
<p>A tutaj kilka linków do sprawy Malma. Mainstream zaczyna pisać tak jak ja rok temu.</p>
<p><strong>Felieton Dominiki Wielowieyskiej (Gazeta Wyborcza)</strong><br />
<a href="http://www.wyborcza.pl/1,75515,11407084,Deweloper__ktory_lubi_kluski.html" target="_blank">www.wyborcza.pl/1,75515,11407084,Deweloper__ktory_lubi_kluski.html</a></p>
<p><strong>Link do audycji Tadeusza Mosza w Tok fm (audycja z 23-03-2012, pod koniec) </strong><br />
<a href="http://www.tok.fm/TOKFM/0,88795.html" target="_blank">www.tok.fm/TOKFM/0,88795.html</a></p>
<p>Polecam wam zwłaszcza audycję p. Mosza. Ja czytam to tak, że postanowił on poruszyć temat Malmy, aby pomóc Malmie. Tzn aby przedstawić temat po naszemu i ponarzekać na państwo. Niestety w studio miał wysokie osoby z bankowości, które wykazały się solidarnością z PeKaO i równo zjechały redaktora, który chcąc wyjść z Twarzą zrobił taką audycję jaką zrobił.</p>
<p>Zresztą bank okłamał Pana Tadeusza Mosza twierdząc, ze Pan Profumo był tylko członkiem Rady Nadzorczej Barilli. Profumo był Dyrektorem w Consiglio di Amministrazione czyli w Radzie Admnistracyjnej, po angielsku Board of Directors, po polsku Zarząd (vide: Wikipedia). W tym sensie &#8220;Consiglio&#8221; nie znaczy &#8220;rada&#8221;, bo Rada Nadzorcza to jest po włosku &#8220;Collegio Sindacale&#8221;. Najwidoczniej Bank bawi się w gry słowne. Ponadto, wg GPW nie ma to różnicy, jeśli chodzi o konflikt interesów. Mówi się o konflikcie interesów, gdy ta sama osoba siedzi w organach 2 spółek (Zarząd &#8211; Rada Nadzorcza), lub ma kontrolę nad nominacjami do tych organów.</p>
<p>To tyle na dzisiaj pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/pierwsza-korzysc-bycia-bezdomnym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ustawowy wolny rynek</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ustawowy-wolny-rynek/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/ustawowy-wolny-rynek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 15:05:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1547</guid>
		<description><![CDATA[Ponad 7 lat nie jeździłem pociągiem. W zeszłym tygodniu jednak musiałem odebrać z Warszawy samochód i w podróż wybrałem się pociągiem. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony pociągiem. Nie można się było do niczego przyczepić. Jednak strasznie rozczarowałem się taksówką. Jechałem taryfą dwa razy w życiu. Pierwsza była w Sankt Pölten w Austrii, a druga właśnie ostatnio [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ponad 7 lat nie jeździłem pociągiem. W zeszłym tygodniu jednak musiałem odebrać z Warszawy samochód i w podróż wybrałem się pociągiem. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony pociągiem. Nie można się było do niczego przyczepić. Jednak strasznie rozczarowałem się taksówką. Jechałem taryfą dwa razy w życiu. Pierwsza była w Sankt Pölten w Austrii, a druga właśnie ostatnio w Warszawie. Zgadnijcie gdzie chciano mnie naciągnąć?</strong></p>
<p>Najpierw opiszę co się się stało, a potem będziemy analizować, bo to pouczająca historia. Siadam na dworcu w taksówkę, która okazała się nie być taksówką tylko przewozem okazjonalnym. Przejechałem 12 km i pan za kierownicą powiedział, że należy się 240 zł. Ja mu mówię, że to kosmiczna cena i takiej nie zapłacę, bo chociaż nie jeżdżę taksówkami, ale ceny rynkowe mniej więcej znam i wiem, kiedy próbuje się mnie naciągnąć.</p>
<p>Następnie Pan mi właśnie powiedział, że to nie taksówka, że ma na szybie przyklejony cennik 20 zł za kilometr i wsiadając zaakceptowałem warunki. Cennik miał wielkość 4&#215;5 cm, na przezroczystej foli czcionką chyba 14 było coś napisane (mam słaby wzrok). Potem wysiadając rzeczywiście przeczytałem i prawdę człowiek mówił, rzeczywiście 20 zł za kilometr. Mówił, że jest to zgodne z ustawą, legalne i na tym polega wolny rynek i jak się nie zgadzam to mogę zadzwonić na policję.</p>
<p>Ja natomiast argumentowałem, że mnie oszukał ukrywając istotne warunki umowy czyli ceny 10 razy większe niż rynkowe. On natomiast z dumą stwierdził, że wszystko jest legalne i jego firma wygrała nie jeden proces i jak mi się coś nie podoba, abym zadzwonił na policję. Powiedziałem, że bardzo chętnie bym zadzwonił, ale nie widzę powodu, bo ja nie zostałem oszukany przez niego, tylko on przeze mnie i to on powinien zadzwonić.</p>
<p>Nie potrafił zrozumieć, że to nie on jest naciągaczem tylko ja, więc mu to wytłumaczyłem. Według jego wersji wsiadając do auta zaakceptowałem warunki transportu. Kiedy on wykonał usługę, ja mu mówię, że dziękuję za transport, ale umówionej kwoty nie zapłacę i do widzenia. Tak najzwyczajniej jakbym zamówił coś w restauracji, zjadł i powiedział właścicielowi, że mu nie zapłacę.To ja go oszukałem nie on mnie.</p>
<p>Ano taki jest wolny rynek, że ludzie albo płacą, albo nie płacą. Mogę nie płacić bo ktoś im źle wykonał usługę, lub nie mają pieniędzy, albo ot tak bez powodu. Nikt przecież nie powiedział, że na wolnym rynku wszyscy wszystkim płacą. I skoro ja przez nieuwagę (według niego) zaakceptowałem cenę, to on przez nieuwagę zaakceptował człowieka, który mu nie zapłaci, a mógł przy wejściu do taksówki wymagać np. zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu ze składkami. Tego nie robił, gdyż wierzy, że każdy kto wsiada do taksówki to go na nią stać, tak samo każdy pasażer zakłada, że kierowca nie chce go rąbnąć w majestacie prawa.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Nie przeciągając poprosiłem więc go o wypisanie faktury na te 240 zł, powiedziałem, że akceptuję cenę, ale oświadczyłem, że mu tych pieniędzy i tak nie zapłacę. A jak będzie chciał abym mu je zapłacił to poprosiłem o wezwanie policji, która spisze moje dane osobowe i będzie mógł się ze mną sądzić, tak jak się podaje do sądu ludzi co nie płacą. Z wielką radością przegram proces w dwóch instancjach i nadal mu nie zapłacę. Zrobię to dopiero jak dostanę trzecie wezwanie do zapłaty od komornika o ile ten zdoła prawomocnie mi je dostarczyć. I mało tego, moje postępowanie będzie w 100% według prawa i jak najbardziej wolnorynkowe.</p>
<p><strong>Faktura z danymi oszustów:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/images/fvserock.jpg" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/images/fvserock.jpg</a></p>
<p>Przewóz Osób Żaneta Jabłońska<br />
ul. Warszawska 50<br />
05-140 Serock</p>
<p>Gdyby ktoś Pani Żanecie chciał pogratulować uczciwości to proszę bardzo.</p>
<p>W rezultacie zapłaciłem 70 zł. Dowiedziałem się później, że koledzy za tę samą trasę płacą przeważnie 54-56 zł, więc i tak mnie człowiek na 15 zł naciągnął. Ale gdybym przyjechał taksówką to nie prosiłbym taksiarza o fakturę, a tak na złość poprosiłem (aby mieć jego dane) i wliczę w koszty, więc do tyłu jestem jakieś 7-8 zł. Myślę, że bardzo mała cena za lekcje, jakie można wyciągnąć z tej sytuacji.</p>
<p>Na złość też wysiadając nie zamknąłem drzwi, kierowca się oburzył i zapytał czy mam w domu drzwi. Cóż mogłem odpowiedzieć,  wolny rynek przyjacielu, na nim niezadowoleni klienci nie zamykają drzwi <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tutaj chyba wolnorynkowa argumentacja kierowcy się skończyła, gdyż zaczął mnie wyzywać i pojechał.</p>
<p>Z całej tej sytuacji warto wyciągnąć kilka lekcji. Po pierwsze nie możemy mieć do czynienia z wolnym rynkiem, jeżeli ustawa o taksówkach definiuje jaka wielkość czcionki musi być na ofercie, aby była ona legalna. Na wolnym rynku dużo więcej osób odmówiłoby zapłaty i kierowca dla swojego własnego dobra informowałby klientów o 10x większej cenie niż rynkowa przed wyjazdem. Teraz o niej nie informuje, bo wie, że jak klienci nie zapłacą to postraszy ich sądem, do czego ma prawo (bo jest ustawa) co do litery i klienci się boją. Żaden sąd oparty na Common Sense nie przyznałby mu racji, bo ewidentnie i rozmyślnie ukrył istotne warunki umowy. Dlatego też kraje wolnorynkowe to kraje oparte na prawie anglosaskim.</p>
<p>Druga lekcja jest taka, że nie warto bać się sądów. Nie urodziłem się dzisiaj i doskonale wiem, że wyegzekwowanie 240 zł należności będzie kosztować przynajmniej 2 tys. złotych. Opłaty sądowe, kilkadziesiąt godzin na wypełnienie pozwów, zbieranie dowodów, zeznania, a w tym czasie można by pracować. A sam system komorniczy jest tak skonstruowany, że aby komornik ruszył ręką będzie trzeba mu zapłacić 500 zł za przyjęcie sprawy i wcale się nie ma pewności, że windykacja mu się uda. Może ktoś z was zna aktualne stawki minimalne komorników. Człowiekowi po prostu nie opłacałaby się droga sądowa, tak też zgodził się na 70 zł. Tak nie powinno być, ale jest i też trzeba się na tym znać zwłaszcza jak się uprawia tak naciągający proceder.</p>
<p>Kolejna lekcja jest taka, że lepiej jest być  tym złym. Kiedy pierwszy raz oznajmiłem, że mu nie zapłacę człowiek od razu wyrecytował wyuczoną doświadczeniem regułkę, że jeżeli mi się coś nie podoba to wolny rynek &#8230; i mogę iść na policję. Widocznie na ludzi to działa. Tylko wtedy ciężar dowodowy byłby po mojej stronie. To ja musiałbym mu udowodnić, że działa niezgodnie z prawem, a tak nie było. Jeżeli już mam do wyboru to w sądzie wolałbym siedzieć po stronie oszusta, któremu trzeba coś udowodnić.</p>
<p>To tyle na dzisiaj. Na koniec chciałbym poruszyć jeszcze temat Malmy. W Gazecie Wyborczej ukazał się fenomenalny artykuł w zasadzie nie pozostawiający na PeKaO suchej nitki. Oczywiście nie pisany konkretnym językiem jak mój, ale sukces polega na tym, że do Mainstreamu wreszcie przebiła się prawda, gdyż to co wyprawia syndyk można nazwać skurwysyństwem. W artykule opisano mechanizm, a TVP w reportażu pokazała w jakiej sytuacji są niektórzy pracownicy.</p>
<p><strong>Artykuł z GW:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/images/malma-wyborcza.jpg" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/images/malma-wyborcza.jpg</a></p>
<p><strong>TVP (4 minuta) :</strong><br />
<a href="http://www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-/wideo/23022012/6592565" target="_blank">www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-/wideo/23022012/6592565</a></p>
<p>Jeżeli chcielibyście pomóc zajrzyjcie <a href="http://www.malma.com" target="_blank">www.malma.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/ustawowy-wolny-rynek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gospodarka czy życie?</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/gospodarka-czy-zycie/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/gospodarka-czy-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 18:57:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1538</guid>
		<description><![CDATA[Australia według rankingu wolności gospodarczej Heritage jest na 3 miejscu. Wielka Brytania zajmuje miejsce 14, a Kanada miejsce 6. Czy jednak liczona wolność gospodarcza odzwierciedla faktycznie poziom wolności? Śmiem wątpić, podobnie jak było to w przypadku PKB. Do przemyśleń skłoniło mnie kilka prostych newsów, które dotyczą krajów powyżej. Zacznijmy od Australii. W kraju, który otwiera [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Australia według rankingu wolności gospodarczej Heritage jest na 3 miejscu. Wielka Brytania zajmuje miejsce 14, a Kanada miejsce 6. Czy jednak liczona wolność gospodarcza odzwierciedla faktycznie poziom wolności? Śmiem wątpić, podobnie jak było to w przypadku PKB.</strong></p>
<p>Do przemyśleń skłoniło mnie kilka prostych newsów, które dotyczą krajów powyżej. Zacznijmy od Australii. W kraju, który otwiera listę wolności gospodarczej rada miasta w Melbourne chciała zmienić limit posiadania świnek morskich w domach z 4 na 2 sztuki. Po protestach 10 letniej dziewczynki, która musiała wybierać którą z 3 posiadanych świnek ma uśpić radni postanowili nie zmieniać limitu. Piękne, życiowe przepisy jeżeli chodzi o wolność prawda?</p>
<p><a href="http://www.news.com.au/national/how-georgia-beat-bunglers/story-e6frfkvr-1226264213811" target="_blank">www.news.com.au/national/how-georgia-beat-bunglers/story-e6frfkvr-1226264213811</a></p>
<p>Kolejna przygoda przytrafiła się w Wielkiej Brytanii, słynącej, a jakże z wolności. Bez wiedzy rodziców 13 letnim dziewczynkom wszyto pod skórę antykoncepcyjne pręciki. Rodzice są oburzeni. Warto dodać, że nikt dyrektorowi szkoły ani lekarzom mordy nie obił, widać wybierano te dziewczynki, które nie miały starszych braci.</p>
<p><a href="http://www.wiadomosci.wp.pl/kat,1010221,opage,2,title,Dzieciom-wszyto-potajemnie-implanty-antykoncepcyjne,wid,14236193,wiadomosc.html?ticaid=1e10f" target="_blank">www.wiadomosci.wp.pl/kat,1010221,opage,2,title,Dzieciom-wszyto-potajemnie-implanty-antykoncepcyjne,wid,14236193,wiadomosc.html?ticaid=1e10f</a></p>
<p>W Kanadzie, która jest 6 w rankingu przytrafiła się równie bulwersująca historia. Dziewczynka w przedszkolu narysowała na tablicy obraz jak tata strzela do potworów. Nauczycielka zaalarmowała dyrektorkę, dyrektorka opiekę społeczną, ta zaalarmowała policję i kilka godzin później aresztowali ojca dziewczynki za posiadanie broni palnej, którą w Kanadzie, podobnie jak w Polsce można posiadać za pozwoleniem. Trójkę jego dzieci zabrała opieka społeczna, a żonę w ciąży przesłuchiwano kilka godzin oraz zmuszono ich do podpisania zgody na przeszukanie domu. Broni oczywiście nie było, wypuścili człowieka, przeprosili. Żaden z urzędników nie ma nic sobie do zarzucenia. Najciekawsze jest to, że rysunek był na tablicy i nauczycielka od razu go zmazała, aby dzieci nie patrzyły na broń. Kilka godzin później, zanim głupota policji wyszła na jaw, mundurowi oświadczyli, że pistolet na rysunku dziecka bardzo przypomina pistolet, który użyli bandyci w niedawnym napadzie na bank. Taka informacja poszła do prasy. Musi ładnie ta dziewczynka rysować prawda?</p>
<p><a href="http://www.polacy.eu.org/1893/nadopiekuncze-panstwo/" target="_blank">www.polacy.eu.org/1893/nadopiekuncze-panstwo/</a></p>
<p>Te wszystkie rzeczy zdarzyły się w krajach które szczycą się według rankingów najwyższą wolnością gospodarczą. Podobne rzeczy słyszymy co chwilę z różnych krajów. Warto zadać sobie pytanie czy w krajach wolnych gospodarczo brak jest wolności takiej życiowej? Czy może te rankingi są do niczego?</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić podobnych zdarzeń w krajach afrykańskich. Nie mówię tutaj o Botswanie, gdzie wolność jest tak daleko posunięta, że nie ma wymaganych przeglądów technicznych samochodów. Weźmy pod lupę Zambię, którą poznałem najbardziej z afrykańskich krajów. Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie 7 osobowa rodzina dwuosobowym pick-upem (5 osób na pace) jedzie sobie do kościoła i nikomu to nie przeszkadza. Czy wyobrażacie sobie, że w tak wolnych warunkach ktoś zgodziłby się na ograniczenie posiadania świnek morskich?</p>
<p>Zambia jest obecnie na 96 miejscu rankingu, Polska na 64. Spójrzcie jednak na zdjęcie poniżej.</p>
<p><a href="http://www.kamilcebulski.pl/wp-content/uploads/2012/03/AFRYKA1-153.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-1539" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="http://www.kamilcebulski.pl/wp-content/uploads/2012/03/AFRYKA1-153-1024x768.jpg" alt="" width="512" height="383" /></a></p>
<p>Zdjęcie to zrobiliśmy w Livingstonie, ok 100 tysięcznym mieście w Zambii niedaleko granicy z Botswaną i sławnych Wodospadów Wiktorii. Tu gdzie stoimy z aparatem jest furtka domu misjonarzy werbistów, gdzie spędziliśmy kilka dni i zaprzyjaźniliśmy się trochę z chłopakami ze zdjęcia.</p>
<p>Zdjęcie przedstawia stację benzynową. Oczywiście w mieście są normalne takie jak w Polsce stacje benzynowe. Problem polega na tym, że paliwo na nich kosztuje tyle co w Polsce ok 5,50 zł. W Botswanie oddalonej o 15 km, paliwo na stacji kosztuje w okolicy 2,6 zł. Chłopaki więc przemycają paliwo przez granicę i sprzedają po dobrej cenie. Zupełnie tak samo jak u nas się handluje przy granicy wschodniej paliwem i papierosami.</p>
<p>Różnica jednak jest taka, że u nas jak siądziesz z 2 wiaderkami paliwa na chodniku i będziesz chciał sprzedać za połowę ceny to od razu zostaniesz aresztowany za przemyt, nielegalną sprzedaż, niepłacenie ZUS i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. A tam, podobnych dealerów paliwa spotkamy co 200 metrów i nikomu to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie.</p>
<p>Dlaczego więc Zambia jest tak daleko na liście wolności gospodarczej? Gdy zapytałem misjonarza z Zambii o to powiedział, że z małym biznesem nie ma problemu, ale przy dużym to już trzeba mieć układy z rządem. Powiedział np., że w kraju działają jedynie 3 sieci komórkowe, które mają zagwarantowane, że do któregoś tam roku nie będzie czwartej. Chwila, przypomina mi to jakiś kraj w środkowej Europie, gdzie przez przypadek mieszkam <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Budujemy w tym kraju przedszkole i  szkołę. Jacek odwiedził urzędy, aby dowiedzieć się konkretnie co ma zrobić. Na pytanie czy szkoła już działa powiedział, że nie. Kazali mu więc przyjść jak już szkołą będzie działać z rok, i jak będzie mu to wychodziło to aby wtedy przyszedł. Można by domniemywać, że na podobnej zasadzie &#8220;porejestrowane&#8221; jest połowę firm, potem w statystykach jest mniej przedsiębiorców na liczbę mieszkańców i kraj nie jest wolny gospodarczo.</p>
<p>Oczywiście, że kraj jest dużo biedniejszy niż Polska. Wysokie cła, podatki, duży dług, jedna telewizja, dużo Państwowych firm, słabo działająca policja i duży socjalizm na poziomie rodziny/plemienia, ale żeby od razu był mniej wolny gospodarczo? Nie sądzę. Ale nie o tym chciałem napisać.</p>
<p>Wolność gospodarcza jest powiązana z bogactwem kraju. Gdyż tylko w miejscach gdzie przedsiębiorca może działać tworzy się bogactwo. Dlaczego więc w krajach bogatych, wolnych gospodarczo nie ma wolności takiej normalnej życiowej jak ilość trzymanych świnek morskich, a w krajach gdzie podobno nie ma wolności gospodarczej jest bardzo duża wolność życiowa, nie tylko można mieć masę świnek morskich, ale także je jeść tak jak np. psy.</p>
<p>Ja nie wyobrażam sobie interwencji policji gdyby jakaś Zambijka narysowała tatę, który strzela do potworów. Tym bardziej w Zimbabwe, drugim od końca na liście wolności tego sobie nie wyobrażam. W Polsce wyobrażam sobie taką sytuację. No ale to już nasz kraj, w połowie rankingu, gdzie na dobre nie ma ani jednej wolności, ani drugiej.</p>
<p>Wstawiliśmy wizualizację naszej szkoły. Zapraszam:<br />
<a href="http://www.asbiro.pl/afryka" target="_blank">www.asbiro.pl/afryka</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/gospodarka-czy-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łunia mnie chce</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/lunia-mnie-chce/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/lunia-mnie-chce/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 19:45:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1518</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób przesłało mi w ostatnich tygodniach chińskie myśli. Jest to modny ostatnio łańcuszek. Oczywiście rozumowanie jak we wszystkich propagandowych tekstach na niskim poziomie, jednak jest w tych kilku linijkach ukryte pewne znaczenie. Oto one: Za pieniądze możesz dom kupić, ale nie ciepło domowe. Za pieniądze możesz kupić zegar, ale nie czas. Za pieniądze możesz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele osób przesłało mi w ostatnich tygodniach chińskie myśli. Jest to modny ostatnio łańcuszek. Oczywiście rozumowanie  jak we wszystkich propagandowych tekstach na niskim poziomie, jednak jest w tych kilku linijkach ukryte pewne znaczenie. Oto one: </p>
<p>Za pieniądze możesz dom kupić, ale nie ciepło domowe.<br />
Za pieniądze możesz kupić zegar, ale nie czas.<br />
Za pieniądze możesz kupić łóżko, ale nie sen.<br />
Za pieniądze możesz kupić książkę, ale nie wiedzę.<br />
Za pieniądze możesz kupić lekarza, ale nie zdrowie.<br />
Za pieniądze możesz kupić pozycję, ale nie szacunek.<br />
Za pieniądze możesz krew kupić, ale nie życie.<br />
Za pieniądze możesz kupić sex, ale nie miłość.</p>
<p>Prawda, że ładne myśli? Wielu osobom przydadzą się do racjonalizacji swojej biedy. Oczywiście, że za pieniądze kupi się to wszytko. No może nie do końca, ale aby było domowe ciepło to rodzina musi być w tym domu, a ojciec nie może zapieprzać na kopalni na drugą zmianę lub jeździć Tirem po świecie. Podobnie z wiedzą. Książkę sobie kupimy, ale potrzebujemy czasu, aby ją przeczytać czego nie zrobimy siedząc 8 godzin dziennie na kasie w markecie itp. </p>
<p>Normalnym jest to, że jeżeli zgromadzimy pieniądze, które pozwolą nam z dużym prawdopodobieństwem nie pracować do końca życia, to mamy czas nawet na zdrowie, zdobywanie szacunku czy najzwyklejszą samorealizację.</p>
<p>Każdy z nas dożywa takiej chwili, w której już może żyć tylko z oszczędności. Oczywiście niektórym to przychodzi godzinę przed śmiercią, innym kilka lat przed śmiercią, a jeszcze innym zaledwie po kilku latach pracy. I wbrew pozorom wcale nie trzeba wielkich pieniędzy. Na bardzo dobre życie wystarczy te 50-60 tys. rocznie, więc za milion można żyć przyzwoicie 20 lat trzymając pieniądze na lokacie. </p>
<p>Wbrew pozorom ludzie nie chcą zarabiać pieniędzy, chcą się realizować. Postawcie się na miejscu modelowego człowieka, który ma około 40 lat. Przez 20 lat prowadzenia firmy dorobił się kilku nieruchomości wartości ok 4 milionów. Przed nim jakieś 30-40 lat życia. Dochodzi do wniosku, że nie ma sensu już prowadzić biznesu. Sprzedaje biznes lub zamyka, zwalnia pracowników. Jego dzieci są na studiach, a on korzysta z życia np. podróżując. </p>
<p>Nasz przedsiębiorca zrobił tak, gdyż przestał się w pracy realizować, więc skoro się dorobił przestaje się kopać z koniem. Problem jednak na tym, że jak on zamknął firmę to 15 osób traci pracę i nie ma za co żyć. Polska zacznie się rozwijać dopiero w momencie, kiedy przedsiębiorcy będą traktować prowadzenie działalności jak sport i samorealizację, a nie denerwujący sposób zarobienia pieniędzy. Niestety w Polsce prowadzenie działalności gospodarczej jest tylko na pół legalne, a goniące się absurdy sprawiają, że człowiek prędzej chce sobie żyły podciąć niż dalej prowadzić cokolwiek. Jeżeli się jeszcze nie dorobił to musi pracować, a jeżeli ma alternatywę to &#8220;pierdoli, nie robi&#8221;. Dwa lata temu opublikowałem na blogu wpis właśnie &#8220;pierdole nie robie&#8221;. Polecam.</p>
<p><strong>Pierdole nie robie</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/pierdole-nie-robie/">www.kamilcebulski.pl/pierdole-nie-robie/</a></p>
<p>Dostałem właśnie wiadomość od jednego z naszych wykładowców, który ma sporą szkołę jazdy i warsztat samochodowy. To jego można podstawić pod naszego przedsiębiorcę. Dorabia także sprowadzając auta i po to ma w banku specjalny debet. Co roku musi do banku zanieść papiery o niezaleganiu z podatkami aby go przedłużyć. Około 40 dni przed terminem złożył podanie do ZUS o zaświadczenie o niezaleganiu. Papiery nie przychodziły, w końcu czas zaczął gonić. Okazało się, że ZUS mówi, że on wniosku nie złożył, co z tego że ma pokwitowane, że wpłynęło. Złożył jeszcze raz i dostał zaświadczenie o 8 dni za późno. Kredyt nie przedłużony, musiał spłacić prawie 100 tys. w ciągu 14 dni, nie zrobił tego. Zajęło mu to miesiąc, jednak naliczyli mu karę i odsetki. Nie duże pieniądze, 2 lub 3 tysiące, ale zawsze. Pozwał więc ZUS do sądu o odszkodowanie za zgubienie podania, sąd oddalił pozew czyli uznał, że jest niezasadny.</p>
<p>Właśnie przeczytał informacje z sądu kiedy dowiedział się, że premier planuje zwiększenie ZUSu od przedsiębiorców, aby płacili proporcjonalnie jak pracownicy, w jego przypadku wychodziłoby 2300 zł. Nie wytrzymał i pękł. W kwietniu zamyka działalność. Zadziwiające jak przy niewielkich rzeczach możne w nas coś pęknąć. Ten człowiek wygrał kiedyś ze skarbówką sprawę w NSA, sprawę którą jakby przegrał straciłby wszystko. To było kilka lat temu, a teraz wybucha przy takiej pierdole. </p>
<p>Bo to co zniechęca do biznesu to nie duże podatki tylko upierdliwość i traktowanie człowieka jak śmiecia przez urzędników, którzy za nic nie odpowiadają. Po 10 czy 20 latach takiego traktowania nie dziwi fakt, że ludzie mają dość i zamiast realizować się poprzez stworzenie dużej firmy, dającej setki miejsc pracy wybierają realizowanie się poprzez np. hodowle owiec na małą skalę jak to robi Roman Kluska. </p>
<p>I właśnie, aby o tym przypominać stworzyłem małą usługę. Ja owiec hodować nie potrafię, ale drukować umiem.</p>
<p><strong>Mało zarabiasz? Podziękuj urzędnikom!</strong><br />
<a href="http://www.podziekujurzednikom.pl">www.podziekujurzednikom.pl</a></p>
<p>Swoją drogą jest to bardzo okrojona wersja sklepu Liberty Stickers z jedną tylko naklejką i to w jednym formacie. Podsuwam temat, bo może ktoś podłapie pomysł i stworzy takie naklejki na zamówienie z indywidualnym napisem.<br />
<a href="http://www.libertystickers.com">www.libertystickers.com</a></p>
<p>No i jak zwykle chciałem na blogu napisać co innego tylko tak rozwlekłem krótką dygresję, że wyszedł w sumie oddzielny  post. A chciałem dzisiaj napisać o tym, jak nie tylko urzędnicy, ale i prywatne firmy traktują wspólne pieniądze. </p>
<p>Dostałem od firmy Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych sp. z o.o. ofertę nie do odrzucenia i ją&#8230; odrzuciłem. Podobne oferty dostaję dość często, ale ta jest na tyle bezczelna, że postanowiłem ją opublikować, abyście mieli jakiś pogląd jak wygląda branża. Najpierw przeczytajcie maila i załącznik (ten jest lepszy), a potem będę to komentował.</p>
<p><code>Witam,</p>
<p>chcemy zaproponować Państwu współpracę polegającą na napisaniu i złożeniu wniosku o dofinansowanie projektu unijnego dla uczniów szkół prowadzących kształcenie ogólne (szkoły podstawowe i gimnazja) - projekt w ramach poddziałania 9.1.2 PO Kapitał Ludzki.</p>
<p>Z Państwa strony oczekiwalibyśmy pozyskania do współpracy szkoły (podstawowej lub gimnazjum), która wyraziłaby chęć realizacji projektu u siebie. Państwo byliby realizatorem projektu.</p>
<p>Wniosek piszemy bezpłatnie. Tylko wówczas, gdy wniosek otrzyma dofinansowanie, Instytut wystąpi w roli zleceniobiorcy<br />
wybranych usług (oczywiście z zachowaniem zasady konkurencyjności w przypadku elementów projektu przekraczających kwotę 14 tys. euro netto).</p>
<p>Na znalezienie szkoły i pozyskanie potrzebnych informacji mamy czas do połowy przyszłego tygodnia, ponieważ nabór wniosków kończy się 1. marca.<br />
Z chęcią odpowiem na pytania związane ze współpracą oraz samym projektem.<br />
Mamy nadzieję, że zechcą Państwo zdać się na nasze doświadczenie.<br />
Proszę zapoznać się z załącznikami i dać odpowiedź, czy są Państwo zainteresowani współpracą.</p>
<p>Z poważaniem,<br />
Sylwia Siekierska<br />
--<br />
Sylwia Siekierska<br />
Młodszy specjalista ds. funduszy europejskich<br />
tel. (42) 633 17 72</p>
<p>INSTYTUT NAUK SPOŁECZNO-EKONOMICZNYCH Sp. z o.o.<br />
ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 17, 90-248 Łódź<br />
tel.(42) 633 17 19,  633 17 71,  633 17 72<br />
fax.(42) 209 36 85<br />
www.inse.org.pl<br />
Wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego,<br />
nr KRS: 0000333240. NIP: 7272709271.<br />
Wartość kapitału zakładowego: 120 000,00 zł.<br />
-----------------------------------------------------------------------<br />
Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu będącego jej adresatem. Jeżeli otrzymali ją Państwo przez pomyłkę, prosimy o powiadomienie o tym nadawcy oraz wykasowanie wiadomości z komputera.<br />
</code></p>
<p><strong>A tutaj wspominany załącznik:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/wp-content/uploads/2012/02/Zaproszenie-do-współpracy.pdf">Zaproszenie do współpracy</a></p>
<p>Jak widać model biznesowy tego typu firm jest prosty. Są fundusze unijne, nie są skierowane do nas tylko do NGO, więc szukamy kogoś, kto się podpisze pod projektem, my za niego wszystko załatwimy i podzielimy się pieniędzmi. </p>
<p>Oferta teoretycznie jest na napisanie projektu. Zwróćcie uwagę na załącznik, jest tam napisane, że jeżeli ta firma napisze mojej organizacji projekt to będę mógł umieścić swoje logo na materiałach promujących projekt, a także na stronie internetowej projektu. Dziwne. Myślałem, że skoro to ma być mój projekt, a oni tylko przygotują dokumentację to mogę sobie logo umieszczać gdzie chcę. Zresztą gdyby wszystko było uczciwe to po co podpisywać lojalkę na samą rozmowę?</p>
<p>Nasza fundacja w ramach lekcji przedsiębiorczości w szkołach odwiedza rocznie 200-400 szkół. Budżet na to mamy około 20 tys. zł i jakoś to działa, nawet często płyty DVD rozdajemy w zależności jak finansowo stoimy. Gdyby przyjąć stawki unijne to tylko na wynagrodzeniu za czas wykładów ok 1300 godzin gadania zgarnęlibyśmy 130 tys. A jeszcze zwrot kosztów dojazdu, administracji i jak to zostało ujęte &#8220;możliwość rozliczenia części ogólnych kosztów funkcjonowania Państwa organizacji w ramach realizacji projektu&#8221;. Tylko patrząc realnie jak bym wyszedł z propozycją zapłaty 100 zł za godzinę naszym wykładowcom to by mnie wyśmiali i tak by zajęcia zrobili za darmo, bo to nie o zarobek chodzi, tylko o tą właśnie realizację.</p>
<p>A najbardziej rozbawia mnie linijka &#8220;Ze względu na duże zainteresowanie realizacją naszych projektów&#8221;. Tak oczywiście, zainteresowanie musi być ogromne skoro 10 dni przed terminem składania wniosków szukają partnerów w tak kochającym dotacje środowisku jak moja fundacja.</p>
<p>A poniżej inny mail z maja 2011, z podobną propozycją. Tutaj oferta była inna. Dostałem propozycję 10 tys. zł tylko za podpis papierów, bo chłopakom brakowało NGO, aby stworzyć klaster. Oczywiście oferta dotyczy doradztwa i to nawet aż kilka godzin, ale chyba moi czytelnicy potrafią czytać między wierszami. </p>
<p><code><br />
Witam Panie Kamilu,</p>
<p>Na początek gratuluje Pańskim i Pana Fijora inicjatywom! Miałem tez okazje kupic u Pana kilka plyt i posłuchać doświadczeń roznych biznesmenow.  Sam tez jestem przedsiebiorca od 6 lat. Razem ze wspolnikiem mamy grupe firm, która stworzyliśmy od podstaw. Jeden z obszarow to uslugi oprogramowania m.in. z zakresu automatyzacji procesow biznesowych: http://www.bosinnovation.com/ </p>
<p>W chwili obecnej skladamy wniosek na stworzenie klastera. Celem klastra jest stworzenie usług (e-uslug) opartych na technologii Cloud Computingu. Realnie program traktuje jako dotacje UE dla naszych firm. W klastrze powinien uczestniczyc „biznesowy NGO” tzw instytucja otoczenia biznesu (np. Pana Fundacja) dlatego pomyslalem o Panu. Przykładowe usługi, które moglibyśmy zlecic:<br />
a)	przeprowadzenia szkoleń dotyczących wsparcia w zarządzaniu Klastrem,<br />
b)	udzielania wsparcia eksperckiego, w tym, w zakresie ochrony praw własności intelektualnej,<br />
c)	doradztwa w zakresie możliwości pozyskania finansowania na działalność Klastra,</p>
<p>Realne obsługa projektu ze strony administracyjnej z Państwa strony to kilka podpisów podczas całego przedsięwzięcia . Merytorycznie uslugi szacuje na kilka godzin,  w zaleznosci od tego jak się porozumiemy.  W zamian proponuje 10 000 PLN dla Pana Fundacji .<br />
Sprawa jest pilna i potrzebowałbym najlepiej do jutra tj. 12 maja decyzji czy jest Pan zainteresowany.  Musimy zdazyc podpisac umowe ze wszytkimi członkami klastra w ciagu najbliższego tygodnia żeby złożyć wniosek w ciagu 2 tyg.<br />
pozdrawiam,<br />
Damian Kozłowski<br />
Kom 668 117 500</p>
<p>Varsovia Capital S.A.<br />
Orco Tower, Al.Jerozolimskie 81<br />
02-001 Warszawa, Poland<br />
tel: +48 22 379 78 00<br />
www.varsoviacapital.com<br />
NIP: 7010119373, KRS: 0000307769, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy - XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Kapitał zakładowy: 500 000,00 zł<br />
</code></p>
<p>Zawsze myślałem, że klaster to grupa firm współpracujących ze sobą. Przykładowo Fijor Publisching, Asbiro i Kontestacja. A tutaj jak widać zbierana jest w pośpiechu grupa chłopaków poznanych na 2 tygodnie przed terminem złożenia wniosków. I powstało w tym projekcie 40 klastrów po 2 miliony zł na klaster. </p>
<p>Heh. A podatnicy myślą, że ich pieniądze idą na leki dla &#8220;biednych babciów&#8221;. Ach ta racjonalizacja. </p>
<p>Na koniec zaproszę was na <a href="http://www.asbiro.pl">www.asbiro.pl</a>, gdzie kończymy rekrutację do 9 grupy Kursu Podstawowego. Następna rekrutacja będzie dopiero jesienią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/lunia-mnie-chce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zostałem nauczycielem w Gimnazjum</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/zostalem-nauczycielem-w-gimnazjum/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/zostalem-nauczycielem-w-gimnazjum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 18:50:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1513</guid>
		<description><![CDATA[Nie pisałem kawałek czasu, gdyż dopinałem bardzo ważną sprawę. Teraz kiedy wszystko już klepnięte, pragnę się pochwalić, że powstało coś takiego jak Gimnazjum pod szyldem ASBIRO, a ja, obok innych naszych wykładowców zostałem w nim nauczycielem. Dzisiaj trochę o historii ASBIRO oraz o planach na przyszłość, taki post podsumowujący działalność. ASBIRO powstało jako praktyczne uzupełnienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie pisałem kawałek czasu, gdyż dopinałem bardzo ważną sprawę. Teraz kiedy wszystko już klepnięte, pragnę się pochwalić, że powstało coś takiego jak Gimnazjum pod szyldem ASBIRO, a ja, obok innych naszych wykładowców zostałem w nim nauczycielem. Dzisiaj trochę o historii ASBIRO oraz o planach na przyszłość, taki post podsumowujący działalność.<br />
</strong></p>
<p>ASBIRO powstało jako praktyczne uzupełnienie teorii uczonej w szkołach. Wychodząc od założenia, że przedsiębiorczości powinni uczyć przedsiębiorcy powstał nasz sztandarowy produkt, który obecnie nosi dość kiczowatą nazwę Kurs Podstawowy. Polega on nie tylko na wykładach doświadczonych przedsiębiorców. Tych można sobie w internecie posłuchać. Chodzi raczej o pewną specyficzną atmosferę, poznanie ludzi, możliwość wymiany poglądów, dyskusji.</p>
<p>Po czasie okazało się, że pewni przedsiębiorcy mają wiele do przekazania konkretnych doświadczeń. Genialny prof. Blikle, który jedzie z nami do afryki, światowej sławy Tad Wtikowicz (<a href="http://www.tadwitkowicz.pl" target="_blank">www.tadwitkowicz.pl</a>), gwałciciel duchów ustaw Krzysztof Habich (<a href="http://www.krzysztofhabich.pl" target="_blank">www.krzysztofhabich.pl</a>), współzałożyciel Radia Zet Leszek Stafiej (<a href="http://www.stafiej.pl" target="_blank">www.stafiej.pl</a>), człowiek, który zrestrukturyzował dziesiątki wielkich Państwowych molochów, znany z wywiadu na <a href="http://www.biurwoland.pl" target="_blank">www.biurwoland.pl</a> &#8211; Tomek Bortkiewicz, czy prawie etatowy ASBIROwy doradca podatkowy Robert Okulski (<a href="http://www.jrobiuro.com.pl" target="_blank">www.jrobiuro.com.pl</a>). I cała masa innych genialnych przedsiębiorców, których nie sposób wszystkich wymienić.</p>
<p>W oparciu o ich doświadczenia powstał Kurs Zaawansowany, który realizujemy we współpracy z uczelnią Łazarskiego, dzięki temu kurs ten ma rangę studiów podyplomowych MBA. Po dwóch latach doświadczeń,  mogę śmiało powiedzieć, że jest to najbardziej zaawansowany kurs na rynku, który trafia w potrzeby przedsiębiorców, a nie kadry managerskiej średniego szczebla korporacji. Naprawdę kawał dobrej roboty, tak mówią nam studenci. O dziwo zgłaszają nam też sugestie. Kamil, może powinieneś to tak zrobić, albo tak i tak. Mnie się to nie podoba, to bym zamienił, więcej pogadał o tym, a mniej o tamtym. I właśnie dzięki ich sugestiom i zaangażowaniu, kurs MBA tak dobrze się przyjmuje. Podczas drugiej rekrutacji 40% stanowią ludzie z polecenia osób z pierwszej rekrutacji od których dowiedzieli się w ogóle o ASBIRO, to może chyba o czymś świadczyć!  Dzięki wielkie i obiecuję wprowadzać coraz więcej sugestii w życie.</p>
<p>No i tak sobie robimy te kursy oraz raz na 3-4 miesiące organizujemy zjazd dla absolwentów i wykładowców, gdzie w miłej atmosferze zabawy też zbieramy informacje od innych przedsiębiorców i dyskutujemy. Przykładowo pojechaliśmy na Oktoberfest, gdzie oprócz picia piwa byli lokalni przedsiębiorcy, którzy nam opowiadali jak się robi biznes w Niemczech. Między innymi wspaniały człowiek Maciek Bienert, który był ostatnio gościem Głównego Wydania Kontestacji (<a href="http://www.kontestacja.com/?p=episode&amp;e=1283" target="_blank">www.kontestacja.com</a>).</p>
<p>Jeżeli jedziemy na żaglówki (czerwcowy długi weekend) to oprócz żeglowania mamy &#8220;wykłady&#8221; jak można robić biznes na żaglówkach, a jeżeli jedziemy na narty, to oprócz zabawy także dowiemy się jak robi się biznes na ośrodku narciarskim, gdyż nam osoby z tej branży to opowiedzą itp. Na tym to polega, na poznawaniu różnych ludzi, dyskusjach, zabawie, podróżowaniu, ale zawsze z wymianą doświadczeń i odpowiedzi na pytania w stylu &#8220;jak żyć Panie premierze&#8221;, aby nie tylko mieć pieniądze, ale być szczęśliwym człowiekiem.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Jeżeli chodzi o rozwój ASBIRO to w zeszłym roku doszedłem do wniosku, że już wyżej nie podskoczymy. Tzn. trudno stworzyć coś lepszego od naszego MBA, bardziej zaawansowanego itp.. Z definicji to ma być najbardziej zaawansowany kurs dla przedsiębiorców z najwyższej półki wykładowcami.</p>
<p>Postanowiliśmy więc w ASBIRO wtedy nie iść w górę, tylko w dół, aby szkolić mniej zaawansowanych w biznesie ludzi. Opublikowałem nawet zapowiedzi, że będziemy ruszać z licencjatem. Niestety uwierzyłem wtedy na słowo i w naprawdę dobrą chęćuczelni z którymi rozmawiałem. Jak się okazało, zapisy w ustawach edukacyjnych dają dużo wolności uczelniom jeżeli chodzi o studia podyplomowe, jednak jeżeli chodzi o studia licencjackie to obostrzenia są tak wielkie, że licencjat, który byśmy stworzyli różniłby się tylko i wyłącznie o 3-5% od tego co jest już dostępne na rynku, bo tylko tyle do gadania mają uczelnie jeżeli chodzi o własną inwencję. Dlatego studentom, którzy chcieliby u nas mieć licencjata, proponuję zrobić go gdziekolwiek, a do nas zapisać się na Kurs Podstawowy. Może kiedyś rozporządzenia się zmienią.</p>
<p>Nie spoczęliśmy jednak na laurach. Skoro licencjat nie wypali to może liceum? Dla ludzi, którzy przeważnie są zbyt młodzi, aby dojeżdżać do Warszawy, na Kurs Podstawowy lub najzwyczajniej nie mają jak zorganizowaliśmy Biznes Camp (<a href="http://www.asbiro.pl/biznes-camp/" target="_blank">www.asbiro.pl/biznes-camp/</a>). Jest to obóz wakacyjny, gdzie przez 9 dni nonstop są spotkania z przedsiębiorcami. Taki dosłownie Kurs Podstawowy tylko nie 2 dni co miesiąc, tylko wszystko jednym ciągiem. Bardzo się podobało. Szykujemy kolejny w przyszłym roku. Dało nam to przekonanie, że warto działać również na polu edukacji niższego szczebla.</p>
<p>Z Łazarskim bardzo dobrze nam się współpracuje jeżeli chodzi o MBA. Dzięki nim nie musieliśmy wydawać pieniędzy na akredytację, którą ciężko byłoby utrzymać tylko z jednego kierunku studiów podyplomowych. Zaczęliśmy więc szukać partnera jeżeli chodzi o gimnazja i licea.</p>
<p>Mnie osobiście nie interesuje nauczanie języka polskiego, matematyki czy biologii. Wiem, że jest to ważne, ale nie znam się na tym. Wolę podobnie jak w przypadku MBA porozmawiać z ludźmi, którzy prowadzą szkoły i wiedząc, że robią kawał dobrej roboty zająć się jedynie działką przedsiębiorczości i zarabiania pieniędzy.</p>
<p>W ramach projektu Alternatywnych Lekcji Przedsiębiorczości od września starałem się odwiedzać prywatne szkoły z terenu Warszawy w celu nawiązania współpracy i tak, za sprawą polecenia przez naszego wykładowcę Andrzeja Burzyńskiego (<a href="http://www.koah.pl" target="_blank">www.koah.pl</a>) trafiłem do Gimnazjum Samuel (<a href="http://www.samuel.pl" target="_blank">www.samuel.pl</a>).</p>
<p>W zeszły wtorek gościłem założyciela i szefa tej szkoły Jacka Weigla w mojej audycji w kontestacji (<a href="http://www.kontestacja.com/?p=episode&amp;e=1263" target="_blank">www.kontestacja.com</a>). Tam możecie sobie posłuchać o szkole, naprawdę wyjątkowa audycja.</p>
<p>Wczoraj miałem okazję poprowadzić ALP w Samuelu i jestem zauroczony tym co zobaczyłem. Odwiedziłem w życiu więcej szkół niż niejeden kurator oświaty i jeszcze nigdy nie widziałem tak pro rozwojowego środowiska.</p>
<p>Przykładowo w szkołach państwowych, nauczyciele którym zabieram lekcję, aby przeprowadzić ALP przeważnie pytają się mnie czy są potrzebni, bo jak nie to będą w pokoju, albo wyjdą wcześniej do domu i zostaję sam z młodzieżą. Oczywiście jeżeli nauczyciel mnie zaprasza to nie, ale przeważnie zaprasza nas do szkoły młodzież. A tutaj sytuacja z gołą inna, nauczyciele inni pytają się, czy mogą zostać i posłuchać, bo może coś podpatrzą. Ano nie dziwi to, gdyż duża część nauczycieli to wolontariusze, którzy chcą coś osiągnąć, a nie tylko &#8220;nauczać&#8221;. To tak jak w ASBIRO, my też przeważnie nie płacimy wykładowcom.</p>
<p>A to co mnie najbardziej urzekło, to nie tylko to, że młodzież zadaje pytania. To się w normalnych szkołach też zdarza. W Samuelu młodzież nawet poddaje w wątpliwość to co mówiłem. Rozumiecie to. Oczywiście nie chodzi o to, że gadałem głupoty, bo po prostu trzeba było się zatrzymać i wyjaśnić dokładniej kilka zagadnień. Nie chodzi o fakt, że tu młodzież myśli, a gdzie indziej nie. Młodzi ludzie są zawsze bardzo mądrzy. Chodzi o to, że nie boją się swoimi myślami publicznie dzielić i podważać autorytety, a wręcz przeciwnie, są do tego przez szkołę zachęcani, a nie bezmyślnie jadą z klucza. No ale wracajmy do tematu.</p>
<p>Otóż wczoraj wspólnie z Jackiem Weiglem ostatecznie postanowiliśmy o stworzeniu Gimnazjum oraz Liceum ASBIRO, gdzie ja i całe ASBIRO będzie odpowiedzialne za nauczanie przedsiębiorczości, a organizacja Jacka za inne dziedziny nauki. Oprócz mojego nauczycielskiego gadania (mam wolną rękę, szykuję program, liczę na wasze sugestie), naszą szkołę odwiedzi osobiście około 20 przedsiębiorców na semestr, a także odwiedzimy trochę dużych fabryk.</p>
<p>W praktyce przyjmie to taką formę, że w szkołach Jacka będę klasy o &#8220;profilu przedsiębiorczym&#8221;. Nie żadne mat-fizy czy biol-chemy, tylko rozwój osobisty, kreatywność i przedsiębiorczość i tymi klasami będziemy się opiekować.</p>
<p>Gimnazjum już działa, pierwsze zajęcia ASBIRO w przyszłym tygodniu, natomiast jeżeli chodzi o liceum to ruszy od nowego roku. Jacek zbudował w 2004 roku przedszkole, potem jak jego podopieczni podrośli stworzył podstawówkę, potem gimnazjum, a teraz jak podopieczni rosną organizowane jest liceum. Za tydzień czy dwa postaram się uzupełnić stronę ASBIRO o nową ofertę, podam w niej więcej szczegółów.</p>
<p>Wyprzedzę też wasze pytania i powiem, że szkoła mieści się w Warszawie (teraz praga południe, od nowego roku centrum), czesne ok 700 zł, jest dużo stypendiów, więc da się zbić cenę.</p>
<p>Na koniec zapraszam was serdecznie do wyjazdu z nami na seminarium w góry. Organizujemy je pod hasłem &#8211; Owoc żywota Twoje Je ZUS. Będą wspaniali wykładowcy, dużo będziemy mówić o duchowości, religii i jej obecności w biznesie. Gościem specjalnym będzie Jacek Gniadek z którym budujemy szkolę w Zambii, wśród uczestników i prelegentów będzie Nina Cholewicka, której skarbówka rozwaliła 60-70 osobową firmę, będzie Sławek Sikora szerzej znany jako człowiek na podstawie którego nakręcono film Dług, będzie także Marcin Stefański, który przeżywa horror związany z mafią urzędniczą (<a href="http://www.marcinstefanski.org" target="_blank">www.marcinstefanski.org</a>), Paweł Zaremba były żołnierz legii cudzoziemskiej, który brał udział w wielu akcjach wojskowych.</p>
<p>Piszę o nich, gdyż oni są przykładem przedsiębiorców, którzy przeżyli bardzo trudne chwile i w życiu każdego wiara odgrywała dużą rolę. Bo w tak trudnych chwilach jakie oni przeszli trzeba mieć nie lada jaja, aby nie strzelić sobie w łeb. No ale będą też inni genialni ludzie jak nasz wykładowca z MBA Marek Bernaciak (<a href="http://www.amb.pl" target="_blank">www.amb.pl</a>) wspaniały człowiek lub prowadzący księgarnię religijną <a href="http://www.Tolle.pl" target="_blank">www.Tolle.pl</a> Paweł Królak.</p>
<p>Pojeździmy na nartach, posłuchamy wykładów, a wieczorami będziemy dyskutować przy piwie nie tylko o duchowej części prowadzenia firmy. Będzie około 40 osób, zostało 6 wolnych miejsc. Minusem zjazdu jest to, że jest w tygodniu od wtorku do piątku. No niestety musimy się tutaj dostosować do Jacka z Zambii, który inaczej do nas przylecieć nie mógł.</p>
<p>Więcej szczegółów:<br />
<a href="http://www.asbiro.pl/seminarium" target="_blank">www.asbiro.pl/seminarium</a></p>
<p>Pod koniec maja Polskę na nasze zaproszenie odwiedzi Mark Skousen. Inwestor, zwolennik austriackiej szkoły ekonomii, gruba ryba jeżeli chodzi o finanse. Poniżej zamieszczam link do jego rozmowy z Peterem Shiff&#8217;em (tego na pewno kojarzycie) na youtube. Szukam osoby, która mogłaby wyszukać na Youtube i przetłumaczyć na polski kilka filmików Marka. Z góry dzięki za pomoc.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=yrWJdAqQWs0" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=yrWJdAqQWs0</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/zostalem-nauczycielem-w-gimnazjum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PKB afryki i nasza tam szkoła</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/pkb-afryki-i-nasza-tam-szkola/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/pkb-afryki-i-nasza-tam-szkola/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 13:46:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1487</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne wielu z was już wie, że bardzo dużo mam wspólnego z afryką nie tylko sentymentalnie, ale także finansowo. Jako, że w niedzielę gościłem w programie Dzień Dobry TVN właśnie z tematem afrykańskim to dzisiaj będzie trochę o Afryce i budowanej tam przez nas szkole. Kiedy wchodzi się do studia TV i w 6 minut [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zapewne wielu z was już wie, że bardzo dużo mam wspólnego z afryką nie tylko sentymentalnie, ale także finansowo. Jako, że w niedzielę gościłem w programie Dzień Dobry TVN właśnie z tematem afrykańskim to dzisiaj będzie trochę o Afryce i budowanej tam przez nas szkole.</strong></p>
<p>Kiedy wchodzi się do studia TV i w 6 minut trzeba powiedzieć coś konkretnego, to każdą myśl trzeba ubierać w jak najmniejszą liczbę słów. Potem człowiek ma wrażenie, że nie wytłumaczył wystarczająco różnych kwestii, a to powoduje kolejne rozmyślania i tak wracając ze studia myślałem na temat PKB.</p>
<p>Przeciętny człowiek ma wrażenie, że w afryce Panuje bieda, syf i malaria. Dobrze zauważył Remi, dziennikarz z którym gościłem w TVN, że tak jak w Europie są bogate kraje jak Anglia, tak też są biedne kraje jak Białoruś. Podobnie jest w Afryce. Jest Zimbabwe jako najbiedniejsze, oraz Botswana jako jedno z najbogatszych. Botswana jest za Wikipedią z PKB 15 500 dolarów na łebka 53 gospodarką świata. Polska z 19 tys. dolarów na miejscu 44.</p>
<p>PKB w jakiś sposób szereguje kraje od bogatszych do biedniejszych, jednak taka różnica między Polską, a Botswaną nijak się ma do rzeczywistości i to widać gołym okiem już na stacji benzynowej gdzie przy nieco lepszych zarobkach (na rękę) niż w Polsce, ostatecznie identycznych, paliwo kosztuje bliżej 2,6 zł niż 6,2 jak u nas.</p>
<p>Zacząłem więc rozmyślać na temat PKB i doszedłem do wniosku, że sposób jego liczenia sprzyja Państwom socjalistycznym, a daje punkty karne Państwom w których panuje rozsądek, ale do rzeczy.</p>
<p>Pierwszym ciekawym zjawiskiem jest wliczanie do PKB wydatków budżetowych. Gdyby cała prywatna gospodarka produkowała 100 ton np. pszenicy, a rząd w podatkach zabrałby 10 ton. To PKB wynosiłby 110 ton. Jak widać 10 ton wzięło się z powietrza. Rothbard proponuje liczenie PPB &#8211; Prywatny Produkt Brutto, a więc dokładnie te 100 ton, oraz PPP &#8211; Pozostały Produkt Prywatny, a więc w naszym przykładzie 90 ton czyli to co nam zostanie po zebraniu podatków przez Państwo.</p>
<p><strong>Więcej na ten temat:</strong><br />
<a href="http://mises.pl/blog/2008/04/25/tomasz-cukiernik-produkt-prywatny-polski-1995-2006-wedlug-propozycji-rothbarda/" target="_blank">www.mises.pl</a></p>
<p>Problem polega na tym, że podatki w krajach socjalnych takich jak między innymi Polska, są niewspółmiernie wyższe niż w krajach wolnorynkowych w których do PKB nie dodaje się tak dużo pieniędzy z powietrza i pomimo, że ludzie mogą tam zarabiać więcej, to w konkurencji zwanej PKB nie mają szans.</p>
<p>Kolejna sprawa to, że do PKB dolicza się długi. Tzn. jeżeli Kowalski normalnie zarabia 50 tys. rocznie to kupi produktów za 50 tys. Gospodarka więc wyprodukuje dla niego produktów za 50 tys. rocznie. Gdyby ten sam Kowalski wziął kredyt w wysokości 50 tys. to razem w ciągu roku mógłby wydać 100 tys. zł. Gospodarka by mu wyprodukowała oczywiście to co by chciał. Produkcja wzrosła by o 100%. Jeżeli więc ludzie, lub  rząd pożyczają pieniądze to rośnie PKB. Polski dług wynosi mniej więcej 5-6% PKB rocznie, gdyby dodać długi obywateli to pewnie do 10% by doszło (nie wiem), więc o tyle PKB jest zawyżone. Tzn zawyżony nie jest, bo PKB liczy raczej ile ludzie wydają, a nie ile zarabiają. Jednak ludzie sądzą, że  to pokazuje zarobki ludzi i bogactwo regionu. Głupia polityka zadłużania jest zatem promowana.</p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
     google_ad_client = "ca-pub-1518252317887814"; /* 468x60, kamilcebulski.pl */ google_ad_slot = "3521348474"; google_ad_width = 468; google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></p>
<p>Kiedyś jednak te pieniądze trzeba oddać, na przykładzie Kowalskiego, który wziął kredyt na 5 lat bez odsetek, to przez kolejne 5 lat kupi on jedynie za 40 tys. rocznie. Jego wydatki były 100, a teraz są 40, a więc spadły o 60%. Co wtedy zrobi polityk? Powie, że co prawda w tym roku PKB spadło o 60%, ale za to w zeszłym roku mieliśmy 100% wzrostu, jest więc to naturalna korekta, ale nadal jesteśmy średniorocznie 20% do przodu. Najgorsze, że ludzie w takie rzeczy wierzą, bo nie do końca rozumieją, że tak liczyć procentów nie można.</p>
<p>Spostrzegawczy czytelnik mógłby powiedzieć, że Kowalski jak pożyczy i wyda 50 tys. to się nic nie zmieni, gdyż te pieniądze musi od kogoś pożyczyć. Co prawda Kowalski wyda 50 tys. więcej, ale takich samych pieniędzy nie wyda Iksiński, który dał pieniądze Kowalskiemu. Otóż nie do końca tak jest, gdyż w całym świecie obowiązuje pieniądz oparty na cząstkowej rezerwie. Jeżeli Iksiński włoży 50 tys. do banku, to Bank będzie mógł pożyczyć Kowalskiemu i innym dużo dużo więcej, gdyż Bank wyczaruje pieniądze z powietrza. O tym już było, może też później o tym napiszę.</p>
<p>I teraz w różnych krajach banki mają różny poziom rezerwy obowiązkowej. W krajach socjalistycznych z wysokimi podatkami i długami rezerwa obowiązkowa jest bardzo niska. Pozwala to wyprodukować więcej pieniędzy z powietrza i więcej długu, co przekłada się na większe PKB. W Polsce rezerwa wynosi 3,5%, w Chinach 21,5%, natomiast w Botswanie jedyne źródło jakie znalazłem mówiło o &#8220;kilkunastu&#8221; procentach. Warto dodać, że zarówno Chiny jak i Botswana mają nadwyżki budżetowe! Tzn. nie mają deficytu, nie muszą pożyczać, nie zawyżają więc swoich PKB.</p>
<p>Z deficytem budżetowym w PKB jest o tyle ciekawie, że de fakto do PKB jest liczony niekiedy podwójnie! Podwójnie to maksymalnie jak można wliczyć deficyt w PKB. Chodzi o to, że jak Państwo pożyczy miliard to kupi za to coś i będzie miliard w PKB. Jednak w przyszłym roku Państwo musi ten miliard spłacić. Zbiera więc z podatków i oddaje. Spłata długów też jest wydatkiem budżetowym.</p>
<p>Oczywiście, Państwo zabierze aby spłacić i się ten miliard wliczy. Gdyby Kowalskim tego miliarda nie zabrać w podatkach to oni też by go wydali. Jednak niekoniecznie musieliby go wydać na coś co się liczy do PKB, mogliby odłożyć do skarpetki lub wydać na rzeczy, które do PKB się nie wlicza, np. narkotyki, dziewczyny i całą czarną strefę, a więc rzeczy nielegalne.</p>
<p>Argument ten powoli traci na znaczeniu, gdyż do niedawna do PKB nie wliczano złotej strefy, zwanej popularnie szarą. Obecnie w ramach pokryzysowych trików księgowych jest ona wliczana i zawyża dzięki temu PKB, gdyż w oficjalnych danych za ostatni rok jest wliczona, ale w danych z lat 90-tych już nie i porównując takie dane trzeba o tym pamiętać. Jak wiemy szarej strefy nie da się policzyć, statystycy starają się ją oszacować. W Polce szara strefa jest oszacowana na 25% PKB. Jeżeli nie da się jej wyliczyć to znaczy, że nie da się też udowodnić jej zawyżania prawda? Kto ma większą motywację do zawyżania szacunków szarej strefy? Zadłużone po uszy kraje &#8220;rozwinięte&#8221;, które są nad przepaścią granic zadłużenia zapisanych w konstytucji czy może dysponujące nadwyżką budżetowe kraje, którym jest znacznie bliżej do wolnego rynku? A pojawiają się głosy, aby zacząć wliczać do PKB nawet czarną strefę.</p>
<p>Kolejną dziwną rzeczą wliczaną do PKB jest hipotetyczna wartość czynszów które by płacili właściciele mieszkań, którzy mieszkają w swoich mieszkaniach i żadnego czynszu nie płacą. Trzeba się zastanowić więc co wpływa na wartość nieruchomości i czynszów.</p>
<p>Teoretycznie człowiek żyjący w 40 metrowym mieszkaniu w Warszawie  generuje tym hipotetycznym czynszem wyższy PKB niż człowiek posiadający  150 metrowy dom z hektarową działką w Gaborone. Jednak komfort mieszkania inny prawda?</p>
<p>Na cenę nieruchomości wpływa przede wszystkim gęstość zaludnienia. W Botswanie mieszka 3 osoby na km2, w Polsce 120,  Japonia 336 osób.  Normalnym jest więc, że ziemi i miejsca jest dużo, ich cena nie jest wysoka.</p>
<p>Kolejna rzecz to podatki. Podatki w krajach kapitalistycznych są niższe niż w krajach socjalistycznych. Toteż wybudowanie tego samego domu, może być 2-3 razy droższe tylko dlatego, że w jego skład wchodzi więcej podatków. Jeżeli wybudowanie domu jest droższe to czynsz za jego wynajem będzie większy. Klimat w Europie też znacząco podwyższa wartość nieruchomości, gdyż muszą to być porządne ciepłe domy.</p>
<p>Na wysokość czynszów wpływa też polityka czynszowa rządu. Jak wiemy Polska jest daleko za murzynami w tej dziedzinie i u nas nadal de fakto nie da się podwyższać wysokości czynszu jak się chce, a ryzyko związane z brakiem możliwości eksmisji w wielu przypadkach powoduje, że stosunkowo mało mieszkań jest pod wynajem i ich cena jest bardzo zawyżona niż gdyby panował wolny rynek. I znowu kraje centralnie sterowane dostają bonus za to, że uprzykrzają gospodarowanie i podnoszą ceny.</p>
<p>Tutaj taki mój prywatny apel, aby zacząć wliczać do PKB hipotetyczne koszty wynajmu aut, gdyż w takiej Botswanie, mogę zaryzykować stwierdzenie, że ludzie jeżdżą droższymi autami. Jest tam po prostu więcej aut terenowych, które są znacznie droższe od zwykłych.</p>
<p>Kolejne nieprawidłowości dostarcza nam sposób liczenia PKB na głowę mieszkańca. Otóż bierze się pod uwagę każdą głowę nawet taką nie pracującą. Chodzi o dzieci i osoby starsze. W Polsce dzieci poniżej 15 roku życia stanowią 16,5% ludności. W krajach wolnych gospodarczo współczynnik ten jest diametralnie inny. W Botswanie dzieci do 14 roku życia (do 14 nie do 15) za hiszpańską Wikipedią to 38,3%. Jak więc widać ponad 20% więcej. Sytuacja osób starszych powyżej 64/65 roku życia, za sprawą AIDS jest inna. W Botswanie 3,8%, a w Polsce 13,4%. Gdyby PKB per capita miało oznaczać poziom zarobków to musiałoby być o odpowiednie procenty skorygowane. Odpowiedzią na pytanie, co skłania ludzi do nie posiadania dzieci jest oczywiście system emerytalny, którego jest brak w krajach wolnych gospodarczo.</p>
<p>Oj, zagalopowałem się o PKB, a nie o tym chciałem pisać. Tylko o naszej szkole, która nawet nie jest w Botswanie tylko w Zambii, kraju według PKB na głowę 10 razy mniej rozwiniętym. W Botswanie nie bardzo mamy kogo uczyć, bo trochę głupio jak przyjeżdżają biznesu uczyć ludzie, którzy pochodzą z kraju bardziej socjalnego i lekko zacofanego. W Zambii to co innego. Na liście wolności gospodarczej Zambia jest na 100 miejscu, Polska na 71, więc nie daleko. Botswana natomiast na miejscu 28.</p>
<p><strong>Cała akcja jest lekko opisana na:</strong><br />
<a href="http://www.asbiro.pl/afryka" target="_blank">www.asbiro.pl/afryka</a></p>
<p>Dajcie mi kilka dni to będzie tam wstawione dużo więcej szczegółów. Zapraszam was, abyście włączyli się do akcji, bo to po pierwsze fajna zabawa, a po drugie duże możliwości.</p>
<p>Opublikowałem też na blogu trochę informacji o mnie w mediach, jedno dotyczy afryki, zapraszam do obejrzenia.</p>
<p><strong>Dzień Dobry TVN:</strong><br />
<a href="http://http://www.kamilcebulski.pl/dzien-dobry-tvn-afryka/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/dzien-dobry-tvn-afryka/</a></p>
<p><strong>Pytanie na Śniadanie o psychopatach biznesu:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/sniadanie-z-psychopatami-w-tvp/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/sniadanie-z-psychopatami-w-tvp/</a></p>
<p><strong>Oraz artykuł o mnie w magazynie Zwierciadło:</strong><br />
<a href="http://www.kamilcebulski.pl/zwierciadlo-artykul/" target="_blank">www.kamilcebulski.pl/zwierciadlo-artykul/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/pkb-afryki-i-nasza-tam-szkola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień dobry TVN &#8211; Afryka</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/dzien-dobry-tvn-afryka/</link>
		<comments>http://www.kamilcebulski.pl/dzien-dobry-tvn-afryka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 12:28:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Cebulski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o mnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1498</guid>
		<description><![CDATA[Gościłem w niedzielnym wydaniu Dzień Dobry TVN, gdzie opowiadałem o Afryce i budowanej przez nas szkole w Zambii. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jak wiele ludzi pozytywnie podchodzi do tej idei. Zapraszam do oglądania. A tutaj zobaczysz w lepszej jakości na stronie TVN: www.dziendobry.tvn.pl/video/w-afryce-mozna-sporo-zarobic,1,newest,18605.html]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gościłem w niedzielnym wydaniu Dzień Dobry TVN, gdzie opowiadałem o Afryce i budowanej przez nas szkole w Zambii. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jak wiele ludzi pozytywnie podchodzi do tej idei. Zapraszam do oglądania.</p>
<p><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=9,0,115,0" width="550" height="381"><param name="movie" value="http://www.asbiro.escapi.net/afrykatvn/ddtvnafryka.swf"><param name="quality" value="high"><param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" /><param name="allowFullScreen" value="True" /><embed src="http://www.asbiro.escapi.net/afrykatvn/ddtvnafryka.swf" quality="high" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash" width="550" height="381" allowScriptAccess="sameDomain" allowFullScreen="True"></embed></object></p>
<p>A tutaj zobaczysz w lepszej jakości na stronie TVN:<br />
<a href="http://dziendobry.tvn.pl/video/w-afryce-mozna-sporo-zarobic,1,newest,18605.html" target="_blank">www.dziendobry.tvn.pl/video/w-afryce-mozna-sporo-zarobic,1,newest,18605.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kamilcebulski.pl/dzien-dobry-tvn-afryka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

