farfromfearless


  • Data: 10 Wrzesień 2009
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Eksperci z dala od biznesu

Jadąc autem w radio usłyszałem, że niejaka Anita Włodarczyk pobiła rekord świata w rzucie młotem.  Oczywiście moje serdecznie gratulacje. Nie o tym jednak chciałem, a o komentarzu jaki wygłosił “ekspert”. Nie potrafię zacytować dokładnie ale z kontekstu i tonu wypowiedzi brzmiało to mniej więcej tak – “Ale ten rzut był nie techniczny, gdyby Anita dobrze opanowała technikę mogłaby rzucić znacznie dalej”. Pobić rekord świata i jeszcze jakieś pretensje! Jakie to “Polskie”.

Zostawiając już ego naszego eksperta, ja zauważyłem tutaj pewną niespójność logiczną. Rozumiem, że w konkurencji tej chodzi o to, aby tym młotkiem rzucić jak najdalej się da, a rzut techniczny to taka opracowana przez ekspertów technika rzutu, która pozwala osiągnąć najlepszy wynik, gdyby się ją wykonało idealnie. Otóż, skoro Anita pobiła rekord świata nie stosując (świadomie lub nie) powszechnie uznanych technik to znaczy, że te techniki są do kosza, a obowiązująca powinna być taka technika, którą zastosowała Anita czyż nie tak?

Tak więc eksperci gadają brednie, podobnie jak politycy, a ludzie tego słuchają i wierzą, bo zdolność samodzielnego myślenia. Głupia Włodarczykowa nawet technicznie rzucić nie potrafi! Gdyby Anita miała krzywy nos to także by to eksperci skomentowali, że nie aerodynamiczny.

Podobne sytuacje w sporcie były wielokrotnie. W skokach narciarskich na początku 20 wieku skakano na stojąco wymachując rękami. Potem zaczęli się pochylać jak zauważyli, że jest to aerodynamiczne i daje wyniki. Po wojnie zawodnicy mieli ręce wyciągnięte do przodu, a potem dopiero wzdłuż tułowia. Podobnie same narty kiedyś równolegle do siebie, teraz powszechnie uznany jest kształt litery V. No ale tam także chodzi też o ocenę, a więc o dostosowanie się do wymagań jury. Ale w skoku wzwyż już nie ma punktów i tutaj też mamy techniki naturalną, nożycową, obrotową lub kalifornijską, a następnie przerzutową, aby dzisiaj w końcu wszyscy skakali według techniki zwanej flop.

Tak to już jest, że jacyś tam eksperci spędzają godziny z “linijką i kalkulatorem” wymyślają supertechniki, tworzą strategie, plany i supertajne metody zdobywania sukcesu. W sporcie to rekord świata, a w życiu wolność finansowa. I mamy też ekspertów od wolności finansowej dających recepty w stylu “Zarabiasz tyle, tyle inwestuj, a z zysku inwestuj tyle, a tyle, a potem to i to, i to i tamto…”. Wszystko wymierzone, wykalkulowane, a jak ktoś robi inaczej to jest zły.

Oczywiście, rady ekspertów są ważne, ale nie przeceniajmy ich i nie do końca wierzmy. W biografii Henrego Forda jest bardzo ciekawa wzmianka o tym, że gdyby on słuchał ekspertów to nie stworzyłby samochodu i masowej produkcji tylko stadninę szybkich koni.

Piszę to, gdyż we Wrześniu obrodziło nam w spotkania ze światowymi sławami jeżeli chodzi o marketing i działania około-biznesowe. Pojawi się w Polsce Paco Underhill, a nawet sam Philip Kotler, których to można posłuchać za bagatela 3-4 tys. zł / kilka godzin. Gdybyście mieli wolną gotówkę to jednak odradzam. No chyba, że macie 200 osobowe firmy i rzeczywiście chcecie posłuchać o problemach jakie ma Coca-Cola czy inne wielkie firmy z którymi ci wykładowcy współpracują.

I choć różnie moje spojrzenie na świat ulega czasami zmianie to niezmiennie zawsze powtarzam, aby czytać o wielkich ludziach, bo to nas motywuje, ale słuchać rad takich ludzi, którzy wyprzedzają nas o kilka kroków. Oni są na bieżąco z problemami, których my będziemy teraz doświadczać.

To na co mogę was zaprosić to www.kursskutecznegodzialania.pl, gdybyście mieli wolną najbliższą sobotę. Gościem i prowadzącym będzie Marek Bernaciak. Przedsiębiorca w branży technologicznej, może nie na skalę jak Tad Witkowicz (pamiętacie? www.seminarium.asbiro.pl), ale także self-made milioner, posiadający około 20 osobową firmę www.amb.pl. Któż by takiej nie chciał co?

Przepraszam was,  że ostatnio tak kiepsko z wpisami. Obowiązków mi się strasznie dużo skumulowało. W okolicach listopada powinienem wrócić do formy. Poszukuję także nazwy do audycji radiowej, w której będę mówił mniej więcej o tym samym co na blogu. Może macie jakieś pomysły?


KATEGORIE-








Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:




Tutaj będę-

18 02 2012 Warocław
Czas Ludzie Pieniądze
Na zaproszenie Andrzeja Burzyńskiego będę we Wrocławiu opowiadał o sposobach pozyskiwania pieniędzy na biznes oraz na jego rozwój. Razem ze mną będzie Stanisław Kaczmarek z Wielkopolskiego Domu Finansowego. Tutaj dowiecie się szczegółów. 71 788 05 88, biuro@bbgroup.com.pl.

zobacz





Liczba komentarzy: 12

Andrzej Hanisz - Gravatar

Andrzej Hanisz

Twoje spostrzeżenia Kamilu są niezwykłe trafne. Ratunek dla firmy nigdy nie nadejdzie z zewnątrz. Problemy i wyzwania dnia codziennego biznesu mogą być rozwiązane dobrze tylko przez ludzi emocjonalnie, duchowo, merytorycznie z nią związanych a nie przez eksperta zaproszonego do współpracy. Z wiedzy ekspertów należy oczywiście korzystać, ale potem i tak decyzje należy podjąć samemu.

Skomentowano: 10 Wrzesień 2009 o godzinie 14:54Cytuj ten komentarz
Piotr Bednarski - Gravatar

Piotr Bednarski

Ma Pan stuprocentową rację. Szkoda tylko, że takich “ekspertów” wyrasta nam jak grzyby po deszczu…
Co do nazwy, nie wiem jak długa będzie Pana audycja, ale mam następując propozycje: “Świat wg Cebulskiego”, “5 minut Kamila Cebulskiego” (może i nazwy oklepane, ale z drugiej strony słuchacz przynajmniej domyśla się, jaką formę będzie mieć ta audycja ), “Alternatywny punkt widzenia” (to jest mój faworyt, nawiązuje do Pana Fundacji, więc czemu nie?). Pozdrawiam serdecznie!

Skomentowano: 10 Wrzesień 2009 o godzinie 16:20Cytuj ten komentarz
Piotr Bednarski - Gravatar

Piotr Bednarski

A co do Pana racji, to oczywiście jest to moja subiektywna opinia, bo obiektywnie rzecz biorąc to racji nikt nie ma :)

Skomentowano: 10 Wrzesień 2009 o godzinie 16:27Cytuj ten komentarz
Monika Kuć - Gravatar

Monika Kuć

Proponuje nie używać w nazwie audycji nazwiska, bardziej intrygujące będzie “Świat widziany oczyma milionera” lub “Myślenie człowieka sukcesu”.
Jakie to nadzwyczajne, że coś zwyczajne staje się przy odpowiednim rozgłosie nadzwyczajne. Myślę, że niedługo się poznamy.Pozdrawiam.

Skomentowano: 12 Wrzesień 2009 o godzinie 1:00Cytuj ten komentarz
Maciej - Gravatar

Maciej

Kamilu skoro tak bawią Ciebie media i szukasz rozgłosu, to proszę i błagam, przypomnij sobie zasady gramatyki i ortografii języka polskiego. Tak, “polskiego” z małej litery. Bo to przymiotnik jest.

Nadanie Anicie Włodarczyk przydomku “niejaka” jest trochę krzywdzące. Twoje gratulacje w takim kontekście nieco bledną i wydają się mało szczere.

W słowach “Ale ten rzut był nie techniczny, gdyby Anita dobrze opanowała technikę mogłaby rzucić znacznie dalej” nie widzę wielkich pretensji…może kryje się w nich myśl, że to nie jest koniec możliwości Anity ?

Jeśli Henry ford ma być przykładem do naśladowania, to zaraz za nim a może przed nim także Hitler /poczytać całą biografię Forda/. W końcu “przedsiębiorstwa” jakie zakładał przynosiły wielkie “zyski”, nikt nie potrafi tego policzyć ! Wszystko się wykorzystało.

Ehh…milioner. Rzeczywiście intrygujące.

Skomentowano: 12 Wrzesień 2009 o godzinie 13:51Cytuj ten komentarz
Dominika M. - Gravatar

Dominika M.

Witam, Panie Kamilu!
Pierwszy raz przeczytałam notkę na Pana blogu! Zgadzam się z tym, co zawarł Pan w swojej wypowiedzi, gdyż pomimo tego, iż mam 19 lat, wiele z Pana “nauk” sprawdza się w moim własnym życiu. Kiedyś dostałam ebooka z “Efektem motyla” i postanowiłam posłuchać go w pociągu. Zdziwiłam się bardzo, gdyż nie wyobrażałam sobie, że ktoś może tak ciekawie pisać o rzeczach, które z pozoru mogą nastolatkom wydawać się nudne. Chciałabym Panu podziękować za tę właśnie pozycję, gdyż dzięki niej zafascynowałam się podobną literaturą. Na nowo uwierzyłam w siebie i zabrałam się do działania! Ludzie często mnie krytykowali, nawet gdy zdobywałam pierwsze miejsca na konkursach. Zawsze było coś “nie tak”. Na szczęście to my sami decydujemy, w jaki sposób odbieramy krytykę. Każdy miewa takie dni, że traci wiarę w siebie i chęci do działania, ale na takie sytuacje polecam przeczytanie jakiejś miłej książki.
Jest Pan wielki. Dziękuję. :)

Skomentowano: 14 Wrzesień 2009 o godzinie 12:50Cytuj ten komentarz
Pan.Motywator - Gravatar

Pan.Motywator

Otóż nie ma Pan racji. To, że rzutem niepoprawnym pobiła rekord świata, nie znaczy że trzeba zmienić techniki rzucania. Lepszy przykład? Prosz: jeśli koszykarz biegnąc z piłką przewróci się o własną nogę, wyrzuci piłkę w górę (żeby opaść na ręce, to naturalny odruch) i trafi do kosza, to czy wszyscy koszykarze od tego momentu powinni przewracać się o własne nogi, bądź rzucać chaotycznie? Nie.

Skomentowano: 17 Wrzesień 2009 o godzinie 10:22Cytuj ten komentarz
Adam - Gravatar

Adam

Nie da się ukryć jeszcze szczeniackich zachowań Pana Kamila. Być może z czasem to minie, aczkolwiek wątpię, gdyż prawda jest taka, że ludzie się nie zmieniają, tak samo Pan Kamil nigdy się nie zmienił, ale nigdy tego nie zrozumie.

Skomentowano: 19 Wrzesień 2009 o godzinie 14:52Cytuj ten komentarz
Paweł Motyka - Gravatar

Paweł Motyka

A dlaczego kłócicie się o racje ?

Co wam to da?

Przecież to jest osobisty blog i autor ma prawo do własnej interpretacji rzeczywistości.

Skomentowano: 19 Wrzesień 2009 o godzinie 19:54Cytuj ten komentarz
Paweł Krzych - Gravatar

Paweł Krzych

Oczywiście, że technika jest ważna. W sporcie szczególnie, bo potrzebujemy powtarzalności (gwarancja niejednokrotnego zwycięstwa).

Skomentowano: 19 Wrzesień 2009 o godzinie 20:13Cytuj ten komentarz
Leszek Berchulski - Gravatar

Leszek Berchulski

Jest takie przysłowie: “wielcy uczeni – źli malarze”, ktore w doskonaly sposób ilustruje o co chodzi z tymi ekspertami. Owszem, wiedzą oni jak namalowac piękny obraz, ale niestety żadnego nigdy nie namalowali, i pewnie nie namalują. Artyści z kolei nie mają nawet w 1/10 tej wiedzy, ktora na temat sztuki posiadają profesorowie akademiccy. Ale czy ta teoria jest im potrzbna by tworzyć Dzieła Sztuki – oczywiście – NIE.
Z drugiej strony fajnie jest czasami posłuchać ekspertów – z równą przyjemnością słucham wykladów prof. Miodka oraz czytam wiersze Bursy. Z drugiej strony czy drugi podważa wiarygodność pierwszego – raczej nie…

reasumując: eksperci to ludzie szczęśliwi inaczej – to pasuje najlepiej do nich. szczęśliwi, ale cały czas gdzies po kryjomu piszący jednak wiersze pod kołdrą. oczywiście do pieca bo wstyd pokazać.
:-)

pozdrawiam serdecznie z Trójwymiarowej Irlandii :-)

ps. Jezeli chodzi o nazwę dla audycji to może: “Sok z Cebuli” lub “wieczór z Cebulą” ? albo np. ‘Cebulą pisane”
:-)

Skomentowano: 20 Wrzesień 2009 o godzinie 15:27Cytuj ten komentarz
absemyAttassy - Gravatar

absemyAttassy

Shahid Kapoor and Priyanka Chorpa first time worked together in Vishal Bhardwaj’s Kaminey movie. In the film ‘Kamine’ Shahid Kapoor and Priyanka Chopra shotted a lip lock related scene. For this scene firstly Priyanka have refused but lately she agreed on director Bharddhaj’s saying.
This scene completed after taking 5 retake shots. Now you see on the screen that how looks like their chemistry. Check put below given Shahid Kapoor Priyanka Chopra lip locked exclusive video clip.

Shahid Kapoor Priyanka Chopra Sexy Lip Lock Kissing video

Bollywood Blog

Bollywood News

Skomentowano: 4 Maj 2010 o godzinie 19:56Cytuj ten komentarz


Zostaw komentarz-

najmodniejsze sukienki i suknie wieczorowe dla eleganckich kobiet