<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ekonomia &#8211; Chicago vs Austria</title>
	<atom:link href="http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/</link>
	<description>Blog Kamila Cebulskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 09:58:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: andriu35</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9844</link>
		<dc:creator>andriu35</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 22:18:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9844</guid>
		<description>Formalnie odprowadza pracodawca lecz w rzeczywistosci Kowalski  i dlatego  zarabia ok. 2000 zł  a nie 3000 zł</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Formalnie odprowadza pracodawca lecz w rzeczywistosci Kowalski  i dlatego  zarabia ok. 2000 zł  a nie 3000 zł</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Igor</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9684</link>
		<dc:creator>Igor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 22:18:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9684</guid>
		<description>Wydawało mi się, iż podatek odprowadza pracodawca z powodu jego łatwiejszej ściagalności. Państwu nie chce się gonic i szukać 100 pracowników. Łatwiej dorwac pracodawce tej 100-ki. Ale może mi się tylko wydawało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawało mi się, iż podatek odprowadza pracodawca z powodu jego łatwiejszej ściagalności. Państwu nie chce się gonic i szukać 100 pracowników. Łatwiej dorwac pracodawce tej 100-ki. Ale może mi się tylko wydawało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Król</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9669</link>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 15:08:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9669</guid>
		<description>Jacku, problem w tym, że człowiek właśnie nie kieruje się rozumem. Fajnie by było, gdyby tak robił, ale się nie kieruje i nie ma nawet takiej możliwości, ponieważ kierowanie się rozumem na poziomie sawanny 100.000 lat temu było zbyt czasochłonne i w efekcie zmniejszało szanse na przetrwanie.

Człowiek kieruje się uwarunkowaniami, błędnymi i ograniczonymi schematami poznawczymi, całym zestawem automatycznych reakcji. Ma jedynie złudzenie tego, że kieruje się rozumem i to złudzenie jest największym ograniczeniem - bo utrudnia wprowadzenie &quot;systemów zabezpieczających&quot; które pozwoliłyby przeciwdziałać automatycznym zachowaniom i uwarunkowaniom.

Polecam np. lekturę tematu &quot;Lista błędów poznawczych&quot; na wikipedii. To jedynie niewielki przykład tych ograniczeń, a i tak znajdziesz tam dziesiątki, jeśli nie setki przykładów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jacku, problem w tym, że człowiek właśnie nie kieruje się rozumem. Fajnie by było, gdyby tak robił, ale się nie kieruje i nie ma nawet takiej możliwości, ponieważ kierowanie się rozumem na poziomie sawanny 100.000 lat temu było zbyt czasochłonne i w efekcie zmniejszało szanse na przetrwanie.</p>
<p>Człowiek kieruje się uwarunkowaniami, błędnymi i ograniczonymi schematami poznawczymi, całym zestawem automatycznych reakcji. Ma jedynie złudzenie tego, że kieruje się rozumem i to złudzenie jest największym ograniczeniem &#8211; bo utrudnia wprowadzenie &#8220;systemów zabezpieczających&#8221; które pozwoliłyby przeciwdziałać automatycznym zachowaniom i uwarunkowaniom.</p>
<p>Polecam np. lekturę tematu &#8220;Lista błędów poznawczych&#8221; na wikipedii. To jedynie niewielki przykład tych ograniczeń, a i tak znajdziesz tam dziesiątki, jeśli nie setki przykładów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9610</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 22:46:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9610</guid>
		<description>&quot;Niestety większość ekonomii, w tym zarówno chicagowska jak i austriacka, obarczone są jedną, dużą wadą – traktują człowieka jako istotę racjonalną. A człowiek racjonalny nie jest, co ładnie demonstruje ekonomia behawioralna (której główną wadą jest stosunkowa młodość, a przez to brak uogólnienia drobnych obserwacji na szersze i pełniejsze teorie).&quot;

A co znaczy racjonalizm? jest jakiś wzór ? Istnieje jedna prawidłowa decyzja? 
Człowiek podejmując decyzję czymś się kieruje i najczęściej jest to rozum... a to, że często popełnia błędy to już inna i bardzo ważna sprawa. Przegrana , błąd nie jest niczym złym, jest to lekcja do odrobienia , kto ją odrobi ten wygra . Ekonomia austriacka zakłada, że człowiek jest dorosły i powinien odpowiadać za swoje czynny jak błędne by nie były.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Niestety większość ekonomii, w tym zarówno chicagowska jak i austriacka, obarczone są jedną, dużą wadą – traktują człowieka jako istotę racjonalną. A człowiek racjonalny nie jest, co ładnie demonstruje ekonomia behawioralna (której główną wadą jest stosunkowa młodość, a przez to brak uogólnienia drobnych obserwacji na szersze i pełniejsze teorie).&#8221;</p>
<p>A co znaczy racjonalizm? jest jakiś wzór ? Istnieje jedna prawidłowa decyzja?<br />
Człowiek podejmując decyzję czymś się kieruje i najczęściej jest to rozum&#8230; a to, że często popełnia błędy to już inna i bardzo ważna sprawa. Przegrana , błąd nie jest niczym złym, jest to lekcja do odrobienia , kto ją odrobi ten wygra . Ekonomia austriacka zakłada, że człowiek jest dorosły i powinien odpowiadać za swoje czynny jak błędne by nie były.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr 'krzywy-senior' Krzyworaczka</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9567</link>
		<dc:creator>Piotr 'krzywy-senior' Krzyworaczka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 00:37:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9567</guid>
		<description>W niniejszym wpisie poruszonych zostało kilka wątków - Kamil po prostu tak lubi. Wokół głównego tematu dobudowuje i doczepia kilka mniejszych rzeczy. Ja bym chciał skomentować dwie sprawy. 
Pierwsza z nich to - nazwijmy ją roboczo &quot; racja rolnika, a kolej państwowa.&quot; Mocny z zagadnień prawnych nie jestem, ale logicznym wydaje się tutaj wyjaśnienie Kamila na zasadzie &quot;kto pierwszy, ten lepszy&quot;. Bo kolej musi się liczyć ze zbożem rolnika, jeśli w momencie budowy torów żytko, czy cuś innego sobie już rosło. Jednak w praktyce dla kolei nie ma to większego ( żeby nie napisać żadnego) znaczenia, czy wyrządzi jakąś szkodę użytkom rolnika, czy nie. Po prostu stawia swoją inwestycję, a jeśli by się jakimś cudem, kiedyś coś zapaliło, to się zapłaci odszkodowanie i tyle. Pieniądze dane rolnikowi jest to dosłownie kropla w morzu zysków, jakie czerpie kolej jeżdżąc przez jego pole. Przypomniało mi się tutaj autentyczne zdarzenie z okolic Krakowa, kiedy puszczono autostradę A4 teoretycznie w wystarczającej odległości od pewnego domostwa. Ludzie tam mieszkający cierpieli nieco ( pomimo ekranu tłumiącego dźwięk) na hałas, ale jakoś to było. Po dwóch latach jakiś urzędnik stwierdził, iż przepisy się zmieniły i teraz te 70m odległości, to jest zbyt mało. I rodzina dostała  pół roku na wyniesienie się z domu. Zażądali kosmicznej sumy 2 mln i ... dostali tyle. Mieli raczej szczęście, że miasto nie miało czasu na długoletnie sądy. Duży może więcej. Ot co.
Po drugie kwestia płacy minimalnej. Kamil  prowadzi ciekawy i nieco zawiły wywód i pewnie poniekąd ma rację. Ale ja by się nie do końca zgodził w jednej rzeczy. Otóż wydaje mi się, ze - niestety- z roku na roku będzie rosła liczba ludzi zarabiających płacę minimalną. Dochodzimy bowiem do takiej sytuacji, że co roku płaca minimalna nieci się podnosi, a jednocześnie zwiększają się wszelakie obciążenia nakładane na pracodawcę, związane z utrzymaniem etatowego pracownika. W końcu ci uczciwi pracodawcy zgnębieni horrendalną daniną na rzecz państwa zejdą do płacy minimalnej, żeby utrzymać swoje firmy nad kreską. Albo też postawią na studentów i emerytów, co już robią, gdzie się da.
Jak to skomentował podobno jeden z szejków arabskich sytuację na rynku paliw w Polsce &quot;Oddam Wam połowę mojej ropy, tylko dajcie mi  wasze podatki.&quot; :) :)

ps. 
Kamilu,  o tym, czy lepszym systemem jest kapitalizm jednak z domieszką komuny, aniżeli komuna z kilkoma elementami kapitalizmu warto byłoby napisać książkę. Oczywiście opartą na przykładzie naszej kochanej Rzeczypospolitej. Może się kiedyś skusisz?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W niniejszym wpisie poruszonych zostało kilka wątków &#8211; Kamil po prostu tak lubi. Wokół głównego tematu dobudowuje i doczepia kilka mniejszych rzeczy. Ja bym chciał skomentować dwie sprawy.<br />
Pierwsza z nich to &#8211; nazwijmy ją roboczo &#8221; racja rolnika, a kolej państwowa.&#8221; Mocny z zagadnień prawnych nie jestem, ale logicznym wydaje się tutaj wyjaśnienie Kamila na zasadzie &#8220;kto pierwszy, ten lepszy&#8221;. Bo kolej musi się liczyć ze zbożem rolnika, jeśli w momencie budowy torów żytko, czy cuś innego sobie już rosło. Jednak w praktyce dla kolei nie ma to większego ( żeby nie napisać żadnego) znaczenia, czy wyrządzi jakąś szkodę użytkom rolnika, czy nie. Po prostu stawia swoją inwestycję, a jeśli by się jakimś cudem, kiedyś coś zapaliło, to się zapłaci odszkodowanie i tyle. Pieniądze dane rolnikowi jest to dosłownie kropla w morzu zysków, jakie czerpie kolej jeżdżąc przez jego pole. Przypomniało mi się tutaj autentyczne zdarzenie z okolic Krakowa, kiedy puszczono autostradę A4 teoretycznie w wystarczającej odległości od pewnego domostwa. Ludzie tam mieszkający cierpieli nieco ( pomimo ekranu tłumiącego dźwięk) na hałas, ale jakoś to było. Po dwóch latach jakiś urzędnik stwierdził, iż przepisy się zmieniły i teraz te 70m odległości, to jest zbyt mało. I rodzina dostała  pół roku na wyniesienie się z domu. Zażądali kosmicznej sumy 2 mln i &#8230; dostali tyle. Mieli raczej szczęście, że miasto nie miało czasu na długoletnie sądy. Duży może więcej. Ot co.<br />
Po drugie kwestia płacy minimalnej. Kamil  prowadzi ciekawy i nieco zawiły wywód i pewnie poniekąd ma rację. Ale ja by się nie do końca zgodził w jednej rzeczy. Otóż wydaje mi się, ze &#8211; niestety- z roku na roku będzie rosła liczba ludzi zarabiających płacę minimalną. Dochodzimy bowiem do takiej sytuacji, że co roku płaca minimalna nieci się podnosi, a jednocześnie zwiększają się wszelakie obciążenia nakładane na pracodawcę, związane z utrzymaniem etatowego pracownika. W końcu ci uczciwi pracodawcy zgnębieni horrendalną daniną na rzecz państwa zejdą do płacy minimalnej, żeby utrzymać swoje firmy nad kreską. Albo też postawią na studentów i emerytów, co już robią, gdzie się da.<br />
Jak to skomentował podobno jeden z szejków arabskich sytuację na rynku paliw w Polsce &#8220;Oddam Wam połowę mojej ropy, tylko dajcie mi  wasze podatki.&#8221; <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>ps.<br />
Kamilu,  o tym, czy lepszym systemem jest kapitalizm jednak z domieszką komuny, aniżeli komuna z kilkoma elementami kapitalizmu warto byłoby napisać książkę. Oczywiście opartą na przykładzie naszej kochanej Rzeczypospolitej. Może się kiedyś skusisz?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Król</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9522</link>
		<dc:creator>Artur Król</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 10:35:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9522</guid>
		<description>Niestety większość ekonomii, w tym zarówno chicagowska jak i austriacka, obarczone są jedną, dużą wadą - traktują człowieka jako istotę racjonalną. A człowiek racjonalny nie jest, co ładnie demonstruje ekonomia behawioralna (której główną wadą jest stosunkowa młodość, a przez to brak uogólnienia drobnych obserwacji na szersze i pełniejsze teorie).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety większość ekonomii, w tym zarówno chicagowska jak i austriacka, obarczone są jedną, dużą wadą &#8211; traktują człowieka jako istotę racjonalną. A człowiek racjonalny nie jest, co ładnie demonstruje ekonomia behawioralna (której główną wadą jest stosunkowa młodość, a przez to brak uogólnienia drobnych obserwacji na szersze i pełniejsze teorie).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewelana Leńcz</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9474</link>
		<dc:creator>Ewelana Leńcz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 21:54:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9474</guid>
		<description>Jedne komentarz został wycięty...  dziwne...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jedne komentarz został wycięty&#8230;  dziwne&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbigniew Grabowski</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9450</link>
		<dc:creator>Zbigniew Grabowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 20:35:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9450</guid>
		<description>Domyślam się Kamilu, że masz na myśli lotnisko w podpoznańskich Krzesinach ;) Oczywiście, wszyscy ci, którzy tam mieszkali zanim lotnisko przekształcono w bazę F-16 ponieśli w związku z tym stratę (hałas, pękanie ścian, utrata części wartości nieruchomości przez takie sąsiedztwo) powinni dostać odszkodowanie albo zostać przesiedleni, ale co z tymi, którzy się tam pobudowali później? Nie mieli oczu / uszu? Nie starczyło wyobraźni? Czy liczyli na odszkodowanie? No i ktoś jeszcze wydał pozwolenia na budowę... Podobnie wygląda sprawa z budowaniem się na terenach zalewowych. Hurrra, tanie działki, blisko rzeki co prawda albo nisko położony teren ale za to malownicza okolica i nie było tam powodzi od trzydziestu albo iluś tam lat. Wchodzimy. Nas to na pewno nie dotknie. A pewnego dnia płacz i zgrzytanie zębów.


@kac:
Niepalne zboże to chyba tylko ryż i kukurydza. A przynajmniej parę iskier im nie zaszkodzi ;) Ale istnieją inne uprawy, &quot;wiecznie zielone&quot;, które z powodzeniem mogłyby być uprawiane w sąsiedztwie torów, np. buraki cukrowe, ziemniaki, warzywa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Domyślam się Kamilu, że masz na myśli lotnisko w podpoznańskich Krzesinach <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Oczywiście, wszyscy ci, którzy tam mieszkali zanim lotnisko przekształcono w bazę F-16 ponieśli w związku z tym stratę (hałas, pękanie ścian, utrata części wartości nieruchomości przez takie sąsiedztwo) powinni dostać odszkodowanie albo zostać przesiedleni, ale co z tymi, którzy się tam pobudowali później? Nie mieli oczu / uszu? Nie starczyło wyobraźni? Czy liczyli na odszkodowanie? No i ktoś jeszcze wydał pozwolenia na budowę&#8230; Podobnie wygląda sprawa z budowaniem się na terenach zalewowych. Hurrra, tanie działki, blisko rzeki co prawda albo nisko położony teren ale za to malownicza okolica i nie było tam powodzi od trzydziestu albo iluś tam lat. Wchodzimy. Nas to na pewno nie dotknie. A pewnego dnia płacz i zgrzytanie zębów.</p>
<p>@kac:<br />
Niepalne zboże to chyba tylko ryż i kukurydza. A przynajmniej parę iskier im nie zaszkodzi <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Ale istnieją inne uprawy, &#8220;wiecznie zielone&#8221;, które z powodzeniem mogłyby być uprawiane w sąsiedztwie torów, np. buraki cukrowe, ziemniaki, warzywa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej Sadowski</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9444</link>
		<dc:creator>Andrzej Sadowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 15:30:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9444</guid>
		<description>Właśnie oglądałem Pana wykład SFI na youtube. To pomyłka, ze Pan tam poruszył tematy polityczne, że Kaczyński wprowadził jakieś rozporządzenie które ułatwia aresztowanie przedsiębiorców. To nieprawda. Zresztą rozporządzeniem nie można czegoś takiego wprowadzić. Rozporządzenie wydawane jest tylko w celu wykonania ustawy. Podobnie nie został zmieniony w ten sposób Kodeks postępowania karnego. &quot;Sędzia musi uzasadnić żeby go nie aresztować&quot; Nie było takich rzeczy. Wybory polityczne są tak ważne, że nie można wypuszczać tego rodzaju generalnych haseł bo działa Pan jako autorytet przed i te słowa będą miały duży wpływ na tych ludzi. Nie zmienia to faktu, że dobrze, że Pan udziela tych wykładów i na pewno przyda się to młodym ludziom.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie oglądałem Pana wykład SFI na youtube. To pomyłka, ze Pan tam poruszył tematy polityczne, że Kaczyński wprowadził jakieś rozporządzenie które ułatwia aresztowanie przedsiębiorców. To nieprawda. Zresztą rozporządzeniem nie można czegoś takiego wprowadzić. Rozporządzenie wydawane jest tylko w celu wykonania ustawy. Podobnie nie został zmieniony w ten sposób Kodeks postępowania karnego. &#8220;Sędzia musi uzasadnić żeby go nie aresztować&#8221; Nie było takich rzeczy. Wybory polityczne są tak ważne, że nie można wypuszczać tego rodzaju generalnych haseł bo działa Pan jako autorytet przed i te słowa będą miały duży wpływ na tych ludzi. Nie zmienia to faktu, że dobrze, że Pan udziela tych wykładów i na pewno przyda się to młodym ludziom.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Banach</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/ekonomia-chicago-vs-austria/comment-page-1/#comment-9441</link>
		<dc:creator>Artur Banach</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 14:29:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1481#comment-9441</guid>
		<description>Hej,

Pisałeś o stacji benzynowej. W jej przypadku wzrost kosztów można wrzucić w cenę ostateczną w większym stopniu aniżeli w cenę np. chipsów, czy biletów do kina. Tutaj mamy do czynienia z elastycznością, która bardzo się różni w przypadku różnych produktów. Jest ona dużo mniejsza jeśli chodzi o benzynę, aczkolwiek większa, jeśli mowa o chipsach. 
Większa cena ziemniaków czy podatek, który wpływa bezpośrednio na branżę, przy założeniu racjonalności szefa, zostanie przekształcony w mniejszą marżę producenta, bo podniesienie cen będzie skutkowało jeszcze większym zmniejszeniem zarobków niż przebolenie mniejszej marży. 

IMO warto by było rozszerzyć artykuł o tego typu wyjaśnienie, dlaczego czasem wzrost podatków/kosztów produkcji itd. skutkuje wzrostem cen, a czemu czasami nie.
Najlepiej ilustruje to akcja z OPEC z roku bodaj 1974. Ale mogę się mylić, bo świta mi też 1976.

BTW. Mam taką teorię, że cena paliwa u pierwotnych dystrybutorów może urosnąć do na prawdę dużych kwot i przemysł paliwowy nie straci na tym, gdyż w dużej mierze opiera się na samolotach, statkach i przemyśle, gdzie nie dużo ma towaru alternatywnego i tacy przewoźnicy i tak będą musieli naftę lotniczą kupować. A pragnę zauważyć, że ruch lotnicy, morski, kolejowy itd. jest dużo bardziej paliwożerny niż samochodowy.

Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej,</p>
<p>Pisałeś o stacji benzynowej. W jej przypadku wzrost kosztów można wrzucić w cenę ostateczną w większym stopniu aniżeli w cenę np. chipsów, czy biletów do kina. Tutaj mamy do czynienia z elastycznością, która bardzo się różni w przypadku różnych produktów. Jest ona dużo mniejsza jeśli chodzi o benzynę, aczkolwiek większa, jeśli mowa o chipsach.<br />
Większa cena ziemniaków czy podatek, który wpływa bezpośrednio na branżę, przy założeniu racjonalności szefa, zostanie przekształcony w mniejszą marżę producenta, bo podniesienie cen będzie skutkowało jeszcze większym zmniejszeniem zarobków niż przebolenie mniejszej marży. </p>
<p>IMO warto by było rozszerzyć artykuł o tego typu wyjaśnienie, dlaczego czasem wzrost podatków/kosztów produkcji itd. skutkuje wzrostem cen, a czemu czasami nie.<br />
Najlepiej ilustruje to akcja z OPEC z roku bodaj 1974. Ale mogę się mylić, bo świta mi też 1976.</p>
<p>BTW. Mam taką teorię, że cena paliwa u pierwotnych dystrybutorów może urosnąć do na prawdę dużych kwot i przemysł paliwowy nie straci na tym, gdyż w dużej mierze opiera się na samolotach, statkach i przemyśle, gdzie nie dużo ma towaru alternatywnego i tacy przewoźnicy i tak będą musieli naftę lotniczą kupować. A pragnę zauważyć, że ruch lotnicy, morski, kolejowy itd. jest dużo bardziej paliwożerny niż samochodowy.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

