farfromfearless


  • Data: 7 Sierpień 2009
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Dawać? Nie dawać? Jak wychować?

Z badań przeprowadzonych przez Thomasa J. Stanleya i Williama D. Danko wynika, że zaledwie 83% dzieci rodzin milionerskich zostaje również milionerami. Nie zmienia to faktu, że nadal mamy większą szansę na zostanie milionerem jeżeli pochodzimy z rodziny milionerskiej, gdyż jak naukowcy wykazali, jedno na pięć dzieci milionerów zostaje milionerem. Jest to prawdopodobieństwo o wiele wyższe, niż dla dzieci z biedniejszych rodzin. Rodzin nie milionerów jest po prostu o wiele więcej. Ale dlaczego tylko 20% dzieci milionerów potrafi także zostać milionerami, a zaledwie 6% zgromadzić w ciągu życia majątek większy niż ich rodzice w podobnym wieku? Przecież mają odpowiednie wzory!

Największą przyczyną tego zjawiska jest brak uzyskania samodzielności przez dorosłe dzieci milionerów i nadopiekuńczość rodziców, którzy bardzo chętnie “pomagają” swoim dzieciom w dorosłym życiu. Taka ambulatoryjna opieka bardzo często do uzyskania przez dzieci 40-50 roku życia uzależnia i deprawuje.

Pomagać rodzinie finansowo oczywiście trzeba, ale ważnym kryterium jest przekazywanie tej pomocy na określony cel, który niestety przeważnie jest celem konsumpcyjnym, a nie inwestycyjnym. Kto by nie chciał, aby jego dzieci znalazły sobie taką pracę o jakiej marzą, a która jednocześnie pozwalałaby im żyć nie gorzej, jak to miało miejsce w domu rodzinnym. Tak dziecko, możesz zostać nauczycielem czy inżynierem, nie zarabiać dużo, bo rodzice ci pomogą.

Skoro już jesteśmy przy zawodach wybieranych przez dzieci milionerów oto dziesięć najbardziej popularnych zawodów wybieranych przez dzieci milionerów to w kolejności od najczęściej występujących:

1. Wysoki urzędnik w biznesie
2. Przedsiębiorca
3. Menedżer średniego szczebla
4. Lekarz
5. Specjalista od reklamy
6. Adwokat, prokurator
7. inżynier, architekt, naukowiec
8. Księgowy
9. wykładowca na wyższej uczelni
10. Nauczyciel

Okazuje się, że ludzie subsydiowani regularnie przez swoich milionerskich rodziców osiągają średnio 91 % dochodu oraz zgromadzili 81% majątku tego co wypracowały dzieci milionerów takiej pomocy nieotrzymujący.

Tylko w przypadku wykładowców i nauczycieli dzieci subsydiowane więcej zarabiają i więcej posiadają majątku niż niesubsydiowani. Odpowiednio majątku mają 122% więcej przy zarobkach wnoszących 88%.

Jeżeli weźmiemy np. dzieci milioneró które wybrały zawód księgowego to te które otrzymują “dotacje” zarabiają średnio 78% tego co lekarze nie otrzymujący takich subsydiów, przy czym majątku zgromadzili zaledwie 57% tego co dzieci, które dotacji nie “otrzymują.

Dzieje się tak gdyż przyzwyczajenie do pomocy rodziców od najmłodszych lat powoduje zanik naturalnej potrzeby samodzielności. Dzieci niejako uważają, że zawsze będą dostawać pomoc od rodziców jak tylko umiejętnie się uśmiechną. Drugą sprawą jest to, że jak wiemy, nie szanujemy tego, co otrzymujemy zbyt tanio. A więc darmowe pieniądze sprawiają, że wydajemy je też łatwą ręką, a najłatwiej wydaje się na konsumpcje.

Osoby, którym rodzice (czy państwo, czy unia, dowolnie to można nazwać) dają jakiekolwiek pieniądze, mają większą zdolność do zaciągania kredytów, a więc mają bardzo wysoką preferencję czasową czyli muszą natychmiast konsumować przez co w rezultacie konsumują mniej. Gdyż ponoszą także koszt kredytu.

Ludzie, którzy są subsydiowani bardzo często nie dostrzegają różnicy między tym co posiadają oni, a tym co posiadają osoby je subsydiujące. Czy to rodzice czy państwo. To właśnie wśród osób otrzymujących dotacje czy zasiłki istnieje największe przekonanie, że państwo powinno o nich się troszczyć i że pieniądze się im należą. To między innymi dlatego stworzyłem taką akcję/akcję, taką małą krucjatę :) Jestem OK! Nie biorę! O któej poczytacie na stronei fundacji www.kcbe.pl, a gdbybyście chcieli zakupić super czadową koszulkę to zapraszam na www.towartoczytac.pl.

O wiele jednak gorszą rzeczą jest to, że dotacje pozwalają bardzo wyobrażają sobie, że dysponują kapitałem który generuje pieniądze, które do nich trafiają. Powoduje to, że mają oni o wiele lepsze mniemanie o swojej sytuacji niż w rzeczywistości. Np. Jeżeli osoba otrzymuje dotacji powiedzmy 10 tys. zł to kapitał, który pozwala na wygenerowanie takiej sumy (z odsetek) to powiedzmy 130 tys. Obdarowywanym wydaje się, że ich majątek jest większy o te 130 tys. A lepsza sytuacja o swojej kondycji finansowej sprawia, że naciąga się spirala kredytów i w efekcie nie jest dobrze.

Okazuje się, że ludzie, którzy otrzymują prezenty od swoich rodziców mniej inwestują, bo  tylko 65% tego co inwestują osoby samowystarczalne. Więcej (procentowo) też wydają na dobroczynność. W zasadzie bardzo dużo wydają, nieważne czy konsumpcja czy dobroczynności. Pieniądze się ich zwyczajnie nie trzymają.

Pomoc finansowo tylko pogłębia ludzką niezaradność. Kluczem jak się okazuje jest nauczenie gospodarności, a nie dawanie gotówki. Tylko jak tej gospodarności nauczyć. Przecież dzieci milionerów mają do czynienia z gospodarnością, która jest czynnikiem sukcesu ich rodziców, a tylko 1/5 przejmuje ich nawyki i zostaje także milionerami. Kluczowym pytaniem jest tutaj, która część zostaje tymi milionerami. Czy statystyka rozkłada się po jednym dziecku z każdej rodziny, czy może milionerami zostają wszystkie dzieci co piątego milionera? Tego niestety Stanley i Danko w swojej pracy nie napisali.

Z ponad 20 letnich badań wynika, że 81% milionerów zaczynała od zera i dorobiła się za życia, a tylko 24% dostała od rodziców/znajomych/w spadku/na loterii łącznie kwotę wyższą niż 10 tys. dolarów. Dlaczego więc ponad 87% milionerów pomaga finansowo swoim dzieciom?

Ciekawym natomiast jest to, że ogromna większość milionerów ma na temat swojego sukcesu zupełnie odmienne zdanie, niż większość ludzi czytających tego bloga. Wiedza wyniesiona ze szkoły (uczelni) jest (była) mało przydatna w moim dorosłym życiu – w zarabianiu na życie – tylko 14% milionerów zgodziło się z tym zdaniem, 6% nie miało zdania, a pozostali, a było ich aż 80%, ostro zaprotestowali. Jak się okazuje to solidna wiedza w połączeniu z gospodarnością daje wynik. Trudno zaprzeczać, w końcu bez umiejętności czytania i pisania nikt by nic nie osiągnął, a większość uczy się tego przecież w szkole.

To właśnie dlatego najpopularniejszym prezentem jest wśród rodzin milionerskich pokrywanie kosztów edukacji swoich wnuków, aby ulżyć swoim dzieciom. Inne popularne formy pomocy to około 1/3 milionerów pomaga swoim dzieciom przy zakupie pierwszego domu, 1/5 daje dzieciom nieoprocentowane pożyczki, a tylko 1/35 otrzymuje gotówkę regularnie.

Wróćmy do klucza na naukę “bycia milionerem”. Wiedza i gospodarność, czy też przedsiębiorczość. Jak uczyć wiedzy? To wiemy. Jak uczyć przedsiębiorczości? Oj tutaj już ciężko. Jak pisałem ostatnio każdy ma swój sposób. Nasz patent to maksymalnie umożliwić kontakt z ludźmi przedsiębiorczymi, aby niejako mentalnie przejąć pewne nawyki i sposoby myślenia. To dlatego powstała nasza szkoła www.asbiro.pl. Wiedzy uczą w szkole, a my do programu nauczania dodajemy całą masę spotkań z przedsiębiorcami. W ciągu 16 dni wykładowych (8 weekendów) przewija się ich bardzo dużo. Zapraszam, będzie w tym roku kilka grup, a w ostateczności raz na miesiąc trzeba będzie do Warszawy dojechać, ale myślę, że naprawdę warto.


KATEGORIE-








Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:




Tutaj będę-

18 02 2012 Warocław
Czas Ludzie Pieniądze
Na zaproszenie Andrzeja Burzyńskiego będę we Wrocławiu opowiadał o sposobach pozyskiwania pieniędzy na biznes oraz na jego rozwój. Razem ze mną będzie Stanisław Kaczmarek z Wielkopolskiego Domu Finansowego. Tutaj dowiecie się szczegółów. 71 788 05 88, biuro@bbgroup.com.pl.

zobacz





Liczba komentarzy: 2

Malina - Gravatar

Malina

naukowy mają rację,ze motywacja odgrywa ogromną rolę w dojściu do czegoś np.zostania milionerem.Możemy podjąć dziedzictwo lub je odrzucić.
Jak wiemy z baśni o kocie w butach interes życia zrobił najmłodszy syn,ktory nie dostał nic.Potrafił zyskać przewodnika,byl wytrwały,potrafił ryzykować.Przedsiębiorcy,którym się udało mają właśnie te cechy-najczęściej.
W zapowiedziach była informacja,ze Wasza szkoła otwiera nowe oddziały w kraju.Kiedy i gdzie?

Skomentowano: 8 Sierpień 2009 o godzinie 7:55Cytuj ten komentarz
Karmelina - Gravatar

Karmelina

“zaledwie 83% milionerów pochodzi z rodziny milionerskiej” ? Moim zdoniem AŻ 80%. To bardzo duzo. Tzn. ze wiekszosc jest milionerami choc nie pracowala na to ciezko. Taki Jan Kulczyk moglby nie dac rady bez pierwszego milionoa. Tzn. ze sama przedsiebiorczosc nie wystarcza, szczescie tez nie, troche przykre

Skomentowano: 30 Wrzesień 2009 o godzinie 23:52Cytuj ten komentarz


Zostaw komentarz-

najmodniejsze sukienki i suknie wieczorowe dla eleganckich kobiet