<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czy tak trudno zdobyć kilkanaście tysięcy?</title>
	<atom:link href="http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/</link>
	<description>Blog Kamila Cebulskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 09:58:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-11659</link>
		<dc:creator>Bartosz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 17:19:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-11659</guid>
		<description>Niby masz racje ale (zawsze jest jakieś ale)...
Zakładając że chce odłożyć 20 000 zł mieszkam, pracuje we Wrocławiu.
Stawka za godzinę pracy wynosi 8zł, wynajęcie pokoju kosztuje 700zł, jedzenie 300, komkarta 100.
20000/12=1667 aby odłożyć 20000 musiał bym odkładać co miesiąc 1667zł. Idźmy dalej.
Koszta minimalnego życia 1100. 1667+1100=2767 tyle trzeba zarobić minimum miesięczne.
Aby zarobić 2767zł przy stawce 8zł/h &quot;wystarczy&quot; pracować 17 godzin i 20 minut dziennie dojeżdżając do pracy  po pół godziny w te i na zad, przeznaczając na śniadanie i toaletę półgodziny, na kolacje i prysznic godzinę...
zostaje nam 4 godziny snu...
Niestety tak wygląda to u większości</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niby masz racje ale (zawsze jest jakieś ale)&#8230;<br />
Zakładając że chce odłożyć 20 000 zł mieszkam, pracuje we Wrocławiu.<br />
Stawka za godzinę pracy wynosi 8zł, wynajęcie pokoju kosztuje 700zł, jedzenie 300, komkarta 100.<br />
20000/12=1667 aby odłożyć 20000 musiał bym odkładać co miesiąc 1667zł. Idźmy dalej.<br />
Koszta minimalnego życia 1100. 1667+1100=2767 tyle trzeba zarobić minimum miesięczne.<br />
Aby zarobić 2767zł przy stawce 8zł/h &#8220;wystarczy&#8221; pracować 17 godzin i 20 minut dziennie dojeżdżając do pracy  po pół godziny w te i na zad, przeznaczając na śniadanie i toaletę półgodziny, na kolacje i prysznic godzinę&#8230;<br />
zostaje nam 4 godziny snu&#8230;<br />
Niestety tak wygląda to u większości</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-11658</link>
		<dc:creator>Bartosz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 17:16:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-11658</guid>
		<description>Niby masz racje ale (zawsze jest jakieś ale)...
Zakładając że chce odłożyć 20 000 zł mieszkam pracuje we Wrocławiu.
Stawka za godzinę pracy wynosi 8zł, wynajęcie pokoju kosztuje 700zł, jedzenie 300, komkarta 100.
20000/12=1667 aby odłożyć 20000 musiał bym odkładać co miesiąc 1667zł. Idźmy dalej.
Koszta minimalnego życia 1100. 1667+1100=2767 tyle trzeba zarobić minimum miesięczne.
Aby zarobić 2767zł przy stawce 8zł/h &quot;wystarczy pracować&quot; 17 godzin i 20 minut dziennie dojeżdżając do pracy  po pół godziny w te i na zad, przeznaczając na śniadanie i toaletę półgodziny, na kolacje i prysznic godzinę...
zostaje nam 4 godziny snu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niby masz racje ale (zawsze jest jakieś ale)&#8230;<br />
Zakładając że chce odłożyć 20 000 zł mieszkam pracuje we Wrocławiu.<br />
Stawka za godzinę pracy wynosi 8zł, wynajęcie pokoju kosztuje 700zł, jedzenie 300, komkarta 100.<br />
20000/12=1667 aby odłożyć 20000 musiał bym odkładać co miesiąc 1667zł. Idźmy dalej.<br />
Koszta minimalnego życia 1100. 1667+1100=2767 tyle trzeba zarobić minimum miesięczne.<br />
Aby zarobić 2767zł przy stawce 8zł/h &#8220;wystarczy pracować&#8221; 17 godzin i 20 minut dziennie dojeżdżając do pracy  po pół godziny w te i na zad, przeznaczając na śniadanie i toaletę półgodziny, na kolacje i prysznic godzinę&#8230;<br />
zostaje nam 4 godziny snu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Supakera</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-10137</link>
		<dc:creator>Supakera</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 08:52:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-10137</guid>
		<description>Nie byłbym zaccwyhony, gdyby mój przyjaciel, widząc że coś nie gra, wmawiał mi że wszystko...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie byłbym zaccwyhony, gdyby mój przyjaciel, widząc że coś nie gra, wmawiał mi że wszystko&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: artur_bxb</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-9792</link>
		<dc:creator>artur_bxb</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 14:24:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-9792</guid>
		<description>Witam

&quot;Tylko problem jest taki, że ludziom nie chce się pracować. Ludziom chce się robić biznes i marzyć o pieniądzach.... Coraz mniej ludzi potrafi coś małego i coraz więcej ludzi marzym o czymś wielkim.&quot;

Mądrze powiedziane!  

Jeśli chodzi o możliwość zarobienia przez 20 - latka w jeden rok kilkunastu tysięcy załóżmy 15k zł, już nie był bym takim optymistą! To jest ponad tysiąc złotych miesięcznie przecież musiał by pracować nie uczyć się a w takim przypadku ciężko aby zarabiał więcej niż 1,5-2 k co  po uwzględnieniu wydatków młodego człowieka może dać maksymalnie kilka tysięcy oszczędności. Kamil w naszym kraju jest wiele rodzin które nie mal nie posiadają oszczędności! Tak mówią badania. Ty sugerujesz że 20 latek odłoży w rok kilkanaście tysięcy. Załóżmy że student może pojechać na 3-4 miesiące na saksy -&gt; w GB powiedzmy 1300 funtów/msc ale minus wydatki!
Piszesz bardzo subiektywnie i bardzo mija się to z rzeczywistością. To może być spowodowane tym że obracasz się wśród ludzi lepiej sytuowanych.  Ja pochodzę ze wsi i przebywając tam wiem czym jest wykluczenie finansowe, wiem jak ludzie żyją od pierwszego do pierwszego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>&#8220;Tylko problem jest taki, że ludziom nie chce się pracować. Ludziom chce się robić biznes i marzyć o pieniądzach&#8230;. Coraz mniej ludzi potrafi coś małego i coraz więcej ludzi marzym o czymś wielkim.&#8221;</p>
<p>Mądrze powiedziane!  </p>
<p>Jeśli chodzi o możliwość zarobienia przez 20 &#8211; latka w jeden rok kilkunastu tysięcy załóżmy 15k zł, już nie był bym takim optymistą! To jest ponad tysiąc złotych miesięcznie przecież musiał by pracować nie uczyć się a w takim przypadku ciężko aby zarabiał więcej niż 1,5-2 k co  po uwzględnieniu wydatków młodego człowieka może dać maksymalnie kilka tysięcy oszczędności. Kamil w naszym kraju jest wiele rodzin które nie mal nie posiadają oszczędności! Tak mówią badania. Ty sugerujesz że 20 latek odłoży w rok kilkanaście tysięcy. Załóżmy że student może pojechać na 3-4 miesiące na saksy -&gt; w GB powiedzmy 1300 funtów/msc ale minus wydatki!<br />
Piszesz bardzo subiektywnie i bardzo mija się to z rzeczywistością. To może być spowodowane tym że obracasz się wśród ludzi lepiej sytuowanych.  Ja pochodzę ze wsi i przebywając tam wiem czym jest wykluczenie finansowe, wiem jak ludzie żyją od pierwszego do pierwszego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bono</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7552</link>
		<dc:creator>bono</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2011 11:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7552</guid>
		<description>Jasne, że się da. Łatwiej lub trudniej. Ja mam 30 lat, kredyt na mieszkanie i dziecko. Jak uda mi się odłożyć 4 tyś. w ciągu roku do będzie dobrze. Student, lub osoba która mieszka u rodziców i jak mu jeszcze jakoś pomagają to na prawdę jest w b. dobrym położeniu na start. Wydatków prawie żadnych, na wakacje do pracy... Ja &quot;przespałem&quot; parę lat młodości, i choć oszczędzałem (samochód za swoje, wesele też) to dziś wiem, że czasu się nie cofnie i nie ma na co czekać, trzeba działać coś ze sobą. Nie każdy może i chce być przedsiębiorcą. Ja na przykład jestem chyba za leniwy na takie wyzwanie, choć cały czas ze sobą walczę ;-) Może kiedyś się za siebie wezmę. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jasne, że się da. Łatwiej lub trudniej. Ja mam 30 lat, kredyt na mieszkanie i dziecko. Jak uda mi się odłożyć 4 tyś. w ciągu roku do będzie dobrze. Student, lub osoba która mieszka u rodziców i jak mu jeszcze jakoś pomagają to na prawdę jest w b. dobrym położeniu na start. Wydatków prawie żadnych, na wakacje do pracy&#8230; Ja &#8220;przespałem&#8221; parę lat młodości, i choć oszczędzałem (samochód za swoje, wesele też) to dziś wiem, że czasu się nie cofnie i nie ma na co czekać, trzeba działać coś ze sobą. Nie każdy może i chce być przedsiębiorcą. Ja na przykład jestem chyba za leniwy na takie wyzwanie, choć cały czas ze sobą walczę <img src='http://www.kamilcebulski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Może kiedyś się za siebie wezmę. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7414</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 11:50:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7414</guid>
		<description>Przeniosłem się do Warszawy z małej miejscowości i nie narzekam.Sam kilka miesięcy temu w wieku 19 lat pracowałem za 7 złotych netto pracując po 250 godzin w miesiącu na umowę zlecenie.Moim zdaniem stawka 7 zł netto to całkiem nie zła stawka. Teraz zarabiam 1200 netto mieszkając  w Warszawie i potrafię odłożyć mało ,ale zawsze coś.

Moje koszty to 650 zł pokój , 300 złotych jedzenie czasem mniej ,110 zł na trzymiesięczny bilet miejski  .Normalnie kosztuje 220 zł ,ale uczę się w studium ,a zniżka obowiązuje do 21 roku życia.Tak maturę zdałem i to całkiem nieźle. Bilet miejski na 3 miesiące i telefon 50 złotych ,też na 3 miesiące.Oczywiście o samochodzie nie myślę ,bo po co mi on generowałby tylko niepotrzebne koszty. To wychodzi 40 zł na bilet + 20 złotych na kartę do telefonu miesięcznie i z tego zostaje 20 zł na trzy miesiące w sam raz na jedzenie ,kiedy miesiąc ma 31 dni.Razem 1010 zł ,zostaje 190 zł do odłożenia.Czasem kupię jakąś książkę,proszki i nie proszki +/- 100 na miesiąc.Jakbym chciał mógłbym jeszcze dorobić ,ponieważ pracuje tylko na noce.

W życiu nie chodzi o to ,żeby być frajerem i użalać się tylko ,żeby coś osiągnąć.Nikt nie mówił ,że będzie lekko.Na początku trzeba od czegoś zacząć ,wykonywać proste rzeczy ,o których pisze Kamil.Trzeba narzucić sobie pewno dyscyplinę ,inaczej wydawałbym więcej ,niż bym posiadał.

Nie od razu Rzym zbudowano ,wychodzisz ze szkoły i od razu chciałbyś mieć kilka tysięcy na koncie,a często jest tak ,że wychodzisz po prostu na zero ,pracując na cały etat.Wiem niektórzy tak mają ,że za pieniądze od rodziców idą na studia itp,mogą żyć i nic nie robić.Trzeba pogodzić się z sytuacją.Gdybym mieszkał u rodziców 650 złotych dodatkowo na koncie,ale gdyby babcia wąsy miała to by dziadkiem była.Tak jak pisze Kamil ,jeżeli ktoś mieszka u rodziców i nie potrafi odłożyć,gdy pracuje to niech lepiej nie zabiera się za robienie biznesów.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeniosłem się do Warszawy z małej miejscowości i nie narzekam.Sam kilka miesięcy temu w wieku 19 lat pracowałem za 7 złotych netto pracując po 250 godzin w miesiącu na umowę zlecenie.Moim zdaniem stawka 7 zł netto to całkiem nie zła stawka. Teraz zarabiam 1200 netto mieszkając  w Warszawie i potrafię odłożyć mało ,ale zawsze coś.</p>
<p>Moje koszty to 650 zł pokój , 300 złotych jedzenie czasem mniej ,110 zł na trzymiesięczny bilet miejski  .Normalnie kosztuje 220 zł ,ale uczę się w studium ,a zniżka obowiązuje do 21 roku życia.Tak maturę zdałem i to całkiem nieźle. Bilet miejski na 3 miesiące i telefon 50 złotych ,też na 3 miesiące.Oczywiście o samochodzie nie myślę ,bo po co mi on generowałby tylko niepotrzebne koszty. To wychodzi 40 zł na bilet + 20 złotych na kartę do telefonu miesięcznie i z tego zostaje 20 zł na trzy miesiące w sam raz na jedzenie ,kiedy miesiąc ma 31 dni.Razem 1010 zł ,zostaje 190 zł do odłożenia.Czasem kupię jakąś książkę,proszki i nie proszki +/- 100 na miesiąc.Jakbym chciał mógłbym jeszcze dorobić ,ponieważ pracuje tylko na noce.</p>
<p>W życiu nie chodzi o to ,żeby być frajerem i użalać się tylko ,żeby coś osiągnąć.Nikt nie mówił ,że będzie lekko.Na początku trzeba od czegoś zacząć ,wykonywać proste rzeczy ,o których pisze Kamil.Trzeba narzucić sobie pewno dyscyplinę ,inaczej wydawałbym więcej ,niż bym posiadał.</p>
<p>Nie od razu Rzym zbudowano ,wychodzisz ze szkoły i od razu chciałbyś mieć kilka tysięcy na koncie,a często jest tak ,że wychodzisz po prostu na zero ,pracując na cały etat.Wiem niektórzy tak mają ,że za pieniądze od rodziców idą na studia itp,mogą żyć i nic nie robić.Trzeba pogodzić się z sytuacją.Gdybym mieszkał u rodziców 650 złotych dodatkowo na koncie,ale gdyby babcia wąsy miała to by dziadkiem była.Tak jak pisze Kamil ,jeżeli ktoś mieszka u rodziców i nie potrafi odłożyć,gdy pracuje to niech lepiej nie zabiera się za robienie biznesów.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Christopher Frost</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7381</link>
		<dc:creator>Christopher Frost</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 23:05:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7381</guid>
		<description>am 19 lat, jestem studentem na kierunku Górnictwa i Geologii. Skończyłem LO. Jestem rolnikiem i umiem sprzedawać, uzbierałem sumę i wpłaciłem na lokatę na 5,01%  podatek za ostatnie trzy miesiące wyniósł 47zł, za następne wyniesie 49zł. Można zarobić, liczy się praca zespołowa. Nie mam pomysłu jak tą sumę zainwestować. 

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>am 19 lat, jestem studentem na kierunku Górnictwa i Geologii. Skończyłem LO. Jestem rolnikiem i umiem sprzedawać, uzbierałem sumę i wpłaciłem na lokatę na 5,01%  podatek za ostatnie trzy miesiące wyniósł 47zł, za następne wyniesie 49zł. Można zarobić, liczy się praca zespołowa. Nie mam pomysłu jak tą sumę zainwestować. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7378</link>
		<dc:creator>Artur</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 20:32:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7378</guid>
		<description>Piszę odnośnie pytania o to czy przeciętny nastolatek nie ma jak odłożyć kilkunastu tys. zł w ciągu roku. Otóż jest tu zdecydowanie wiele możliwych scenariuszy, z których najbardziej bliskie są mi dwa z nich.

1) Osoba której rodzice zarabiają powiedzmy średnią krajową, w każdym bądź razie żyją na poziomie wystarczającym na wszystkie podstawowe potrzeby plus jeszcze coś odłożą. Wtedy mając chęci do pracy faktycznie jako uczeń idziemy pracujemy (saksy, malowanie, budowa, ulotki - cokolwiek) i odkładamy pieniądze, jak już trochę odłożymy to możemy też pomyśleć o jakichś drobnych mało ryzykownych inwestycjach. I wszystko jest jak napisałeś.

2) Osoba której rodzice nie pracują mając niską rentę lub pracuje jedna osoba za niską pensję itd. - efekt taki że pieniędzy w rodzinie wystarcza na opłaty i jedzenie (a i to nie zawsze). W takim wypadku bardzo często taki młody człowiek idąc do pracy musi dołożyć się rodzicom do rodzinnego budżetu i wydać część swojej wypłaty na takie rzeczy jak np. zimowe buty (które są potrzebne, wiadomo że nie te modne i markowe za 500 zł ale takie za powiedzmy 100 zł). Taka osoba nie odłoży kilkunastu tys. zł.
Do tego dochodzą jeszcze rodzice którzy bardzo często nie pozwalają dziecku pracować, bo ma się ono uczyć &quot;aby miało lepiej niż oni&quot;. Jest to częsty błąd jaki popełniają rodzice. Takie osoby to około połowy ludzi których znam ze szkół wcześniejszych niż studia.

3) Sytuacja może skrajna ale w tej chwili mi najbliższa bo dotyczy bliskiej mi osoby - osoba wyrzucona z domu pozostawiona sama sobie, ucząca się jeszcze w liceum. Pracuje, zarabia standardową stawkę przy pracach fizycznych 7-8 zł/h. żeby zarobić na czynsz za pokój, opłaty prąd gaz, jedzenie, ubranie musi pracować nawet po 12 godzin dziennie jeśli tylko może. Pieniędzy nie zostaje nic, a wręcz brakuje na podstawowe dobra potrzebne do życia. Nie wiem jaki procent jest takich osób w PL ale na co dzień widzę tą sytuację.
Przy połączeniu 1 scenariusza z 3 wychodzimy z tego prawie na 0 albo na lekkim plusie, ale na pewno dziś już nie mam możliwości odłożenia kilkunastu tys. zł w rok. Kwestia tego co jest dla kogo ważniejsze. Rodzina, czy wymarzony biznes i pieniądze.

Ogólnie zarobić te kilkanaście tys. się da, z odłożeniem jest dużo trudniej. wydaje mi się że rzeczywiście obracasz się wśród ludzi którzy mają czas i możliwości, przez co nie widzisz tej ciemniejszej strony, która jest chyba nawet większa.

inną sprawą jest to, że na dzień dzisiejszy bez doświadczenia nawet z wielkimi chęciami trudno znaleźć w naszym kraju młodej uczącej się osobie pracę w której nie robimy jako za przeproszeniem &quot;murzyn&quot; - dużo najgorszej pracy za niewielkie pieniądze, co zupełnie nie motywuje do pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę odnośnie pytania o to czy przeciętny nastolatek nie ma jak odłożyć kilkunastu tys. zł w ciągu roku. Otóż jest tu zdecydowanie wiele możliwych scenariuszy, z których najbardziej bliskie są mi dwa z nich.</p>
<p>1) Osoba której rodzice zarabiają powiedzmy średnią krajową, w każdym bądź razie żyją na poziomie wystarczającym na wszystkie podstawowe potrzeby plus jeszcze coś odłożą. Wtedy mając chęci do pracy faktycznie jako uczeń idziemy pracujemy (saksy, malowanie, budowa, ulotki &#8211; cokolwiek) i odkładamy pieniądze, jak już trochę odłożymy to możemy też pomyśleć o jakichś drobnych mało ryzykownych inwestycjach. I wszystko jest jak napisałeś.</p>
<p>2) Osoba której rodzice nie pracują mając niską rentę lub pracuje jedna osoba za niską pensję itd. &#8211; efekt taki że pieniędzy w rodzinie wystarcza na opłaty i jedzenie (a i to nie zawsze). W takim wypadku bardzo często taki młody człowiek idąc do pracy musi dołożyć się rodzicom do rodzinnego budżetu i wydać część swojej wypłaty na takie rzeczy jak np. zimowe buty (które są potrzebne, wiadomo że nie te modne i markowe za 500 zł ale takie za powiedzmy 100 zł). Taka osoba nie odłoży kilkunastu tys. zł.<br />
Do tego dochodzą jeszcze rodzice którzy bardzo często nie pozwalają dziecku pracować, bo ma się ono uczyć &#8220;aby miało lepiej niż oni&#8221;. Jest to częsty błąd jaki popełniają rodzice. Takie osoby to około połowy ludzi których znam ze szkół wcześniejszych niż studia.</p>
<p>3) Sytuacja może skrajna ale w tej chwili mi najbliższa bo dotyczy bliskiej mi osoby &#8211; osoba wyrzucona z domu pozostawiona sama sobie, ucząca się jeszcze w liceum. Pracuje, zarabia standardową stawkę przy pracach fizycznych 7-8 zł/h. żeby zarobić na czynsz za pokój, opłaty prąd gaz, jedzenie, ubranie musi pracować nawet po 12 godzin dziennie jeśli tylko może. Pieniędzy nie zostaje nic, a wręcz brakuje na podstawowe dobra potrzebne do życia. Nie wiem jaki procent jest takich osób w PL ale na co dzień widzę tą sytuację.<br />
Przy połączeniu 1 scenariusza z 3 wychodzimy z tego prawie na 0 albo na lekkim plusie, ale na pewno dziś już nie mam możliwości odłożenia kilkunastu tys. zł w rok. Kwestia tego co jest dla kogo ważniejsze. Rodzina, czy wymarzony biznes i pieniądze.</p>
<p>Ogólnie zarobić te kilkanaście tys. się da, z odłożeniem jest dużo trudniej. wydaje mi się że rzeczywiście obracasz się wśród ludzi którzy mają czas i możliwości, przez co nie widzisz tej ciemniejszej strony, która jest chyba nawet większa.</p>
<p>inną sprawą jest to, że na dzień dzisiejszy bez doświadczenia nawet z wielkimi chęciami trudno znaleźć w naszym kraju młodej uczącej się osobie pracę w której nie robimy jako za przeproszeniem &#8220;murzyn&#8221; &#8211; dużo najgorszej pracy za niewielkie pieniądze, co zupełnie nie motywuje do pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jakub Mularczyk</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7362</link>
		<dc:creator>Jakub Mularczyk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 21:45:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7362</guid>
		<description>Ogolnie zgadzam sie z Toba Kamilu, ale mysle, ze ten opis odnosi sie bardziej do statystycznego 20-latka (i niestety jest smutnie prawdziwy) , na ASBIRO chyba nie ma duzo takich studentow. Mam tez zastrzezenia co do przekonania rodzicow do pozyczenia pieniedzy: sporo rodzicow moze kojarzyc prowadzenie wlasnego &#039;business&#039; ze &#039;&#039;zlodziejstwem i prywaciarstwem&#039;&#039;, przynajmniej takie odnosze odczucia patrzac na niektorych rodzicow moich rowiesnikow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ogolnie zgadzam sie z Toba Kamilu, ale mysle, ze ten opis odnosi sie bardziej do statystycznego 20-latka (i niestety jest smutnie prawdziwy) , na ASBIRO chyba nie ma duzo takich studentow. Mam tez zastrzezenia co do przekonania rodzicow do pozyczenia pieniedzy: sporo rodzicow moze kojarzyc prowadzenie wlasnego &#8216;business&#8217; ze &#8221;zlodziejstwem i prywaciarstwem&#8221;, przynajmniej takie odnosze odczucia patrzac na niektorych rodzicow moich rowiesnikow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: andriu35</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/czy-tak-trudno-zdobyc-kilkanascie-tysiecy/comment-page-1/#comment-7354</link>
		<dc:creator>andriu35</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 11:54:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1459#comment-7354</guid>
		<description>Dlatego uważam że dobrze jest oszczedzac po to by kiedys móc inwestowac i byc bogatym, stop złe słowo, by  miec pieniądze bo bogatym mozna byc we wszystko w zdrowie, w pieniądze a nawet w biede wszystko zalezy od nas i naszego sposobu myslenia. Wracając do pieniedzy jesli je mamy to nie bedziemy płacili rządowi za jego nieudolne rządzenie jesli natomiast bedziemy do konca naszych dni zyli z dnia na dzien nie oszczedzajac i licząc na emeryturę to niestety zapłacimy najwyzsza cenę sposrod wszystkich bo to klasa pracujaca placi najwiecej nie &quot;bogaci&quot;. Podam przyklad z mojego otoczenia. Mój kuzyn jest niewielkim developerem w latach 2006-2008 zarobił kilkakrotnie wiecej niz przez 6 lat wczesniejszej działalnosci i teraz po roku 2008. w 2008 miał kilkaset tys. zł podatku od wzbogacenia zapłacic wiec co zrobił? Kupił dwa mieszkania w Krakowie na wynajem w ten sposób uniknął zapłaty( w US składamy odpowiedni wniosek,ze zarobione pieniądze &quot;wkładamy&quot; w kolejną nieruchomosc, materiały budowlane etc. i po sprawie) Nie dosc ze uniknął zapłaty podatku to jeszcze zarabia na wynajmie. Jak myslisz, czy panstwo zarobiło na wpływach do budzetu i na obnizeniu stóp w latach boomu 2006-2008 czy zarobili inwestorzy?
Kto musi płacic za nadmierną podaz kredytu w tym czasie? Ile w tym czasie panstwo wydało na inwestycje budowlane i skąd brało na to pieniądze?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlatego uważam że dobrze jest oszczedzac po to by kiedys móc inwestowac i byc bogatym, stop złe słowo, by  miec pieniądze bo bogatym mozna byc we wszystko w zdrowie, w pieniądze a nawet w biede wszystko zalezy od nas i naszego sposobu myslenia. Wracając do pieniedzy jesli je mamy to nie bedziemy płacili rządowi za jego nieudolne rządzenie jesli natomiast bedziemy do konca naszych dni zyli z dnia na dzien nie oszczedzajac i licząc na emeryturę to niestety zapłacimy najwyzsza cenę sposrod wszystkich bo to klasa pracujaca placi najwiecej nie &#8220;bogaci&#8221;. Podam przyklad z mojego otoczenia. Mój kuzyn jest niewielkim developerem w latach 2006-2008 zarobił kilkakrotnie wiecej niz przez 6 lat wczesniejszej działalnosci i teraz po roku 2008. w 2008 miał kilkaset tys. zł podatku od wzbogacenia zapłacic wiec co zrobił? Kupił dwa mieszkania w Krakowie na wynajem w ten sposób uniknął zapłaty( w US składamy odpowiedni wniosek,ze zarobione pieniądze &#8220;wkładamy&#8221; w kolejną nieruchomosc, materiały budowlane etc. i po sprawie) Nie dosc ze uniknął zapłaty podatku to jeszcze zarabia na wynajmie. Jak myslisz, czy panstwo zarobiło na wpływach do budzetu i na obnizeniu stóp w latach boomu 2006-2008 czy zarobili inwestorzy?<br />
Kto musi płacic za nadmierną podaz kredytu w tym czasie? Ile w tym czasie panstwo wydało na inwestycje budowlane i skąd brało na to pieniądze?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

