farfromfearless
Chyba poziom wyżej
Są niekiedy chwile w życiu, kiedy chce się to wszystko rzucić i wyjechać na majorkę lub innego stereotypowego raju. Przez ostatnie 2-3 miesiące pracowałem jak za starych dobrych lat. Kiedy rozkręcałem pierwszą księgarnię www.aragon.pl, zrobiłem sobie postanowienie, że “dzisiaj dodam do oferty tysiąc książek” i to dzisiaj trwało 5 dni, bo nie sądziłem, że tak wolno się je będzie dodawać. No cóż, postanowienie było się nie spało.
Przez zaledwie 3 niecałe miesiące tego roku, zrobiłem całe mnóstwo lekcji ALP i całe mnóstwo mam jeszcze w zaplanowane. Wybiła już lekcja nr 500, a ilość uczestników sięgnęła już 20 tys. Kiedy patrzę teraz na mój wpis z 19 listopada, kiedy to ogłaszałem start ALP moim “nieosiągalnym celem” było dotarcie do 1% młodzieży, a okazuje się, że dotarliśmy już do 5% a do końca roku podwoimy ten wynik.
Jak to plany bywają zwodnicze. Dlatego plan jest niczym, planowanie zaś wszystkim. Plany ciągle trzeba modyfikować. Ale nie o tym dzisiaj miałem pisać. Dzisiaj chce poruszyć temat pozytywnych niespodzianek, które mnie spotkały i spowodowały, że chyba jestem poziom wyżej. Tak myślę. Kolejny poziom. Jeszcze tylko kilka miliardów na drodze do sukcesu
Przez 2 miesiące szukaliśmy prelegentów dla www.myslecjakmilionerzy.pl. Wyznaczyliśmy sobie termin 1 marca, aby znaleźć ludzi i poukładać grafik. Dogranie blisko 40 prelegentów nie było takie proste jak sądziliśmy, potrwało to do wczoraj, ale udało się. Napisałem maila do każdego z trenerów z potwierdzeniem miejsc i dat gdzie mają wystąpić i niespodzianka – Kamilu, a dlaczego tylko miasto X? Nie mogę wystąpić jeszcze w jednym mieście? Dostałem kilkanaście takich maili. Spowodowało to małe przemyślenia.
Pamiętam kiedy rozkręcaliśmy z Tomkiem wspomnianego Aragona, czy chociażby organizowaliśmy pierwsze spotkanie MJM. Trzeba było się przebijać jako mały nic nie znaczący człowiek. Nikt nie chciał z nami rozmawiać, bo byliśmy małą nic nie nieznaczącą firmą/fundacją. To my musieliśmy wykazywać inicjatywę, to nam zależało. To my szukaliśmy biznesu. Dzisiaj jest już inaczej. Role zaczynają się odwracać. Zauważam zjawisko odwrotne. Prowadzenie firmy jak i fundacji staje się z miesiąca na miesiąc coraz łatwiejsze. Bo ludzie z branż internetowych i sukcesu wiedzą kim jesteśmy, jacy jesteśmy i z wszystkimi idzie się o wiele łatwiej dogadać.
Zawsze sądziłem, że prowadzenie dużego przedsięwzięcia jest trudniejsze od małego. Dzisiaj uważam, że jest odwrotnie. Trzeba się natrudzić aby przedsiębiorstwo urosło, a później jest coraz łatwiej!
Pamiętam, kiedyś sądziłem, że jak jest 5 sklepów wędkarskich obok siebie to jest to złe miejsce na nowy sklep wędkarski. Dzisiaj sądzę, że jest to najlepsze miejsce! Ot tak podczas rozwoju zmieniły się moje poglądy. Coś w tym jest. Świat nie jest taki jaki nam się wydaje, bo wejdziemy za chwilę na kolejny poziom świadomości i na to samo będziemy patrzeć innymi oczami.
Mój przyjaciel Michał Jankowiak, jako książkę biznesową poleca – Pipi Lansztrung. Jest w niej fragment, w którym jest opisane jak Pipi chodzi sobie po dachu i po suficie. Po kilku minutach wchodzi do domku fifi jakiś dorosły i pyta się – co robisz Pipi? No jak to co, chodzę po ścianach i po suficie. Ależ Pipi, to jest przecież niemożliwe! I pipi spadła.
Trudności moi drodzy zawsze się pojawią. Nie trzeba się ich bać, a poszukiwać, bo trudności wzmacniają. Rozmawiałem 3 dni temu z Pawłem Urbańskim potwierdzając termin jego wystąpienia na MJM. Paweł jest niewidomym informatykiem, programistą i jednocześnie pasjonatem … ekstremalnej wspinaczki wysokogórskiej!!! SIC! Wspólnie telefonicznie staraliśmy dobrać jakiś termin MJM, aby wpasować go w program konferencji, stanęło na Bydgoszczy. Nie mogliśmy znaleźć terminów bo to co rusz wyjeżdża zdobywać jakąś górę, a to ostatnio kilimandżaro, a to niedługo wyrusza w góry Urlau!
We wspinaczce wysokogórskiej jakoś ci ludzie mają kręćka i startują od małych gór i zdobywają coraz większe. Duża góra to coraz większe trudności, a Paweł w dodatku niewidomy z uśmiechem mówi – im więcej trudności tym więcej zabawy – tak usłyszałem.
Nie wiem jak to jest. Ja od trzech miesięcy staram się zrobić małą wyprawę firmową na nasze Rysy. Ale a to jakieś spotkanie, a to katarek, a to zapalenie oskrzeli. Ciekawy jestem co by zrobił Paweł jakby miał zapalenie oskrzeli i zdobywanie Aconcagua w kalendarzu – powiedziałby – kaszel przecież nie przeszkadza w chodzeniu tak bardzo jak złamana noga!!! Jemu do cholery nic nie przeszkadza. Genialnie zakręcony pozytywny człowiek. No cóż ze mnie alpinisty nie będzie, nie zakochałem się w tym ot co. Każdy się w czymś zakochuje. Gorzej jeżeli tym czymś będzie serial telewizyjny. Zakochaj się w biznesie i tym co chcesz robić, tak mógłbym poradzić każdemu po rozmowie z Pawłem.
Zapraszam was do www.myslecjakmilionerzy.pl. Jest tam już harmonogram kto gdzie kiedy występuje. Brakuje tylko 4 prezentacji. Otrzymamy potwierdzenia wstawimy, ale pozostałe 80 jest jak najbardziej już przypisane. Blisko 40 ciekawych ludzi będzie się dzielić swoimi doświadczeniami. Pawła zobaczymy w Bydgoszczy, oj będzie się działo.
Druga ciekawa wiadomość. Zajrzyjcie na stronę www.narodzinywojownika.pl. 10-11 maja, nad Soliną organizujemy spotkanie. Szczegóły są na stronie. Wielkim skrócie chodzi o naukę szybkiej integracji z grupą. Szkolenie ma na celu pokazać jak wiele możne zrobić organizm człowieka bez żadnego treningu. Są to rzeczy o których nikt nie myślał, że może wykonać. Nie będziemy co prawda wchodzić na Kilimandżaro z zawiązanymi oczami, aby udowodnić, że się da, ale zrobimy wiele innych rzeczy. Uwieńczeniem pierwszego dnia szkolenia będzie firewalking (chodzenie po rozżarzonych węglach). Tak, tak. Można to zrobić, Michał Jankowiak przygotuje nas do tego. Mamy też specjalną niespodziankę. Coś tysiąc razy lepszego, ale o tym na szkoleniu. Pierwszy dzień szkoleniowy zakończymy około 3 w nocy. Będzie zatem intensywnie. Udział w szkoleniu kosztuje 327 zł, za to dajemy wam nocleg w hotelu, wyżywienie. Za to organizujemy zabezpieczenie medyczne i straż pożarną. Zamierzamy spalić jednocześnie 10 metrów sześciennych drewna, ogień będzie widać z odległości 50 km. Oj będzie się działo. A do tego niespodzianka …
Jeżeli więc chciałbyś spędzić bardzo aktywnie weekend (będą quady, spływy, paintbal itp.) we wspaniałym towarzystwie (8 trenerów, którzy będą przeprowadzać prezentacje na MJM będzie uczestniczyć w szkoleniu) poznać i zaprzyjaźnić się ze wspaniałymi ludźmi mniejszego bądź większego sukcesu zapraszamy. Szkolenie jest przez weekend, można przyjechać do ośrodka wcześniej i pozwiedzać bieszczady. My planujemy być na miejscu od środy, do środy, podobnie zresztą jak inni. Jechać całą Polskę w Bieszczady i nie zostać na kilka dni to grzech. Szykuje się zatem wspaniała zabawa.
Liczba komentarzy: 13
Podkomorowski
Lepiej zainwestować 327zł niż siedzieć weekend w górach. To, że tobie się w miarę udało nabijać ludzi w butelke i robić pseudolekcje biznesu nie znaczy, że znajdziesz już frajerów dających po 327zł za weekend w górach.
POWTARZAM JESZCZE RAZ
Cały sekret Kamila polega na tym, iż pod przykrywką pseudospotkań na których rzekomo ludzie uczą Was biznesu tworzy on sobie doskonałą reklamę dzięki której może zarabiać spore pieniądze przy sprzedaży książek, sprzetu komp. i innych rzeczy. Nawet nie wiecie, że to reklama. Ludzie, którzy mają szanse na sukces sami o tym wiedzą, nie trzeba ich do tego napędzać.
To tyle, pozdrawiam.
Dariusz Skraskowski
Imponujący rozmach lekcji ALP. Ważne aby robić to, co uważamy za słuszne – czy to się komuś podoba, czy nie. Życzę dalszych sukcesów.
Adam Bednarek
Genialna sprawa z tym spotkaniem. Już się zapisałem. Teraz będę tylko musiał znaleźć transport. Zainteresowało mnie chodzenie po ogniu już dawno temu, a teraz jest okazja i to w doborowym towarzystwie.
>Cały sekret Kamila polega na tym, iż pod przykrywką
>pseudospotkań na których rzekomo ludzie uczą Was biznesu
>tworzy on sobie doskonałą reklamę dzięki której może zarabiać
>spore pieniądze przy sprzedaży książek, sprzetu komp. i innych
>rzeczy. Nawet nie wiecie, że to reklama.
Za to ty wszystko wiesz
. Ciekawe jest to jaki ty masz interes. Bo co jak co przeznaczasz swój czas na czytanie czegoś czego nie lubisz. Heh. Jedyny obrońca słusznej wiary. Pięknie, pięknie ![]()
To że ty nie sądzisz że masz kompleksy nie znaczy, że ich nie masz mój drogi.
Roman Adamczyk
Oby tak dalej Kamilu, jestem z tobą. Z jednej strony ćwierćiteligent który struga bohatera i ma za złe, że istniejesz, z drugiej nawiedzony katolik, który zarzuca że wstydzisz się biznesu i o nich nie mówisz. No ale jak nawet Jan Paweł II miał wrogów to chyba zawsze znajdzie się egoistyczny idiota, który nic nie kiwnie palcem aby pomóc innym.
Ja wydałem kilka miesięcy temu 227 zł na szkolenie http://www.ebizneswpraktyce.pl i w zeszłym tygodniu zastosowałem strategię promocji o której wspominasz na szkoleniu te z gazetami i badaniami marketingowymi. Moje wyniki w tym tygodniu opublikowała Gazeta Wyborcza i kilka innych większych gazet! I rzeczywiście normalnie miałem około 500 wejść na stronę. Wczoraj 29 tysięcy! Dzisiaj już 57 tys. jutro pewnie też będzie sporo. Około 350 zamówień które dzięki temu zyskałem dało taki zysk, że starczyłoby na 14 takich szkoleń!
Na Narodziny Wojownika już się zapisałem. Trzeba trochę odpocząć od komputera, książek itp. Dobra rzecz kamilu z tym szkoleniem. Ileż można siedzieć w tych ciasnych salach szkoleniowych.
Eliza Ratajczak
Już miałam się wtrącać, ale widzę, że Adam i Roman zrobił to za mnie.
Kamilu świetna sprawa z tymi lekcjami ALP. Byłam na lekcji w Kraśniku bo syn mówił, że będzie się coś działo. Było to miesiąc temu i żałuję, że nie dotarłam do Ciebie wcześniej. To, że syn zaczął czytać książki “Alchemika” konkretnie to mogłam się spodziewać, ale, że ja w wieku 50 lat będę uczyć się inwestowania na giełdzie … Dziękuję ci za wszystko i nie przejmuj się złośliwcami, oni zawsze się znajdą.
Enia
>Ludzie, którzy mają szanse na sukces sami o tym
>wiedzą, nie trzeba ich do tego napędzać.
Jak dobrze wiedzieć, że ty takiej szansy nie masz. Co to by był za świat gdyby sukces odnosili tacy egoisci jak ty. Jeżeli ktoś promuje idee rozwoju i namawia doczytania książek zamiast wiecznego oglądania TV to tylko pogratulować.
Elizo też jestem z Kraśnika i też poznałam Kamila w Centrum Kultury, musimy się spotkać i porozmawiać
Gizmo
To ja też coś dodam
@Podkomorowski
iż pod przykrywką pseudospotkań na których
rzekomo ludzie uczą Was biznesu
Oj na pewno nie pseudo spotkań bo spotkania się odbywają na prawdę. Już było ich przecież 500 i nie rzekomo biznesu tylko realnie bo o biznesie uczy. A to czy się reklamuje. A i dobrze niech mu się powodzi. Są ludzie którzy za weekend szkolenia biorą 2 tys zł! 300 zł z noclegiem i wyżywieniem to przecież po kosztach. Byłem na imprezie organizowanej przez Czechód z firewalking, kosztowało mnie to 700 zł.
Szkoda, że nie będę się mógł pojawić. Mam już te dni zaplanowane. Swoją drogą może ty @Podkomorowski wpadniesz na to szkolenie, może byś nauczcył się bijącej od Kamila chęci pomagania innym.
Na koniec, chciałbym się zapytać co z tymi aktorami z kilku postów do tyłu? Skontaktowali się? Pracuję w firmie transportowej i też mam możliwości przewiezienia ludzi za darmo. Co prawda w konwoju TIRów ale zawsze jak młodzież potrzebuje to sie podwiezie. W TIRrze nie ma np. problemów z bagażami
Roman Adamczyk
>Czy narodziny wojownika są jakoś oparte o podobne szkolenia Ekera?
Oj tego to nie wiem. Ale z tego co pisze na stronie to Kamil Robi to z Michałem Jankowiakiem http://www.michaljankowiak.pl. To on będzie robił firewalkking. Tak mi sie wydaje, bo wspominał na MJM, że robił już takie szkolenia.
WoW
W jaki sposób mogę zorganizować ALP w mojej szkole? Nie znam Kamila wiec w spór nie wchodzę. Ale wiem jedno napewno. Że na temat zarabiania pieniędzy wie więcej niż mój nauczyciel przedsiębiorczości.
Andrzej
Moje gratulacje Kamilu! Jeżeli każda z lekcji prowadzonych przez Ciebie wygląda tak jak na video to masz bardzo duży wpływ na młodych ludzi. Ciekawe czy @podkomorowski powie, że nie warto z tym przesłaniem dotrzeć do każdego młodego człowieka w Polsce. Skoro człowieku uważasz, że każdy musi miec interes w swoim działaniu to dlaczego ty tu jesteś dlaczego oczernaisz osobę, która zmienia świat na lepsze? jak jest Twój interes?
Grzesiek
@Roman Adamczyk -
świetna sprawa z tym badaniem. Czy mógłbyś podesłać link do niego w gazecie?
Jeśli nie chcesz publicznie to może chociaż na priv – blog@praktykabiznesu.pl
Byłbym bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Jarosław Siergiejewicz
>”Trudności moi drodzy zawsze się pojawią. Nie trzeba się ich bać, a poszukiwać, bo trudności wzmacniają.”
no tak, tylko żeby te przeszkody wzamcniały trzeba je jeszcze odpowiedno zwalczać. a gdy się już to uda to niesamowicie jest to motywujące:)
A co do firewalkingu – uwielbiam to i serdecznie polecam, a szczegolnie spróbowanie tego po raz pierwszy
Osoby komentujące ten post-
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-