<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Buraczana polityka sukcesu</title>
	<atom:link href="http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/</link>
	<description>Blog Kamila Cebulskiego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 09:58:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
	<item>
		<title>Autor: Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-7264</link>
		<dc:creator>Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 17:30:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-7264</guid>
		<description>Kamilu, czytając Twój wpis najpierw setnie się uśmiałem nad określeniem &quot;buraczana polityka sukcesu.&quot; A potem przyszło mi do głowy skojarzenie, które jak natręt ciągle uparcie powraca. Otóż fraza &quot; Kraje rozwinięte produkują małe i drogie rzeczy, a kraje zacofane produkują dużo tanich rzeczy&quot; do złudzenia przypomina mi polski handel internetowy ( oczywiście nie cały, ale wcale niemałą jego część).  Są e-sklepy , które sprzedają np. artykuły elektryczne i &quot;szczycą&quot; się marżą na poziomie 2,3 złotych na jednym produkcie. Jednakże ich właściciele ciągle narzekają , ze muszą pracować po 300 godzin miesięcznie, żeby zarobić 3000-4000 złotych.  Czyli wniosek z tego, że &quot;produkują&quot; dużo tanich rzeczy i do zaje....nia jeden krok. 
Tymczasem Ci mądrzejsi e-sprzedawcy sprzedają towary drogie (np. cygara), gdzie marża sięga nawet 40złotych za sztukę. Tym sposobem pracując wielokrotnie krócej zarabiają z palcem w nosie te 3-4 tys. Analogia jest widoczna jak na dłoni. 
Można się zastanawiać co będzie dalej jak kolejni ministrowie będą się chwalić ogromem transportu na polskich drogach. A za kilka lat dróg nie będzie w Polsce wcale, a tysiące tirów skutecznie zablokują ruch między miastami.
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, ze szybko wpadniemy na pomysł produkowania czegoś małego i drogiego...

ps. A czemu nie próbować z ASBIRO u Niemca? Może byłoby łatwiej i przyjemniej , niż u Putina?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamilu, czytając Twój wpis najpierw setnie się uśmiałem nad określeniem &#8220;buraczana polityka sukcesu.&#8221; A potem przyszło mi do głowy skojarzenie, które jak natręt ciągle uparcie powraca. Otóż fraza &#8221; Kraje rozwinięte produkują małe i drogie rzeczy, a kraje zacofane produkują dużo tanich rzeczy&#8221; do złudzenia przypomina mi polski handel internetowy ( oczywiście nie cały, ale wcale niemałą jego część).  Są e-sklepy , które sprzedają np. artykuły elektryczne i &#8220;szczycą&#8221; się marżą na poziomie 2,3 złotych na jednym produkcie. Jednakże ich właściciele ciągle narzekają , ze muszą pracować po 300 godzin miesięcznie, żeby zarobić 3000-4000 złotych.  Czyli wniosek z tego, że &#8220;produkują&#8221; dużo tanich rzeczy i do zaje&#8230;.nia jeden krok.<br />
Tymczasem Ci mądrzejsi e-sprzedawcy sprzedają towary drogie (np. cygara), gdzie marża sięga nawet 40złotych za sztukę. Tym sposobem pracując wielokrotnie krócej zarabiają z palcem w nosie te 3-4 tys. Analogia jest widoczna jak na dłoni.<br />
Można się zastanawiać co będzie dalej jak kolejni ministrowie będą się chwalić ogromem transportu na polskich drogach. A za kilka lat dróg nie będzie w Polsce wcale, a tysiące tirów skutecznie zablokują ruch między miastami.<br />
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, ze szybko wpadniemy na pomysł produkowania czegoś małego i drogiego&#8230;</p>
<p>ps. A czemu nie próbować z ASBIRO u Niemca? Może byłoby łatwiej i przyjemniej , niż u Putina?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Nowak</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6900</link>
		<dc:creator>Jan Nowak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 21:07:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6900</guid>
		<description>urzędnicy specjalnie gnoją bo chcą łapówy. jak taki dostanie to zadowolony da spokój. a jak nie to będzie gnoił firmę.

dlatego lepiej wydać te parę tys na łapówę i mieć spokój niż tracić czas i nerwy po sądach</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>urzędnicy specjalnie gnoją bo chcą łapówy. jak taki dostanie to zadowolony da spokój. a jak nie to będzie gnoił firmę.</p>
<p>dlatego lepiej wydać te parę tys na łapówę i mieć spokój niż tracić czas i nerwy po sądach</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antoni Jakubowski</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6704</link>
		<dc:creator>Antoni Jakubowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Oct 2011 10:31:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6704</guid>
		<description>Kamil masz dobre pióro. Coś o tym wiem,bo pisywałem kiedyś felietony. Ale jest coś ważniejszego - wrażliwość. Trzeba sobie czasem powiedzieć -  do kurwy nędzy mnie to w końcu obchodzi ! . Kiedyś ok. 3 lata temu,kiedy nieśmiało ogłoszono, że mamy długu państwowego ponad 600 mld zł - napisałem w Dziennikarstwie Obywatelskim na onecie taki test o tytule &quot;Bilion.pl&quot;. Tego długu jest bilion,bo część jest &quot;pod dywanem&quot;. Jako inżynier liczę dług na twarz pracującego, bo niemowlęta i dziadkowie z laseczkami nie generują dochodu. Tak licząc wychodzi 100.tys złotych długu na rodzinę pracowniczą  .  Moim pracownikom płacę 2tys. na rękę, czyli -  50 miesięcy  ZĘBY W ŚCIANĘ,KOŁEK W DUPĘ. Najciekawsze, że ogół tego nie rozumie, że to nas walnie, tylko nikt nie wie kiedy i jak? Patrzę na swoich wnuczków - dlaczego my to im robimy?????? Antoni Jakubowski Meditechnika  Warszawa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamil masz dobre pióro. Coś o tym wiem,bo pisywałem kiedyś felietony. Ale jest coś ważniejszego &#8211; wrażliwość. Trzeba sobie czasem powiedzieć &#8211;  do kurwy nędzy mnie to w końcu obchodzi ! . Kiedyś ok. 3 lata temu,kiedy nieśmiało ogłoszono, że mamy długu państwowego ponad 600 mld zł &#8211; napisałem w Dziennikarstwie Obywatelskim na onecie taki test o tytule &#8220;Bilion.pl&#8221;. Tego długu jest bilion,bo część jest &#8220;pod dywanem&#8221;. Jako inżynier liczę dług na twarz pracującego, bo niemowlęta i dziadkowie z laseczkami nie generują dochodu. Tak licząc wychodzi 100.tys złotych długu na rodzinę pracowniczą  .  Moim pracownikom płacę 2tys. na rękę, czyli &#8211;  50 miesięcy  ZĘBY W ŚCIANĘ,KOŁEK W DUPĘ. Najciekawsze, że ogół tego nie rozumie, że to nas walnie, tylko nikt nie wie kiedy i jak? Patrzę na swoich wnuczków &#8211; dlaczego my to im robimy?????? Antoni Jakubowski Meditechnika  Warszawa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nikt ważny</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6674</link>
		<dc:creator>nikt ważny</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 12:29:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6674</guid>
		<description>Jest jeszcze jeden powód dlaczego Tiry rozjeżdżają nam drogi. Bo na zachodzie dawno temu powiedzieli &quot;Tiry na kolej&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest jeszcze jeden powód dlaczego Tiry rozjeżdżają nam drogi. Bo na zachodzie dawno temu powiedzieli &#8220;Tiry na kolej&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbigniew Grabowski</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6658</link>
		<dc:creator>Zbigniew Grabowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 14:59:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6658</guid>
		<description>Właśnie dwa lata temu była właśnie ostra dyskusja o bilingach, podgrzewana we wszelakiej maści mediach. Ostatecznie i tak stanęło na przeforsowaniu opcji o gromadzeniu i przechowywaniu informacji o połączeniach telefonicznych, rozmowach i SMS-ach przez 2 lata (jeśli mnie pamięć nie myli), czyli max okres jaki dopuszcza dyrektywa 2006/24/WE, natomiast kosztem gromadzenia, zabezpieczenia, przetwarzania i udostępniania upoważnionym organom (całkiem długa lista :/ obciążono właśnie operatorów telekomunikacyjnych, którym jest to w sumie do niczego nieprzydatne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie dwa lata temu była właśnie ostra dyskusja o bilingach, podgrzewana we wszelakiej maści mediach. Ostatecznie i tak stanęło na przeforsowaniu opcji o gromadzeniu i przechowywaniu informacji o połączeniach telefonicznych, rozmowach i SMS-ach przez 2 lata (jeśli mnie pamięć nie myli), czyli max okres jaki dopuszcza dyrektywa 2006/24/WE, natomiast kosztem gromadzenia, zabezpieczenia, przetwarzania i udostępniania upoważnionym organom (całkiem długa lista :/ obciążono właśnie operatorów telekomunikacyjnych, którym jest to w sumie do niczego nieprzydatne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: The Wizard of Oz</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6643</link>
		<dc:creator>The Wizard of Oz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 20:13:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6643</guid>
		<description>Ilości wydanych bilingów nie odzwierciedla poziomu inwigilacji. Czasami wystarczy tylko klik, klik i nie musi to być zapytanie do firmy telekomunikacyjnej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ilości wydanych bilingów nie odzwierciedla poziomu inwigilacji. Czasami wystarczy tylko klik, klik i nie musi to być zapytanie do firmy telekomunikacyjnej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: The Wizard of Oz</title>
		<link>http://www.kamilcebulski.pl/buraczana-polityka-sukcesu/comment-page-1/#comment-6642</link>
		<dc:creator>The Wizard of Oz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 20:03:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.kamilcebulski.pl/?p=1452#comment-6642</guid>
		<description>Szanowny Panie Kamilu. Niemcy i Japonia kojarzą się z technologią. Tam owa powstaje i/lub wg niej wytwarzane są produkty,
które kupuje większość świata. W naszym przypadku jest chyba trochę gorzej. Jeśli się mylę to przepraszam.
Co do przepisów to pewnie jest im łatwiej. W miejscu gdzie obecnie pracuję jest podobnie. Działalność  można założyć korespondencyjnie etc. Firma, w której pracuję zatrudnia około 40 osób i nie ma w niej całej otoczki związanej z działem księgowym. Jest jedna osoba od spraw osobowych i finansowych. Resztą zajmuje się firma zewnętrzna.
Do tego dochodzi menedżer, sprzedaż, zaopatrzenie. Raptem kilka osób.
Jak Pan wspomniał łatwe przepisy to wysokie podatki. I niestety tak jest. Telewizja cyfrowa - płacisz; podatek drogowy - płacisz (około 1400zł po przeliczeniu/rok); dom o wartości większej niż minimum - płacisz podatek od wartości ponad minimum (chyba coś na kształt katastru); usługi - płacisz - w mojej okolicy mechanik zaczyna od 225 zł/rbh a kończy na około 400zł/rbh (zależy od miejsca); etc. Nie płacisz to BAN. I dodam, że nie płacą np podatku drogowego co po przekroczeniu wszystkich możliwych terminów powoduje unieważnienie tablic rejestracyjnych.
Ulgi - owszem - 25% zwrotu (w roku podatkowym) kwoty kredytu na dom; ulgi dla matek, które samotnie wychowują dzieci; chyba przedszkola; coś w dojazdach; w listopadzie zabierają tylko 50 % kwoty podatku i inne.
W marcu i tak US upomni się o swoje. Jeśli nie zaplanujesz to BAN. Logika w czystym wydaniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Panie Kamilu. Niemcy i Japonia kojarzą się z technologią. Tam owa powstaje i/lub wg niej wytwarzane są produkty,<br />
które kupuje większość świata. W naszym przypadku jest chyba trochę gorzej. Jeśli się mylę to przepraszam.<br />
Co do przepisów to pewnie jest im łatwiej. W miejscu gdzie obecnie pracuję jest podobnie. Działalność  można założyć korespondencyjnie etc. Firma, w której pracuję zatrudnia około 40 osób i nie ma w niej całej otoczki związanej z działem księgowym. Jest jedna osoba od spraw osobowych i finansowych. Resztą zajmuje się firma zewnętrzna.<br />
Do tego dochodzi menedżer, sprzedaż, zaopatrzenie. Raptem kilka osób.<br />
Jak Pan wspomniał łatwe przepisy to wysokie podatki. I niestety tak jest. Telewizja cyfrowa &#8211; płacisz; podatek drogowy &#8211; płacisz (około 1400zł po przeliczeniu/rok); dom o wartości większej niż minimum &#8211; płacisz podatek od wartości ponad minimum (chyba coś na kształt katastru); usługi &#8211; płacisz &#8211; w mojej okolicy mechanik zaczyna od 225 zł/rbh a kończy na około 400zł/rbh (zależy od miejsca); etc. Nie płacisz to BAN. I dodam, że nie płacą np podatku drogowego co po przekroczeniu wszystkich możliwych terminów powoduje unieważnienie tablic rejestracyjnych.<br />
Ulgi &#8211; owszem &#8211; 25% zwrotu (w roku podatkowym) kwoty kredytu na dom; ulgi dla matek, które samotnie wychowują dzieci; chyba przedszkola; coś w dojazdach; w listopadzie zabierają tylko 50 % kwoty podatku i inne.<br />
W marcu i tak US upomni się o swoje. Jeśli nie zaplanujesz to BAN. Logika w czystym wydaniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

