farfromfearless
Bądź lepszy od urzędników
Dzisiaj chciałbym opowiedzieć ciekawą historię, która zdarzyła się jakieś 2 miesiące temu w naszej firmie, a pokazującą bardzo dobrze to, że każdy przedsiębiorca powinien we wszystkich sprawach orientować się lepiej od przeciętnego urzędnika.
W zeszłym roku na wiosnę w firmie dużo inwestowaliśmy, głównie w nowe miejsca dla programistów. Ponieważ wydaliśmy sporo pieniędzy w inwestycje, aby nie stracić płynności zorganizowaliśmy sobie w banku limit kredytowy w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych – taki debet, aby w razie czego można było pożyczyć pieniądze. Wszystko było ładnie i pięknie, prawie sielanka. Taki “debet” trzeba jednak co roku odnawiać. Polega to tylko na pójściu do banku przedstawieniu aktualnych papierów o niezaleganiu z US i ZUS oraz podpisaniu papierka.
Poszły więc podania o zaświadczenie o niezaleganiu. ZUS przysłał bardzo szybko w zasadzie od ręki, a US nie bardzo się śpieszył. Ma na to zgodnie z prawem 7 dni. I rzeczywiście 7 dnia wysłał list, który doszedł po 5 kolejnych, że nie może wydać zaświadczenia, bo zalegamy około 7 tys za jakieś podatki naliczone 18 miesięcy wcześniej. Zdziwiłem się, bo gdyby rzeczywiście były jakieś zaległości, to nie wydaliby zaświadczenia rok wcześniej.
Telefon w ruch – skarbowy, księgowa, bank i kilka innych osób. Kilka dni z życia, szukanie papierów, zaświadczenia, potwierdzenia, wycieczka do księgowej do skarbówki itp. Hura udało się, udowodniliśmy, że pieniądze były zapłacone w terminie, oni rzeczywiście je znaleźli i dostaliśmy zaświadczenie.
Idę ucieszony z zaświadczeniem do banku, a Pan Paweł (mój bankier) mi mówi, że wszystko ok, ale gdybym wczoraj przyniósł zaświadczenie, nawet przed północą to by włączył komputer kliknął coś tam i kredyt by był przedłużony, teraz jest za późno i przedłużyć nie może, nie dlatego że nie chce, ale że komputer mu nie przyjmie. Pytam się więc co trzeba zrobić? On mówi, że wystarczy abym spłacił naruszony debet chociaż na 5 minut, a jak tylko saldo będzie dodatnie, podpiszemy nową umowę kredytową (na lepszych warunkach przy okazji) i od razu sobie te pieniądze wypłacę spowrotem.
Pozostało więc na 5 minut zorganizować coś około 35 tys. I w zasadzie koniec historii. Na szczęście mogłem taką sumę zorganizować w jeden dzień i wszystko zakończyło się pozytywnie, ale gdyby firma dopiero zaczynała działalność, nie miała sporych obrotów i nie mógłbym raczej liczyć na tak szybkie zorganizowanie takiej kwoty? Oczywiście firma by padła, bo miałem “zablokowane” konto, a ja bym był kolejnym gościem u Pani Jaworowicz w jej programie jako przykład jak Urząd Skarbowy doprowadził do bankructwa firmy. A warto na www.itvp.pl program Pani Jaworowicz oglądać.
Oczywiście, gdybym nie mógł takiej kwoty zorganizować to poradziłbym sobie w jakiś inny sposób. Ten najczarniejszy scenariusz nie od razu musi się sprawdzać, ale warto się zastanowić, dlaczego US uważał, że zalegamy z podatkiem, bo to jest w zasadzie puenta.
Jakieś 18 miesięcy wstecz jak co miesiąc trzeba było zapłacić różne podatki, głównie zaliczki na podatek dochodowy od zarobków pracowników i inne tam pierdoły. Urząd skarbowy wyliczył, że nie zapłaciłem podatków z 4 “tytułów”, każdy na około 1-2 tys. złotych, razem dawały kwotę około 7.200 zł. Okazało się, że księgowa zapłaciła te podatki jednym przelewem na łączną kwotę (jak co miesiąc zresztą), a zapewne jakiś stażysta w US, kiedy sprawdzał czy wszystko opłacone szukał w historii przelewów poszczególnych czterech kwot i nie znalazł. Drobnostka, ale za to jakimi skutkami obarczona! Pozostawię to bez komentarza.
Dobre jest chociaż to, że US ma 7 dni na wydanie takiego papierka. W połowie czerwca złożyliśmy jako fundacja podanie do Sądu o aktualizację KRS, uaktualniliśmy nieco statut, powołaliśmy radę fundacyjną oraz nowego członka zarządu. Sąd ma 90 dni na rozpatrzenie sprawy. W 85 dni pojechaliśmy do sądu z pytaniem co i jak, a Pani mówi, że wszystko jest w normie i że Sąd ma jeszcze 5 dni. Pani poprosiła także o napisanie podania z prośbą o przyspieszenie biegu sprawy, napisaliśmy, nie będziemy czekać 5 dni tylko cztery, genialnie
.
A swoją drogą już wiemy, że sąd odrzuci wniosek i poprosi o jego uzupełnienie z powodu braków formalnych, no cóż nasza wina zapomnieliśmy o jednym papierku, heh i kolejne 90 dni czekania
To tyle w zasadzie na dzisiaj.
Ostatnio nie pisałem, gdyż rozpoczął się nowy rok szkolny, a w związku z tym od kilku tygodni w fundacji trwają przygotowania do rozpoczęcia największego naszego projektu jakim są Alternatywne Lekcje Przedsiębiorczości (www.alp.kcbe.pl). Do nowego sezonu przygotowaliśmy się znacznie lepiej, bogaci w doświadczenia i podobnie jak wcześniej liczymy na waszą pomoc organizacyjną.
Trwają także rekrutacje do Alternatywnej Szkoły Biznesu i Rozwoju Osobistego – www.asbiro.pl. W zasadzie jedyna w swoim rodzaju “szkoła” pokazująca przedsiębiorczość z praktycznego punktu widzenia, gdzie przedsiębiorcy dzielą się swoim doświadczeniem i dają proste małe rady. Bo gdybym napisał podanie o przyspieszenie KRSu wcześniej to by było szybciej, a gdybym obrót w firmie kierował na innych rachunek niż miałem otwarty debet to nawet bałagan w urzędzie skarbowym by mi firmy nie zamknął. O takich i setkach innych rzeczy będziemy uczyć w szkole.
To tyle na dzisiaj. Za 2 godziny zaczyna się MJM (www.myslecjakmiliopnerzy.pl) w Bydgoszczy, jutro Gorzów, a potem 3 dni jestem w okolicach Zielonej Góry
. Ten tydzień będzie bardzo ciekawy. Trzymajcie się ciepło.
Liczba komentarzy: 2
Czepułkowska
Ciekawe. Po dzisiejszej wizycie ruszyło mnie pare spraw (dzęki Panu). Doszłam do wniosku, że praca – dom, praca – dom w przyszłości mnie nie satysfakcjonuje. Wybieram opcje kreatywnego gospodarowania czasem i bycia własnym szefem
Pomyślę więc nad tym dłuższy czas i będę kombinować, aby pieniądzę, które cały czas zarabiam jakoś konkretne zainestować, a nie dopuścić do tego żeby je przetrwonić. Wiem, że potrafię. Do zobaczenia.
GibkiLopez
Hej,
A może nie warto było czekać na załatwieniem formalności do ostatniej chwili i znając przebiegłe sposoby utrudniania życia przez wszelkiej maści urzędników zorganizować potrzebne dokumenty wcześniej? Sam w wielu miejscach twierdzisz, że trzeba znać przepisy i umiejętnie z nich korzystać. Na podobnej zasadzie (chociaż w zupełnie innym celu) Ty płacisz swoje faktury w ostatni dzień, tak samo urzędas wystawia papier w ostatni dzień. To że błędny – to inna bajka.
Osoby komentujące ten post-
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-