farfromfearless
Aparat mściwości, a nie sprawiedliwości
Zostanę już drugi raz w życiu ukarany za to, że prowadząc firmę ośmieliłem się wyjechać z biura na dłużej niż 7 dni. Kiedy pracownicy są karani za to, że nie wezmą minimum 2 tygodniowego urlopu raz w roku, przeważnie trzeba ich na te urlopy wyganiać, tak pracodawców każe się, za to, że nie tyle ośmielają się iść na urlop większy niż 7 dni, ale nawet za to, że wyszli na ten czas z biura.
W zeszłym roku zostałem ukarany za to, że nie było mnie blisko miesiąc, a teraz za to, że ośmieliłem się wyjechać na 7 dni. Tym razem sprawa wygląda tak, że każdy zarząd do końca czerwca (w zależności od roku obrotowego) musi do sądu wysłać sprawozdanie z działalności, wyniki firmy oraz zapłacić 290 zł za tę przyjemność. Zgodnie z terminem więc złożyłem wszystko tak jak trzeba, i jak zwykle sąd dopatrzył się, że czegoś brakuje. Jakaś bzdura typu PESEL prezesa jest na 7 formularzach ale na ósmym go brakuje itp. Wezwał więc zarząd do uzupełnienia tego w ciągu 7 dni pod rygorem odrzucenia wniosku. A ponieważ mnie, czyli zarządu nie było to dupa.
Jak ja od nich coś chce to mają 90 dni na odpisanie i ustosunkowanie się, bo sędzia może być na urlopie, a jak oni coś ode mnie chcą to 7 dni. Taka oto sprawiedliwość, a raczej mściwość, gdyż sądom nie zależy na sprawiedliwości tylko na pomszczeniu się.
Dzisiaj znajomy napisał do mnie, że “wygrał” sprawę z człowiekiem, który go okradł. Sprawa i wina pewna. Znajomy miał konto wolutowe, które obsługiwała firma zatrudniająca złodzieja. Podrobił on podpisy klienta na przelewach, pozakładał rachunki na nazwisko klienta w zagranicznych bankach, przelał tam pieniądze i później jakoś wypłacił. Znajomy dostarczył wszystkie dowody prokuraturze, która po roku zdołała doręczyć wezwanie na przesłuchanie złodziejowi. Sprawa poszła łatwo bo złodziej przyznał się do wszystkiego. W sumie okradł znajomego na 124 tys. USD czyli jakieś 426 tys. zł. Prokurator zażądał dla złodzieja – uwaga – roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz zwrot poszkodowanemu 141 tys. złotych. Ta kwota to nawet nie połowa tego co ukradł! Ukarano więc złodzieja 3 letnim zawieszeniem oraz nagrodą w wysokości 280 tys. zł, które gdzieś pewnie ukrył. Wiele ludzi chciałoby być na miejscu tego złodzieja. Przyznać się do ukradzenia miliona, a prokurator powie, no to że oddasz 200 tys, 3 lata nie wyjedziesz z kraju i będziecie kwita.
Zainteresowany tym tematem poszperałem w internecie za chociaż jednym sprawiedliwym wyrokiem. Nie znalazłem. Zachęcam was też do poszukania, może wam się poszczęści.
Tylko co ja rozumiem przez sprawiedliwy wyrok? Może dajcie w komentarzach na stronie swoje kryteria. Według mnie sprawiedliwy wyrok to taki, który przynajmniej naprawia pokrzywdzonym wszystkie wyrządzone straty. To jest minimum. Jeżeli wyrok każde tylko naprawić straty to jest to wyrok łagodny, a jeżeli dodatkowo karze ucięciem ręki czy więzieniem to jest to wyrok surowy. Tak czy inaczej każdy jest sprawiedliwy.
Jeżeli skarzemy za kradzież portfela na 10 lat ciężkich robót, ale nie każemy zwrócić ukradzionej kwoty to jest to wyrok surowy, ale niesprawiedliwy.
Zauważcie, że sądy w Polsce nigdy nie każą bandytom wyrównać strat. Jeżeli ktoś cię pobił to np. pójdzie na 2 lata do więzienia, ale ty zostajesz z powybijanymi zębami i rachunkami za dentystę i to prywatnego, bo Państwowa służba zdrowia leczy zęby bodajże od jedynek do czwórek czy piątek tylko. Polscy prokuratorzy i sędziowie (pewnie przez takie prawo) myślą tylko o tym, aby na sprawcy przestępstwa się zemścić, wsadzić do więzienia i tyle. Chociaż nawet jak widać i to nie zawsze.
Jeżeli ktoś wybył Ci w bójce zęby to po co ma iść do więzienia? Nie jest to w interesie ani ofiary ani sprawcy. Niech sprawca pokryje wszystkie straty poszkodowanego i dorzuci drugie tyle jako kara, jeżeli poszkodowany się zgodzi, a sprawca zapłaci to po cholerę brać go do więzienia i utrzymywać? Tak by było za pięknie. System sprawiedliwości zrobi wszystko, aby poszkodowany był rzeczywiście ofiarą i nie pozwoli mu na pobiciu nawet wyjść na swoje, a co dopiero zarobić. Jest Pan ofiarą to masz Pan stracić, a sprawcę trzeba do więzienia, na koszt ofiary.
Aby było sprawiedliwie bycie ofiarą powinno się opłacać. Na moje, powinien być taki system, aby ludzie chcieli być ofiarami. To będzie jasny sygnał, że zbliżamy się do czegoś takiego jak sprawiedliwość. Jeżeli gość wybije ci po pijaku zęby, to niech zapłaci za lekarza, sztucznego zęba, za Twoje chorobowe, odszkodowanie pracodawcy za to, że cię w pracy nie ma, a jeżeli pobyt w szpitalu spowodował, że nie możesz zdać egzaminy na uczelni, niech zapłaci uczelni za to, że musi zwoływać specjalnie dla Ciebie nową komisję, jeżeli jeden z wykładowców musi odwołać przez to urlop to także niech sprawca zapłaci mu za to i to podwójną stawkę. Nawet za to, że ofiara musi stawiać się na przesłuchaniu w prokuraturze czy w sądzie niech zapłaci. A do tego wszystkiego dorzuci drugie tle tytułem odszkodowania. To wszystko + odsiadka ładnie by się komponowało.
No ale w świat idą sygnały, że lepiej być złodziejem niż ofiarą. A jeżeli już zostać złodziejem to na wielką skalę, przecież za jedną kradzież jest taka sama kara jak za sto. Za morderstwo jest dożywocie, a za 100 morderstw też jest dożywocie. Kara śmierci grozi tylko za udział w zamieszkach, powstaniach i nielegalnych strajkach.
A skoro już o zamieszkach i powstaniach mowa, to radio Kontestacja organizuje dzisiaj w czwartek 26 sierpnia o godzinie 18.00 pod pałacem prezydenckim pikietę przeciwko podwyżce VAT, zapraszam wszystkich chętnych. A jeżeli wyślecie wiadomość treści “p k” na numer GG 9431364, będziecie przez GG powiadamiani o każdej audycji na żywo w radio kontestacja. Ja prowadzę audycję we wtorki i w środy o 21.00.
Zapraszam także was na stronę www.zwolnijpolicjanta.pl, gdzie zbieramy podpisy. Podpiszcie się i namówcie rodzinę i znajomych. Już ponad tysiąc ludzi się wpisało, jeszcze kilka tysięcy się wpisze i pojedziemy do jaskini lwa zanieść petycję. Wszystkiego dobrego.
Wszystkiego dobrego.
Liczba komentarzy: 19
Łukasz M
Szkoda Kamilu, że o pikiecie informujesz tak późno, poza radiem. Sam chętnie rozesłałbym mailing do ludzi, zachęcając do udziału w akcji. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam
slimak
Kamil,
A jaki jest dalszy ciąg historii twojego znajomego? Rozumiem, że to nie koniec? Odwołania do kolejnych instancji itd.? Powiem tak, nie mieści mi się to w głowie co opisałeś. Wiele jest u nas absurdów ale ten jest chyba jednym z większych.
Dominik Dworniczak
Jak napisałeś Kamilu o 280 tyś. nagrody to pewnie nie jednemu przyszło do głowy taki interes
A tak na poważnie to w Polsce strach się bać być uczciwym obywatelem.
Tomasz Kancelarczyk
prawo i sprawiedliwość to dwie różne rzeczy. zgodnie z dalszym tokiem rozumowania, prawo nigdy nie będzie sprawiedliwe, a sprawiedliwość często minie się z prawem.
pamiętam jak przeczytałem kilka książek, miedzy innymi twoje Kamilu i Roberta Kiyosaki. jest tam opisanych wiele istotnych różnic i praktycznych porad. Jest też o tym dlaczego powstały podatki. w skrócie plan był taki, żeby to bogaci płacili więcej. Jednak system okazał się taki, ze z wszelkich możliwych ulg i dziur korzystają najbogatsi. Innymi słowy ci co obcują z kasą wiedzą jak tej kasy najwięcej zgodnie z prawem zatrzymać. system, który miał zabierać bogatym, w rzeczywistości stał się skuteczną bronią w rekach zamożnych. dokładnie tak samo jest z prawem i przestępczością, zamiast chronić niewinnych prawo stało się skuteczną bronią bandytów. okradanie nas przez państwo z naszych ciężko zarobionych pieniędzy jest ok, bo w końcu to zgodne z prawem, na szczęście możemy z tym walczyć tą samą bronią, szukając różnych dziur w systemie. to samo robią przestępcy, szukają tych luk i wygrywają. dwa różne światy, ale zasady podobne. Kto obcuje z systemem ten czerpie z systemu korzyści. smutne i przygnębiające, ale niestety prawdziwe… ciężko jest wygrać jak się nie zna zasad gry.
Marek Bernaciak
No cóż… sprawiedliwość według Starego Testamentu (oko za oko…) wydawała się surowa, a w rzeczywistości ograniczała prawo zemsty. Nowa sprawiedliwość według Nowego Testamentu zakłada wybaczenie ofiary ale… dobrowolne!
Tymczasem współczesna “sprawiedliwość” zakłada, że sąd w imieniu ofiary udzieli wybaczenia, a ofiara zostanie w najlepszym przypadku zostawiona sama sobie. Czyli przemoc wobec ofiar w najlepszym, socjalistyczno-ekologicznym stylu.
Marek Bernaciak
A swoją drogą… jak wcześniej, i teraz państwo najlepiej dba o doszukiwanie się sprawiedliwości… dla siebie.
Nikt nie jest tak skutecznie ścigany, jak wyrafinowany oszust okradający wszystkich wokoło łącznie z państwem, ale ten, który przeoczył tylko dokument i “naraził skarb państwa na uszczerbek” dostanie srogą nauczkę.
Generalny wniosek jest smutny: wygrywają ci, co na przemoc państwa odpowiadają przemocą, najlepiej jeszcze bardziej brutalną, żeby odstraszyć tchórzliwych policjantów (ale potem media krytykują spokojnych, rozbrojonych obywateli, że nie stanęli w obronie bitego policjanta) oraz przekupić innych nieudacznych urzędasów.
Janusz Król
Tekst bardzo emocjonalny. I pewnnie dlatego w treści tyle nieporozumień. Trzeba rozdzielic procesy karne (gdzie oskarża prokurator) i ma zastosowanie Kodeks Karny od procesów cywilnych w których można się “procesować” o zadośćuczynienie, poniesione koszty i jeszcze straty moralne. Zwykle to są dwa odrębne procesy i nie da się ich połączyć. To jeśli chodzi o niektóre kwestie. Osobną sprawą jest to, że wszystkie regulacje prawne są przygotowywane przez bogatych i wykształconych (lub opłacających wykształconych prawników) dla bogatych i osób znających prawo. Wniosek, każdy powinien (w razie potrzeby) korzystać z pomocy ludzi dobrze znających prawo. Nie zawsze związane to być musi z wykładaniem pieniędzy. Można także w naszym kraju spotkać oferty usług prawniczych, gdzie opłatę ponosi się po wygraniu sprawy czyli uzyskaniu odszkodowania.
Pozdrawiam
Andrzej Chaberski
Tomasz Kancelarczyk said: prawo i sprawiedliwość to dwie różne rzeczy. zgodnie z dalszym tokiem rozumowania, prawo nigdy nie będzie sprawiedliwe, a sprawiedliwość często …
“uczciwość jest nie tyle wartością, ile czymś co gwarantuje wszystkie inne wartości”
System musiałby być oparty o takie kryterium.
Między innymi to czyni człowieka i dżentelmena jeśli ma pojęcie w oparciu o co coś jest dobre i uczciwe, a o co nie i stać go na szczerość wobec siebie – ale to są kryteria ludzi wielkich duchem, którzy oddziałują na innych też przez własny przykład i swój niewidzialny wpływ.
Nie działa to na tygrysy, które mają własny system uczciwego postępowania, a wiele tygrysów, którzy wyglądają jak ludzie ma podobne kryteria jak tygrysy.
Bez odpowiedniej ilości dżentelmenów dobry system nie może istnieć i trzeba ich dopiero od smoczka kształcić. Inaczej jaka siła ma o sprawiedliwość dbać?.
Siła to kolejne kryterium.
No bo co wtedy kiedy złodziej, wandal, oszust itp. ma tylko koszulę, gacie i buty i nie planuje nigdy mieć nic więcej, to co odda?.
Słyszałem jak Jurek Owsiak w sprawie przeciw Ojcu Rydzykowi nie uzyskał finansowego zadośćuczynienia, bo Sąd stwierdził, że O. Rydzyk niczego nie posiada.
Paweł
Kiedyś mój znajomy, który prowadzi dużą hurtownie tekstylną opowiadał mi, jak w latach 90 – tych przywoził towar z Włoch przez Czechy do Polski. Przekraczał granicę przynajmniej raz w tygodniu, przewożąc ciężarówkę towaru. Uiszczał wszelkie opłaty na miejscu. Za którymś razem, celnik który już kolejny raz clił towar mojego znajomego powiedział:
“Wziąłby się Pan do normalnej roboty, a nie tylko handel i handel”
Jest coś podobnego w mentalności urzędników polskich. Świadomość spełniania ważnej funkcji, która pozwala na właściwe funkcjonowanie państwa. Każdy urzędnik skarbowy jest strażnikiem, który chroni nasz kraj przed oszustami. Szkoda tylko że w ich mniemaniu każdy przedsiębiorca jest oszustem.
Oj gdyby nasi urzędnicy uświadomili sobie służalczą rolę, jaką spełniają w systemie państwa – może zmieniło by się ich podejście do przedsiębiorców i zwykłych obywateli? W końcu z czyich podatków mają pensję?
Paweł Stopka
Mi urząd skarbowy zwrot z podatku zwracał przez 5 miesięcy bo zawsze coś nie pasowało, zawsze jakiegoś papierka brakowało, nic więc dziwnego że urzędy podejrzewają każdego i za wszystko , a tym bardziej przedsiębiorców…
Andrzej Chaberski
Na ogół podpada się pod paragraf kiedy jakaś praca jest szkodliwa, przede wszystkim dla innych.
Czyli żyję na czyjś koszt, oszukam, ukradnę, zabiję, zniszczę, mam immunitet, przywileje, dodatki itp, itd, ktoś na tym traci, a ja dzięki temu funkcjonuję (w więzieniu jak źle pójdzie).
Tak jak ostatnio słyszałem znajomego, który spotkał kogoś po kilkumiesięcznej odsiadce i tamten mówi –
“patrz jak wydobrzałem, przytyłem, zęby podleczyłem, mam podwójne okulary do czytania i normalne”.
I jeszcze okazało się, że więzienie opuszcza się z jakimś kieszonkowym, a nie bez grosza.
To znaczy, że ktoś przed więzieniem żył na czyjś koszt i dalej robi to w więzieniu.
Ale innych poza więzieniem, obowiązuje życie na własny rachunek.
Równouprawnienie tu by się przydało.
Jak ktoś podpada pod paragraf to znaczy, że traci dotychczasową pracę.
Więc zamiast do sądu powinien dostać skierowanie do urzędu pracy skąd zamiast do więzienia, musiałby otrzymać nakaz pracy za którą sam się musi utrzymać i żyć na własny rachunek.
Większość ludzi tak ma. Jak tracą pracę, to idą do takiego urzędu i dostają nakaz pracy, znaczy się ofertę dla skazańców.
A więzienie to potem, ale też na własny rachunek. Słyszałem o takim w USA na pustyni nikt tam nie chciał wypoczywać.
Większość ludzi też tak ma, albo pracujesz i żyjesz albo nie pracujesz i gnijesz.
Mateusz
Przecież wystarczy nie odbierać przesyłki. Zostaje na poczcie, i leży tam dwa tygodnie.
A sędziowie nie tyle się mszczą, co mielą bezmyślnie przepisy, które nie oni przecież ustanawiają:).
Szymon K
Ciekawy artykuł, z chęcią przeczytałem. Również irytują mnie polskie paradoksy. Jaki kraj taka sprawiedliwość…
Andrzej Chaberski
“Tylko co ja rozumiem przez sprawiedliwy wyrok? Może dajcie w komentarzach na stronie
swoje kryteria…
…Zauważcie, że sądy w Polsce nigdy nie każą bandytom wyrównać strat”.
Znajomy przy odbiorze prestiżowych papierów inżynierskich na specjalnie zorganizowanej uroczystej imprezie w jednej ze stolic europejskich, zdumiał się po oficjalnej części uroczystości.
Nie mógł poznać rektorów panów życia i śmierci na uczelni i innych ważnych notabli, jak nieoczekiwanie zamieniali się w zarzygane świnie nierzadko strasznie spasłe w towarzystwie gołych panienek.
Jest to sprawiedliwe, żeby po długiej ciężkiej pracy się zabawić, ale znajomy miał tu jakiś cień wątpliwości.
Zapytałem, jak dobrze muszą bawić się ludzie na jeszcze ważniejszych imprezach i pewnie od tak dobrej zabawy, na nas patrzą potem jak na uliczne psy rasy kundel, a nie jak na człowieka.
Tu zostałem wyśmiany, bo według niego dla urzędnika nie jestem nawet psem, tylko numerem pesel.
Na to inny rozmówca wyraźnie się sprzeciwił – na niego urzędnicy patrzą jak na człowieka.
Dlatego, że w banku narobił rabanu, jak nieczynne były oba bankomaty i wszystkie okienka poza jednym. Nie tylko zaniepokoił naczelnika, nieoczekiwanie podburzył też ludzi w kolejkach, i nagle we wszystkich okienkach pojawili się urzędnicy, którzy od tego czasu wiedzą, że to ten, i traktują go jak człowieka.
To znaczy, że kryterium sprawiedliwości jest człowiek, a nie sąd i działa tu prawo – wymagasz, dostajesz. Jaki człowiek taki sąd.
Jan Nowak
heh ty to masz problemy
chciałbym takie mieć że za dużo pieniędzy i jakiś urząd sie przyczepia bo chciałby sobie trochę z tego zabrać
ja akurat byłem niedawno w urzędzie przy rejestracji samochodu to nie wiedziałem do końca jakie dokumenty gdzie złożyć podeszłem tylko do okienka mówie ze jakiś podatek tu mam zapłacić od sprowadzonego auta zabrał mi całą teczkę wyciągnął co potrzeba kazał wpłacić 160 zł za wydanie jakiegoś zaświadczenia i dał rozdarte kupemony to ta w poczcie mi to sama przepisała. tak pomagają a nie przeszkadzają.
to zależy jaką postawę się wobec nich robi. jak staniesz jak taka dupa rozłozysz ręce i mówisz że nie umię to ci pomogą. trzeba udawać niemotę wtedy chętnie ci pomoga.
a jak ty zadzierasz nosa że cie jakiś urzędas kaze podatki płacić to normalne że wzorek janosika bogatemu zechcą zabrać żeby biednemu dać i wgtedy będzie wg nich sprawiedliwie po równo
bo nie może być że jedne ma więcej od drugieog trzeba się dzielić.
Osoby komentujące ten post-
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-