farfromfearless
A gdyby tak wszystko rzucić w cholerę?
W Kraśniku podczas największej zorganizowanej do tej pory lekcji ALP (www.alp.kcbe.pl) Michał Jankowiak (www.michaljankowiak.pl) został zapytany przy wypełnionej po brzegi 500 osobowej sali – ile razy zwątpił w siebie podczas budowania firmy. Odpowiedział, że kilkaset razy. Tak mniej więcej raz na tydzień. I to by się zgadzało. Tylko czym jest “zwątpienie”?
Normalnym jest, że skoro chcemy osiągnąć wolność finansową to przeczytanie książki np. biografii jakiegoś miliardera znacznie bardziej nam w tym pomoże niż 2 godzinne oglądanie telewizora. Jeżeli naszym celem którego pragniemy jest wspomniana wolność finansowa to zwątpienie polega na zejściu z najbardziej optymalnej drogi do tego celu, a więc wybranie przysłowiowego już telewizora. Swoją drogą ile wczoraj oglądałeś telewizor a ile przeczytałeś książki? Nie musisz odpowiadać, gratuluje osobom które wcale nie oglądają TV. Jeżeli wróżby istnieją to takim osobom wróżę genialną przyszłość.
Wracając jednak do tematu. Ponad rok temu skontaktował się ze mną pewien człowiek, który chciał zorganizować szkolenie i mnie na nie zaprosić jako gościa specjalnego. Zgodziłem się bez problemu, umówiliśmy się na termin kilka miesięcy do przodu. O człowieku zdążyłem dawno zapomnieć, zająłem się swoimi sprawami. Akurat kiedy po całym tygodniu poza domem, odwiedzeniu 5 większych miast w Polsce i przejechaniu jakiś 2-3 tys. kilometrów wróciłem do domu. Zaglądam w kalendarz a tam mam jeszcze wyjazd do Warszawy. Zmęczony jak cholera chciałem odpocząć, a nie jeździć, miałem na dłuższą chwilę dość jeżdżenia. Zdecydowałem się, że dam znać, że nie dam rady przyjechać. Tak też miałem zrobić.
W efekcie jednak zmusiłem si. Całą drogę do Warszawy kombinowałem jak się wcześniej wyrwać i najzwyczajniej wrócić do domu i się wyspać. Na szkolenie spóźniłem się nawet około 30 minut. I co się okazało? W ten sposób poznałem wspomnianego Michała Jankowiaka, jednego z genialniejszych trenerów zmiany osobistej, wspaniałego przyjaciela z którym razem zmieniamy ten nasz świat.
Wczoraj także jechałem do Warszawy, co prawda z Michałem się nie widziałem ale miałem okazję poznać wiele ciekawych innych osób. Po drodze, jako że było 4 godziny czasu zacząłem pisać maile do ludzi, którzy odwiedzili naszą konferencję www.myslecjakmilionerzy.pl w zeszłym roku. Dzisiaj włączam komputer odbieram pocztę i otrzymuję odpowiedzi. Tak jak sądziłem większość ludzi pomyślała, że wysyłam jakiś automat czy coś (ostatnio często tak mam, tak jakbym nie mógł napisać sobie normalnie prywatnego maila, wszędzie tylko te automaty
niemniej jednak lektura maili naładowała nas pozytywną energią.
Okazuje się, że poznawanie nowych ludzi, tak jak ja poznałem Michała jest wspaniała receptą. Kilkadziesiąt ludzi z około 100 do których napisałem (dzisiaj jadę na śląsk i zamierzam napisać do wszystkich
opowiedziało dokładnie co się przez ostatni rok w ich działaniu zmieniło. Trzy osoby które poznały się na MJM założyły nawet razem sp. z o.o., kilkanaście założyło w ciągu tego roku własną działalność gospodarczą, a dziesiątki innych opisało co się stało przez ten rok i jak bardzo się rozwinęli. Jeżeli powiedzenie “z kim przestajes, takim się stajesz” się sprawdza, to chyba w tym tkwi siła tych konferencji. Wiedza wiedzą, nagrania z konferencji nagraniami, ale magia tkwi w tym, że w jednym miejscu spotyka kilkadziesiąt, a nawet kilkaset osób i dyskutują wymieniają się spostrzeżeniami. Mało tego wiele grup ludzi zorganizowało się i regularnie się spotykają. O tym nie miałem do tej pory pojęcia. Ci ludzie, a zatem wy, bo zapewne śledzicie to co robi fundacja działają i o to chodzi.
Termin pierwszej konferencji w Warszawie (5 lipiec) zbliża się bardzo szybko. W następnych postach postaram się jak rok temu przybliżyć wam osoby prelegentów na konferencji. W Warszawie chociażby będzie Janek Fijorr multimilioner, który specjalnie przyjedzie do Polski z Chicago na konferencję (niedługo opublikujemy prowadzone przez Janka ALP
, będzie także Jurek Kostowski, Edytka Grabowska-Sewastianowicz, będzie Edward Ley światowej sławy przedsiębiorca wydający ekskluzywne książki, będzie także chociażby Arek Łyjak, którego miałem okazję poznać osobiście w zeszłym tygodniu, Arek jest autorem książki “Pieniądze o jakich dotąd nie śniłeś”. Oj mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Blisko 40 genialnych ludzi podzieli się swoimi spostrzeżeniami. Mało tego, bo trenerzy to nie wszystko.
Najważniejsza rzecz tej konferencji to uczestnicy. Jedni przychodzą na konfernecję zobaczyć nauczyć się posłuchać, inni, bardziej doświadczeni przychodzą pomagać innym i wskazać drogę. Widzicie są ludzie, którzy pomagają innym samą tylko rozmową, gdyż dysponują konkretną wiedzą i doświadczeniem. Ja pieniędzy nikomu nie liczę, pieniądze nie istnieją, ale rok temu na MJM na widowni był jeden z moich znajomych (już znajomych) widziałem się z nim wczoraj w Warszawie, powiedział, że jego firma (jest większościowym akcjonariuszem) w ciągu roku zwiększyła zatrudnienie o 340 osób, razem to już by było około 2300 osób. Tacy ludzie także zjawiają się na MJM
Już nie mogę się doczekać znowu tej atmosfery i setek nowo poznanych ludzi, ludzi którzy chcą osiągnąć w życiu więcej niż minimum w finansach, maksimum w narzekaniu i przeciętność w szczęściu.
To tyle.
Acha wspominałem o Michale Jankowiaku, jeżeli chcecie zobaczyć nagranie z jego wystąpienia w Kielcach na MJM 2007 zajrzyjcie na www.kcbe.pl do działu sklep, a dokłądniej do płyty DVD z nagraniami. Jako darmowa próbkę możecie sobie ściągnąć prawie 2 godzinny wykład Michała. A dla tegorocznych uczestników MJM 2008, nagranie z zeszłego roku na DVD jest po promocyjnej cenie.
I nie poddawajcie się. Bo w chwilach kiedy chcemy rezygnować najczęściej okazuje się jak niewiele brakuje do celu.
Liczba komentarzy: 5
Daniel Częstki
Uffff. Ulżyło mi, bo ja zwątpienie mam raz na 2-3 tygodnie.
No i cieszę się, że moja przyszłość będzie super. Nie mam telewizora od kilku lat.
Dariusz Skraskowski
Zwątpienie to ludzka rzecz. Dopada mnie co jakiś czas taki stan, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady lub że to co robię, nie ma sensu. To się zdarza. Najważniejsze jest, że można sobie z tym radzić. Dla mnie najlepszym lekarstwem na zwątpienie jest krótka drzemka (lub nieco dłuższa przy silniejszym zwątpieniu) i lektura jakiejś inspirującej książki. Odkryłem, że u mnie zwątpienie to sygnał przemęczenia i wezwanie do natychmiastowej regeneracji sił. Odpoczynek w moim przypadku generuje nowe pomysły na radzenie sobie z pojawiającymi się przeciwnościami.
Co do oglądania telewizora, to jakoś nie ciągnie mnie do niego. Jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, że jakoś nie starcza mi na niego czasu
Dawid Chojnacki
a ja mam takie zwątpienie 4-5 razy dziennie ostatnio. a to nie mam kasy na start działalności gospodarczej, a to mam niedopracowane jeszcze struktury, a to są dla mnie niejasne przepisy przy tym co chcę robic…
mam takie lekkie samozaparcie i narazie się nie poddałem jak rok temu. juz wiem, że pewnie nie wystartuję tak jak planowałem o terminie, ale nie mogę się teraz poddać…
nie chcę być kolejną osobą o której Kamil może pisać na blogu, zę miała duże plany, ale nowe buty jej w tym przeszkodziły
reasumując – warto mieć mentora który będzię Cię codziennie kopał w tyłek i mówił ‘nie zatrzymuj się’
Damian Żukiewicz
Ja jak mam jakieś doły i zaczynam myśleć tak jak nie trzeba, to wskakuje do wanny i czytam Bogatego Ojca (po kilka razy różne części), zaraz wiara we mnie wraca i jest dobrze. Pozdrowionka i trzymać się chłopaki
Elemiach
Oj.. wątpię codziennie, pod górkę mam ostatnio… Jestem zupełnie początkująca i oczywiście moja obecna sytuacja jest wynikiem moich błędów i braku umiejętności, aż mi wstyd… Dlatego postanowiłam, że to będzie dla mnie niezwykle ważna lekcja, a porażkę zmienię w sukces… Długa i trudna droga przede mną… Cóż, kto powiedział, że będzie łatwo.. ale warto, prawda?
Na MjM już się zapisałam, więc do zobaczenia wkrótce…
Osoby komentujące ten post-
- Copyright 2012 Blog Kamila Cebulskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.
- Na początek strony
- Strona główna







Zostaw komentarz-