• Data: 2 września 2014
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Marketing guru

W sobotę imprezą w Hull otwieramy wielki ASBIRO National Tour (www.asbironationaltour.co.uk). Jest to taki odpowiednik polskiego cyklu konferencji Myśleć Jak Milionerzy, który też rozpoczyna się w tą sobotę w Krakowie i Poznaniu (www.myslecjakmilionerzy.pl).  Jednak to nie o Polskiej imprezie dzisiaj chciałem napisać, tylko o tej w UK, a wszystko to za sprawą Boba, szefa ASBIRO w UK, z którym dość długo dyskutowałem na temat mojej prezentacji podczas całego cyklu w UK. 

No bo zadanie dość proste. Jest dwanaście imprez w całym UK, które mają za zadanie trochę nas podpromować przed końcem rekrutacji. W Polsce za bardzo promować się nie musimy. Dużo materiałów jest w Internecie, a świadectwo naszych studentów robi najlepszą możliwą reklamę. W UK jest inaczej. Tam jesteśmy nowi. Działamy dopiero od roku. Sporo Polaków nas zna, ale to nie do końca nasz target na wyspach.

Gdy zapytałem się co powinienem podczas tych 30 minut powiedzieć to usłyszałem, że najlepiej będzie, abym zrobił listę 5 zasada, którymi kieruję się w biznesie i o nich trochę opowiedział. Podejrzewam, że wtedy cały marketing konferencji by poszedł w taką oto stronę. Jest tam gdzieś w kraju dziadów młody chłopak z wielkim sukcesem. Sukces ten osiągnął stosując opracowaną przez siebie metodę 5 pigułek. Przyjdź na imprezę i poznaj tajemnicę 5 pigułek, dzięki którym ty również możesz być młody, szczęśliwy i bogaty …

Spójrzcie na rynek edukacji biznesowej. W zasadzie istnieją tylko dwa modele. Pierwszy z nich to są Uczelnie Wyższe, które uczą zarządzania, organizują kursy podyplomowe i bardzo się starają pomóc przedsiębiorcom w zdobywaniu wiedzy. W teorii brzmi ładnie, ale w praktyce to nic innego jak inkubatory komunistycznego sposobu myślenia.

Drugim modelem jest model guru polegający właśnie na tym co opisałem powyżej. A więc jest człowiek wykreowany na człowieka sukcesu. Po wpisaniu w wyszukiwarkę nazwiska pojawiają się same zdjęcia na tle sportowych samochodów, jachtów czy tropikalnych plaż. Oczywiście swój sukces zawdzięcza tajemnym metodom, które możemy poznać przychodząc na bardzo drogie szkolenie.

Kiedy jeszcze ASBIRO nie istniało organizowałem lekcje przedsiębiorczości w liceach. Przeważnie jakiś licealista poczytał o mnie na internecie i najzwyczajniej po uzgodnieniu z nauczycielem zapraszał na lekcje przedsiębiorczości. Problem jaki się pojawił to ci lokalni organizatorzy chcieli mnie zaprosić drugi raz i trzeci. Niestety nie miałem czasu aż tak jeździć, a że przeważnie tylko organizatorzy byli zainteresowani zajęciami, to postanowiłem zaprosić ich do Warszawy na weekend i specjalnie dla nich zorganizować zajęcia nie tylko ze mną, ale i z innymi przedsiębiorcami. Jakoś dla pozostałej młodzieży największą wartością w zajęciach był brak planowej lekcji. Co jednak się robi, aby dotrzeć do tych dwóch wartościowych procent populacji. Po dwóch latach z takich właśnie lekcji ukształtowało się ASBIRO. Ale wracajmy do tematu.

Podczas pierwszych tego typu zajęć gościem był Andrzej Blikle. W wieku 50 lat przejął firmę po zmarłym ojcu. Z 10 osobowej zrobił 250 osobową, a nawet raz go notowali na liście najbogatszych Polaków. Andrzej spędził z nami cały dzień! Bite 10, a nawet 12 godzin. Opowiadał o przygodach, o rekrutacji pracowników, o zwalnianiu, wynagradzaniu i innych problemach przedsiębiorcy. Wszyscy uczestnicy zrzucili się po 40 zł na wynajęcie sali oraz obiad i wodę dla Andrzeja. Zrobiłem także ofertę, aby zaprosić ludzi z zewnątrz i promowałem przez swojego bloga. W sumie było nie więcej niż 40 osób. To był naprawdę udany weekend

Akurat w ten sam weekend do Polski przyjechał jeden z zachodnich guru. Z 5 osób napisało mi, że nie przyjdzie do nas bo idzie na spotkanie z nim. Trudno pomyślałem. Spotkanie z guru trwało 4 godziny, a tak naprawdę dwie, gdyż tłumaczenie nie było symultaniczne. Kosztowało 1450 zł. Z relacji jakie dostałem od tych ludzi co się tam wybrali jego wystąpienie można było streścić do tego, aby ludzie jak najwięcej oszczędzali. Człowiek podkreślał, że oszczędność jest cnotą każdego człowieka sukcesu. Oczywiście oszczędzone pieniądze należy inwestować cierpliwie przez wiele lat … i wtedy będziecie sobie mogli kupić takie samo maserati jakie on ma.

Nie mam nic przeciwko temu, że 150 ludzi zapłaciło za złote rady, które można znaleźć w każdej bajce dla dzieci więcej niż wynosiła wtedy minimalna pensja w Polsce. Jak to się mówi, niemoralnym jest zostawianie pieniędzy głupkowi. Kiedy jednak dowiedziałem się, że 60% uczestników idąc na to spotkanie skorzystało z opcji płacenia żaglem, a więc na raty za drakońskie odsetki  to miałem bardzo wysoką reakcję emocjonalną, co podobno w nowomowie znaczy, że wkurwiłem się na maksa.

Wtedy też zacząłem odróżniać rozrywkę od prawdziwej edukacji i przestałem skupiać się na tym, aby na spotkania przychodziło najwięcej osób, a na tym, aby te spotkania coś dawały realnego. Zdałem sobie sprawę, że ludzie o wiele częściej kupują piwo niż książkę. Wcale nie znaczy to, że alkohol jest gorszy od książek. Po prostu alkohol kupują ludzie, którzy chcą się nawalić, a książki kupują ludzie, którzy chcą się rozwijać, a że jest ich mniej … trudno. Inni niech produkują i sprzedają marzenia, ja skupie się na tej mniejszej grupie bardziej poważnych ludzi. Jak się okazuje to był strzał w dziesiątkę.

Jakiś czas temu pisałem o możliwości zorganizowania bardzo ciekawego kursu międzynarodowego. Prace idą pełną parą. Na początku będziemy organizować pojedyncze wyjazdy, a jak nabierzmy doświadczeń i znajdziemy w innych krajach punkt zaczepienia zbierzmy wszystko do kupy. Już byliśmy w USA, w Liechtensteinie, w listopadzie jedziemy do Czech, a w styczniu do Tajlandii. Co ciekawe, do Tajlandii mimo 8 razy większych kosztów zapisało się 2 razy więcej osób. Ciekawe prawda? No ale do czego zmierzam. W każdym tym kraju trzeba na miejscu zrobić jakiś marketing i wiecie co? Każda z osób zaangażowanych w poszczególne kraje na początku ma koncepcje zrobienia marketingu w oparciu o model guru. To tak jak z zatrudnieniem marketingowca do firmy. Zawsze pracę zaczyna od zmiany logo, jakby to miało jakikolwiek wpływ na sprzedaż.

To tyle na dzisiaj. Dla mnie jeszcze 3 dni spokoju, a potem 19 biletów lotniczych do wykorzystania, od najbliższego weekendu  do 25 października, kiedy to w Warszawie zainaugurujemy rok szkolny. Zapraszam, jeżeli nie na kursy to chociaż na seminarium inauguracyjne. Mamy wspaniałych gości. Ale to już na stronie poczytacie.

Do zobaczenia w Krakowie i Hull w najbliższy weekend.

 

  • sie 2014
  • 22

Odczucia po opublikowaniu Dziadów Cebulskiego

Jak wiecie miesiąc temu opublikowałem książkę/ebooka traktującego o naiwnym podejściu początkujących przedsiębiorców do swojej pracy. Starałem się przestraszyć młodszych doświadczeniem kolegów przed faktycznymi konsekwencjami, które zdarzają nie wcale nie tak rzadko. Wytłumaczyłem kilka rzeczy, podałem kilka rozwiązań czy możliwości. Moim celem było umieścić możliwie jak najwięcej odpowiedzi na pytania z maili jakie do mnie przychodzą, […]
  • sie 2014
  • 18

Z wizytą u Hansa Adama II Liechtenstaina

W Liechtensteinie, gdzie obecnie przebywam, do lat 20-tych XX wieku istniała możliwość założenia pewnego rodzaju Trustu. Coś ala polskiej spółdzielni z ciekawymi rozwiązaniami prawno/księgowo/podatkowymi. Od blisko 100 lat nie da się zarejestrować już takiej formy działalności, ale te które były zarejestrowane nadal mogą istnieć i działać według obowiązującego 100 lat temu kodeksu handlowego. Nazywa się […]
  • lip 2014
  • 30

Ja to mam wspólników

Jak pewnie już zauważyliście. Opublikowałem nową książkę, a raczej ebook, przynajmniej na razie. Aby wyklepać te 400 tys. znaków potrzebował wyizolować się od świata na trochę, a teraz nadrabiam korespondencję. W sobotę dostałem propozycje współtworzenia gry planszowej bazującej na CashFlow. W niedzielę człowiek pisze, że chce ze mną tworzyć portal oceniający innych ludzi, jest przekonany, że […]
  • lip 2014
  • 7

Market In

Po ostatnim wpisie na temat młodego komuszka było sporo komentarzy. Chyba lubicie takie tematy :). Dzisiaj trochę do tego nawiążę, a to za sprawą naszego studenta Michała, który spojrzał na sprawę z zupełnie innej perspektywy. Z perspektywy podejścia do promocji ASBIRO. W mojej opinii jest to podejście błędne. No ale po kolei. Michał napisał: „Rozumiem […]
  • cze 2014
  • 16

Co o tym myślicie?

Podsyłam wam moją korespondencję z Karolem. Nie chcę za dużo wnosić swojego komentarza, gdyż jestem ciekaw waszego zdania. Zdumiewa mnie tylko z jaką łatwością ludziom przychodzą takie propozycje. Aby zrozumieć fabułę, należy czytać od końca A tutaj zrobiłem podobny wpis dawno dawno temu: www.kamilcebulski.pl/lunia-mnie-chce/   moj blad, ze w takim temacie jak dotacje , pisze […]
  • cze 2014
  • 5

Trumpowanie

Dwa tygodnie temu zorganizowaliśmy seminarium z udziałem dwóch wielkich postaci. Gościł u nas Józek Dziubasik, twórca Białki Tatrzańskiej, która obecnie jest chyba najlepszym ośrodkiem narciarskim w kraju. Drugim gościem był Alek Szlam, który wyemigrował do USA i tam zbudował firmę Melinda w oparciu o swoje wynalazki w branży telefonicznej. Produkował wyposażenie do firm typu call […]
  • maj 2014
  • 21

Dumnie tracę kontrolę

Patrzę właśnie w kalendarz i widzę wolny weekend. Na wszelki wypadek pytam się żony czy nie ma w tym tygodniu żadnego święta czy czegoś, bo ta luka w kalendarzu jest zbyt podejrzana. Przez ostatnie 6 lat prawie każdy weekend był podobny. W sobotę wykłady, a wieczorem asbeering ze studentami. W niedzielę znowu wykłady, a wieczorem […]
  • kwi 2014
  • 3

Nie wierzą to po co chodzą?

Czytam dzisiaj fenomenalne informacje. Z badań wynika, że 52% uczniów w Polsce nie wierzy, że szkoła zapewni im dobrą pracę. Dokładnie to samo tłumaczę od 8 lat jeżdżąc po szkołach. I choć gdy mówię te słowa nauczyciele patrzą na mnie podejrzliwym wzrokiem, to gdy posłuchają argumentów dochodzą do podobnych wniosków. Szkoła nie pozwala znaleźć dobrej […]
  • mar 2014
  • 8

Czy sprzedawać firmę czy nie sprzedawać?

Jeden ze znajomych dostał propozycje kupienia jego lokalnej firmy. Propozycja padła od ogólnopolskiej, o wiele większej konkurencji. Mają w planie na bazie jego działalności stworzyć swój lokalny oddział. Chcą wrzucić go w ogólnopolską strukturę, co pozwoli zredukować koszty jak i pod wspólną marką znaleźć więcej klientów. Za ok 15 osobową firmę, rozwijaną przez 7 lat […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-









Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-