• Data: 3 kwietnia 2014
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Nie wierzą to po co chodzą?

Czytam dzisiaj fenomenalne informacje. Z badań wynika, że 52% uczniów w Polsce nie wierzy, że szkoła zapewni im dobrą pracę. Dokładnie to samo tłumaczę od 8 lat jeżdżąc po szkołach. I choć gdy mówię te słowa nauczyciele patrzą na mnie podejrzliwym wzrokiem, to gdy posłuchają argumentów dochodzą do podobnych wniosków.

Szkoła nie pozwala znaleźć dobrej pracy nie dlatego, że nauczyciele są źli, leniwi i niedobrzy, tylko dlatego, że system jest źle skonstruowany. Problem w tym, że w każdej szkole uczą tego samego, a najlepsze pieniądze zarabia się na wiedzy, której inni nie posiadają, a tę zdobędziesz tylko na własną rękę, gdyż nie ma na rynku silnie wyspecjalizowanych szkół. Jeżeli już taka szkołą się znajduje to nie do końca są zainteresowani chodzeniem do niej, gdyż nie daje oficjalnego papierka. Ludzie, którzy liczyli, że szkoła da im dobre wykształcenie i zarobki przegrali. Pojawiają się na rozmowie kwalifikacyjnej i nie potrafią wskazać nic czego by nie wiedział ich rówieśnik, a to z nim konkuruje się o stanowisko pracy.

Oczywiście w szkołach zdobywa się potrzebną wiedzę. Bez czytania, pisania i liczenia nie wyobrażam sobie życia. To w podstawówce nauczyłem się czym jest prąd, grawitacja czy układ krwionośny. Nie wyobrażam sobie życia bez tego. Wbrew powszechnej opinii widzę wartość w nauce o pantofelku, gdyż to są podstawy wiedzy o bakteriach i chorobach. Gdyby nie ona to żarłbym wszystkie leki jakie przepisuje lekarz wypisujący je po to, aby jechać na darmową wycieczkę. To są ważne rzeczy, ale do życia, nie do zarabiania.

Ja nie zarobiłem dobrych pieniędzy w liceum dzięki wiedzy szkolnej, tylko dzięki temu, że nauczyłem się programować strony internetowe i przed skończeniem matury spokojnie przeczytałem do 100 książek na temat programowania i sprzedaży. Mój pierwszy sklep internetowy to była księgarnia biznesowo – informatyczna właśnie dlatego, że miałem kilkaset książek w tym temacie w domu, a więc byłem całkiem nieźle zatowarowany.

Ani uczniowie, ani nauczyciele, ani właściciele szkół nie mają wpływu na program. Prawie cały program jest narzucony przez ministra. Dyrektor gimnazjum ma do dyspozycji zaledwie 3 godziny lekcyjne tygodniowo, które może realizować według własnego widzimisia. Wszystkich godzin lekcyjnych gimnazjaliści mają średnio 33 w tygodniu w tym do 4 godzin w-f. Nie po to człowiek idzie na np. informatykę, aby latać za piłką. Odwrotnie to też działa. Nie po to człowiek idzie do klasy sportowej, aby siedzieć za komputerem.

Dwa lata temu stworzyliśmy program studiów z zarządzania własnym  małym biznesem. Praktyka pokazała, że najlepszym kierunkiem do tego nie jest zarządzanie i marketing, ale politologia i turystyka. Minister na zarządzaniu każe uczyć takich niepotrzebnych rzeczy jak liczenie całek i różniczek, zaawansowanej statystyki czy ekonometrii. Ciekawe ilu z was potrafi obliczyć pochodną z (ln(sinx+12))^2 ? Ilu potrafi? A ilu osobom to do szczęścia potrzebne? Jak tego na zarządzaniu nie zaliczysz to jesteś spisany na straty.

Proponuje zrobić badanie wśród właścicieli firm do 100 zatrudnionych osób czy potrafią liczyć pochodną? Minister mówi, że jest to wiedza niezbędna do zarządzania. No ale ministerstwo mówi wiele rzeczy. Przykładowo hasłem – Dziewczyny na Politechniki – skrzywdziło tysiące dziewczyn. Nikt rozsądny nie zatrudni dziewczyny do programowania. Do zarządzania programistami owszem, ale do samego programowania … Na politologii ministerstwo mówi, że niezbędne są takie przedmioty jak ekonomia, historia gospodarki, handel międzynarodowy, psychologia. prawo, zamówienia publiczne czy chociażby demografia, której próżno szukać na zarządzaniu.

Rozmawiałem niedawno z chłopakiem z lubelskiego. Udało mi się skutecznie pokrzyżować jego plany związane z otworzeniem szkoły nauki jazdy. Wydał kilka tysięcy, jednak był kilka dni przed podpisaniem umowy leasingu na auto. Tylko idiota dzisiaj otwierałby naukę jazdy. Taki dokument wyrabiają młodzi ludzie w okolicach 20 lat. W 1984 roku, a więc dzisiejszych  trzydziestolatków, urodziło się 701 700. Dzisiejszych dwudziestolatków urodziło się zaledwie 481 300. Dzisiejszych dziesięciolatków urodziło się 356 100. Rynek się zmniejsza. Oczywiście, że nawet na tak trudnym rynku można odnieść sukces. Jednak biznes polega na tym aby sobie ułatwiać, a nie utrudniać. Jak widać takie głupoty jak demografia mają na życie przedsiębiorcy potężny wpływ. A całki?

Oczywiście część z was pewnie zauważy, że ja właśnie w tak trudnym rynku otworzyłem i prowadzę Uczelnię Wyższą. Robię to jednak w zupełnie nowy sposób, który jest dla pewnej grupy docelowej milion razy skuteczniejszy. Piszę pewnej grupy, gdyż do lekarza uczącego się tą metodą raczej bym nie poszedł. W szkoleniu przedsiębiorców jednak nie mamy sobie równych. Podobnie ten chłopak od nauki jazdy. Szkołę można otworzyć, jednak poleciłem mu zupełnie inne rozwiązanie. Niech dowie się jak wygląda proces wydawania prawa jazdy w różnych krajach. Podobno na Ukrainie można o wiele łatwiej, taniej i szybciej zdać prawo jazdy, ludzie często jeżdżą też do Egiptu. Jednak zarówno na Ukrainie jak i Egipcie triki wymagają lekkiego naruszenia prawa, lub też podjęcia takiego ryzyka. Jednak w Tajlandii czy innych krajach jest to dziecinnie proste i całkiem ok. Może zrobić właśnie taką szkołę jazdy? Ja wywiozłem 650 przedsiębiorców do UK, 270 z nich zarejestrowało spółkę, to i kursantów da się wywieźć. A są kraje gdzie prawo jazdy dostaje się od 16 roku życia i są honorowane w Polsce. Klienci gwarantowani. Poczytać, potwierdzić u prawnika i zrealizować.

Jak więc widać Politologia lepiej się nadaje dla przedsiębiorcy niż Zarządzanie i Marketing. Zwłaszcza poprowadzona przez nas. Podobnie Turystyka, którą otwieramy w tym roku. Aby nie przedłużać kierunek turystyczny właśnie mówi o tym jak kierować mała firmą, hotelem, gastronomią, biurem podróży. W minimum mamy ergonomię pracy, obsługa klienta, prawo, prawo międzynarodowe,  marketing, rachunkowość czy organizacja przedsiębiorstwa turystycznego, które w 95% pokrywa się z organizacją każdego innego typu biznesu. Też trzeba zatrudniać, kontrolować i zwalniać ludzi.

Minimum programowe niszczy edukacje. Wymusza uczenie każdego według tego samego klucza. W zasadzie mógłbym odrzucić akredytacje ministra tylko problem w tym, że ten oficjalny papier ma wartość na rynku. Może przedsiębiorcy nie jest on potrzebny, ale jak mawia Kubuś Puchatek, przypadek to jest taka rzecz, której nigdy nie ma, dopóki się nie wydarzy. Dlatego gdyby nam w biznesie nie wyszło lepiej mieć plan awaryjny, który pozwala nam znaleźć lepszą pracę. Oczywiście do czasu kolejnej próby :)

Dzisiaj siedzieliśmy właśnie i omawiali możliwość stworzenia dziennych studiów. Byłoby to połączenie Chaty ASBIRO, a więc mieszkania razem, ze studiami dziennymi, które by były prowadzone w salonie. Przewertowaliśmy papierologię jaką trzeba na dzienne studia przygotować. Nie wygląda to zachęcająco… Ale przecież można zrobić studia zaoczne, które by się odbywały od poniedziałku do piątku :). Też będziemy mieli dyplom, a czas można przeznaczyć na naukę czegoś praktycznego.

To tyle na dzisiaj. Tymi prostymi słowami na temat edukacji chciałbym otworzyć rekrutacją na kolejny rok akademicki. Mamy 2 nowe kierunki. Sam jestem ciekawy czy będą cieszyć się zainteresowaniem. Ale o tym poczytacie na stronie uczelni.

I Pamiętajcie. A.E.I.O.U. czyli Asbiro est imperare orbi universum.

Cały artykuł z badaniem tutaj;
www.rp.pl/artykul/10,1094716-Szkola-w-kryzysie-zaufania.html

Natomiast dostępne są już nagrania z ostatniego seminarium o upadłościach:
www.asbiro.pl/seminarium-jak-przetrwac-bankructwo-i-dlugi-nagrania/

  • mar 2014
  • 8

Czy sprzedawać firmę czy nie sprzedawać?

Jeden ze znajomych dostał propozycje kupienia jego lokalnej firmy. Propozycja padła od ogólnopolskiej, o wiele większej konkurencji. Mają w planie na bazie jego działalności stworzyć swój lokalny oddział. Chcą wrzucić go w ogólnopolską strukturę, co pozwoli zredukować koszty jak i pod wspólną marką znaleźć więcej klientów. Za ok 15 osobową firmę, rozwijaną przez 7 lat […]
  • lut 2014
  • 12

Robiąc dobrze robisz źle?

W ASBIRO zaangażowanych jest 237 wykładowców. Z każdym staram się utrzymywać przyjacielskie relacje. Ze względu na dużą ich liczbę nie jest to takie proste. Różnie się też układają stosunki między nimi. Chociaż przeważnie się znają i lubią, ale są też sytuacje gdzie dwóch się sądzi miedzy sobą. Pomimo tego sporu i mimo tego, że nie […]
  • lut 2014
  • 11

Newsweek – Sorry, taki klimat (dla biznesu)

W dzisiejszym Newsweeku ukazał się artykuł na temat klimatu do robienia biznesu w Polsce. Artykuł składa się z wypowiedzi kilku przedsiębiorców w tym mojej. Poniżej zamieszczam ten fragment, który dotyczy mnie, a cały artykuł oczywiście znajdziecie w magazynie. Pomimo tego, że redaktor podesłał mi tekst do sprawdzenia to nie zastosował sugerowanej poprawki, że Janusz Korwin […]
  • sty 2014
  • 28

Robienie światowych firm i produktów

Często powtarzam, że w rozwoju biznesu trafiamy na dwie bariery. Pierwszą jest umiejętność delegowania zajęć. Jest to trudne jednak niezbędne do wzrostu firmy. Drugą jest umiejętności nauczania innych osób, aby potrafiły delegować zajęcia, gdyż w miarę rozwoju struktury niemożliwym jest, aby samemu delegować pracę. Myślę, że właśnie uświadomiłem sobie kolejną wielką barierę w rozwoju biznesu, […]
  • sty 2014
  • 22

Podziękowanie od Izby Lordów

Nie tak dawno zostałem zaproszony do Hull. Odwiedziłem szkolę podstawową i średnią z wykładem o przedsiębiorczości, a także brałem udział w konferencji polsko-angielskiej na temat przedsiębiorczości, edukacji, biznesu. Jednym z prelegentów był Lord John Prescot. Wysłuchaliśmy się nawzajem, zamieniłem z nim kilka słów na przerwie , a dzisiaj niespodziewanie dostałem listem takie oto podziękowanie i […]
  • sty 2014
  • 14

Trenowania samca Alfa

Na blisko dwa miesiące wyłączyłem się z życia. Wyjechałem na zimę zadowolony, że oszczędzę na ogrzewaniu, a tutaj niespodzianka. Ponad 10 stopni ciepła w styczniu. W tym kraju naprawdę idzie się zdenerwować wszystkim.  Nawet jak zimą jest ciepło :). No ale wracając do poważnych spraw, chciałem dzisiaj poruszyć temat testowania biznesu. W literaturze motywacyjnej popularny […]
  • sty 2014
  • 13

Wywiad przed Futuro Campem

Zostałem zaproszony przez organizatorów Futuro Campu, abym do nich podjechał i coś opowiedział. Z tej okazji złapali mnie na lotnisuki i zrobili krótki wywiad zapowiadający imprezę. Myślę, że wam się spodoba.
  • lis 2013
  • 29

ASBIRO dotarło do Azji

Jadę właśnie po 16 pasmowej drodze, po 8 pasów w każdą stronę. Jest to droga wyjazdowa z 250 tys. miasta. Oczywiście nie w Polsce, tam nie ma takich dróg. Jestem w Tajlandii. Wikipedia podaje, że PKB na głowę jest tutaj dwa razy mniejsze niż w Polsce. Jak więc widać PKB nie ma nic wspólnego z […]
  • lis 2013
  • 19

Brytyjska szkoła, również podatkowa

W piątek miałem okazję prowadzić w Hull zajęcia. Pierwszy raz mówiłem publicznie po angielsku i muszę przyznać, że całkiem dobrze mi poszło. Publiczność zaśmiała się nawet z kilku moich sarkastycznych żartów co pozwala mi sądzić, że było naprawdę dobrze. Moje wystąpienie trwało 40 minut i starałem się wytłumaczyć różnicę w podejściu do edukacji przedsiębiorców Uczelni […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-





TUTAJ BĘDĘ-



Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-