• Data: 7 listopada 2014
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Zagadka logiczno podatkowa

Nie ma obowiązku wrzucania wszystkich wydatków w koszty. Jeżeli zatankujecie firmowy samochód za firmowe pieniądze i wyrzucicie paragon czy fakturę to nie spotka was żadna kara. No oczywiście wasza firma wykaże większy dochód do opodatkowania, zapłacicie więcej podatku więc to nawet na rękę fiskusowi. Jeżeli tak to mam dla was zagadkę?

Sytuacja jest taka, że mamy firmę, która na koniec roku dla łatwego rachunku wykazuje 100 zł zysku. Właściciel jednak pod koniec roku zdecydował, że potrzebuje zatrudnić kogoś na umowę o dzieło. Załóżmy, że postanowił zlecić grafikowi wykonanie grafiki. Niech to dla przykładu będzie podstawienie mojej głowy zamiast głowy modela na okładce mojej ostatniej książki. Grafik prace wykonał i chce od firmy 50 zł brutto.

Jak wiemy w standardowej umowie o dzieło ryczałtowe koszty uzyskania przychodu wynoszą 20%. W sytuacji, gdy ktoś przenosi również majątkowe prawa autorskie to ryczałt na koszty wynosi 50%, a gdy dzieło jest dla organizacji międzynarodowej jak np. ONZ, NATO, UNESCO to ryczałtowe koszty wynoszą 100%. Tak sobie te skurw… wróć :) urzędnicy wymyślili. Grafik przekazuje nam prawa autorskie liczy więc sobie 50% ryczałtu na koszty. Jak w takiej sytuacji wyglądałyby podatki?

Firma ma 50 zł dochodu, gdyż drugie 50 zł przekazała grafikowi. Płaci więc 19% od 50 zł, a więc 9,50 zł. Zostaje jej 40,50 zł. Grafik natomiast płaci według stawki podatkowej, ale z ryczałtowymi kosztami. Jego dochód do opodatkowania wynosi więc 25 zł i płaci od tego 18%, co wynosi 4,5 zł. Łącznie w przypadku podpisania umowy o dzieło i wrzucenia jej w koszty Państwo zyskuje 14 zł podatku dochodowego.

A teraz załóżmy, że przedsiębiorca był leniwy, a grafik pazerny i postanowili oszukać fiskusa i wspólnie przejść do złotej strefy. Jak wtedy wyglądałyby podatki? Grafik dostałby 50 zł, nie ewidencjonowałby tego nigdzie. Przedsiębiorca nie miałby podstawy do wrzucenia sobie pracy grafika w koszty, jednak grafik dostał przelew na 50 zł. Zysk brutto firmy wynosi więc 50 zł, jednak dochód wynosi całe 100 zł, gdyż nie ma podstawy do zmniejszenia dochodu. Firma płaci więc 19% od całych 100 zł. Dokładnie przekazuje do fiskusa 19 zł. Zostaje jej w kasie 31 zł czystego zysku netto? Grafik nie przekazuje oczywiście nic.

A zagadka polega na tym czy zatrudniając grafika na czarno i de facto zwiększając płacone podatki popełniam przestępstwo podatkowe? Czy świadczy o tym, że jestem złym obywatelem? Czy podatnik ma obowiązek pod groźbą kary dążyć do obniżenia płaconych podatków?

Weźcie pod uwagę, że podpisani umowy wymaga czasu. Pobrania od grafika danych, wypełnienia wzoru umowy, wydrukowania, podpisania, wysłania pocztą. Odebrania, zewidencjonowania, dostarczenia do księgowego, zaksięgowania, wystawienie PIT na koniec roku, wysłanie go do grafika itp. Pomimo tego, że zatrudniając na czarno firma finalnie zarobi o 9,50 zł, to i tak się jej to będzie bardziej opłacać, ze względu na powyższe koszty.

Ciekawy jestem waszej opinii.

A tutaj krótki wywiad Konrada Kunki, który dla ASBIRO zadaje kilka pytań Czarkowi Kaźmierczakowi.

Przypominam również o nagraniach z konferencji MJM:
www.asbiro.pl/nagrania-z-konferencji-myslec-jak-milionerzy/

  • lis 2014
  • 6

Nie proszony nie pomagaj

„… jestem skromnym człowiekiem prowadzącym mały rodzinny biznes. Dziś zrozumiałem dlaczego w Polsce jest źle i będzie źle. Zabezpieczam pewną firmę, która produkuje kołdry i poduszki. Mogłem odkupić produkty drugiej  kategorii za bardzo niewielkie pieniądze. (ok 20 zł). Kupiłem z myślą, odsprzedania znajomym i rodzinie po 30 zł. W zasadzie zarobek nie wielki ale chciałem […]
  • paź 2014
  • 25

Przemówienie inaugurujące

Dzisiaj rozpoczęliśmy kolejny rok akademicki. Poniżej zamieszczam treść mojego przemówienia. Nie czytałem z kartki, więc na żywo nie wyszło co do słowa identycznie, ale sens logiczny został zachowany. Witajcie Dzisiaj czeka na mnie bardzo trudne zadanie. Jak zapewne wiecie, jestem programistą. Dorobiłem się programując strony internetowe. Jak wiemy programiści to zaginione ogniowo między neandertalczykiem, a […]
  • paź 2014
  • 21

Upadłość po rozkradzeniu dotacji

Kilka dni temu serwis Nam Zależy opublikował wywiad ze mną, nakręcony podczas MJM w Warszawie. Sądziłem, że serwis ten dociera do ludzi znających ASBIRO, że ich grupa odbiorców i moja jest podobna. Okazało się inaczej, lepiej. Po wywiadzie bardzo dużo osób napisało mi, że to dzięki niemu pierwszy raz usłyszało o mnie i ASBIRO. Poniżej […]
  • paź 2014
  • 15

Wywiad w NamZalezy.pl

Zapraszam do obejrzenia wywiadu ze mną nakręconego przez ekipę www.namzalezy.pl. Dobre słowo w komentarzach, lajknięcie  i udostępnienie go innym na FB zawsze mile widziane 
  • wrz 2014
  • 30

Łekonomiści

London School of Economics cieszy się niezasłużoną reputacją dobrej szkoły ekonomicznej. Można powiedzieć, że to taka akademicka wersja wyspy Utoja, gdzie norwescy socjaliści indoktrynowali młodzież. Wśród ludzi, którzy zakładali LSE był np. Bernard Shaw, który popierał Stalina i tłumaczył ludziom, że Gułag to rodzaj luksusowego spa czy Clement Richard Attlee, powojenny premier UK, taki dzisiejszy […]
  • wrz 2014
  • 2

Marketing guru

W sobotę imprezą w Hull otwieramy wielki ASBIRO National Tour (www.asbironationaltour.co.uk). Jest to taki odpowiednik polskiego cyklu konferencji Myśleć Jak Milionerzy, który też rozpoczyna się w tą sobotę w Krakowie i Poznaniu (www.myslecjakmilionerzy.pl).  Jednak to nie o Polskiej imprezie dzisiaj chciałem napisać, tylko o tej w UK, a wszystko to za sprawą Boba, szefa ASBIRO […]
  • sie 2014
  • 22

Odczucia po opublikowaniu Dziadów Cebulskiego

Jak wiecie miesiąc temu opublikowałem książkę/ebooka traktującego o naiwnym podejściu początkujących przedsiębiorców do swojej pracy. Starałem się przestraszyć młodszych doświadczeniem kolegów przed faktycznymi konsekwencjami, które zdarzają nie wcale nie tak rzadko. Wytłumaczyłem kilka rzeczy, podałem kilka rozwiązań czy możliwości. Moim celem było umieścić możliwie jak najwięcej odpowiedzi na pytania z maili jakie do mnie przychodzą, […]
  • sie 2014
  • 18

Z wizytą u Hansa Adama II Liechtenstaina

W Liechtensteinie, gdzie obecnie przebywam, do lat 20-tych XX wieku istniała możliwość założenia pewnego rodzaju Trustu. Coś ala polskiej spółdzielni z ciekawymi rozwiązaniami prawno/księgowo/podatkowymi. Od blisko 100 lat nie da się zarejestrować już takiej formy działalności, ale te które były zarejestrowane nadal mogą istnieć i działać według obowiązującego 100 lat temu kodeksu handlowego. Nazywa się […]
  • lip 2014
  • 30

Ja to mam wspólników

Jak pewnie już zauważyliście. Opublikowałem nową książkę, a raczej ebook, przynajmniej na razie. Aby wyklepać te 400 tys. znaków potrzebował wyizolować się od świata na trochę, a teraz nadrabiam korespondencję. W sobotę dostałem propozycje współtworzenia gry planszowej bazującej na CashFlow. W niedzielę człowiek pisze, że chce ze mną tworzyć portal oceniający innych ludzi, jest przekonany, że […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-









Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-