• Data: 19 stycznia 2015
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Polska, Polską, Polsce

Spójrzmy na Państwo, jak na każde inne stowarzyszenie, posiadające członków, statut itp. Stowarzyszenie to nakłada na swoich członków różne składki członkowskie i zdecydowało nawet, że będzie zamykać w klatce ludzi, którzy tych składek nie płacą. Podjęło również uchwałę, że za swojego członka uważa każdego, kto urodził się na określonym terytorium lub jeżeli jeden z jego rodziców też jest członkiem stowarzyszenia. Każdy członek natomiast musi przestrzegać statutu, który między innymi mówi o tym, że nie wolno okradać, oszukiwać czy zabijać innych ludzi. A jak ktoś popełni te wykroczenia względem statutu to zostanie zamknięty w klatce. Zresztą nie tylko za to. Za uprawę niektórych roślin też czy za wycięcie drzewa bez zgody zarządu stowarzyszenia.

Podobnych stowarzyszeń istnieje setki. Kościoły to w zasadzie takie samo stowarzyszenie. Przystępując do niego zgadzamy się postępować według przyjętego statutu, a jak go złamiemy to zgadzamy się ponieść karę wymierzoną przez sąd w ramach kościoła. Oczywiście kościoły nie zamykają (już) ludzi do klatek i mają więcej czynności rytualnych od Państwa, ale niepodważalnym jest fakt, że to taka sama organizacja jak inne. Patrząc oczywiście z czysto ziemskiej perspektywy. Podobnie mamy związki zawodowe, związki pracodawców, kółka gospodyń wiejskich, spółki czy wspólnoty mieszkaniowe. Wszystko zawsze opiera się na ludziach, którzy umówią się na jakieś działanie, zasady itp.

Mówi się, że Państwo to organizacja, która ma monopol na przemoc. Otóż nie jest to prawdą. Państwo chciałoby jednak taki monopol mieć, a to różnica. Choć większość organizacji deklaruje, że wszystkie ich wewnętrzne uregulowania są zgodne ze statutem organizacji nadrzędnej o nazwie Państwo Polskie to jednak są organizacje, które działają według innych standardów i są z Państwem w konflikcie. Mamy przecież organizacje zwane potocznie mafiami czy gangami. To taka sama organizacja jak każda inne. Jeżeli wymusza haracze na jakiejś ulicy to znaczy, że podobnie jak Państwo, mafia uznała za swojego członka każdego kto mieszka na określonym terenie, a za niepłacenie składek członkowskich nie zamyka do klatek tylko oferuje wpierdol. Kwestia odpowiednich statutów, uchwał i warunków. Niekoniecznie spisanych na piśmie.

Takie organizacje są przeważnie mniej brutalne od Policji, a więc jednego ze zbrojnych ramion Państwa. Wśród Policjantów przemoc domowa występuje cztery razy częściej niż w statystycznej rodzinie. Ponadto jeżeli spojrzeć w statystyki zabójstw to najczęściej zabójcami okazują się znajomi i członkowie rodziny, potem policjanci, a dopiero potem terroryści czy jacyś inni bandyci czy złodzieje, którzy nie znali ofiary.

Wszystkie organizacje, w zależności oczywiście od wewnętrznych przepisów występują w obronie swoich członków. Organizacje zrzeszające przedsiębiorców np. oferują swoim członkom darmową „poradę prawną”, a więc eksperta, który zna się na przepisach wewnętrznych innych organizacji. Inne stowarzyszenia w celu ochrony swoich członków nawet występują zbrojnie i to z całkiem dużym sukcesem. Ot chociażby słynna strzelanina w Magdalence, gdzie po jednej stronie zginęło dwóch członków jednej z organizacji potocznie zwanych gangami, a po stronie organizacji zwanej Państwem zginęło dwóch oprychów z Policji, a 18 kolejnych zostało rannych. Każdy wie, że była strzelanina, ale nie każdy wie, że chodziło między innymi o zabicie jednego z komendantów policji.

Nie mam nic do organizacji nie stosujących wobec mnie przemocy. Dobrowolnie mogę wybrać czy przestrzegać 10 przykazań czy nie i czy dawać pieniądze na Jurka Owsiaka. Do tych organizacji, które używają przemocy aby odebrać mi pieniądze lub abym ich użył wbrew mojej woli mam bardzo wiele. Zresztą nie tylko Ja.

W zasadzie wdając się w szczegóły to przemoc nie jest zła sama w sobie. Niemoralne jest tylko inicjowanie przemocy. Nie mam nic do jej używania w samoobronie, a nawet polecam. Gdy policja zabije złodzieja na gorącym uczynku cieszę się. Gdyby to zrobił obrabowywany sąsiad cieszyłbym się dokładnie tak samo. To złodziej zainicjował przemoc i złodziej poniósł karę. Naturalny porządek rzeczy.

Ogólna teoria brzmi, że bez ofiary nie ma przestępstwa. Problem pojawia się, gdy do do katalogu wykroczeń czy przestępstw zaczęto wpisywanie właśnie tzw. przestępstw bez ofiary. No bo kogo krzywdzę przechodząc na czerwonym świetle czy nie wbijając w dowód rejestracyjny auta pieczątki, że zamontowałem hak do przyczepki? Dzisiaj policja na jedną sprawę z ofiarą zajmuje się przynajmniej stoma sprawami bez ofiar. Dają kary w sytuacji gdy ludzie nikomu nie wyrządzili krzywdy, a potem dziwią się, że przyzwoici ludzie nie chcą im ręki podać.

Właśnie o brak haku w dowodzie zostałem przez zbrojne ramie zorganizowanej grupy przestępczej nazywanej dla niepoznaki Policją zatrzymany. Policjanci podjęli próbę wyłudzenia  200 zł. Jako, że ofiary tutaj nie znalazłem, nie czuję się przestępcą, więc odmówiłem zapłaty. Normalnym wszak jest, że jak komuś wyrządziłeś krzywdę to trzeba to naprawić, a jak ktoś chce ci zabrać pieniądze czy zgwałcić żonę to trzeba ich bronić. O dziwo policjanci mnie nie pobili tylko skierowali sprawę do mądrzejszych od siebie resortowych dzieci z sądu. Sprawa toczy się już prawie 5 lat. W Rypinie odbyło się 29 posiedzeń w tej sprawie. Przynajmniej na tyle posiedzeń mnie wzywano. Następnie sprawa przekazana do Koszalina i do kolejnych sądów. Dzisiaj dostałem dokładnie 63 list polecony w tej sprawie, która będzie trwać jeszcze minimum z rok i kolejnych 5-10 posiedzeń.

Różni ludzie podejmują różne próby oporu. Jedni wyjeżdżają w miejsce, gdzie dominująca siłowa organizacja nie stosuje aż tak dużo przemocy. Inni przechodzą do podziemia i używając kłamstwa informują swoich oprawców, że nie mają z czego zapłacić haraczy, albo że zdarzenie od którego przysługuje haracz nie zaistniało. Jeszcze inni jak np. ludzie organizujący się w tzw. partie polityczne próbują przejąć władzę nad stosującą przemoc organizację tak, aby zmienić jej statut na nieco łagodniejszy.

Niestety ludzi, którzy czerpią zyski z tej przemocy jest znacznie więcej. No bo niby w jakim celu powołuje się te wszystkie organizacje, zwłaszcza te z Państwem w nazwie? Oczywiście dla zysku, a majstersztykiem nazywam to, że organizacje zwane Państwem wmówiły przeciętnemu człowiekowi, że to nie o zysk chodzi tylko o dobro wspólne wszystkich członków.  W sporcie chodzi o współzawodnictwo. To piękna idea. Nikt jednak nie zakłada klubu piłkarskiego, aby spełniać ideę i wnieść ją na wyższy poziom. Pomaganie ludziom to też dobra idea, ale organizować Państwo aby pomagać ludziom? Wolne żarty.

Gdy buduję szkołę w Afryce to znajdują się tacy co kapią jadem mówiąc, że nie powinienem tego robić, bo w Polsce wiele dzieci nie stać na edukacje. A to, że np. funduję w Polsce każdego roku stypendia na kwotę wyższą niż w ogóle kosztowała nas szkoła u Jacka to nikt nie spojrzy. Tak jakby miejsce zamieszkania determinowało miłość do człowieka i zmuszało do pomagania mu. Ty mu pomożesz, a on potem i tak zagłosuje na PSL, które siłą zabierze Ci pieniądze.

U nas w okolicy jest starosta. Jak nim został to Urząd Pracy wydał jakieś pieniądze na szkolenia dla ludzi, aby potrafili kłaść kafelki. Był instruktor i kilku studentów którzy podobnie jak same kafelki były opłacone z pieniędzy Urzędu Pracy. Szkolenie miało charakter praktyczny, a kafelki były kładzione w domu starosty. I wiecie co? Każdy o tym wie i mimo tego głosują buraki ciągle na tego złodzieja. Ano głosują, bo liczą, że im też różne resztki ze wspólnego stołu skapną, a resztek każdego roku coraz więcej, bo i budżet większy. A że się nie domyka to trudno. Wszak nie o idee chodzi, tylko o zyski. 

Może ja to dostrzegam, bo jestem przykładem kaleki społecznego. Mam taką koszulkę – Młody, Zdrowy, Bogaty, Szczęśliwy, Wierzący, PRZEPRASZAM – chyba dobrze oddaje moje położenie. Kaleka społeczny to człowiek, który ma wszystko, ale od Państwa nigdy nic nie wziął, a tym bardziej nie dostał i nawet nie zamierza.  I podtrzymuje to, nawet jeżeli chodzi o edukację. Czytać, pisać i liczyć umiałem zanim zostałem zmuszony iść do szkoły. Zanim ją skończyłem w wieku 18 lat to nie tylko potrafiłem czytać pisać i liczyć, ale również uprawiać tytoń, jeździć traktorem, autem, murować, tynkować, malować, zbroić beton, spawać, robić instalacje elektryczne i naprawdę dużo innych rzeczy włączając w to omawiane wyżej kładzenie kafelków. Nic jednak z tego nie nauczyłem się w szkole. Tam za to próbowali mi wmówić, że inflacja to naturalny wzrost cen i wiele innych nieprzydatnych nikomu bzdetów.

Ludzie nawet kupują tą bajkę o tym, że nasi przodkowie oddawali życie, po aby Państwo Polskie istniało i chociażby z tego powodu należy się mu szacunek. Nie sądzę, aby to była prawda. Ludzie walczyli, bo oddziały wojska polskiego nie chciały ich zabić, a inne chciały i zabijały. Jeżeli już to ludzie walczyli, aby obronić siebie przed agresją, a jeżeli nie siebie to swoich najbliższych, głównie dzieci. Jeżeli już o jakąś wolność chodziło, to o wolność swoich dzieci a nie wolność ich opodatkowywania i zabierania pieniędzy pod przymusem.

Mam odwagę tak pisać, bo znam temat z pierwszej ręki. Moja babcia, mając dwadzieścia kilka lat podczas wojny działała w partyzantce, ukrywała między innymi radiostację i jednego zbiega z więzienia SS w stodole. Została podkablowana przez sąsiadów i zesłana na roboty do Niemiec, dokąd nie dojechała, gdyż uciekła z pociągu i musiała ukrywać się do końca wojny. Babcia mi często powtarzała, że Panów na wojnie zabili komuniści i od tego czasu rządzi nami chamstwo. Pomimo tego, że Niemcy chcieli ją zabić (kilka razy) to mi zawsze powtarzała, abym po szkole wyjechał do Niemiec do pracy zarabiać lepsze pieniądze. Wtedy to Niemcy, a nie UK były popularne jeżeli chodzi o wyjazdy. Walczyć walczyła. Musiała. Gwarantuje wam, że jej byście nie przekonali, że walczyła za Państwo Polskie, któremu szacunek zawsze okazywała rzucając kurwami gdy w telewizji pojawiał się Kaczor czy inny Donald.

Wszystkie organizacje konkurują między sobą. Zwróćcie uwagę na to, jak organizacja zwana Solidarność pokonała organizację zwaną PRL. Ludzie czuli się tak prześladowani, że nawet pod groźbą śmierci przestali przestrzegać statutu PRL i zaczęli przestrzegać statu Solidarności. Tam było z tego co mi wiadomo ponad 10 milionów oficjalnych członków. Nie obyło się bez ofiar, ale jak widać to wystarczyło, aby wygrać potyczkę i zostać największą w okolicy organizacją, która stosuje przemoc i która ma największy wpływ na życie ludzi.

Nie wnikając, czy to byłą zaplanowana akcja bezpieki, która dalej rządzi czy też spontaniczny zryw ludzi i prawdziwa zmiana, oddać trzeba sprawiedliwość, że po 25 latach wewnętrzne przepisy i uchwały czyli statut dominującej organizacji siłowej spowodowały sporą poprawę ekonomiczną ludzi. Co prawda nadal wrzucają ludzi do klatki za wycięcie drzewa bez zezwolenia, ale już nie zabijają za handel mięsem.

Niestety historia się powtarza. Rządy po solidarnościowe stosują coraz więcej przemocy. Pamiętajcie, że ustawę Wilczka przepchnięto jeszcze w komunistycznym sejmie, potem już było tylko gorzej. Kiedyś zapytałem się na zajęciach w ASBIRO Roberta Gwiazdowskiego czy w 88 roku, niedługo przed zmianami, brał pod uwagę, że za rok może dojść do końca PRL? Odpowiedział, że taki scenariusz mu się nawet nie śnił. Zapytałem się więc czy w 2015 roku widzi nadzieję na zmianę? Powiedział, że nie widzi takiej szansy. Wtedy nie wierzyłem dzisiaj też nie wierzy, jest zatem nadzieja :).

Obawiam się jednak, że Robert ma rację. Chodzi o to, że trzeba być nieźle zdesperowanym, aby ryzykować życiem tylko po to, aby jakieś tam organizacje prowadziły między sobą wojnę. PRL popełniał jednak ten błąd, że nie pozwalał ludziom wyjeżdżać. Wszyscy ci wykluczeni ludzie walczyli z PRL z desperacji. Obecnie wszyscy zdesperowani ludzie się nie organizują, aby walczyć z rządem tylko wyjeżdżają. Wyjechało 3 miliony. Cóż  tego, że Korwin w Londynie zdobył powyżej 50% głosów, jak w kraju wygrywa nowa jakość w postaci PSL.

Jest grupa ludzi, którzy cieszą się jak gospodarka idzie w dół w imię zasady im gorzej tym lepiej, że jak np. ZUS zbankrutuje to wtedy ludzie zaczną myśleć. Obawiam się, że tak nie będzie. Desperaci na bieżąco wyjeżdżają. Nie ma komu walczyć. Robert Mugabe doprowadził do upadku gospodarczego Zimbabwe. Widziałem rachunki za internet u księży w Plumtree w wysokości 200 miliardów dolarów w jednym miesiącu i 40 kwadrylionów dolarów zaledwie miesiąc później. Mimo takiej nędzy Robert dalej rządzi. Tam też nie ma komu walczyć, bo ludzie wyjeżdżają i para idzie w gwizdek. Na razie takiej biedy jak w Zimbabawe nie mamy, ale za średnią pensję możemy teraz kupić jakieś 15% mniej rzeczy niż 10 lat temu. Jesteśmy więc na dobrej drodze. 

Trochę zboczyłem z tematu. Chciałem dzisiaj napisać o tym, żebyśmy nie czuli się częścią Państwa. Że jest to taka sama organizacja jak każda inna, która nie ma ani specjalnych przywilejów, ani też nie zasługuje na żaden specjalny szacunek. Bogowie giną, gdy umiera ich ostatni wyznawca. Państwa giną nie dlatego, że są złe czy niedobre, ani nawet nie dlatego, że bankrutują jak to się zwykło powszechnie sądzić. Giną wtedy, gdy ludzie przestają w nie wierzyć i w nim pokładać nadzieje. W sumie miałem tylko ostrzec przed ludźmi, którzy idą do polityki ratować Polskę, że Polska jest najważniejsza i takie tam, a wyszedł felieton bez tematu przewodniego. No ale cóż, pisałem co czułem.

To tyle na dzisiaj. Jak zwykle zapraszam na www.asbiro.pl, gdzie uruchomiliśmy rekrutację na Kurs Podstawowy, dwa nowe kierunki MBA i jeden staru, jeden nowy kierunek licencjatu i drugi stary, kolejny termin wyjazdów na szkolenia ze spółek do UK i 3 wyjazdy zagraniczne na szkolenie z prowadzenia biznesu w USA, Gwatemali i Niemczech. I to wszystko w miesiąc, a najciekawsze rzeczy dopiero będę ogłaszał.

Wszystkiego dobrego.

  • gru 2014
  • 19

Bezpieczeństwo elektroniczne każdego z nas

Słuchałem dzisiaj trochę na temat bezpieczeństwa firmy z punktu widzenia internetu/technologii. Podsłuchy, węszenie pakietów w sieciach wifi, obawa o to, że ABW słucha i nagrywa rozmowy. Tajemne backdoory dla CIA do komórek czy komputerów. Dużo się o tym mówi, tylko mam wrażenie, że to tylko takie mądrzenie się ekspertów nie znających prawdziwych zagrożeń. Powtarzają oni o konkurencji, […]
  • lis 2014
  • 7

Zagadka logiczno podatkowa

Nie ma obowiązku wrzucania wszystkich wydatków w koszty. Jeżeli zatankujecie firmowy samochód za firmowe pieniądze i wyrzucicie paragon czy fakturę to nie spotka was żadna kara. No oczywiście wasza firma wykaże większy dochód do opodatkowania, zapłacicie więcej podatku więc to nawet na rękę fiskusowi. Jeżeli tak to mam dla was zagadkę? Sytuacja jest taka, że […]
  • lis 2014
  • 6

Nie proszony nie pomagaj

„… jestem skromnym człowiekiem prowadzącym mały rodzinny biznes. Dziś zrozumiałem dlaczego w Polsce jest źle i będzie źle. Zabezpieczam pewną firmę, która produkuje kołdry i poduszki. Mogłem odkupić produkty drugiej  kategorii za bardzo niewielkie pieniądze. (ok 20 zł). Kupiłem z myślą, odsprzedania znajomym i rodzinie po 30 zł. W zasadzie zarobek nie wielki ale chciałem […]
  • paź 2014
  • 25

Przemówienie inaugurujące

Dzisiaj rozpoczęliśmy kolejny rok akademicki. Poniżej zamieszczam treść mojego przemówienia. Nie czytałem z kartki, więc na żywo nie wyszło co do słowa identycznie, ale sens logiczny został zachowany. Witajcie Dzisiaj czeka na mnie bardzo trudne zadanie. Jak zapewne wiecie, jestem programistą. Dorobiłem się programując strony internetowe. Jak wiemy programiści to zaginione ogniowo między neandertalczykiem, a […]
  • paź 2014
  • 21

Upadłość po rozkradzeniu dotacji

Kilka dni temu serwis Nam Zależy opublikował wywiad ze mną, nakręcony podczas MJM w Warszawie. Sądziłem, że serwis ten dociera do ludzi znających ASBIRO, że ich grupa odbiorców i moja jest podobna. Okazało się inaczej, lepiej. Po wywiadzie bardzo dużo osób napisało mi, że to dzięki niemu pierwszy raz usłyszało o mnie i ASBIRO. Poniżej […]
  • paź 2014
  • 15

Wywiad w NamZalezy.pl

Zapraszam do obejrzenia wywiadu ze mną nakręconego przez ekipę www.namzalezy.pl. Dobre słowo w komentarzach, lajknięcie  i udostępnienie go innym na FB zawsze mile widziane 
  • wrz 2014
  • 30

Łekonomiści

London School of Economics cieszy się niezasłużoną reputacją dobrej szkoły ekonomicznej. Można powiedzieć, że to taka akademicka wersja wyspy Utoja, gdzie norwescy socjaliści indoktrynowali młodzież. Wśród ludzi, którzy zakładali LSE był np. Bernard Shaw, który popierał Stalina i tłumaczył ludziom, że Gułag to rodzaj luksusowego spa czy Clement Richard Attlee, powojenny premier UK, taki dzisiejszy […]
  • wrz 2014
  • 2

Marketing guru

W sobotę imprezą w Hull otwieramy wielki ASBIRO National Tour (www.asbironationaltour.co.uk). Jest to taki odpowiednik polskiego cyklu konferencji Myśleć Jak Milionerzy, który też rozpoczyna się w tą sobotę w Krakowie i Poznaniu (www.myslecjakmilionerzy.pl).  Jednak to nie o Polskiej imprezie dzisiaj chciałem napisać, tylko o tej w UK, a wszystko to za sprawą Boba, szefa ASBIRO […]
  • sie 2014
  • 22

Odczucia po opublikowaniu Dziadów Cebulskiego

Jak wiecie miesiąc temu opublikowałem książkę/ebooka traktującego o naiwnym podejściu początkujących przedsiębiorców do swojej pracy. Starałem się przestraszyć młodszych doświadczeniem kolegów przed faktycznymi konsekwencjami, które zdarzają nie wcale nie tak rzadko. Wytłumaczyłem kilka rzeczy, podałem kilka rozwiązań czy możliwości. Moim celem było umieścić możliwie jak najwięcej odpowiedzi na pytania z maili jakie do mnie przychodzą, […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-









Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-