• Data: 22 maja 2015
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Emerytury od moralnej strony

Po ostatnim wywiadzie dla Sebastiana Kubickiego, kilka osób prosiło mnie, abym rozwinął temat emerytur. Wiemy, że system emerytalny to dziadostwo i trzeba to zamknąć. Dominująca linia wolnorynkowców mówi, aby młodzi nie byli już w systemie, ale aby płacili podatki celowe, aby spłacić emerytury obecnym emerytom. W praktyce zamiast płacić 1100 zł na ZUS, to będą płacić 500 zł i z każdym rokiem kilka złotych mniej bo ludzi z prawem do emerytury będzie również coraz mniej. Argumentem za tym ma być hasło, że umów należy dotrzymywać. Ja pozwalam się nie zgadzać z tym argumentem. Uważam, że nie wszystkich umów należy dotrzymywać. No ale o tym więcej właśnie w dzisiejszym poście.

Jak już wiemy to kapitalizm nie jest naturalnym ustrojem. Jest najbardziej gospodarczo wydajnym i sprawiedliwym ustrojem, ale nie jest człowiekowi naturalny. Gdyby ludzie kierowali się tylko rozumem to może by i tak było. Niestety emocje są bardzo silnym czynnikiem powodującym chaos. Mises mówił, że ludzie są niedoskonali, papież mówił, że ludzie są grzeszni. Ja mogę powiedzieć, że ludzie kierują się emocjami, co kolejny raz ładnie zaprezentowały wyniki wyborów. Kto nie był socjalistą przed trzydziestką nie ma serca. Kto został socjalistą po trzydziestce ten nie ma rozumu. Jeżeli to powiedzenie jest prawdziwe to gospodarki dawno, dawno temu za sprawą niskiej średniej długości życia były zdominowane przez ludzi socjalnych.

Mam tę możliwość to obserwować w Afryce, gdzie rytuały, tradycje czy też afrykański model rodziny przypomina coś na wzór komuny. Trudno to porównywać. Ale przykładowo w Polsce mamy obowiązki alimentacyjne. Zrobiłeś dziecko, rozwiodłeś się to płać na jego utrzymanie. Według mnie to całkiem dobre rozwiązanie. Ale co gdybym ja miał obowiązek alimentacyjny w stosunku do dzieci zrobionych przez mojego kuzyna, który mieszka 400 km dalej i 3 razy na oczy go widziałem i to tylko dlatego, że jestem np. lekarzem i zarabiam lepiej. Kuzyn fajtłapa robi dzieci na lewo i prawo, a ja jestem zobowiązany na te dzieci płacić. Czasami takie kwiatki znajdziecie w prawie, a czasami w tradycji, której niedopełnienie daje mojemu kuzynowi w jego tradycyjnym podejściu moralne prawo wsypania mi opiłków bambusa do wody, co powoduje setki mikrokrwawień w przewodzie pokarmowym i powolną śmierć. Afrykańskie wierzenia i przesądy to nie tylko to, że trzymanie aspiryny między kolanami podczas seksu z dziewicą leczy AIDS. No ale odbiegamy od tematu.

Różne cywilizacje powstawały i konkurowały ze sobą. W efekcie tej konkurencji doszliśmy do wniosku, że cywilizacje, które stosują pewne prawa stoją wyżej w rozwoju, a ich członkowie żyją wygodniej niż inni. Takimi prawami jest np. zakaz zabijania ludzi czy zakaz kradzieży. Cywilizacje, które wprowadzały takie prawa wygrywały.

Emerytury w teorii polegają na tym, że zabiera się młodym ludziom pieniądze, po to, aby dać starszym, ale tylko tym, którzy płacili składki przez ileś tam lat. Dużo ludzi się pyta, na co poszły pierwsze składki emerytalne w czasie kiedy ludzie płacili na emerytury, ale kiedy jeszcze nie było żadnego emeryta. Otóż odpowiedź jest prosta. Składki te w większości poszły na zbrojenia i posłużyły do sfinansowania pierwszej wojny światowej. Posłużono się prostą retoryką. Już nie musisz odkładać pieniędzy. Daj je do państwa. A na starość państwo obiecuje, że zabierze pieniądze innym i ci odda.

Jasno można stwierdzić, że ludzie Ci albo zostali okradzeni. Gdyż aby zabrać im te składki użyto w stosunku do nich siły. Gdyby siły nie zastosowano to dobrowolnie by tych pieniędzy nie oddali. A nawet gdyby oddali dobrowolnie i nawet gdyby podpisali z państwem umowę to zostali oszukani, gdyż z mocy prawa taki kontrakt nie może być respektowany. 

Umów oczywiście należy dotrzymywać, ale w procesie konkurencji różnych cywilizacji wykształciliśmy prawo, można powiedzieć, że takie prawo naturalne, które zakazuje popełniania pewnych czynów jak i zakazuje dotrzymywania pewnych umów. Jeżeli kogoś zamordujemy to sami zostaniemy w imię prawa zabici lub wsadzeni do więzienia. Jeżeli podpiszę z kimś umowę, aby ten ktoś zabił w moim imieniu to z mocy prawa taka umowa nie będzie ważna, a ludzi którzy się w taki sposób umawiają prawo surowo karze. Zlecenie zabójstwa jest zwykłą umową. Prawo mówi nam więc, że umów należy dotrzymywać, jeżeli umowy te nie łamią prawa. Z kradzieżą jest podobnie.

Jeżeli firma, która podpisała z inną firmą, nazwijmy ją dresiarską, umowę o tym, że co kilka dni jakiś dres rzuci kamieniem w okno konkurencji to taka umowa nie ma mocy prawnej, gdyż występuje przeciwko prawu własności. Jeżeli kupimy tę firmę i zajrzymy w papiery i dowiemy się o istnieniu takiej umowy to nie tylko, nie mamy obowiązku wywiązywania się z płatności dla dresów to jeszcze mamy obowiązek zgłoszenia tej umowy do prokuratury.

Wracając do emerytów. Jedni zostali okradzeni z pieniędzy mimo ich woli, inni naiwnie uwierzyli oszustom, którzy wmówili im, że to nie kradzież tylko umowa między nimi, a państwem.  Gdyby wszyscy dobrowolnie ją podpisali to nie mówilibyśmy o państwie tylko firmie ubezpieczeniowej. Niestety nie wszyscy płacą dobrowolnie. Ja np. nigdy nie zapłaciłem dobrowolnie. Egzekucja tej jak to socjaliści nazywają umowy polega na kradzieży, pod groźbą śmierci, pieniędzy młodym ludziom i z racji tego nie może być ważna w żadnym szanującym się cywilizowanym systemie prawnym, ani też w jakimkolwiek systemie moralnym uwzględniającym poszanowanie prawa własności.

Jeżeli kupimy samochód, który okaże się kradziony, o czym nie wiedzieliśmy to nie dzieje się z nami nic złego. Oczywiście samochód wraca do prawowitego właściciela, gdyż umowa między nami a złodziejem z mocy prawa jest nieważna. Możemy potem dochodzić swoich pieniędzy od złodzieja o ile uda nam się go znaleźć. I takie załatwienie sprawy uznajemy za właściwe. Nie powołujemy urzędu, który by pobierał składki od wszystkich kierowców po to, aby kupować nowe samochody ludziom, którzy zostali w ten sposób naciągnięci przez złodziei. Oczywiście są firmy ubezpieczeniowe gdzie dobrowolnie możemy się ubezpieczyć, ale urzędu zmuszającego do ubezpieczenia od kradzieży wszystkich aut nie ma. Skoro tutaj obowiązuje taka moralność to dlaczego w składkach emerytalnych miałoby być inaczej.

Emeryci to ofiary. Współczuje im, że musieli żyć w komunistycznych czasach i dziękuję, że pogonili komuchów z powrotem do Rosji. Nie do końca to się udało jakbyśmy sobie tego wymarzyli, ale bez przesady, kawał dobrej roboty. Nie zmienia to faktu, że to oni są ofiarami złodzieja zwanego komuchami/socjalistami/panstwem. To, że oni zostali oszukani przez takiego złodzieja nie daje im moralnej racji do zabierania mi moich pieniędzy. Tak samo jak nie mają moralnego prawa zabierać mi pieniędzy, aby kupić auto ofierze złodzieja. Auto czy emerytura bez różnicy. Krzywda już się stała ładnych kilkadziesiąt lat temu.

ZUS i cały system emerytalny powinien zostać najzwyczajniej na świecie zamknięty. Tak po prostu z dnia na dzień. Sorry. Ja nie dam się okradać tylko dlatego, że kogoś okradli 30 lat temu i nie kupuję tego, że młodzi powinni być okradani po kilkaset złotych miesięcznie tylko dlatego, aby dotrzymać jakiejś wirtualnej umowy, która jeżeli nawet by istniała to z mocy samego prawa, również moralnego, powinna zostać uznana za nieważną.

Ja z rodzeństwem i szwagrem swoich rodziców i teściów utrzymamy bez najmniejszego problemu. Swoją drogą dowiem się ile oni tych rent i emerytur pobierają i oblicze ile by taka emerytura kosztowała nas na łeb. Nawet sąsiada utrzymam z żoną, bo to bardzo przyzwoity człowiek i wielokrotnie nam pomógł bezinteresownie. A i dobrowolnie wesprę fundację, która będzie zbierała pieniądze na rzecz oszukanych przez emerytury starszych ludzi, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Nie wszyscy mają dzieci, nie wszyscy  byli wolni od poważnych zdarzeń losowych itp. Ale 37 letnich emerytów policjantów czy strażaków, a nawet zwykłych emerytów, którzy nawet i bez emerytury sobie dadzą świetnie radę to z jakiej racji?

Jeżeli rozważamy tutaj postawy moralne to z chrześcijańskiego punktu widzenia kradzież nie zawsze jest potępiana. Jeżeli umieram z głodu i jedynymi moimi opcjami jest śmierć głodowa lub kradzież komuś kto ma bardzo dużo jedzenia to jest to kradzież, nie chcę powiedzieć usprawiedliwiona bo teolog ze mnie marny, ale przynajmniej zrozumiała i nie można za to kogoś potępiać. I nie piszcie, że zawsze jest trzecie wyjście. Nie ma, bo takie właśnie przyjąłem założenie, że są tylko te dwa wyjścia. Życie ludzkie nie jest najwyższą wartością, ale z pewnością jest wyższą wartością niż jeden chleb dla osoby, która je szynkę, kawior i popija szampanem.

Uwzględniając powyższą argumentacje, drogą kompromisu choć niechętnie, byłbym nawet skłonny uznać za moralną jakąś wersję zasiłku chlebowego dla osób, których na chleb nie stać lub nie mają rodzeństwa ani dzieci, które w ramach obowiązku alimentacyjnego ten chleb dla nich mogłyby kupować. No ale chleb i coś do picia to 10 zł dziennie, a więc 300 zł miesięcznie, a nie 4,5 tys. jak dostaje górnik czy 2 tys. a więc tyle co wynosi średnia emerytura. A i jeszcze musicie pamiętać, że emeryci to najbogatsza grupa ludzi w kraju. Posiadają oni majątek akumulowany przez kilkadziesiąt lat, co przejawia się głównie najwyższym odsetkiem posiadania nieruchomości bez hipotek.. Tak to już jest skonstruowane. Młodym z hipoteką, zabiera się pieniądze i daje starszym bez hipoteki, którzy to z kolei pomagają młodym spłacać raty, dokładają się do auta czy też urządzać pokój dziecięcy w nowym domu czy mieszkaniu. Logiki w tym nie zaświadczysz.  Posiadanie majątku by wykluczało z zasiłku, gdyż w sytuacji takiego potrójnego wyboru  –  sprzedaż domu z prawem dożywotki, śmierć głodowa lub kradzież to stosowanie opcji kradzieży nie jest moralne.

To tyle w temacie. Liczę na rzeczową dyskusję i zapraszam do obejrzenia wywiadu, którym cały ten artykuł został zainspirowany:

  • maj 2015
  • 11

Parapetówka w nowej siedzibie

Na Polskich uczelniach marksizm i profesorkowie z SLD to norma. We Wrocławiu na kampusie mają nadal posąg Oskara Langego. Nie przeszkadza nim to jednak mówić, że uczą ekonomii, a nie marksizmu. W zasadzie nie wierzyłem nigdy, że można stworzyć w Polsce elitarną Uczelnię, wolną od rządowej propagandy. Jednak gdy zobaczyłem kilka tygodni temu Uniwersytet Francisco […]
  • maj 2015
  • 5

NIE! Nie zostanę ministrem finansów

Stefan i kilka innych osób na FB próbowało ze mnie zrobić ministra finansów, bo „ty wiesz co zrobić żeby było normalnie”. I pomyśleć, że przychylni mi ludzie widzą mnie w roli zarządcy imperium zła jakim jest państwo. Chociaż po analizie zrobionej przez Grzegorza Brauna, który całkiem sensownie argumentuje, że jasna strona mocy jest w rzeczywistości […]
  • kwi 2015
  • 23

Polityczny fetysz upierdalania małych ludzi

Żyjący w marksizmie radny Lublina zapytany o to jak państwo/miasto pomaga początkującym przedsiębiorcom skupił się na trzech rzeczach. Inkubatory, staże i dotacje. Wszystkie te rozwiązania w jakiś sposób omijają istniejące prawo dzieląc ludzi na lepszych i gorszych. Wtóruje temu shogun prezentując w projekcie ustawy o innowacjach kolejne granice podziału na lepszych i gorszych. Dzisiaj chciałbym […]
  • kwi 2015
  • 9

Księgowanie w UK i Polsce

No i stało się. Rozliczyłem ASBIROWY drugi rok podatkowy (połowa 2013 i połowa 2014) w UK. Mimo wszelkich starań Emotikon smile mogę śmiało oświadczyć, że ASBIRO po nieco ponad 5 latach działania osiągnęło break even point. Nie tylko nie musimy z innymi udziałowcami dokładać do interesu to jeszcze została górka. Wydamy ją i tak w […]
  • mar 2015
  • 30

Taka trochę duma, ale z pokorą.

Siedzę w knajpie na czarnej plaży w Gwatemali. Wieje strasznie i tak sobie myślę podsumowując wyjazd, że ASBIRO to kawał dobrej roboty. Może ustępujemy pod względem organizacyjnym od MIT jak i UFM. Oni swoje procedury ćwiczyli kilkadziesiąt lat, my zaledwie kilka. Jednak pod względem merytorycznym nie tylko nie mamy się czego wstydzić, ale bijemy ich […]
  • mar 2015
  • 19

O ukrywaniu narkotyków przed złodziejami

Siedzę sobie w autobusie na granicy z Ukrainą. Piesek znalazł w schowku u kierowcy kilkanaście kartonów papierosów. Czekamy na przewąchanie całego autobusu i załatwienie przez kierowcę biurwokracji ze złodziejami. Inni, a tylko ja chyba nic nie przemycam, przeszli obok pieska bez problemu. Na oknie stróżówki złodziei jest napis “Czy Twoje dzieci są dla Ciebie ważne? […]
  • mar 2015
  • 7

Kto bardziej odpowiada

Urzędnicy gdy niszczą komuś życie lubią mówić, że oni tylko wykonują swoją pracę. Hitlerowcy mówili, że tylko wykonywali rozkazy. Wtóruje temu często środowisko wolnościowe i mówi np. że nie zabija się posłańca. Ja mam na to odmienne zdanie. Bez problemu mogę zwołać 460 ludzi. Nazwiemy naszą organizację sejm. Zbiorę 100 osób i stworzę senat itd. […]
  • lut 2015
  • 24

63 listy polecone i ponad 20 posiedzeń sądu w sprawie o 100 zł mandatu

W 2011 roku zostałem zatrzymany przez policję, która usiłowała naciągnąć mnie na mandat. Taki zwykły, drogowy. Nieważne czy okrada Cię policja czy złodziej to nie przystoi mężczyźnie oddawać pieniędzy bez chociażby podjęcia najmniejszej próby obrony. Tak też jak zwykłem to czynić, mandatu nie przyjąłem. Sprawa trafiła do sądu, a ja obrałem tumiwisizm jako taktykę obronną. […]
  • lut 2015
  • 22

Gorsze niż kobieca logika

A w UK zajęcia na bogato. Na zdjęciu macie Iana Davidsona, który w swojej karierze kilkanaście firm technologicznych. Cztery z nich sprzedał do korporacji za grube setki milionów dolarów. Jedną do Cisco, drugą do Lucent, a pozostałe dwie do wielkich firm światowych o istnieniu których nie miałem pojęcia. Ich nazwa niewiele mi mówi to też […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-









Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-