• Data: 25 października 2014
  • |
  • Autor: Kamil Cebulski
  • |
  • Kategoria: Artykuły

Przemówienie inaugurujące

Dzisiaj rozpoczęliśmy kolejny rok akademicki. Poniżej zamieszczam treść mojego przemówienia. Nie czytałem z kartki, więc na żywo nie wyszło co do słowa identycznie, ale sens logiczny został zachowany.

Witajcie

Dzisiaj czeka na mnie bardzo trudne zadanie. Jak zapewne wiecie, jestem programistą. Dorobiłem się programując strony internetowe. Jak wiemy programiści to zaginione ogniowo między neandertalczykiem, a homo sapiens. Jesteśmy dobrzy w myśleniu abstrakcyjnym, matematyce, analizie, myślimy logicznie. Jednak za diabła nie mamy zdolności socjalnych. Publicznie zawsze potrafiłem mówić tylko o twardych dyskach, a gdy spojrzała na mnie dziewczyna to się czerwieniłem, zaczynałem się jąkać i ktoś musiał mnie zrestartować jak windowsa. Wiecie teraz co czuję stojąc tu przed wami.

Głęboko wierzę, że Bóg wymyślił konkurencję po to, abyśmy mogli podpatrywać i uczyć się od konkurencji. Aby przygotować się do dzisiejszego wystąpienia wrzuciłem do Youtuba hasła Rektor, Przemówienia, Inauguracja roku akademickiego.Wyskoczyło wiele nagrań. Zacząłem słuchać. Po 3 minutach uświadomiłem sobie sprawę, że błądzę. Nie dało się tego słuchać. Chociaż Panowie mieli super ubranka, to nudzili jak potłuczeni.

Po skończeniu szkoły średniej poszedłem na studia. Studiowałem pięć lat, jednak wyniosłem z tego okresu zupełni inne doświadczenie niż większość moich kolegów studentów. Pięć razy byłem na pierwszym roku, na pięciu kierunkach w 4 różnych szkołach wyższych. Potem sobie darowałem. Do dzisiaj żałuję, że uświadomienie sobie tego, że błądzę zajęło mi 5 lat.

Jedną z moich największych cech jest pewność siebie. Ta cecha jest u mnie tak silna, że w zasadzie graniczy, a według wielu już przekracza granicę arogancji. W wieku 17 lat, gdy poznałem moją przyszłą żonę to na drugi dzień zwierzyła się ona swojej przyjaciółce o tym co o mnie myśli. Powiedziała jej, że wyżej sram niż dupe mam. Na szczęście potem zmieniła zdanie. Cóz powiedzieć. Wiek buntu, częste pojawiania się w gazetach i pieniądze niekiedy 3, niekiedy 5 razy większe niż pieniądze dyrektora mojej szkoły.

Byłem strasznym dzieckiem pod względem wychowywania. W szkole nie dawałem sobie w kaszę dmuchać i jak któryś z nauczycieli pieprzył jak potłuczony to byłem pierwszy, który go strofował. Dzięki tej pewności siebie, miałem przeciwko sobie prawie wszystkich nauczycieli w szkole i wykładowców na uczelni, ale ważniejsze było to, że nie dałem tym komuchom ukształtować swojego umysłu.

Prowadziłem biznes i studiowałem jednocześnie. Chodząc od uczelni do uczelni, od kierunku do kierunku próbowałem znaleźć miejsce, gdzie dobrze bym się czuł. Gdzie panowałaby przyjazna atmosfera, gdzie wykładowcy nie mieliby kija w tyłku oraz poczucia niższości karzącego im na każdym kroku udowadniać, że są lepsi od studentów. Im dłużej to trwało tym szybciej traciłem nadzieję, że się uda.

Doświadczenia moich kolegów były podobne. Choć nie cechowali się oni tak niską tolerancją na dziadostwo jak ja i nie mówili swoim wykładowcom prosto w twarz, że są komuchami. Nikt kto prowadził biznes na studiach nie był z nich zadowolony, a chodzili tam, aby skończyć to co zaczęli.

Setki razy słyszałem opinię, że biznesu mogą nauczyć tylko i wyłącznie przedsiębiorcy. Przez pięć lat starałem się znaleźć Uczelnię, która by mniej więcej spełniała ten warunek. Nie znalazłem. Poddałem się. Poddałem się, ale nie do końca. W wieku 24 lat wycofałem się z biznesu oddając lub sprzedając posiadane przeze mnie firmę dropshippingową i po kilku miesiącach postanowiłem właśnie taką Uczelnię stworzyć.

Początki nie były proste. W pierwszej grupie Kursu Podstawowego udział wzięło 12 osób. Po kilku latach od startu dzięki współpracy z Wyższą Szkołą Turystyki I Ekologii rozpoczęliśmy realizację studiów licencjackich, a dzięki Uczelni Łazarskiego realizujemy cieszące się ogromnym zainteresowaniem studia podyplomowe w formule MBA. Chciałbym wam Panowie (to do przedstawicieli tych szkół na sali) serdecznie podziękować za wspaniałą współpracę, a przede wszystkim za zaufanie jakim nas obdarzyliście. Doskonale zdaje sobie sprawę, że współpraca z nami nie była i nie jest łatwa. Jako ASBIRO staramy się łączyć dwa zwaśnione światy. Młodych przedsiębiorców i świat naukowy. Za to zaufanie serdecznie dziękuję i jak widzę po frekwencji nie sądzę, abyście byli zawiedzeni.

A czym jest ASBIRO dzisiaj? Sami przecież widzicie. Ponad tysiąc studentów i 500 wykładowców z czego 96% to przedsiębiorcy, którzy za darmo, często odmawiając nawet zwrotu pieniędzy za dojazd spotykają się z naszymi studentami i z własnego doświadczenia opowiadają o tym, jak założyć, a przede wszystkim jak utrzymać na rynku własne przedsiębiorstwo. Za tą pozytywną pracę moi drodzy przyjaciele wielki szacunek. Bez was ASBIRO by nie istniało!

ASBIRO nie istniałoby również bez studentów. :) Ktoś w końcu musi za to wszystko płacić :). Ale mówiąc zupełnie poważnie to jak wiecie tworzyłem ASBIRO jako wymarzoną szkołę dla siebie mając nadzieję, że w sten sposób uda mi się przyciągnąć młodych, przedsiębiorczych, w zasadzie bardzo podobnych do mnie ludzi.

Wszystkich nas łączą wspólne marzenia o stworzeniu firmy i odniesieniu sukcesu na rynku. Wszystkich nas łączy wspólne hobby. Jak to ujął jeden z naszych studentów 6 lat temu – czochranie komuchów. Wszystkich nas łączą również przekonania, na których oparta jest idea ASBIRO jak i cała nasza cywilizacja.

Po pierwsze – zamiłowanie do zasad prawa rzymskiego, tak często gwałconego przez dziadów z wiejskiej. ZUS na umowy zlecenia i abonament radiowo-telewizyjny w ZUSie dla przedsiębiorców.

Po drugie – grecki stosunek do prawdy, a więc przeświadczenie, że prawda leży tam gdzie leży, a nie tam gdzie większość uważa. Prawda w Polsce jest często gwałcona przez otaczające nas społeczeństwo, naszych rodaków, sąsiadów, współobywateli głosujących rok w rok na coraz większych socjalistów.

Po trzecie – wartości chrześcijańskie, a więc szacunek do ludzi i poszanowanie ich własności prywatnej jako przedłużenie ich prawa do pracy. Wartości te są dzisiaj często gwałcone przez tych samych socjalistów, którymi bardzo często okazują się wysoko postawione osoby duchowne.

I w końcu po czwarte – austriacka szkoła ekonomii, gwałcona przez mainstreemowe media popularyzujące socjalistyczne założenia Keynesa i Marksa. Dla tych mediów mam tylko jedno przesłanie. Marks umarł w 1883 roku i nie zapominajcie o tym!

To tyle ode mnie. Wszystkim jeszcze raz dziękuję za zaufanie jakim mnie oraz prowadzoną przeze mnie Uczelnię obdarzyliście i obiecuję, że zrobimy wszystko, aby was nie zawieść. Jeżeli tego zaufanie nie nadszarpniemy to liczę od was na dobre świadectwo w świecie, na dobrą opinię, na polecanie ASBIRO czy nawet za „lajki” na facebooku. 

Jeżeli jednak kiedykolwiek się zdarzy, że nadszarpniemy waszego zaufania i będziecie z nas niezadowoleni to liczę na maila od was z opisem problemu, abyśmy mogli po pierwsze naprawić nasze błędy, a po drugie, abyśmy mogli Wasze zaufanie odzyskać.

Nie nudzę już. Niniejszym ogłaszam nowy rok akademicki za otwarty. Dziękuję.

  • paź 2014
  • 21

Upadłość po rozkradzeniu dotacji

Kilka dni temu serwis Nam Zależy opublikował wywiad ze mną, nakręcony podczas MJM w Warszawie. Sądziłem, że serwis ten dociera do ludzi znających ASBIRO, że ich grupa odbiorców i moja jest podobna. Okazało się inaczej, lepiej. Po wywiadzie bardzo dużo osób napisało mi, że to dzięki niemu pierwszy raz usłyszało o mnie i ASBIRO. Poniżej […]
  • paź 2014
  • 15

Wywiad w NamZalezy.pl

Zapraszam do obejrzenia wywiadu ze mną nakręconego przez ekipę www.namzalezy.pl. Dobre słowo w komentarzach, lajknięcie  i udostępnienie go innym na FB zawsze mile widziane 
  • wrz 2014
  • 30

Łekonomiści

London School of Economics cieszy się niezasłużoną reputacją dobrej szkoły ekonomicznej. Można powiedzieć, że to taka akademicka wersja wyspy Utoja, gdzie norwescy socjaliści indoktrynowali młodzież. Wśród ludzi, którzy zakładali LSE był np. Bernard Shaw, który popierał Stalina i tłumaczył ludziom, że Gułag to rodzaj luksusowego spa czy Clement Richard Attlee, powojenny premier UK, taki dzisiejszy […]
  • wrz 2014
  • 2

Marketing guru

W sobotę imprezą w Hull otwieramy wielki ASBIRO National Tour (www.asbironationaltour.co.uk). Jest to taki odpowiednik polskiego cyklu konferencji Myśleć Jak Milionerzy, który też rozpoczyna się w tą sobotę w Krakowie i Poznaniu (www.myslecjakmilionerzy.pl).  Jednak to nie o Polskiej imprezie dzisiaj chciałem napisać, tylko o tej w UK, a wszystko to za sprawą Boba, szefa ASBIRO […]
  • sie 2014
  • 22

Odczucia po opublikowaniu Dziadów Cebulskiego

Jak wiecie miesiąc temu opublikowałem książkę/ebooka traktującego o naiwnym podejściu początkujących przedsiębiorców do swojej pracy. Starałem się przestraszyć młodszych doświadczeniem kolegów przed faktycznymi konsekwencjami, które zdarzają nie wcale nie tak rzadko. Wytłumaczyłem kilka rzeczy, podałem kilka rozwiązań czy możliwości. Moim celem było umieścić możliwie jak najwięcej odpowiedzi na pytania z maili jakie do mnie przychodzą, […]
  • sie 2014
  • 18

Z wizytą u Hansa Adama II Liechtenstaina

W Liechtensteinie, gdzie obecnie przebywam, do lat 20-tych XX wieku istniała możliwość założenia pewnego rodzaju Trustu. Coś ala polskiej spółdzielni z ciekawymi rozwiązaniami prawno/księgowo/podatkowymi. Od blisko 100 lat nie da się zarejestrować już takiej formy działalności, ale te które były zarejestrowane nadal mogą istnieć i działać według obowiązującego 100 lat temu kodeksu handlowego. Nazywa się […]
  • lip 2014
  • 30

Ja to mam wspólników

Jak pewnie już zauważyliście. Opublikowałem nową książkę, a raczej ebook, przynajmniej na razie. Aby wyklepać te 400 tys. znaków potrzebował wyizolować się od świata na trochę, a teraz nadrabiam korespondencję. W sobotę dostałem propozycje współtworzenia gry planszowej bazującej na CashFlow. W niedzielę człowiek pisze, że chce ze mną tworzyć portal oceniający innych ludzi, jest przekonany, że […]
  • lip 2014
  • 7

Market In

Po ostatnim wpisie na temat młodego komuszka było sporo komentarzy. Chyba lubicie takie tematy :). Dzisiaj trochę do tego nawiążę, a to za sprawą naszego studenta Michała, który spojrzał na sprawę z zupełnie innej perspektywy. Z perspektywy podejścia do promocji ASBIRO. W mojej opinii jest to podejście błędne. No ale po kolei. Michał napisał: „Rozumiem […]
  • cze 2014
  • 16

Co o tym myślicie?

Podsyłam wam moją korespondencję z Karolem. Nie chcę za dużo wnosić swojego komentarza, gdyż jestem ciekaw waszego zdania. Zdumiewa mnie tylko z jaką łatwością ludziom przychodzą takie propozycje. Aby zrozumieć fabułę, należy czytać od końca A tutaj zrobiłem podobny wpis dawno dawno temu: www.kamilcebulski.pl/lunia-mnie-chce/   moj blad, ze w takim temacie jak dotacje , pisze […]
Check out my English blog!

KATEGORIE-









Newsletter-



Imię:


Nazwisko:


E-mail:







Afryka

FUNDACJA - www.kcbe.pl-